Dodaj do ulubionych

reakcje męża

01.07.06, 20:05
Jestem ciekawa reakcji Waszych mężów na Waszą ciążę.
Mój kochany od 5 lat mąż bardzo się o mnie troszczy-pomaga w pracach
domowych, spełnia zachcianki, upomina bym leżała bo moja ciąża jest zagrożona.
Dla mmnie jest bardzo troskliwy ale...
No właśnie, czy to normalne by mąż tak mało interesował się dzidzią?
Kładzie rękę na moim brzuchu by poczuć ruchy tylko wtedy gdy mu o tym mówię,
za bardzo go nie interesuje falujący od ruchów brzuszek.
Trochę mi smutno, bo mnie to tak cieszy, a jego...
Dodam, że w ogóle dziwnie reagował na brzuch mojej bratowej, która w
towarzystwie odsłaniała swe 8 miesięczne wdzięki i demonstrowała rozstępy,
był zniesmaczony...
Ja co prawda nie mam rozstępów, ale brzuszek jest spory- czy facet może się
go bać?
OD początku ciąży przestałam być 'obiektem seksualnym' dla męża, ponieważ
lekarz zabronił nam współżycia. To go jakby wystraszyło i ze względu na dobro
dziecka 'nie zbliża się do mnie, w tym sensie'
Powiedzcie, czy w tej sytuacji można uznać, ze się czepiam, czy to prawidłowa
reakcja?
Jak wasi męzowie reagują na wasze brzuszki, na ruchy dzidzi

Będę wdzięczna
za każdą odpowiedź
Obserwuj wątek
    • dorianne.gray Re: reakcje męża 01.07.06, 20:13
      To norma.
      Dla faceta dziecko jest kompletną abstrakcją dopóki się nie urodzi. Ale tak
      naprawdę przeciętny facet zaczyna się interesować dzieckiem, kiedy staje się
      ono "kumate", można się z nim pobawić, złapać jakikolwiek kontakt. Faceci już
      tak mają... wink

      (Ja wcale nie mówię, że wszyscy, są przecież wyjątki!) smile
    • nesting_sheep Re: reakcje męża 01.07.06, 20:13
      Wydaje mi się że to bardzo częsta reakcja mężczyzn na ciąże (pierwszą, zwłaszcza
      kiedy w najbliższej rodzinie nie miał kontaktu z ciężarnymi). Dla mężczyzn jest
      to stan jeszcze bardziej abstrakcyjny niż dla nas. Niby obserwują rosnący
      brzuch, niby czują ruchy maleństwa, widzą obraz USG (choć często nie przyznają
      się że nic tam nie przypomina główki i rączekbig_grin) ale tak naprawde wkręcają się
      dopiero widząc na porodówce gotowe maleństwo wink. Spokojnie mąż napewno cieszy
      się tak samo jak ty, tylko inaczej to okazuje
    • aga3033 Re: reakcje męża 01.07.06, 20:17
      moj maz bardzo sie ucieszyl gdy dowiedzial sie ze bedziemy mieli dzidzie to juz
      nasza druga.z tym dzieckiem przytylam az 20kg.jednak mimo ze czeka razem ze mna
      na rozwiazanie ktore ma nastapic juz w kazdej chwili,jego zainteresowanie
      przebiegiem ciazy prawie sie nie roznilo od zachowania twojego meza,nie
      przerazaja go jednak moje niezbyt duze rozstepy na brzuchu,ani ten moj wielki
      brzuch jest bardzo czuly i uwielbia sie przytulac oczywiscie do mnie.on
      twierdzi ze do dzidzi jeszcze sie na przytula.pozdrawiam
      • krzywaa Re: reakcje męża 01.07.06, 21:39
        Hmm..aa moj maż ma tak samo jak pierwszej koleżanki.sadsada mnie z tego powodu
        smutno, jestem w 27 tygodniu ciazy a on nawet nie rozmawia z moim brzuskziem,
        nie kladzie raczki na brzuszku no chyba ze go poprosze to z laska polozy i to
        na chwilke bo niby ma za ciezka reke i nie chce dziecka ugniatac:/..wymyslił
        sobiesadehh.. no ale mam nadzieje ze jak dzidzia bedzie po drugiej stronie
        brzuszka to bedzie sie iancxzej zachowywal...jestem dobrej mysli.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie
        • sarunia21 Re: reakcje męża 01.07.06, 21:52
          wiesz co, moj tez jest bardzo troskliwy kochany itp ale tak samo reaguje na
          brzuszek jak twój. Nie mowi do niego, pogłaszcze od czasu do czasu chwilke
          popatrzy jak faluje i na tym sie konczy, oni chyba nie przezywaja tak tego jak
          my...bo dla nich to na razie abstrakcja ze cos nam siedzi w brzuszku, my
          jestesmy inaczej zwiazane z maluchami...Tez mam czesto do niego o to pretensje,
          a on mi mowi ze on tak nie umie mowic do czegos co nie widzi...hmm ja jakoś
          mówie i sprawia mi to radośc olbrzymią! moj mowi ze jak sie urodzi to pokaze
          jakim jest kofanym tatusiem. Ja tez nie jestem obiektem sexualnym dla mojego bo
          od 12tc mam ciaze zagrozoną i zakaz sexu!!Wiem ze on kocha nasze malenstwo tak
          samo mocno, pamuietam dzien kiedy pojechalismy do szpitala i lekarz nam pow ze
          moge poronic, to on pierwszy sie popłakał łzy mu ciekły przytulał mnie pozniej
          siedzielismy na sali a on płakał jak dziecko....Wydaje mi sie ze oni jeszcze
          nie czuja takiej wiezi...nie nosza maluchów w srodku i dlatego czuja sie moze
          troche "obco" czuja je tylko przez nasza skóre i nie wiem...tłumacze sobie to
          tak, przekonamy sie ja 8tyg smile)
          • betti23 Re: reakcje męża 03.07.06, 11:39
            a moj kochany juz w 13tc w ktorym teraz jestem codziennie caluje,kladzie reke i
            rozmawia z moim brzyszkiem-mowi ze pociagam go coraz bardziej-wlasnie z
            brzuszkiemsmilemam nadzieje ze to sie nie zmieni!on rozumie ze to normlane ebdzie
            kiedy przytyje bo nosze jego dzidzie-mysle ze wytlumaczyl to sobie jakos i
            dlatego jego pociag do mnie sie nie zmienil..baaa wrosl 2-krotnie
        • dorianne.gray Re: reakcje męża 01.07.06, 21:52
          Hahahahaha, nie rozmawia z brzuszkiem - dobre! wink
          Zrozum, dla niego to tak, jakby miał przemawiać do Twojej ręki albo kolana big_grinDD
          • mmalicka21 to normalne uwierz.... 01.07.06, 21:58
            dla mojegp marka moja ciąża to jakaś abstrakcja...
            wyglądam jak bym połknęła piłkę lekarską, dwia piłki, albo nawet i trzy
            a dla niego to abstrakcja nadal
            aaaaaaale już niedługo....zaraz przecież rodzę: ))))))
            • matuska Re: to normalne uwierz.... 01.07.06, 22:14
              U mnie znowu jest odwrotnie , polowek rwie sie do brzusia jak wsciekly , chetnie
              go smaruje oliwka , glaszcze itp. ale mnie to denerwuje, kazde jego dotkniecie
              powoduje ze nerwy mnie biora, jestem dziwolag jakis
    • maria-52 Re: reakcje męża 02.07.06, 10:57
      bardzo Wam dziękuję za wszystkie opinie
      jestem spokojniejsza wiedząc że to raczej normalne u facetów
      po co niepotrzebniesię czepiać
      cieszmy się z tego co mamy
      po porodzie będzie lepiej
      na pewno
    • galea1 Re: reakcje męża 02.07.06, 11:07
      moje hany też nie przywiązuje wielkiej wagi do córki wierzgającej w moim
      brzuchu. nie znaczy to, że nie przejmuje się moją ciążą - wręcz przeciwnie!
      jest bardzo kochany i opiekuńczy, ale jakoś tak nie potrafi sam z sie pogłaskać
      brzuszek, a już tym bardziej mówićdo niego. co do seksu - tylko na początku,
      tak do 3 m-ca, teraz (34tc) już zapomniałam co to jest. mam nadzieję, że
      wszystko wróci do normy, jak mała się urodzi.
    • deela Re: reakcje męża 02.07.06, 11:17
      moim zdaniem sie czepiasz, chcesz zeby jego reakcje byly kalka twooich? cieszy sie martwi o ciebie pomaga itp a ty chcesz zeby dostawal kociokwiku z radosci na kazde poruszenie brzucha?
      dajzesz chlopu spokoj
      • karcia85 Re: reakcje męża 04.07.06, 17:11
        ale te kobiety maja problem,nic tylko iść usiąść i płakać. Mój mąż nie pomagał
        mi ANI troche w sprzątaniu (dodam że studiuję dziennie i także mam obowiązki w
        nauce), nie spełniał żadnych zachcianek, każdy mój zły nastrój kwitował
        stwierdzeniem "te kobiety w ciąży!", a kiedy 3 dni przed porodem poprosiłam o
        SZKLANKĘ WODY kiedy w nocy złapał mnie ból w okolicy lędźwiowej (nie powiem,
        jak to ciężko się poruszyć) to usłyszałam: "sama sobie weź!" (nie przyniósł
        nawet kiedy się rozpłakałam z bólu). Kobiety, dziękujcie Bogu za takich mężów,
        naprawdę wam zazdroszczę ale niektóre są takie niewdzięczne, tylko szukają
        dziury w całymsad((. Opanujcie się bo czmychną od was czym prędzej.
        • kiniak22 Re: reakcje męża 04.07.06, 21:09
          ja co prawda juz brzusia nie mam od jakiegos czasu ale u mnie bylo identycznie
          ja w "podskokach" oglaszalam swiatu ze bedziemy miec dzidziusia a on nic jak go
          nie zmusilam zeby dotknal brzusia to sam tego nie zrobil jak tylko brzusio sie
          uwidocznil bylo zero seksu i praktycznie w ciazy to chodzilam sama jak panna sie
          czulam i w dodatku dochodzily mysli ze gruba ze brzydka i ze juz mnie nie chce
          do lekarza ze mna nie chodzil na usg tez go nie wyciagnelam i niczym sie
          wlasciwie nie interesowal i strasznie sie balam jak to bedzie po porodzie no ale
          mnie tu zdziwil akurat bo jak tylko cora przyszla na swiat to sie role odwrocily
          ja chcialam ciszy i spokoju a on sie wiecznie chwalil i zapraszal znajomych do
          domu i nie wspomne ze ciagle aktualizowal (i nadal to robi) zdjecie cory w
          portwelu (a mojego tam jakos nie ma)
    • agajader Re: reakcje męża 02.07.06, 16:07
      Miło poczytac że nie tylko mój mąż zachowuje się w ten sposób. Tzn jest kochany,
      opiekuńczy i przede wszystkim wyrozumiały ale od kiedy jestem w ciąży przestałam
      być dla niego obiektem seksualnym.Czasmi trudno się z tym pogodzić, nie dość że
      jest lato, mnóstwo porozbieranych panienek na ulicach a ja zaczynam przypomninać
      słoniątko to jeszcze mój własny facet nie widzi juz we mnie kobiety. No ale cóż,
      byle do września (termin 24.o9) przyjdzie nasz synek nasz świat i będzie
      pięknie. Pozdrawiam wrześniówki, ciężkie lato przed nami
    • dodkowska Re: reakcje męża 02.07.06, 16:23
      ja mam na odwrot moj niedba o mnie az tak bardzo mysli ze ciąza to nic
      ciezkiego ale lubi jak nasz a karolcia kopie
      • krztyna Re: reakcje męża 03.07.06, 08:19
        Muszę w tym miejscu mojego meża pochwalić. Pomaga mi, dba o mnie a przy tym
        nadal jestem obiektem seksulanym ( w dziwny sposób połączonym z inkubatorem).
        On zawsze jest w ciąży o tydzień dalej niż ja. Czyta sporo i mówi mi, co mnie
        czeka (dolegliwości, odczucia) albo pyta czy coś już czuję. Jeżeli nie, to
        komentuje: "dziwne, a powinnaś" smile
        Jeśli zaś o czymś mi nie powie, a to się ze mną dzieje, to mówi: "to normalne,
        czytałem, ze do 24 tygodnia tak może być".
        Jest super mężem, będzie super tatą smile
        ------------
        Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
        Czekamy na Ciebie
        • dorak8 Re: reakcje męża 03.07.06, 08:58
          mój też niczego sobie. Nie wymagam od niego, żeby przemawiał do brzucha. Widzę,
          że się wstydzi. Wiem, że faceci to raczej wzrokowcy - jak widzą brzuch to mówią
          do BRZUCHA. I już. Ja z resztą też nie jestem zbyt gadatliwa jeśli chodzi o
          kontakty z moim brzuszkiem. Raczej mu śpiewam, albo gram mu na skrzypcach. Ale
          trudno mi słowa przechodzą przez gardło... tak mam!

          Podaba mi się, jak mój znajomy rozmawia z brzuszkiem swojej żony "Halo? Basia?
          tu tato" tonem jak przz telefon. Może to skojarzenie z telefonem pozwoli
          pokonac opory waszych mężów?

          A wracając do mojego Miłego, to o mnie dba jak należy! Myślę, że niektóre z was
          szukają dzióry w całym. Nie chcę nikogo urazic, wybaczcie!!! I jak facet
          zajmuje się wami, to macie pretensje, czy może żal, że nie jest zainteresowany
          brzuszkiem. Zaś jak mówi do brzuszka i go dotyka to jesteście zazdrosne.
          Hmmm... A dajmy tym naszym facetom spokój. Nic na siłę. Niech są naturalni,
          najważniejsze, że są sobą! Nie narzucajmy im jacy mają byc bo się zniechęcą!
          Ani nie miejmy zbyt wiele oczekiwań, bo można się tym wykończyc.

          Na pewno jak się dzieci urodzą to "przejżą na oczy"!!! smile))
          • misspigy Re: reakcje męża 03.07.06, 09:01
            mój mąż czasem ma napad i coś tam porykuje do mojego brzucha, czasem wymaca
            łąpkę albo nogę, popatrzy jak skacze, skomentuje, ze wyglądam jak różowy słoń
            itp wink
            Ale z drugiej strony obserwuję, jak coraz bardziej absorbuje go nasze pierwsze
            dziecko - zabiera go na wyprawy rowerkiem, ogląda bajki, naprawia zabawki,
            odstawia dzikie tańce itp... kiedy młody był jeszcze malutki gotował mu
            zupki... a wcześniej też nie przemawiał do brzucha,a ni nie rozczulał się nad
            nim specjalnie wink
            • zmrocznik Re: reakcje męża 03.07.06, 11:09
              Pierwszemu dziecku mój Mąż czytał i grał na gitarze. Potem trochę się odsunął,
              ale kiedy trafiłam do szpitala a Mały już podrósł mają coraz lepszy kontakt.
              Rzeczywiście sprawdzają się późniejsmile Teraz drugie było abstrakcją dopóki nie
              zobaczył go w swoje urodziny na monitorze, a że ciąża zagrożona dba o nas jak
              potrafi najlepiej. Nie wymagam od niego nie wiadomo czego, robi to, na co ma
              ochotę.
    • amagda80 Re: reakcje męża 03.07.06, 11:48
      moj maz tez o mnie dbal a dzidzia w brzuszku srednio go interesowala, ale teraz
      kocha szkarba nad zycie i jest super tata!! teraz tez jestem w ciazy i znow
      mowi ze synka kocha a to w brzuszku to jeszcze nie; oni tak maja ale to nie
      znaczy ze beda zlymi tatusiami...
      • kasiak37 Re: reakcje męża 03.07.06, 12:02
        moj M po raz pierwszy zostanie tata i wiem ze bedzie fantastycznym ojcem,tak jak
        jest mezem.Teraz mowi do Kubusia,caluje go,glaszcze,co prawda przez moja skoresmile
        i juz sie nie moze doczekacsmile.Przejal na siebie smarowanie oliwka mojej skory po
        kapieli,robi zakupy,przynosi smakolyki,moje ulubione napoje,tony owocow,jezdzi
        ze mna do sklepku po nowe ubranka bo sie nie mieszcze juzsmilesprzata domek razem
        ze mna.No i oczywiscie jestem dla niego najpiekniejsza wlasnie z tym brzuszkiemsmile
    • marmalada Re: reakcje męża 03.07.06, 14:47
      a moj mnie codziennie rano caluje w brzuszek przed wyjsciem do pracy i mowi -
      kocham was dziewczynysmile
      powiedzial mi kiedys ze sie boi ze zrobi mi krzywde, ze zabardzo mnie przycisnie
      podczas snu lub niechcacy uderzy. bardzo po nim widac ze sie martwi i wszystko
      to przezywa.
      moze wytlumacz swojemu zeby sie nie bal. ja mojemu wytlumaczylamsmile
      • kucina22 Re: reakcje męża 04.07.06, 17:02
        Mój mąż jest cudowny. Bardzo chciał tego dziecka i naprawdę to przeżywa. Już
        nie mówi KOCHAM CIĘ, tylko KOCHAM WAS.
        Rozmawia z naszą małą i cudownie się o nas troszczy. Chodzi ze mną do lekarza i
        chce wiedzieć o wszystkim co się dzieje. Jest cudowny i bardzo go kochamy. A
        Nikola już 22 lipca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka