Dodaj do ulubionych

Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć...

15.07.06, 12:50
Lekarze kilkakrotnie póbowali wyliczyć wagę dziecka, bowiem jest ułożone
pośladkowo, a to mój drugi poród i trezba podjąc decyzję co do rodzaju
rozwiązania. Lekarz twierdzi, iż dziecko do 3500 można urodzić pośladkowo i
to nawet lepiej aniżeli poprzez cc. Ja tak nie uważam, ale niech mu będzie. W
końcu jest lekarzem. Natomiast powyżej 3500 to wyłącznie poprzez cc.

Lekarze więc mierzyli dzidziusia. Najpierw była teoria, że dziecko będzie
bardzo duże, ponieważ duża jest główka. Ta teoria utrzymywała się przez
dłuższy czas. W czwartek rano, lekarz mierzył na innym, super nowowczesny
sprzęcie i stwierdził, ze jednak główka jest malutka i dzidziuś będzie ważył
maksymalnie do 3200, więc mam rodzić pośladkowo. Przeraziłam się, biorąc pod
uwagę ich granicę błędu + - 500 g. Poszłam do innego lekarza na USG, też miał
dobry sprzęt. Stwierdził, i główka jest bardzo duża, obliczył wagę dziecka na
3700 i zaznaczył, iż w tym wypadku poród sn jest zbyt ryzykowny.

Poszłam do mojego lekarza, a on na to, iż we wotek wspólnie z innym lekarzem,
profesorem spróbują obliczyć ponownie wagę dziecka.

Zaznaczam, że moja koleżanka urodziła dziś córeńkę o wadze 3500, natomiast
miesiąc przed porodem lekarze obliczyli wagę dziecka na 3800!. Inna natomiast
urodziła córcię 4050, a lekarze oszacowali wagę przed porodem na 3200!

Czy w tej sytuacji mam się zdać na ich błedne obliczenia i ryzykować
pośladkowy poród sn? Dzidzia jest owinięta dodatkowo pępowiną wokół szyi
jeden raz, więc lekarze twierdzą, że to zadne zagorożenie.

Dziewczyny, poradźcie co ja mam robić? Lekarz pwoiedział, ze jak się uprę na
cc, to on mi je zrobi. Ja zaznaczam, iż marzyłam o porodzie sn, bardzo boję
się cc. Lecz w tej sytuacji nie wyobrażam sobie rodzić pośladkowo. I sama już
po tym wszystkim nie wiem jaka decyzją będzie właściwa.

Będę wdzięczna za wszelkie rady. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • della_street_35 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 12:57
      Na twoim miejscu upierałabym się przy cc. Pół biedy, jeżeli całe dziecko jest
      spore, ale jeżeli jest duża główka, to może się ona zwyczajnie zaklinować na
      koniec, kiedy już przejdzie całe ciało, bo ma największy obwód.
      Jeżeli nie mogą się zdecydować, to zadecyduj za nich. Zwłaszcza, że jest
      możliwość, że któryś może uważać, że powinnaś rodzić dołem pomimo ryzyka i tak
      wyliczy rozmiary dziecka, żeby nie było wskazań do cc. A potem powie, że się
      zmieścił w granicach błędu.
      Poród pośladkowy to nie są żarty, da się to zrobić, ale jest naprawdę ryzykowny
      i tu nie ma mowy o błędzie w wyliczeniach. Jeżeli jeszcze jest pępowina wokół
      szyji, to ja bym zdecydowanie dała się pociąć, choćby nie wiem jak bardzo mi to
      nie pasowało. W taki sposób z niejednego zdrowego dziecka zrobiono kalekę
      podczas porodu.
      • natalka691 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 21:56
        Mój kuzyn jest kaleką w wyniku niedotlenienia w trakcie porodu posladkowego. Ma
        problemy z koordynacją rąk i mówieniem. Okaleczyli głupole takiego fajnego
        chłopaka. Nie ryzykuj nati, bo wszystko spadnie na ciebie, a przede wszystkim
        na Bopgu ducha winne dziecko. Zadecyduj za nich i juz.
        • natalka691 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 21:58
          Ciekawe co by gadał jak rodziłąby jego córka. Pewnie przy prawidłowym ułożeniu
          i tak sugerowałby cc, jako że większośc żon lekarzy ma cc.
    • anrenata Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 12:57
      Szlag mnie trafia jak czytam,że lekarze tak się upierają,ciekawe jakby to o ich
      dziecko chodziło.To,że jest owinięte pępowiną to ponoć nic strasznego,większość
      dzieci się owija,ale ja na Twoim miejscu wolałabym cc i upierałabym się.Omęczą
      Cię a w rezultacie może i tak skończyć się cc.A ztymi wyliczeniami wagi to już
      nie raz dziewczyny pisały,że były odchylenia i w jedną i drugą stronę.ja też
      chcę rodzić sn ale jeśli byłoby coś nie tak,coś by nie szło to ze względu na
      dziecko będę walczyć o cc,o ile sił mi wystarczy w takiej chwilismile
    • anrenata Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 12:59
      Powiedz lekarzowi niech postąpi z tobą tak jakby postąpił ze swoją żoną,pytanie
      czy tez by sprawdzał czy się uda czy nie,czy wyliczył dobrze czy nie.
      • della_street_35 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 13:09
        Z tego co wiem, niewiele można zrobić z dzieckiem, które rodzi się pośladkowo i
        w środku została tylko zaklinowana głowa. Na cc wtedy jest już za późno. Można
        tylko na siłę wyciągać dziecko, co dla niego z pewnością nie jest bezpieczne,
        często kończy się złamaniami, urazami (i dziecka, i matki), poważnym
        niedotlenieniem.
        Rodziłam pośladkowo pierwsze dziecko, według wyliczeń lekarzy było niewielkie i
        dobrze ustawione, ja byłam nastawiona bardzo optymistycznie i dopiero pod koniec
        porodu się zorientowałam, na czym tak naprawdę polega jego ryzyko - dopiero
        wtedy się przeraziłam. Jeżeli zaklinuje się główka, nie możesz pomóc dziecku
        parciem, tak jak w przypadku normalnego porodu, bo główka jest za nisko, żebyś
        mogła ją wypychać mięśniami, żadne mięśnie, które mogłyby nacisnąć na główkę tam
        nie sięgają po prostu. Nie można zrobić już cc. Nie można dziecka wepchnąć
        głębiej, bo barki już są na zewnątrz. Można wyłącznie wykręcać główkę, pociąć
        naokoło ile się da i modlić się, żeby się zmieściła między kośćmi miednicy i
        żeby nie skręcić dziecku karku.
    • parg4 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 13:03
      Nie no dziewczyno ja na twoim miejscu uparłabym sie na cc ze względu na
      dzidziusia jak i na samą siebie poród pośladkowy to ponoć koszmar ( tak
      słyszałam)a jeśli chodzi o cc to jest to do przeżycia (sama miałam dwie
      cesarki) przynajmniej dziecko sie nie umęczy
    • ewcia1980 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 13:26
      ja jestem zdecydowana przeciwniczka cc bez potrzeby.
      sama marze o tym zeby urodzic sn.

      ale w takiej sytuacji jak ty sie znajdujesz na 100% zdecydowałabym sie jednak
      na cesarke. wolałabym zeby mnie "pokroili" niz miałoby sie cos stac dziecku.
    • nati_28 To jeszcze wam coś dopowiem... 15.07.06, 14:04
      Powiem wam jeszcze, iż obliczyli jednocześnie długość kości udowej, która nie
      odpowiada im tygodniom ciąży. Przestraszyli mnie cholernie. Główka dziecka
      odpowiada wg tych obliczeń 41 tc, kość udowa 35, brzuszek 39. Natomiast wg
      perwszych USG i obliczonego na tej podstawie terminu porodu wkroczę w
      poniedziałek w 39 tc, a wg OM jestem w 37 tc, a ukończone mam 36 tygodni.
      Zaznaczam iż pierwsze dziecko urodziłam dokładnie 4 dni po obliczonym terminie
      wg OM!

      Dlatego też po kilku nieprzespanych nocach, dałam sobie spokój, przestałam się
      martwić. Lekarze się mylą, obliczenia też mogą być błednie, podobnie jak to ma
      miejsce przy ustalaniu wagi dziecka.

      Co ja przeżyłam. Nie wyobrażacie sobie. Ale już jest dobrze, chociaż nie da się
      przestać tak zupełnie o tym myśleć.
    • alicja0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 18:03
      Urodziłam przez cc corkę o wadze 3850, a na dwóch niezależnych USG dzień po
      dniu wychodziła jej waga równo 4600.
      Potem okazało się, że miała (i ma nadal) dość dużą główkę.
      Wydaje mi się, że waga dziecka wychodzi na USG większa niż w rzeczywistości,gdy
      główka jest większa. Ale co mi z tego, że dziecko nawet mniej waży, skoro
      głowka jest duża i poród może byc wtedy trudniejszy czy z komplikacjami.
      Jesli u Ciebie głowka dziecka jest większa, to tym bardziej decyduj się na cc,
      bo jak pisała poprzedniczka poród pośladkowy jest bardziej niebezpieczny.
      W dobrych szpitalach lekarze biorą się za porod pośladkowy, bo czują się
      wielkimi specjalistami, ale to Twoje dziecko poniesie konsekwencje jak coś
      pójdzie nie tak naszym wielkim specjalistom.
      A poród przez cc planowany, a nie robiony w trakcie akcji porodowej, niesie
      mniejsze ryzyko niż robiony nagle i szybko, bo trzeba.
      • siemalek Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 21:02
        Jestem tego samego zdania. Ja miałam to szczęście że obie ciąże i porody byly
        książkowe i bez powikłań a do tego szybkie i nie mamtakich doświadczeń ale z
        tego co czytam nawet minuty nie zastanawiała bym sie tylko nalegała na cesarkę
        i nawet jeśli lekarze by nie chciali normalnie się zgodzić nalegając na poród
        naturalny w tym przypadku szukała bym pomocy w niestety bardzo drogich
        klinikach prywatnych bo przecież zdrowie dziecka jest bezcenne.
        Moja kuzynka jest po 2 cesarkach i wszystko było ok a moja sąsiadka po 3
        cesarkach co dwa lata i też z nią i dziećmi było ok Tak więc myślę że nie masz
        się co zastanawiać najważniejsze zdrowie dziecka a twoje szwy się szybko zagoją
        i dla mnie ten szew był by jak order,medal dla dzielnej matki noszony przez
        reszte życia. Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
    • mama_wojtusia2 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 15.07.06, 21:45
      Idealnie by było gdyby mogło być tak: jedziesz do szpitala ze skurczami
      lub gdy odejdzą ci wody. W czasie akcji porodowej lekarz mógłby zadecydować
      co będzie lepsze dla was oboje.
      Ja urodziłam dwoje dzieci naturalnie(3800 i 3300) bez najmniejszego
      problemu, ale w takiej niepewnej sytuacji jak twoja nie wiem czy nei
      zdecydowałabym się z góry na cc... Chyba sama musisz wybrać.
      • mama_wojtusia2 zapomniałam napisać 15.07.06, 21:46
        • mama_wojtusia2 Re: zapomniałam napisać 15.07.06, 21:49
          ach ten enter!

          Chciałam napisać, że lekarzowi udało sie bardzo precyzyjnie
          określic wagę dzieci.
          W szpitalu na izbie przyjęć lekarz położył
          rękę na brzuchu i powiedział, że dzidzia nie jest duża. I faktycznie
          mała ważyła 3300.
          • malinka255 Re: zapomniałam napisać 15.07.06, 21:56
            Mam podobna sytuacje, dziecko zle ulozone, drugi porod wiec mam rodzic je
            naturalnie; pierwsza corka miala miec (wg usg tydz przed porodem) 3500g, a
            miala 4700g!! teraz w poniedz, ide do gina, zobaczymy ile wagi powie, ale jak
            widac, pomylki sa duze; nie wiem co zrobic...
    • cookee2 =anrenata!! 15.07.06, 22:05
      Brawo twoja odpowiedź na ten post jest super!!! Pozdrawiam
      • anrenata Re: =anrenata!! 15.07.06, 23:43
        Bo gdyby wszyscy lekarze traktowali swoich pacjentów tak jak rodzinę to nie
        byłoby takich tragedii o jakich czasem się czyta czy jakie się ogląda.A
        niestety niewielu jest takich lekarzy.
    • aleksok Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 12:40
      Gdybym byla na twoim miejscu -zdecydowanie cc! ale to oczywiscie musi byc twoja
      decyzja, chcialabym natomiast napisac kilka slow wyjasnienia n/t wymiarow z
      usg: lekarz mierzy na nim srednice glowki, obwod brzuszka i dl,kosci udowej i w
      pewnych wyadkach rzeczywisc trudno jest uchwycic ten najbardziej rzeczywisty
      wymiar-dziecko sie rusza, jest tak ulozone ze widocznosc jest trudna itd, i na
      podstawie tych pomiarow komputer podaje mase dziecka i okresla termin porodu,
      wiec to niekoniecznie jest tak ze to lekarz sie myli, tylko taka jest specyfika
      tego badania, pozdrawiam
    • mynia0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 12:47
      przy ułożeniu pośladkowym NIGDY nie zgodziłabym się rodzić naturalnie!

      a co do wymiarów dziecka - moja córka była mierzona na USG tuż przed porodem,
      lekarz obliczył wagę na 3800, a młode ważyło 3370. rozbieżności więc są / w
      obie strony/. na twoim miejscu nie zastanawiałabym się i rodziłabym przez cc.
    • margonik Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 13:45
      Uprzyj sie na CC. Dopóki moje dziecko sie nie chciało przekręcić, mój gin
      stwierdził, że jeśli tak pozostanie, to przy położeniu pośladkowym nie ma w
      ogóle mowy o SN - mimo że wage dziecka szacował na małą (około 3200). Na szkole
      rodzenia także usłyszałam od położnej, że w ich szpitalu położenie pośladkowe
      jest bezwzględnym wskazaniem do CC, bo co prawda można taki poród odbierać SN,
      ale ona tego nikomu nie życzy... Nie daj sie namówić na SN! Obecnie wykonywane
      cięcia CC (szczególnie te zaplanowane, a nie robione w ostatnim momencie) są
      stosunkowo bezpieczne, dużo mniej inwazyjne niż dawniej.
    • witaaminkaa Ja bym sie upierała przy CC 16.07.06, 15:55
      Niebyłam w takiej sytuacji a do porodu jeszcze mi zostało, ale sam fakt że
      dzidzia jest owinięta raz pępopiwną już skłania mnie to cc. Wystarczy że troche
      sie powierci i może byc owinięte jeszcze raz. Ja na twoim miejscu
      nieryzykowałabym, zadużo jest do stracenia.
      A co do lekarzy dla nich jest wygodne rodzenie sn, bo to ty "odwalisz" 90%
      roboty.
      Wybór nalezy do ciebie.
      TTRZYMAM KCIUKI OBY DZIDZIA BYŁA ZDROWA A PORÓD SZYBKO SIE ODBYŁ smile
    • reniatoja Walcz o cc 16.07.06, 16:00
      Po to jest ten wynalazek, ciecie cesarskie, zeby z niego korzystac wlasnie w
      takich przypadkach. Ja nie wiem co sie dzieje w tej Polsce, ze tam trzeba o cc
      walczyc jak lwica o mlode. Tutaj gdzie mieszkam nikt nie robi zadnego problemu,
      chcesz cc masz cc, byle powod jest dobry, a juz na pewno pol posladkowe z
      owinieta pepowina to nikt by nie namawial do tego, zeby ryzykowac zycie
      dziecka.... Wspolczuje.
    • ania.silenter moja córka była ułożona pośladkowo 16.07.06, 16:08
      i w grę wchodziło TYLKO cc. Nie ma sensu ryzykować życia i zdrowia dziecka. A
      cc nie jest niczym strasznym (miałam 2 razy).
      pozdrawiam
    • nati_28 Tylko jak to zorganizować...? 16.07.06, 17:13
      Dziękuję za wszystkie posty i rady. Faktycznie cc tylko wchodzi tutaj w
      rachubę. Mój lekarz ma dobrą opinię jako fachowiec. Jest jednak potwornie
      przepracowany i ma tyle pacjentek, że zmienił nr telefonu, zeby telefon nie
      dzwonił non-stop. Powiedział, że jak coś się zacznie i przyjadę do szpitala,
      lekarze mają do niego nr i w razie wątpliwości mają do niego dzwonić, to on im
      powie, że mam mieć cc (bo jak wiadomo, o rodzaju rozwiązania decyduje lekarz,
      który odpowiada za poród i jest aktualnie w szpitalu).

      Zamierzam sie jednak na "pewniaka" umówić z lekarzem, bowiem nie wierzę w takie
      załatwianie sprawy. Szpital, jak większość słynie z korupcji i jeśli trafię na
      któregoś o takiej opinii lekarza, nie wiem jak to się w efekcie skończy.

      Biorąc jednak pod uwagę błedne wyliczenia przestałam wierzyć w termin porodu
      obliczony wg USG - 30 lipiec, raczej biorę pod uwagę termin wg OM - 10
      sierpnia. Nie chcę żeby dzidziuś został zbyt wcześnie "wyciągnięty" z brzuszka.
      Jednak słyszałam, że ułożenie pośladkowe predysponuje do porodów
      przedwczesnych. Nie wiem zatem na jaki termin umówić się z lekarzem.

      Najbardziej jednak boję się tego, że nagle złapią mnie bóle i będę musiała zdać
      się na przypadkowych lekarzy, czekających na...wiadomo, którzy każą mi rodzić w
      tej sytuacji pośladkowo. A tak jak radzicie poród sn w tym wypadku jest zbyt
      ryzykowny i dla mnie i dla dziecka.
    • mynia0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 17:56
      nie licz na to, że ktoś tam w szpitalu zadzwoni do Twojego gina. niech Ci
      wystawi skierowanie na cc i będzie po sprawie.
      • nati_28 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 18:01
        Już się dowiadywałam i nawet skierowanie od ginekologa prowadzącego ciążę nie
        ma znaczenia, jeśli lekarz będący akurat na dyżurze zadecyduje inaczej. Bowiem
        to lekarz, który odbiera poród decyduje o jego przebiegu. Niestety.

        Szlag mnie trafia, że tak jest! Ale nic na to nie poradzę. Zamiast czekać
        spokojnie na poród, ja ciągle się denerwuję jak to będzie, czy zdołam się
        umówić, a jesli tak, czy lekarz przyjdzie. Czy przypadkiem wcześniej poród się
        nie zacznie, na kogo trafię, a potem czarne myśli dochodzą; jak z dzieckiem
        przyżyjemy ten poród.

        Nie powinno tak być żeby ciężarna była zdana na łaskę i niełaskę, żeby los jej
        i dziecka zależał od humaru lekarza, a;bo jego chęci zysku.
        • mynia0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 16.07.06, 23:25
          hmmmmmm... coś mi tu nie pasuje. nie wiem, jakie układy są w tym szpitalu, ale
          w każdym jednym, jeśli się zgłaszasz na termin planowanej cesarki, to nikt nie
          powinien kwestionować zasadności cc. przecież tak jest z każdą planowaną
          operacją - kieruje na nią lekarz, a nie pierwszy lepszy przechodzień na ulicy.
          zgłaszasz sie do szpitala, robisz badania - i czekasz na swoją kolej w
          wyznaczonym dniu... dyżur jest dopiero od popołudnia, rano są zawsze wszyscy
          lekarze, i wtedy wykonuje się planowane zabiegi.


          musisz postarać się o skierowanie na planowy zabieg, a nie czekać, aż
          rozpocznie się poród, bo wtedy faktycznie jesteś zdana na łaskę i niełaskę
          lekarza dyżurnego. powodzenia!
          • nati_28 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 17.07.06, 10:35
            Być może masz rację, dlatego też zamiast jutro iść na kolejne USG, które w
            ciągu jednego dnia podaje dwie rózne wagi dziecka (dziecko drobne i duże),
            pójdę dziś do mojego lekarza i poproszę o skierowanie na cc.

            Dałam już sobie spokój z zamartwianiem się. Choć były dni zmartwień. Teraz już
            wiem, ze USG to tylko maszyna. Wierzę więc, że wszystko będzie dobrze, a synuś
            zdrowy. Ale teraz tym bradziej z uwgai na błedne obliczenia USG nie wyobrażam
            sobie porodu sn przy ułożeniu pośladkowym. Nie wierząc w ich obliczenia nie dam
            się nabrać, ze dzidziuś być może nie jest zbyt duży i mogę go spokojnie urodzić
            sn. Chciałam tak rodzić, ale przy ułozeniu główkowym. W tej sytuacji nie mogę
            zdać się na szczęście, że nic się nie stanie.

            Dlatego nie pójdę jutro na kolejne USG, nie wiem czy takie częste
            naświetlanie nie szkodzi dzidzi. W dodatku skoro niewiele dają wyniki USG, nie
            ma sensu przeprowadzać tego badania.

            Pozdrawiam i dziękuję za rady.
            • mynia0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 17.07.06, 12:42
              koniecznie załatw skierowanie na planowe cc. na pewno wszystko będzie w
              porządku, nie zamartwiaj sięsmile i odezwij się, jak poszło. pozdrawiam gorącosmile
              • nati_28 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 17.07.06, 13:08
                Na pewno dam znać. Po rozwiązaniu również. Jest tutaj, na tym forum wiele
                dylematów rozwiązywanych. Często dziewczyny martwią się zupełnie niepotrzebnie.
                Ja doszłam do wniosku, że takie bieganie na USG powoduje niepotrzebne stresy.
                Lekarz się pomyli, źle coś wyliczy, a młoda mama denerwuje się. U mnie tak
                było. Wpadłam w panikę. Przy pierwszym synku USG robiłam tylko raz. 11 lat temu
                nikt nie mierzył co do milimetra każdej kosteczki. I dzięki temu nie
                stresowałam się tak.

                Pozdrawiam wszystkie mamy. Życzę Wam i sobie - więcej luzu, a mniej stresu smile
                • mynia0 Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 17.07.06, 13:16
                  no fakt, czasem niewiedza jest błogosławieństwemsmile mój gin robił mi często USG -
                  ciaża była zagrożona, ale o wymiarach zawsze mówił raczej orientacyjnie, i
                  nigdy nie stwierdził, że USG to jakaś tam wyrocznia. ja tylko pytałam, czy jest
                  ok., on potwierdzał - i już. żadych wymiarów nigdy nie omawialiśmy.
    • cremessa Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 19.07.06, 19:42
      Ja na twoim miejscu bałabym się ryzykowac poród sn
      • aga272 nati_28 19.07.06, 20:15
        Chciałabym się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami.
        Mój synek był ułożony pośladkowo, to mój drugi poród więc lekarze sugerowali
        sn. Byłam przerażona, chciałam nawet zapłacić za cc. Zdecydowałam się jednak na
        poród naturalny tyle ze opłaciłam położną. Kiedy już trafiłam do szpitala,
        lekarze obiecywali, że jeśli coś pójdzie nie tak jak trzeba to natychmiast cc.
        Finał jest taki, że urodziłam sn w dwie godziny synka 3790 g. Przy takich
        porodach zawsze obecny jest ginekolog, nie tylko położna i pediatra. Synek
        urodził się o 18.00, a ja o 23.00 poszłam pod prysznic i fizycznie czułam się
        rewelacyjnie. Wiem co czujesz bo miesiąc temu przeżywałam to samo ale jak
        widać "nie taki diabeł straszny".
        • nati_28 Re: nati_28 19.07.06, 21:14
          Zdecydowana większość odradza w tej sytuacji poród sn. U ciebie wszystko
          potoczyło się rewelacyjnie. Z tego co piszesz, poród był łatwiejszy aniżeli
          niejeden główkowy. Miałaś dużo szczęścia. ja nie mogę przewidzieć co będzie u
          mnie. Dlatego też wciąz stoję przed trudnym wyborem...

          Jutro idę do szpitala na KTG, zobaczymy co powie lekarz i jak tam moja szyjka.
          Nie wiem jeszcze jaką podejme decyzję. Prawdę mówiąc boję sie zarówno cc, jak i
          porodu sn przy takim ułożenbiu dziecka. Miałam nadzieję rodzić normalnie, były
          plany żeby rodzić w wodzie, a tu taki klops. Wyszło inaczej. I nie wiem jak to
          będzie. Jakoś musi być...

          Pozdrawiam
          • aga272 Re: nati_28 20.07.06, 08:38
            Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Jeśli mogłabym Ci coś podpowiedzieć to
            warto umówić się z jakąs dobrą położną. Ja do mojej zadzwoniłam jak zaczęły się
            skurcze, umówiłam się do szpitala na konkretną godzinę i okazało się że to
            własnie już czas. Dobra położna to skarb. Ona była przy mnie przez cały czas,
            nie mogłam niestety chodzić bo byłam podłączona do KTG, a lekarz przyszedł
            dopiero na bóle parte.
            Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki.

            • nati_28 Re: nati_28 20.07.06, 12:05
              Dziękuję ci za słowa otuchy, bo teraz są mi bardzo potrzebne. Byłam dzisiaj na
              KTG i USG. Lekarz stwierdził, ze jest dużo wód płodowych i nie ma sensu zbyt
              wcześnie ciąc. Teraz mam jedynie nadzieję, że dotrwam do 7 sierpnia, wówczas
              będzie już mój lekarz. A co do położnej to faktycznie dobry pomysł. Koleżanka
              dała mi namiary na swoja znajoma położną. Oczywiscie przy porodzie sn jest
              potrezbna, bo jeśli będzie cesarka to raczej najważniejszy jest lekarz.

              Tymczasem pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za wsparcie
    • mmaadzia Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 19.07.06, 20:02
      Jestem dzieckiem z bliźniaków, które urodziło się pośladkowo i zasadniczo nie było problemów przy porodzie sn. Myśle jednak, że to kwestia przypadku i szczęścia bo mogło być zupełnie inaczej! Radziłabym cc, sama rodzę za trzy tygodnie i jeśli będzie taka koniuecznośc nie zawacham się żeby wywalczyć cc. Pozdrawiam
    • a.m.a Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 20.07.06, 18:08
      mam ten sam problem - polozenie miednicowesad. Dzieki Waszym postom duzo sie
      dowiedzialam. To moja druga ciaza. Boje sie cesarki, ale chyba sie na nia
      zdecyduje. Jutro mam wizyte u lekarza, wiec podpytam go dokladnie co i jak.
      Dzieki nati za poruszenie problemu - watek sledze bardzo uwaznie. Zycze Ci
      bezproblemowego porodu. Mam nadzieje, ze nasze dzieci jeszcze zdaza sie
      odwrocic smilePozdrawiam
      Ama
    • zielona.oliwka Re: Poradźcie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć. 20.07.06, 22:42

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka