wiki224 29.06.06, 22:02 to dziwne bo mi obniżyła się z 3/o/o na 2/0/0 i tak utrzymywała się przez 2 miesiące a wczoraj okazała się że jest 2,5/0/0 i niby od czego to się zmieniło nie brałam żadnych tabletek Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jojosto Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 02:21 jestem w 26 tyg wlasnie dowiedzialam sie wczoraj, ze mam o 50% skrocona szyjke macicy dostalam leki, zalecenie by lezec... w moim przypadku to malo wykonalne bym lezala nonstopem (nie potrafie), zaproponowano mi zalozenie krazka zamierzam go zamowic, czy ktos z Was go stosowal? Odpowiedz Link Zgłoś
ineska2 Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 11:41 znajoma stosowala i byla zadowolona, bo nie musiala lezec plackiem. ja leze i jakos daje rade, choc z kazdym tygodniem trudniej, tym bardziej, ze doszedl tzw "syndrom wicia gniazda" i chetnie bym wszsytko ukladala i szykowala dla malenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
paczuszek7 Re: Problemy z szyjką 04.10.06, 16:33 ja krążek mialam od 22 t.c, bo szyjka z 40 mm skrocila sie do 30mm, a pozniej jeszcze do 21 mm,mialam kontrole co 2 tyg,i lekarz mogla poprawic krązek tzn docisnąc mocniej jak troszke sie zsunął i szyjka bardziej byla krotsza, teraz jestem w 36 tc i lekarz juz mi zdjął krązek i odstawiłam globulki przeciw infekcji- bralam Natamecyne i leki zmniejszające skurcze- Fenoterol,isoptin,magne b6,no-spa forte i szczerze --lepiej sie czulam z myślą ze jest coś co mi "trzyma"szyjkę i dzięki temu moge donosic dzidzie.Krązka sie nie czuje o ile lekarz dobrze założy,wydaje sie duzy ale nic nie czuc,i drugi raz tez wolałabym założyć i wydać 150 zlotych niz bez przerwy leżec i kwilić ze nic nie moge zrobic, Odpowiedz Link Zgłoś
mm0nika2 Re: Problemy z szyjką 01.05.07, 21:32 ja tez nie wyobrazalam sobie lezenia.ale pamietaj ze do siebie bedziesz miala zal.krazek tak jak szew jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
ania999975 Re: Problemy z szyjką 08.08.07, 13:02 jestem juz w 27 tyg.ciąży i od ponad miesiąca mam złożony krążek, oprócz tego biorę tabletki.Po złożeniu krązka moja Pani doktor powiedziała, żebym nie prowadziła aktywnego trybu życia, czyli raczej się oszczędzała,a leżeć mam w momencie kiedy poczuje napięcia brzucha, to niby są tzw wcześniejsze skurcze. Do wyboru miałam dwie opcje krążek lub szew. Za krążek trzeba zapłacić, mnie to kosztowało 250zł, natomiast sam szew zakładany jest w szpitalu przy czym leży się tydzień i to ponoć refunduje NFZ. Szczerze to bym Ci poleciła krążek jestem zadowolona i bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka15 Re: Problemy z szyjką 09.08.07, 08:09 ja mam krążek założony od początku maja. teraz jestem w 36 tygodniu i za tydzień będę mieć go ściągany.krążek to super sprawa nie musisz non stop leżeć, owszem latać non stop tez nie możesz ale na zakupy wyjść z domu już bez problemu, daje to taki komfort psychiczny.A propos infekcji to ja narazie twu twu ani jednej nie miałam i nie muszę brać żadnych globulek. Odpowiedz Link Zgłoś
sioneczek1 Re: Problemy z szyjką 16.08.07, 13:07 Mam założony pessar od 17 tc i jestem baaardzo z niego zadowolona bo spełnia swoją powinność w 100%, infekcji na razie chyba nie mam ale to i tak mniejsze zło od przedwczesnego porodu, natomiast założenie szwu to strasznie drastyczne posunięcie w porównaniu ponieważ załozenie pessara trwa średnio 5 minut i jest bezbolesne a szef zakłada się juz bardzo inwazyjnie bo to dosłownie zaszycie szyjki i musi być ze znieczuleniem i potem leżenie w szpitalu kilka dni a skutecznosć obu metod jest porównywalna wiec należy to przemyslec.Teraz jestem w 35 tc i sporo poleguje ale pessar mi dale mozliwość wyjścia z domu wiec ja polecam pessar!! Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ineska2 Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 11:43 troche dziwne, bo szyjka nie moze sie wydluzyc, jak sie juz skrocila, moze pierwszy pomiar byl niezbyt dokladny? w ktorym tygodniu jestes? ja mam szyjke skrocona do 2cm od konca 5 miesiaca, ostatnio skrocila sie do niecalych 15mm, bo zaczelam sie bardziej krecic po domu. jestem juz w 32 tygodniu, wiec sie pocieszam, ze juz niedlugo pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
maja78r Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 14:39 ja też mam skróconą, miękką szyjke i od miesiąca "poleguję". Do końca ciąży ostały mi jeszcze ponad 3 miesiące. Lekarz zaproponował mi krążek położniczy (pessar). Nie wiem, czy się zdecydować, trochę się boję (krążek ma 6.5 cm średnicy w najszerszym miejscu, poza tym zwiększa ryzyko infekcji). Ale leżenie też nie jest przyjemne i to ryzyko porodu przedwczesnego... Czy Wam też lekarz proponował krażek lub szew? Leżeć, czy zakładać krążek i zwiększyć aktywność? Miałyście taką alternatywę? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ineska2 Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 16:38 mi akurat nie proponowal krazka, ale mialam na poczatku ciazy jakies zakazenie, a tez slyszalam, ze krazek zwieksza ryzyko zakazen, wiec wole lezec. ale sa osoby zadowolone z krazka. a, dodam, ze mam wizyty u gina co 2 tyg. wiec na biezaco obserujemy ta szyjke, zeby w razie czego zareagowac. lezenie przez miesiac jest fajne, jest czas na czytanie i odpoczynek, teraz juz ciezej, ale da sie to jakos zniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
mm0nika2 Re: Problemy z szyjką 01.05.07, 21:38 podobno lepszy szew bo nie lapie sie infekcji ale musisz poprosic lekarza o pomoc on wszystko wytlumaczy a przynajmniej nalegaj o tlumaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
mirekewka Re: Problemy z szyjką 21.05.07, 16:41 bylam ostatnio u mojego lekarza i powiedzial ze moja szyjka zrobila sie miekka powiedzial mi ze to normalne u wielorudek czy to prawda?dodam ze jestem w 31tyg.ciozy Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: Problemy z szyjką 21.09.06, 15:15 Krótki, ale treściwy artykuł. Może przekona wreszcie niektóre panie do zmiany przekonania,że szyjka jednak NIE MOŻE się wydłużyć z powrotem. Te, które tak twierdzą, powinny wziąć pod uwagę błąd pomiaru, który jest dość częsty. Nawet pare mm to już bardzo dużo w przypadku skracającej się szyjki. Co do pessara, to wygląda on na olbrzymi, ale nie czuję się go w środku a jest bardzo skuteczny. Ja bez niego dawno bym urodziła a dzięki niemu donosiłam ciążę do 38 tc. A przeciw infekcjom zazywa się dowcipnie globulki, np clotrimazol ja brałam. Odpowiedz Link Zgłoś
maja78r Re: do ariana1 i innych dziewczyn 21.09.06, 15:33 Czy znane Wam są jakieś uboczne skutki stosowania krążka, np. (wymyślam!) osłabienie mięśni podtrzymujących macicę i w konsekwencji tendencja do jej obniżania się w podeszłym wieku, nietrzymanie moczu, jakieś ogólne rozluźnienie w pochwie. Słyszałam też o możliwości powstania odleżyn na szyjce, ale dzieje się to dośc rzadko. Przed decyzją chciałam przeanalizować wszystkie możliwe "powikłania". Na stronie producenta sa przedtawione same zalety. Wiem też, ze po zdjęciu krążka, jeśli był założony bardziej profilaktycznie, "na wyrost" może byc problem z porodem. Szyjka w wyniku długotrwałego ucisku krążka wydłuża się troche i puchnie, są problemy z jej rozwieraniem. Wiem, że zalety przewyzszają wady w tym przypadku. Nikt nie chce urodzić wcześniaka. Ale alternatywą w przypadku, gdy szyjka się nie otwiera jest tez leżenie i oszczędzanie się. Co Wy sądzicie? Niektóre z Was leżą, inne zakładają krążek. Czy znacie kogoś, kto maiła jakieś problemy zwiazanie z założeniem pessara? Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 maju78! 21.09.06, 17:09 Jestem po dwóch ciążach i mam dwie córeczki. Mam niewydolną szyjkę macicy. W I ciąży musiałam leżeć plackiem od 27 tc do końca i nie miałam nic, ani pessara ani szwu. O pessarze wtedy nie wiedziałam,że cos takiego istnieje (a juz istniało!) a szwu nie chcieli mi założyć przez skurcze. Dzis wiem,że szew można i przy skurczach. Urodziłam szczęśliwie w 39 tc, ale leżenie to był najstraszniejszy horror w moim zyciu. Ciągłe zastanawianie się czy szyjka dalej się skróci czy nie urodzę przedwcześnie. Koszmar! W II ciąży jak sie tylko okazało,że szyjka zaczyna się skracać, ginka położyła mnie do szpitala i chcieli mi zakładać szew. Ale naczytałam się o tragicznych możliwych konsekwencjach szwu, do pęknięcia pęcherza płodowego włącznie,że podziękowałam i wyszłam ze szpitala. Zdecydowałam się na pessar i to była lepsza decyzja, choć kosztowniejsza. Nie musiałam już leżec plackiem (a do momentu założenia go leżałam ponad 2 m-ce)i prowadziłam normalny tryb zycia. A powiem ci,że mimo leżenia, szyjka i tak mi się dalej skracała. Po założeniu pessara ten proces został zatrzymany. Zdjęto mi go w 38 tc, miałam juz wtedy 4 cm rozwarcia, 3 dni później urodziłam. Poród trwał 3 godziny. Parcie 10 minut. Czyli założenie pessara w moim przypadku okazało się zasadne. O wadach które wymieniasz, przyznam się,że nie słyszałam ani nie czytałam. Ale nawet gdybym wiedziała, to i tak bym sie zdecydowała na pessar. pozdrawiam ) -- A to moje dzieci Ania Magda Odpowiedz Link Zgłoś
misiek25 Re: maju78! 21.09.06, 18:10 Mam pessar od dwóch dni i wkońcu mogę chodzić bez strachu w oczach.. Ja profilaktycznie zakładam clotromazol. Moja szyja w 24 t.c ma 3,3 ale jestem w drugiej ciąży i gin, założył mi ją profilaktycznie z czego BARDZO się cieszę. Moja przeyjaciółka przechodziła z pessarem dwie ciąże i wszystko było ok. Krążeka, o ile jest dobrze dobrany i założony, wogóle nie czuć. jedyny dyskonfort to większe upławy no i clotro. Ja nie rozmumie jak można się wogóle nad tym zastanawiać. Infekcje można, nawet jakby się zdarzyła wyleczyć, a szyja jak się rozejdzie to po sprawie... M. Odpowiedz Link Zgłoś
irka15 Re: maju78! 21.09.06, 19:31 moja szyjka miala poczatkowo 37mm. od 16tc mam skurcze i szyjka ok 18tc zaczela sie skracac. Moze nie jakos dramatycznie, ale w 21tc miala juz 25mm. Od tego 18tc mam zalozony pessar i naprawde ciesze sie z tego. Poczatkowo myslalam, ze bedzie zbedny, ale wymiary szyjki mowia same za siebie. Juz w jednej ciazy lezalam przez trzy miesiace. Dziekuje bardzo. Nie mam zamiaru tego powtarzac Z pessarem jestem niezalezna Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madam1980 Re: maju78! 04.10.06, 09:08 witam! jestem obecnie w 30 tc a od 19 tc leżę . mam juz pomału dość tego leżenia. oczywiście cel jest jak najbardziej szczytny ale coraz czesciej zastanawiam sie czy nie założyc szwu lub krążka co by trochę odzyskać niezależności. moja szyjka ma niecałe 3 cm - i ciągle się skraca, mam 1cm rozwarcia. na szczescie w sumie to do końca ciąży juz niedalekop pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maja78r Re: Madam1980 04.10.06, 11:36 Hej! Jestem juz po założeniu tego "gumiaka". Po założeniu b. bolał mnie brzuch, ale teraz jest lepiej. mam nadzieję, że jest ok, bo pierwsza kontrola po założeniu dopiero za kilka dni. Miałam opory przed założeniem (j.w.), ale może przez to będę mogła być bardziej mobilna i poczuję się bezpieczniej. Mój lekarz mówił, że pessar zakładał nawet po 30tc (chyba w 32, czy 34), żeby pacjentka mogła jeszcze kilka tyg. bezpiecznie donosić ciążę. Pozdrawiam i zyczę szczęśliwego dotrwania do końca - z krążkiem czy bez. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_80 Re: Madam1980 04.10.06, 17:29 Jezu, jestem przerazona. Ja mam tylko 5 mm szyjki od 16 tygodnia i lekarz nie chce mi zalozyc ani krazka ani szwu. Nie wiem dlaczego. Poza tym mam straszne stresy przez faceta, ciagle placze, mam dola i przez to tez nie leze, a siedze i chodze po domu. Jestm zalamana. Odpowiedz Link Zgłoś
misiek25 Re: Madam1980 04.10.06, 17:47 wiesz, ja nie jestem gin. ale 5 cm to dluuuugie szyjsko. Poza tym najistotniejsza sprawa to tez to czy szyja jest twarda i zamknieta. pozdro M. Odpowiedz Link Zgłoś
monisia831 Re: Madam1980 17.02.07, 20:07 Jestem w 20 tyg c. i mam niecałe 3 mm dł.szyjke.lekaz powiedział mi ze na tentyg powinnam mic 3,5mm .dostaje Luteine (dop i no-spa) i oczywiscie leżec i leżec.ale juz mam dosyc boje sie nawet wyjsc do kolezanki.tak mnie nastraszył a w sumie juz sie lepiej czuje Odpowiedz Link Zgłoś
kalipowa Re: Madam1980 21.05.07, 17:46 lez, lez i jeszcze raz lez. Ja juz 11 tygodni leze plackiem - wstaje tylko na siusiu. Serio - mozna to przetrwac Odpowiedz Link Zgłoś
mm0nika2 Re: Madam1980 01.05.07, 21:48 facetem sie nie przejmuj bo nie ma kim wazna jest twoja dzidzia .lec do lekarza i nalegaj na pesar lub szew. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaskwa Re: Madam1980 08.08.07, 13:56 Witajcie, no i padło na mnie. Podczas jak mi się wydawało rutynowego badania usg na które zostałam wysłana okazało się że dzidzia jest mocno wcisnięta główką w spojenie łonowe i aby obejrzec główkę trzeba zrobic usg dopochwowe. Jakiez było moje i pani gin która robiła to badanie jak się okazało, że mam 23 mm szyjki, do tej pory rzekomo wszystko było OK. tydzień wcześniej byłam na wizycie kontrolnej u prowadzącej pani gin i po badaniach manualnych nie mówiła nic jakoby się działo coś złego. Pani gin od usg wysłała mnie (cm lim więc tu nie można wszystiego załatwic u jednego lekarza tylko trza łazić od dzrzwi do drzwi )od razu do innego gina po zwolnienie i leki. Gin która wypisywała mi leki powiedziała, że w tym okresie ciąży (równo 28 tydz) oprócz leków, oszczędnego tryu życia i leżenia nie stosuje się żadnych "mechanicznych" podtrzymaczy. Jestem w stanie leżeć do końca dla dobra dzidzi, natomiast zaobserwowałam i tu nie wiem czy to z powodu leków czy leżenia że dzidzia dużo bardziej się kręci, ruchy są mocniejsze i tak dziwne jakby miała 10 rączek i nóżek (cały brzuch mi skacze a ie tylko jego fragment), w piątek ide na wizytę kontrolną i oczywiści powiem gin o moich spostrzeżeniach ale mam pytanie do tych które biorą fenoterol, isoptin i no-spe czy miałyście/macie podobne spostrzezenia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mm0nika2 Problemy z szyjką 01.05.07, 21:30 lezenie plackiem 24 na dobe tylko siusiu i kapiel nie ryzykuj.teraz sie szykuje do ciazy i bede miala szew i lezenie z naszej strony to jest duze poswiecenie .trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
andzia1390 Problemy z szyjką 08.08.07, 13:40 Ja mam krazek od 30 tc. Za dwa tygodnie (to bedzie 37 tc) idę na zdjęcie krążka. wydaje się duzy, ale mnie jego założenie nie bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
pitre Re: glupie pytanie w sprawie szyjki 08.08.07, 13:52 Przepraszam, jezeli moje pytanie wyda sie glupie. Mieszkam w UK i tutaj nie ma wewnetrznych badan ginekologicznych w czasie ciazy. Ostatnie USG bede miala teraz, pod koniec 20-go tygodnia. W zwiazku z tym nikt nie bedzie mial szansy zauwazyc czy moja szyjka sie skraca. Czy poza tradycyjnym badaniem ginekologicznym sa jakies inne objawy skracania szyjki? Czy sama moge to wyczuc? Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: glupie pytanie w sprawie szyjki 08.08.07, 14:48 Sama nie możesz sobie zbadać szyjki. Tylko usg dowcipne jest najbardziej wiarygodnym badaniem szyjki. Czasami pobolewa podbrzusze podczas skracania, czasami są skurcze (twardnienia), ale u mnie akurat ten proces przebiegał całkiem bezobjawowo. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsik2 Re: Problemy z szyjką 09.08.07, 08:33 ja pol ciazy przechodzilam z szyjka 15mm nie mialam krazka nic w tym stylu porod mialam wywolywany, zero rozwarcia przed tym tak wiec krotka nie musi oznaczac klopotow ciekawe jak bedzie teraz w drugiej ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
pocalina wyjasnienie!!!! 09.08.07, 09:03 Ja mialam skracanie sie szyjki od 27 tygodnia. I jezdzilam codziennie na jej mierzenie. Raz miala 18 mm, potem 22 mm, potem znowu 20 mm, potem 25 mm i tak ciagle sie to zmienialo samo z siebie, nie bralam zadnych tabletek. Polecam zalozenie pessaru. To rewelacja. Nic nie boli, nie czuje sie tego, troche kosztuje (150 zl), ale warto, bo wtedy mozna robic wszystko i sie nie martwic. Ja pessar mam zalozony od 32 tygodnia, wiec nawet ciut za pozno, bo i tak w 38 bede miala zdejmowany. Ale w Twojej sytuacji jest on niemal niezbedny. Polecam! Krzywdy bym dla Ciebie nie chciala Odpowiedz Link Zgłoś
pocalina Nie dawajcie sie namowic na szew! 09.08.07, 09:12 Przeciez to prehistoria i zakladany jest w znieczuleniu! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaczek_sz Problemy z szyjką 15.08.08, 01:09 Witam mam 23 lata i byłam już w ciązy 4 razy niestety żadnej nie udało mi się utrzymać moja najdłuższa ciążą trwała 3,5 miesiąca - poroniłam w lutym. Mieszkam w UK i oni tutaj nie robia sobie z tego problemu - mówią,że "natura likwiduje słabe ogniwo" w Polsce lekarz powiedzial mi ,że to wskutek zbyt krótkiej szyjki macicy (1cm) i jeśli chcem utrzymać ciążę to muszą mnie zaszyć by ciążą się utrzymała, niestety w UK tego nie robią! Czy jest jakis inny sposób, chcemy się starać po nowym roku bo teraz potrzebuję przerwy psychicznej i fizycznej, ale bardzo się boję - poproszę o rade. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
ewunia_uk Re: Problemy z szyjką 15.08.08, 16:54 gosiaczek_sz napisała: > Witam mam 23 lata i byłam już w ciązy 4 razy niestety żadnej nie > udało mi się utrzymać moja najdłuższa ciążą trwała 3,5 miesiąca - > poroniłam w lutym. Mieszkam w UK i oni tutaj nie robia sobie z tego > problemu - mówią,że > "natura likwiduje słabe ogniwo" w Polsce lekarz powiedzial mi ,że to > wskutek zbyt krótkiej szyjki macicy (1cm) W tak wczesnych poronieniach szyjka macicy nie robi roznicy, wiec lekarz w Polski cos pokrecil. Odpowiedz Link Zgłoś
yadrall Re: Problemy z szyjką 15.08.08, 18:53 Zgadzam sie z poprzedniczka-szyjak ma znaczenie dopiero od ok 16tg gdy dziecko zaczyna na nia uciskac. Wczesniejsze poronienia nie sa zwiazane z rozwierajaca sie szyjka. W UK po 3 poronieniu nalezy sie pakiet badan-idz do GP i popros o skierowanie na badania z krwi. Nie jest to komplet jaki mozna zrobic,ale zawsze to jakis poczatek. Odpowiedz Link Zgłoś
ajajakawka Re: Problemy z szyjką 17.08.08, 20:25 W UK badają szyjkę, jeśli są do tego jakieś wskazania. Ja miałam badaną co dwa tygodnie (USG). Jeśli masz tak częste poronienia, to powinnaś zostać skierowana pod opiekę konsultanta w Twoim szpitalu, a on/a zdecyduje jakie badania są potrzebne.I dokładnie jak piszą poprzedniczki: na tak wczesnym etapie to jeszcze nie jest kwestia szyjki. Natomiast prawdą jest, że w UK nie panuje dość specyficzna w tym momencie w PL 'psychoza krótkiej szyjki' i nie badają jej bez wyraźnego powodu. I jeszcze jedna uwaga, szyjka chyba jednak może się wydłużyć, bo moja jakoś to zrobiła, bez leków i szwów. Odpowiedz Link Zgłoś
smigolek24 Problemy z szyjką 16.08.08, 10:49 Jestem obecnie w 27 tc. Od 17 tygodnia zaczęła skracać mi się szyjka. Miałam się oszczędzać, więcej wypoczywać. Na jakiś czas to pomogło,ale w 22 tygodniu szyjka znów się skróciła do 1,5 cm. Dostałam fenoterol, isoptin, asmag. O bieganiu, nawet długim spacerowaniu nie ma mowy. Leżę przez większość dnia, jak nie daję już rady, to chodzę trochę po domu, ewentualnie bardzo rzadko wychodzę dosłownie na 10min na spacer;/ale już do końca muszę uważać.Moja kruszynka rozwija się dobrzedziewczynkaodliczam dni do porodu. We wt mam wizytę i być może,że założy mi pessar,żebym mogła donosić ciążę.Wolałabym, byłabym spokojniejsza,że moja córcia nie wyskoczy przed czasem. Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link Zgłoś