Witam, musze sie Wam troche wyzalic, bo tylko to mi pozostaje.Jestem w 30 tc.
Wczesniej ogolem nie mialam zadnych problemow, wiec dziarsko latalam do
pracy. Teraz jednak juz nie moge. Od jakis dwoch tygodni czuje sie tak
podle , ze sie slaniam na nogach. Jestem opuchnieta na maxa (zatrucia
ciazowego nie mam), opuchlizna z nog nie zchodzi nawet po nocy, z trudem
chodze, boli mnie glowa, jestem wyczerpana godzinami pracy (do 19)gdzie klima
prawie nie dziala, jak docieram do domu to juz jest 20. Mam ta "przyjemnosc"
mieszkania w goracej Hiszpanii. Lato tutaj to makabra. Codziennie 37 stopni,
w nocy 32. Zero deszczu, ochlodzen.
Bylam wczoraj u lekarza ,ktory stwierdzil ze faktycznie wygladam kiepsko, ze
mam bardzo opuchniete nogi ize powinnam sie oszczedzac. I na tym koniec.
Myslalam, ze moze da mi choc na tydzien jakies zwolnienie, zeby odpoczac. A
tu nic.
Ja juz naprawde nie daje rady i plakac mi sie chce z tej niemocy.Tutaj
lekarze wlasciwie nie daja zwolnien, chyba ze jest konieczna hospitalizacja.
Nie wiem jak wytrzymam do konca wrzesnia, ktory w odroznieniu od Polski tez
jest upalny.
Przezto zbieranie sie wody w organizmie teraz waze jak maly slon, choc nie
jem duzo (chyba nawet nie dociagam do 2000 cal), jem tyle samo co przed ciaza
i zawsze bylam szczupla.

Ech, az zyc sie nie chce. Mam juz dosyc tej
ciazy. Ciesze sie, ze bede miec dziecko, ale ciaze raczej bede zle wspominac.
Sorki, ze wam sie tu wyzalam, ale nie mam komu. Wszystkie moje kolezanki sa
bezdzietne wiec mnie nie zrozumieja.