channtall 16.08.06, 15:59 tak z ciekawosci pytam chodzi mi to te z was ktore musza, ale tez i o te ktore chca byc na zwolnieniu, bo czuja ze tak jest lepiej. moze to glupie, ale nic nie szkodzi zapyutac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marusia27 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 16:41 Jak to chcą być na zwolnieniu??? Możesz to ująć precyzyjniej??? Odpowiedz Link Zgłoś
deela ja tez poprosze 16.08.06, 17:06 bo nie rozumiem co ma "chciejstwo" do zwolnien LEKARSKICH Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ja tez poprosze 16.08.06, 17:11 Gdyby nie sila chciejstwa kobiety w ciazy nie mialyby tak zlej opinii u pracodawcow. Proste. A wielu lekarzy daje zwolnienie, gdy kobieta w ciazy mowi, ze sie zle czuje. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaww Re: ja tez poprosze 16.08.06, 17:15 chciejstwo ma się tak do zwolnienia, że jeżeli kobieta w ciąży poprosi o zwolnienie lekarskie bo chcę, lekarz jej daje ( w prywatnym gabinecie), bo w przychodni,podobno nie chcą. Ja jestem na zwonieniu od chyba 15tyg. bo chciałam.. nie dałabym rady pracować, ciąża dzięki Bogu nie jest zagrożona, wszystko jest ok. jedyne co, to mam zawód który wymaga stania na nogach przez minimum 8godz. praca w szkodliwych warunkach przy farbach i środkach chemicznych...więć poprostu nie dałam rady.. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ja tez poprosze 16.08.06, 17:18 No dobra, ale to chyba w takiej sytuacji pracodawca powinien zwolnic Cie z obowiazku swiadczenia pracy, nie? Bo przeciez, tak to krzywdzisz sama siebie. Okres zwolnienia jest okresem bezskladkowym. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaww Re: ja tez poprosze 16.08.06, 17:39 tak czy tak, zwolnienie to nasz przywilej, czas kiedy spokojnie możemy się przygotowac na dziecko, odpocząć..choć nie zawsze( ja mma w domu dwójkę dzieci). Jeśli ktoś czuję się super nie musi korzystać ze zwolnienia i może pracowac do konca..ja osobiście nie dałabym rady, bo poprostu źle się czuję..napewno nie żeruję, nie robię tego dla kasy, bo mimo , że pracowałam na 1/2 i więcej etatu miałam umowę na 1/4, więc chorobowe jakie wzięłam za cały miesiąc wyniosło 150zł. Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ja tez poprosze 16.08.06, 21:00 > tak czy tak, zwolnienie to nasz przywilej, Właśnie. Właśnie przez takie podejście jak Twoje, nie zatrudniam młodej kobiety jeśli mam na to samo stanowisko kandydata mężczyznę. Donosiłam dwie ciąże, a jakoś nigdy, przez te w sumie 18 miesięcy noszenia synów pod sercem, nie przyszłoby mi do głowy nazywac zwolnienia LEKARSKIEGO przywilejem naleznym cięzarnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaww annnnia 16.08.06, 22:22 nie poszłaś na zwolnienie, bo mogłas pracować,twoja praca była na tyle bezpieczna dla ciebie i dziecka , że mogłas sobie na to pozwolić, a nie każda kobieta prauję w komfortowych warunkach. Gdyby każdy pracodawca patrzył na kobietę, jak na maszynę do rodzenia, nie pracowałaby żadna kobieta. Nie mówię o zwolnieniu wymuszonym, naciąganym, ale sa sytuacje, kiedy kobiety źle znosza ciąże lub pracują w szkodliwych dla zdrowia warunkach...wtedy przyznasz, że zwolninie lekarskie, jest wskazane, i chyba pracodawca, jest człowiekeim i to potrafi zrozumiec.. Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia dorotaww 16.08.06, 23:18 Przeczytaj uwaznie mój post i post wyżej, na który odpowiadam. Nie zatrudniam kobiet jeśli moge wybrac mezczyzne z takimi samymi kwalifikacjami nie dlatego, ze uwazam kobiety za maszyny do rodzenia, tylko dlatego ze niestety, kilka razy juz nacielam sie na takie wyłudzaczki jak Ty, które uważają ze L4 się kobiecie w ciązy należy jak psu buda, niezależnie od stanu zdrowia i rodzaju pracy. Nie napisałaś, że zwolnienie się należy chorej kobiecie w ciąży, tylko że to "przywilej" - czyli coś co NIE jest niezbędne dla zdrowia Twojego ani dziecka. A dla mnie, i dla prawodawców polskich, zwolnienie LEKARSKIE to zwolnienie z powodu choroby, a nie dlatego że ciążarna chce sobie odpocząć w domciu. Twoje podejscie jest bardzo powszechne wsrod mlodych kobiet w Polsce, a najciekawsze ze potem te same panie sie dziwia ze nie moga znalezc pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: dorotaww 17.08.06, 08:45 no i ja bardzo dobrze wiem jak to jest: przyjechac do obcego miasta sama bez "plecow" bedac mloda kobieta po studiach...znalezc prace? horror, teraz mam umowe o prace i do glowy by mi nie przyszlo korzystac z "przywilejow" i smignac na zwolnienie, jestem w 34 tc czuje sie dobrze, pracuje chociaz wlasciciel firmy mnie prawie sila zmusza do urlopu ja nie chce bo niby po co? przeciez ciaza to nie choroba a teksty typu "odpoczac sobie i przygotowac sie na przyjecie maluszka" uwazam za: kretactwo, naciagactwo, lenistwo, pieszczenie sie ze soba i w ogole mnie szokuja no ale niestety tego na czole nie mam wypisane i traktowana jestem jak reszta pan wygodnickich Odpowiedz Link Zgłoś
biedrona12 Re: dorotaww 21.08.06, 11:23 Zgadzam sie ze kobiety ktore chodza bez powodu na zwolnienia "psuja" opinie innym ciezarnym. Ja bylam jednak w innej sytuacji. Mam prace ktora bardzo luboie i gdy dowiedzialm sie ze jestem w ciazy postanowilam ze dlugo nie powiem o tym pracodawcy bo nie chcialam byc traktowana inaczej. Niestety mialam problemy i trafilam do szpitala i nie bylo mnie w pracy do 16 tyg ciazy, ale chicalam wrocici jak tylko lekarz mi pozwolil. Na moim miejscu juz zostal ktos zatrudniony- ok rozumiem - nie mieli wyjscia, ale gdzy ja wrocilam byli tak zszokowani -bo nie wiedzieli co maja ze mna zrobic i jak dac prace. Wyszlo na to ze nie mialam nawet biurka do pracy...i segregowalam przez 8 godzin dokumenty, jak glupia praktykantka. A kiedy zapytalam czy bede mogla dalej wykonywac moje dawne obowiazki to uslyszalam ze nie oplaca sie dsawac mi zadnych projektow bo moge ich nie skonczyc... Dali mi jasno do zrozumienia ze powinna isc dalej na zwolnienie bo maja juz za mnie zastepstwo... A JA SIE CZUJE DOBRZE I CHCE PRACOWAC!!! Ale pracodawca nie dal mi mozliwosci, czuje sie tak jakby ktos ukaral mnie za to ze jestem kobieta i smialam zajsc w ciaze i do tego jeszcze mialam problemy. Wszyscy sie dziwia dlaczego chce pracowac skoro bez problemu moglam zostac na zwolnieniu - ale ciaza to nie choroba i mysle ze czesto sie zdarza ze to nie pracownik ale pracodawca traktuje ciezarna jak uposledzona umyslowo... Jestem wiec na zwolnieniu...nie z wlasnej woli..ale dam sobie rade pojde na kurs rachunkowosci! Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: annnnia 17.08.06, 09:22 W przypadku kiedy praca wykonywana przez kobietę w ciąży zagraża zdrowiu jej lub nienarodzonego dziecka (powinno to wynikać z przepisów lub być potwierdzone zaświadczeniem lekarskim), pracodawca ma obowiązek przesunąć taką pracownicę do innej pracy zgodnej z jej kwalifikacjami, ale bezpiecznej. Oczywiście bez uszczerbku dla wynagrodzenia ciężarnej. Jeśli nie jest to możliwe, powinnien zwolnić ją z obowiązku wykonywania pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. I nie jest to niczyje widzimisie tylko przepis wynikający z Kodeksu pracy: Art. 179. § 1. Pracodawca zatrudniający pracownicę w ciąży lub karmiącą dziecko piersią przy pracy wymienionej w przepisach wydanych na podstawie art. 176, wzbronionej takiej pracownicy bez względu na stopień narażenia na czynniki szkodliwe dla zdrowia lub niebezpieczne, jest obowiązany przenieść pracownicę do innej pracy, a jeżeli jest to niemożliwe, zwolnić ją na czas niezbędny z obowiązku świadczenia pracy. § 2. Pracodawca zatrudniający pracownicę w ciąży lub karmiącą dziecko piersią przy pozostałych pracach wymienionych w przepisach wydanych na podstawie art. 176 jest obowiązany dostosować warunki pracy do wymagań określonych w tych przepisach lub tak ograniczyć czas pracy, aby wyeliminować zagrożenia dla zdrowia lub bezpieczeństwa pracownicy. Jeżeli dostosowanie warunków pracy na dotychczasowym stanowisku pracy lub skrócenie czasu pracy jest niemożliwe lub niecelowe, pracodawca jest obowiązany przenieść pracownicę do innej pracy, a w razie braku takiej możliwości zwolnić pracownicę na czas niezbędny z obowiązku świadczenia pracy. § 3. Przepis § 2 stosuje się odpowiednio do pracodawcy w przypadku, gdy przeciwwskazania zdrowotne do wykonywania dotychczasowej pracy przez pracownicę w ciąży lub karmiącą dziecko piersią wynikają z orzeczenia lekarskiego. § 4. W razie gdy zmiana warunków pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku pracy, skrócenie czasu pracy lub przeniesienie pracownicy do innej pracy powoduje obniżenie wynagrodzenia, pracownicy przysługuje dodatek wyrównawczy. § 5. Pracownica w okresie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia. § 6. Po ustaniu przyczyn uzasadniających przeniesienie pracownicy do innej pracy, skrócenie jej czasu pracy lub zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy, pracodawca jest obowiązany zatrudnić pracownicę przy pracy i w wymiarze czasu pracy określonych w umowie o pracę. Wykorzystywanie w takiej sytuacji zwolnień lekarskich jest nadużyciem i wyłudzaniem kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
ilwa Re: annnnia 23.08.06, 22:03 super!!! Pokarz mi pracodawcę, który zwolni Cię z obowiązków świadczenia pracy, wyśle do domku i zapłaci 100% pensji, jeżeli to samo może zrobić za niego ZUS? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 17:16 Ja jestem na zwolnieniu. Ze wzgledu na problemy w poprzednich ciazach + poronienie moja gin od pierwszej wizyty zaproponowala mi zwolnienie. Odmowilam. Chcialam chodzic do pracy, prowadze (wciaz jeszcze, o ile do poczatku wrzesnia wroce do pracy) fajny projekt, ogolnie wszystko sobie zaplanowalam i na zwolnienie nie bylo w tych planach miejsca. No coz... tydzien pozniej maz dowiozl mnie na wizyte. Zaczelam mdlec, wymiotowac itp. Nie jestem w stanie o wlasnych silach przejsc sie do sklepu i z powrotem, ze o dojazdach do pracy nie wspomne. Przesypiam 20 godzin na dobe. Dzis bylam na badaniach. Spedzilam na korytarzu w przychodniu po badaniach pol godziny, bo caly czas mialam mroczki przed oczami. Moja gin kwitnie, bo podobno im silniejsze objawy, tym mniejsze ryzyko poronienia. Ja marze tylko o tym, zeby wreszcie odzyskac kontrole nad wlasnym cialem. A tymczasem, do konca sierpnia zalegam. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
edzia1602 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 17:29 ja jestem na zwolnieniu od 19-tego tygodnia ciazy i wcale nie jest mi z tego powdu zle, nie czuje sie winna wobec nikogo, a tym bardziej pracodawcy. czuje sie swietnie i przynajmniej w spokoju czekam na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kubbik1 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 18:30 Witam ja wlasnie sobie dzis wziałam trzy tyg zwolnienia, po prostu stwierdzilam ze musze odpoczać...jestem w 17 tyg, w pierszej ciazy pracowalam prawie do konca 8 miesiaca, teraz zamierzam isc na zwolnienie kolo 7 miecha zeby sobie na spokojnie wszystko przyszykowac odpoczać i wogole. Pozdrawiam MAgda Odpowiedz Link Zgłoś
robbi2 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 19:28 W pierwszej ciąży pracowałam do 3 tygodnia przed porodem. Teraz jestem mąrzejsza. Ostatnie 3 miesiące przygotowuję się na przyjście 2 dziecka i siedze w domu. Wcale nie siedzę bezczynnie bo zajmowanie się pierwszym dzieckiem na to nie pozwala. Ale to jest przyjemniejsze niż praca. Odpowiedz Link Zgłoś
edytakuca Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 19:35 Ja jestem na zwolnieniu od 7-ego tyg.ciąż. ponieważ jestem po poronieniu i ta ciąża była zagrożona. Nie wracam do pracy teraz dopiero po urodzeniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
michon Re: ile z was jest na zwolnieniu? 05.09.06, 14:11 dobry! mam pytanie - jestem w podobnej sytuacji to jest jestem na zwolnieniu od 7 tg i lekarz sugeruje ze bedzie juz tak do konca ciąży. a chodzi mi o to czy i w twoim przypadku lekarz mówił ze po 6 miesiacacvh zwolnienia to ZUS sie zaczyna czepiać i lepij by było albo wziąć na mesiąc urlop albo wrócic do pracy na 4 tygodnie. przerywa sie wtedy ten czas bycia na l4. podobno ZUS robi jakies kontrole itp. ja nawet do pracy chętnie wrócę o ile nie będzie niebezpiecznie dla dziecka. zastanawiam sie jednak czy i tobie cos takiego lekarz mówił. bo moze powinnam zmienić lekarza? bo nie wierze zeby wszystkie przysżłe mamy co są tak długo na l4 kombinowały z urlopami. cos mi nie pasuje. dzieki za info. michon Odpowiedz Link Zgłoś
lemurka3 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 19:37 Jestem na zwolnieniu (od 6 tc) bo muszę - 8 dni pobytu w szpitalu z powodu poronienia zagrażającego. Czuję sie już prawie świetnie (poza wymiotami) a jednak z powodu pobolewania brzucha spędze na zwolnieniu kolejny miesiąc - w sumie to już siedze miesiąc i tydzień. Nie mniej jednak nie mogę się doczekac powrotu do pracy i bycia w swietnej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
lennka2 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 19:40 Jestem w 9 miesiacu, pracowalam przez wszystkie poprzednie miesiace ciąży. Wcześniej planowałam pracować do porodu ale mój organizm zmusił mnie do weryfikacji tych planów. Obecnie od początku 9 miesiaca jestem na zwolnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiasia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 16.08.06, 20:49 Ja jestm w 19 tyg. i za 2 tyg. mam zamiar isc na zwolnienie. Z tym, ze u mnie jest teraz specyficzna sytuacja- firma po moim powrocie nie bedzie juz istniec i bede zmuszona szukac innej pracy. Moj maly idzie do przedszkola a ja mam zamiar w tym czasie sie douczyc, zeby potem szybciej znalezc cos sensownego. W pierwszej ciazy pracowalam prawie do 7 miesiaca i pewnie dluzej bym pracowala, ale byly to wakacje, polikwidowali linie autobusowe, w autobusacxh byl taki tlok, ze najczescie musialam stac na schodach. Nie bylo nawet mowy, zeby docisnac sie do siedzen. Zaczelam miec dosyc dojazdow, bo to zajmowalo mi ponad godzine w jedna strone w takich warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 04:25 biedna Ty... miałaś dosyć dojazdów, więc sobie poszłaś na zwolnienie CHOROBOWE... I potem kobiety się dziwią, że im trudniej o pracę... Czytając takie jak Twoja wypowiedzi na forum coraz bardziej jestem pewna że dobrze robię unikając młodych dziewczyn w dziale. Odpowiedz Link Zgłoś
karinaera Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 07:35 Dobrze Annnnia,juz raz to powiedzialas i nie musisz się powtarzać-wszystkie wiemy,ze nie będziesz zatrudniać młodych kobiet w dziale.Swoją drogą czasami pracodawcy nie dają kobiecie wyboru i wręcz zmuszają do pójścia na zwolnienie.Tak było właśnie w moim przypadku-jestem na zwolnieniu od 13 tc ,poniewaz moj szef dał mi 2 opcje do wyboru:albo wypowiedzenie albo mam iść na L4 (!).Dla mnie skończyła się cała awantura skurczami i omdleniem -no ale przecież nikogo a tym bardziej szefa to nie obchodzi,nie?Gdybym nadal chodziła do pracy to przypuszczam,że mogłabym tańczyć przed nim na rzęsach a i tak wymyśliłby dyscyplinarkę jakąs!Wiedział doskonale,że źle znoszę ciąze ponieważ w 4 tc byłam na tygodniowym zwolnieniu z powodu pęknietego nosa (omdlenie) w 8 tc w szpitalu z powodu pękniecia w jelitach-no ale najlepiej jest pozbyć się kłopotu!! Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 19:21 a jak myslisz, dlaczego pracodawcy tak postępują z młodymi cięzarówkami? kto ich nauczył, że kobieta w ciązy to same kłopoty, których się trzeba jak najszybciej pozbyc? Kto, jak nie wyłudzaczki traktujące L4 jako dodatkowy urlop... Zauwazylam, ze na tym forum, ktore przez sentyment poczdczytuje, kazda kobieta przeciwstawiająca się ogólnemu trendowi naciagania i wyludzania jest zakrzyczana przez większośc uważająca że ciężarówa to święta krowa i jej się wszystko należy. Ok, może jestem dziwna i w mniejszosci, ale dla mnie zawsze moje ciaze to byla sprawa moja i mojej rodziny, a nie calego swiata dookola. Odpowiedz Link Zgłoś
karinaera Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 20:24 Po pierwsze nie czuję się naciągaczką,że jestem na L4.Po drugie-jeżeli każdy pracodawca będzie tak właśnie uogólniał-że każda młoda kobieta w ciąży to ogromna strata dla firmy,wręcz ciężkie naruszenie przepisów pracy-to wybacz ale nie widzę szans wzrostu demograficznego!Jakby wszyscy pracodawcy myśleli twoimi kategoriami to czarno widze nasz los!Kurcze-za chwilę nie bedzie pokolenia pracującego na TWOJA emeryturę!!Może zacznij myśleć takimi torami jak nie potrafisz inaczej??? Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 20:57 Racje maja ludzie, ktorzy mowia ze polowa doroslych Polakow to wtorni analfabeci. Umiejestnosc czytania ze zrozumieniem wydaje sie taka truuuudna, prawda? Czy ja gdziekolwiek napisalam ze WSZYSTKIE kobiety w ciazy na L4 to niaciagaczki? Nie. Napisalam tylko, ze naciagaczkami sa te, ktore uwazaja ze L4 im sie nalezy zeby spobie odpoczac, nalezy sie bo im sie nie chce dojezdzac do pracy czy bo chca sobie spokojnie poprasowac ubranka dla dziecka. Spruboj rozroznic zwolnienia chorobowe zwiazane z faktycznie zagrozona ciaza od zwolnien bedacych zamiennikiem urlopu - tych drugich jest, niestety wiecej. Kobiety nie zyja na pustyni, otoczenie (i sam pracodawca - czesciej niz wam sie wydaje) widza ze zwolnienie jest brane zeby odpoczac, a nie z powodu faktycznych problemow. A na MOJA emeryture pracuje JA SAMA. Jesli myslisz, ze emerytura z ZUSu i tzw. drugiego filaru Ci wystarczy, to powodzenia w zyciu na starosc za pol minimum socjalnego. Moi dwaj synowie plus moje wlasne oszczednosci to moja polisa na starosc, nie licze na cudze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 21:24 Annniu, w dniu w którym będzie ci dane odebrać swoją pierwszA emeryturę na którą absolutnie nie ma wpływu obecny niż demograficzny - to pamiętaj - .... JESTEŚMY Z TOBĄ Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 21:32 oki, zapraszma na party za 20 lat! Tak sie sklada, ze emerytura z ZUS mi zwisa nacia od pietruszki, inwestujemy z miauzonem ok 1/4 naszych miesiecznych dochodow i jesli nie bedzie ogolnoswiatowego krachu na rynkach obligacji kilkunastu panstw to wyplaty z oszczednosci powinny byc o rzad wielkosci wyzsze niz przewidywana "emerytura" z zusu, i nie beda one zalezec od liczby ludnosci Polski, bo nie w Polsce nasze pieniadze s aulokowane. Ot, dzieki za bycie z nami! Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 21:41 Za zaproszenie na party dziekuję, ale towarzystwo dobieramy raczej z rozwagą, bo oprócz tego jak można by ZJEŚĆ na tym party to jeszcze warto by mieć o czym porozmawiać .... Odpowiedz Link Zgłoś
karinaera Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 07:25 Koleżanko!Uważaj na słowa!Ciekawa jestem czy byłabyś rownie "uprzejma",gdybyś ze mną rozmawiała w 4 oczy.Na forum łatwo jest rzucać obelgami co?Pozwól,że coś Tobie zacytuję: "Właśnie. Właśnie przez takie podejście jak Twoje, nie zatrudniam młodej kobiety jeśli mam na to samo stanowisko kandydata mężczyznę. Donosiłam dwie ciąże, a jakoś nigdy, przez te w sumie 18 miesięcy noszenia synów pod sercem, nie przyszłoby mi do głowy nazywac zwolnienia LEKARSKIEGO przywilejem naleznym cięzarnym. " Przepraszam bardzo -ale to Twoje własne słowa!!!Sama przyznałaś w nich,że nie zatrudniasz młodych kobiet ,kiedy masz do wyboru faceta(a jakże!!).O czym to świadczy?Ano o tym,że za chwilę te młode kobiety pójdą zapewne na L4,bo że zajdą w ciąże -to dla Ciebie jasne jak słońce,nie?Wynika z tego ,że WSZYSTKIE KOBIETY TO NACIĄGACZKI I WYŁUDZAJĄ L4. Czy jeszcze masz coś do powiedzenia na temat wtórnego analfabetyzmu??Troche licz sie ze slowami.A jezeli masz ochote mnie powyzywac od analfabetek-zapraszam na priva. Aha-i nie bój się-potrafię rozróżnić zwolnienie chorobowe konieczne od niekoniecznego.Obawawiam sie jednak ,że to właśnie Ty masz z tym jakieś problemy! Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
karinaera Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 07:27 To było oczywiście adresowane do annnia. Odpowiedz Link Zgłoś
szyraf1 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 13:51 witam, czytam tak sobie Twoje posty Szanowna Annunio i w ogole Cie nie rozumiem, o co ty masz pretensje. Jesli lekarz stwierdzi, ze dziewczynie sie nalezy L4, bo moze stracic dziecko pracujac, lub sama po prostu chce sie pooszczedzac i idzie na L4, ma do tego pelne prawo, bo jest pod ochronka. Nie wiem gdzie jest problem dla Ciebie jako pracodawcy lub kierownika dzialu. Po pierwsze pracodawca placi za pierwsze 33 dni zwolnienia potem nie wyplaca pensji dziewczynom tylko robi to ZUS. Po drugie, owszem trzymasz etat dla ciezarnej jak wroci po macierzynskim, ale nic nie stoi na przeszkodzie zatrudnienia na zastepstwo innej osoby na jej miejsce, chyba ze problem tkwi w Twoim lenistwie i nie chce Ci sie tego robic, czyli szukac i przyjmowac innej osoby. Po trzecie konczy urlop i wraca, i masz znowu pracownika u siebie, ktory z pewnoscia bedzie sie trzy razy bardziej staral w pracy, bo nie bedzie chcial jej stracic, przeciez dzieci chca jesc i trzeba na nie zarabiac. Mysle ze po prostu lubisz sie czepiac dla zasady, a swoja droga chcialabym widziec Ciebie jak dojezdzasz do pracy ponad godzine i wymiotujesz co piec minut lub mdlejesz co 10. Ciekawe czy nie mialabys dosyc. Pozdrawiam goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 15:59 Dobrze jest umiec czytac ze zrozumienien... gdybys przeczytala moje posty, widzialabys ze nie jestem przeciwna zwolnieniom CHOROBOWYM, tylko tepie kretactwo i naciagactwo - a tym sa zwolnienia dla mamusi ktora chce sobie odpocząć, bo jej się w ciąży "należy". Wiele kobiet traktuje L4 w ciąży jak dodatkowy urlop, i takie krętaczki psują Tak, jestem leniwa, bo nie chcę dezorganizować pracy innym ludziom; może w Twojej branży znalezienie zastępstwa to sprawa do załatwienia z dnia na dzień i każdy może Twoją pracę wykonywać, ok, masz szczęscie. Ale wyobraź sobie, że sa branże w których żeby pracownik mógł samodzielnie pracować na swoim stanowisku potrzeba kilku miesięcy szkoleń. Jeśli mamuśka znika mi na dwa tygodnie a potme z radosnym uśmiehcem wraca na tydzień i znowu idzie na "urL4op", to nie tylko moje szalone lenistwo nie pozwala mi się użerać z brakami kadrowymi! Wiele osób może mieć dosyć swojej pracy, ale gdyby każdy kto ma dosyć bo musi godzinę dojezdzać (wiele osób dojezdża codziennie dłużej!) szedł na zwolnienie, to kto by pracował... tak, czepiam się dla zasady, jestem wredna, perfidna, złośliwa i w ogóle be. To po co czytasz moje posty? Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 18:25 A ja uważam że twoja postawa jest urocza. Gdybym była pracownikiem ZUS-u to dała bym Ci medal. Tylko nie polegnij na barykadzie - szczególnie jakbyś była w ciąży.... Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 19:18 pudło, borsuczko. Byłam w ciąży, i to nie raz. Przeżyłam bez oszukiwania, wyłudzania lewych zwolnień i naciągania ZUSu i pracodawcy. Może trudno jest Tobie i podobnym do Ciebie kobietom sobie to wyobrazić, ale zapewniam, że DA SIĘ uczciwie przeżyć ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 20:52 to ty też pudło anniu, jak pech to pech. Borsuczek jak to małe zwierzątko też już się rozmnażał, teraz po raz drugi. liczba tygodni w ciąży w sumie: 75 (40+35 obecnej), liczba tygodni na zwolnieniu: 3 (2 grypa, 1 niewydolność nerek), jeszcze nie na zwolnieniu ale pewnie zaraz mnie na macierzyński wywalą. Ale nie jestem na tyle zadufana by oceniać inne matki i wiem, że gdyby coś mówiło mi, ze powinnam dać spokój z pracą na czas ciąży, a uwierz, pracuję dużo i moja praca jest bardzo odpowiedzialna, choć nie w Twoim dziale (sorki, musiałam ))to bym poszła na zwolnienie na całą ciążę. Wiem, że jestem dziwolągiem i od 5 miesiąca koleżanki namawiły mnie na zwolnienie ale je olałam. Dycyduję za siebie - ale przykro by mi było gdybym zdecydowała się na przyjecie od lekarza L4(proponowane wielokrotnie) a ktoś nazwałby mnie osobą nieuczciwą. W tym co piszesz jest pewnie wiele racji, ale błagam nie oceniaj tak łatwo bo to okropne. Albo nie pisz na tym forum bo.... kiedyś znana poetka, bodajże Pawlikowska Jasnorzewska (ale głowy nie dam, sama rozumiesz, ciąża) zapytana o to, czy wie co to są wyrzuty sumienia, odpowiedziała że tak, w końcu jest matką .... ciąża i macierzyństwo to tylko z pozoru taki cudowny świat pełen różowych króliczkow, uśmiechnietych buź i takich tam, zresztą pewnie wiesz, jesteś mamą. Ale moze właśnie dlatego nie dokladaj już tym biednym kobitom dodatkowych powodo do czucia się źle, bo są nieuczciwe itd. szanuję twoje zdanie ale .... proszę o więcej wyobraźni i wyczucia po prostu. Aha, i proszę nie pisz do mnie zdrobniale "borsuczko" bo tak to do mnie rzadko nawet mój mąż mówi ))))) To zbyt intymne jak na naszą relację ... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 08:57 Tutaj nie sposob sie z annnnia nie zgodzic. W mojej branzy (IT) tez brakuje specjalistow. Dla firmy w ktorej pracuje (biorac pod uwage, ze pelnie swoista funkcje kierownicza) to maly kataklizm, ze mnie nie ma. Mamy terminowe projekty, a znalezienie pracownika z odpowiednimi kwalifikacjami graniczy z cudem. Nie wspominajac o czasie, jaki jest potrzebny na wdrozenie sie wyrzej wymienionego do obowiazkow, ktore obejmuja dosc szeroki zakres... Dlatego rozumiem pracodawcow, ktorzy zamiast mlodych kobiet wola zatrudniac mezczyzn. I niestety ostatnio coraz czesciej widzi sie takie kwiatki. Rynek pracy od maja 2004 nieco nam sie zmienil. Wielu fachowcow wyjechalo, a Ci ktorzy zostali sa na wage zlota. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 15:52 wlasnie, i kiedy firma inwestuje ciezka kase w wyszkolenie pracownika, ktory po kilku miesiacach idzie na niekonczacy sie urlop wypoczynkowy pod plaszcyzkiem zwolnienia CHOROBOWEGO, to jak tu nie chciec zatrudniac facetow... Oczywiscie, facet tez moze zachorowac i zniknac z pracy, ale to troche cos innego kiedy faktycznie jest wypadke losowy, a kiedy ktos sobie wykorzystuje lewe zwolnienia bo mu sie "nalezy". Moze mam hopla, ale trudno, taka juz jestem: kretactwa nie znosze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasianowakowska Annnnia ile w tobie jest goryczy i nienawiści! 18.08.06, 13:20 Annnnia ile w tobie i twoich wypowiedziach jest goryczy i nienawiści! Mój mąż również prowadzi firmę i dla niego kobieta w ciąży to osoba w stanie błogosławionym a nie zło konieczne.I aż dziw, że mężczyzna to rozumie a ty "matka" nie. Żal mi cię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Kasia, domorosly psycholog ;-) 18.08.06, 15:49 Kasiu, zanim zaczniesz wnioskowac o czyis stanach psychicznych, moze najpierw przyrzyj sie sobie... wszystko ok? bo mi sie wydaje ze nie... Jestem matka, nie "matka", jesli Ty swoje macierzynstwo traktujesz w cudzyslowie to prosze bardzo, Twoj i Twoich dzieci problem, od mojego Ci wara. Tak, nienawidze kombinatorstwa i kretactwa. Ale skad wniosek, ze jest we mnie jakas gorycz? na szczescie teraz to nie ja mam problemy przez naciagaczki w stanie "blogoslawionym". Gorycz to raczje w Tobie jest, skoro tak nerwowo zareagowalas. Walnij sobie jakies ziolka na uspokojenie i zjedz troche czekolady, to Ci sie humor poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaes Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 09:42 A ja tu widzę, jeszcze jeden wątek jak dotąd nie poruszony przez nikogo. Jestem w 11 tyg. ciąży i chodzę do pracy. Tylko, że moja wydajność, w porównaniu do tej sprzed ciąży, jest bardzo mizerna. Nie jestem w stanie skupić się na niczym, co wymaga myślenia. W zasadzie robię tylko to co niezbędne, chcę skończyć dwa projekty i nie zaczynać nic nowego, bo po prostu nie daję rady. Jestem okropnie zmęczona, po przyjściu do domu jem i od razu idę spać. Zdarzyło mi się zasnąć na czerwonym świetle wracając samochodem z pracy do domu. Czasem myślę, że pracodawca nie ma ze mnie pożytku i może lepiej gdybym w ogóle nie przychodziła do pracy, ale z drugiej strony robię przynajmniej to co konieczne i nie jest wymagane żadne zastępstwo za moją osobę. Wyobrażam sobie natomiast takie zawody, w których kobieta będąc w takim stanie jak ja, może zrobić krzywdę sobie lub komuś innemu i wtedy jeśli nie ma możliwości zmiany stanowiska na inne, lepiej żeby była na zwolnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 09:47 Ja jestem na zwolnieniu od 5 tygodnia ciazy, czyli od czasu kiedy wystapily mi plamienia. Teraz juz plamien nie ma, ale musze prowadzic oszczedzajacy tryb zycia. Wciaz biore tabletki przeciw poronieniu. Ciaza nadal jest zagrozona. Poza tym gdybym do pracy poszla, to moglabym w niej siedziec tylko 3h, poniewaz mam prace stojaca i w takim wypadku nie moge stac wiecej godzin. Dla mojego pracodawcy lepiej jest zebym byla na zwolnieniu bo nie musi mi pensji placic. Gdybym przychodzila na te 3h to i tak bym nic sensownego nie zrobila, a moja szefowa musialaby mi 100% pensji wyplacac. Odpowiedz Link Zgłoś
ad57 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 10:30 denerwuja mnie takie mądrale,które uważaja że powinno sie pracowac do konca,a co powiecie na prace przy kasie w HIPERMARKECIE za 650 zł miesiecznie?!?!która by z WAS MĄDRALE pracowała?akurat nie tyczy się to mnie ale mojej koleżanki i nie miala możliwości zmiany stanowiska sam pracodawca zaproponował L4 twierdzac że dla niej bedzie tak lepiej niestety MĄDRALE nie każda z nas siedzi za biureczkiem 8 godz dziennie jedzac śniadanko i pijac herbatke kiedy WAM sie tylko zachce kasjerka zdaża sie że nawet nie wyjdzie na przerwe ewentualnie do toalety na 2 min ja osobiscie też jestem na L4 bo pracowalam przy komputerze tylko a mozna 4 godz tylko i usłyszałam to samo od pracodawcy idz na L4 szkoda twojego i dziecka zdrowia...powoli nie chce mi się czytac tego forum tyle tu JADU fuj Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 10:32 Przeczytaj to co napisałam. Tam masz odpowiedź na swoje uwagi. Pracodawca, który proponuje L4 zamiast zmiany stanowiska lub zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, to też oszust. Odpowiedz Link Zgłoś
ad57 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 10:39 są firmy które nie maja możliwości zmiany stanowiska na takie nie skodliwe... zastanów się Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 10:47 Prawda jest taka, ze kazdy pracodawca, ktoremu nie zalezy na swoich pracownikach bedzie niezadowolony z faktu, ze jego pracownica zajdzie w ciaze. I nie wazne czy bedzie siedziala na zwolnieniu czy nie. Po prostu chodzi o to, ze nagle ma ona swoje prawa, i jest w czasie ciazy pod ochrona. Ja mam duzy problem ze swoja szefowa (wiem od pracownikow co o mnie mowi). Od poczatku ciazy robila mi problemy. A dla mnie - i w cale ni jest mi z tego powodu przykro - wazniejsze jest zdrowie mojego dziecka, a nie zyski mojej szefowej. Pracodowca (kazdy) powinien szanowac swojego pracownika - jesli tego robic nie bedzie to i pracownik bedzie mial gdzies takiego pracodawce. Poza tym wiekszosc ciezarnych ma ta swiadomosc, ze po maciezynskim zostanie zwolniona - i o czym to swiadczy? O wspanialych pracodawcach? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 13:27 Jasne i dlatego nasze prawo przewiduje takie cos, jak zwolnienie z obowiazku swiadczenia pracy. Skoro pracodawca nie ma mozliwosci przesunac pracowanicy na inne stanowisko, to pracodawca ponosi za to odpowiedzialnosc, a nie m.in. ja (bo przeciez to m.in. ja place skladki na ZUS, z ktorych wyplacane sa swiadczenia) Tak wiec mile panie, nie zwolnienie w takich warunkach a powazna rozmowa z szefem. Ewentualnie z ZUSem. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 13:36 I wtedy mają obowiązek zwolnić ze świadczenia pracy. Takie są przepisy i one nie podlegają dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
deela nie chciało się nosić teczki 17.08.06, 10:51 trzeba nosić szczoteczki, taki JAD w nas wsączała pani w drugiej klasie podstawówki Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 10:45 A ja mam bardzo dużą chęć na L4. Mam dosyć bycia dzielną. Do niedawna czułam się dobrze, ale gdzieś od dwóch tygodni moje samopoczucie się stopniowo pogarsza. Kręci mi się w głowie i jestem niesamowicie senna. Dziś rano wstałam, poszłam do łazienki i dostałam takich zawrotów głowy, że wróciłam do łóżka potrzymując się ścian (sama iść nie umiałam). Po godzinie leżenia było jako tako. W rezultacie spóźniłam się do pracy o tą godzinę. Dojeżdżam do pracy 30 km samochodem, więc ten mój stan jest niebezpieczny jeśli chodzi o prowadzenie auta. Problem mój jednak jest taki, że mój ginekolog jest na urlopie do końca przyszłego tygodnia. I nie wiem jak miałabym to L4 załatwić. Mam głęboką nadzieję, że samopoczucie się poprawi z końcem I trymestru i będę mogła normalnie funkcjonować, bo na razie po prostu nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
ad57 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 11:10 słuchajcie kazda z nas ma inna prace jedna jest szkodliwa druga mniej...pracuje w hipermarkecie od 6 lat i powiem Wam że nie znam dziewczyny która by pracowała w ciąży zawsze tak bylo ze ciężarne pracowały max do 8 tc i nikt nie byl zdziwiony i zły na L4 dziewczyny więc cała ciążę byly na L4 póżniej na macieżyńskim i w wielu przypadkach jeszcze na urlopie wychowawczym ,wracały do pracy i były traktowane jak należy nikt nie byl złośliwy dla nich...zawsze bardzo mi sie to podobało i teraz będąc na L4 czuję sie bezpiecznie bo wiem że mam gdzie wracać Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 13:30 Ciesze sie, ze Ty czujesz sie swietnie... Ja mniej. Bo Twoja pensje w takiej sytuacji powinien placic pracodawca a nie ZUS z naszych skladek. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Kania 17.08.06, 13:34 Wiec pretensje powinnas miec do systemu a nie do koebiet w ciazy, ktore siedza na zwolnieniu. Napisz skarge na taki uklad (bo nie zyczysz sobie oplacania ciezarnych na zwolnieniu za Twoje podatki) gdzie tylko mozesz - walcz z sytemem jesli tak Cie to boli. Siedziec, nic nie robic i miec pretensje - to takie latwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Kania 18.08.06, 09:04 No coz... Skarge moge pisac (tylko po co, ZUS czesto sam weryfikuje zwolnienia i coraz czesciej siega do kobiet w ciazy) ale zawsze wydawalo mi sie, ze kazdy z nas ma wpojone pewne zasady moralne. I to one powinny kierowac naszym zachowaniem a nie to co w swietle prawa mi wolno. To kobieta, ktora ma prace w takich a nie innych warunkach powinna to zalatwic z pracodawca a nie ja za nia (abstrahujac od tego, ze nie bardzo moge, bo aktualnie leze). Jesli pracodawca probuje pozbawic ja skladek na ZUS (zwolnienie jest okresem bezskladkowym) powinna zwrocic sie do ZUSu z taka informacja a nie naciagac innych pracujacych ludzi. Pretensje mam do kobiet, ktore ida na latwizne, ktore boja sie pojsc i zalatwic sprawe z pracodawca. Boja sie skorzystac ze swoich faktycznych praw. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ad57 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 18:03 kania_kania napisała: > Ciesze sie, ze Ty czujesz sie swietnie... Ja mniej. Bo Twoja pensje w takiej > sytuacji powinien placic pracodawca a nie ZUS z naszych skladek. > > Kania >słuchaj tak jak napisałam wczesniej pracowałam 6 lat i w tym czasie inne kobiety przebywały na L4 także wyrównuje się.... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 09:05 Nie wyrownuje sie. Wole, zeby te kase ZUS zainwestowal, niz wydawal na biezace swiadczenia. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
martulka.k Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 11:07 najlepiej w marmury i premie dla pracowników ZUS! Odpowiedz Link Zgłoś
xyz000 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 12:48 ja jestem na zwolnieniu od 18 tyg ze względu na nadciśnienie tętnicze Odpowiedz Link Zgłoś
dorsie6 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 13:38 ja jestem na zwolnieniu od 21 tyg.ciązy,mimo tego że nic mi nie było,pracowałam w sklepie sama na zmianie ,dzwiganie skrzynek z mlekiem ,chlebem,piwem ......,tego mi nie wolno (w miare możliwości przyjeżdzal mąż i mi to robił ale on też musi pracować)z szefową umowiłam się że do połowy będę pracować ona znalazla sobie w międzyczasie nową pracownicę,i wszyscy są zadowoleni,teraz kiedy ich odwiedzam szefowa mówi że odlicza dni do mojego powrotu(a ja jeszcze nie urodziłam) Odpowiedz Link Zgłoś
crska Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 14:10 witam ja jestem na zwolnieniu od 27 tyg ciaza.. praca przy kompie. dlaczego zwolnienie bo chcialam chociaz nic mojej ciazy inie zagraza i czuje sie dobrze. a ze mam jeszcze rocznego synka w domu t moge go teraz wypiescic i wykochac zanim przyjdzie druga dzidzia i trzeba bedzie jej poswiecic troche wiecej uwagi. moj pracodawca tez jest zadowolony ze jestem na l4 bo po co mu pracownik ktory myslami jest gdzie indziej i jest mniej efektywny. i nie uwazam z jesli pacodawca proponuje L4 to odrazu jest oszustem. fakt faktem ze mu placenie pensji odpada.a pracodawca to tez czlowiek ktoryy liczy kazdy grosz. jak kazdy. taki jest ten swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
haidi011 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 14:17 Krew mnie zalewa jak czytam niektóre posty... Jestem w 30tc., pracuje na pól etatu w salonie telefonii komórkowej. Jest to druga moja ciąza w pierwszej tez pracowałam na pół etatu w agencji doradztwa personalnego pracowałam do konca 6 miesiaca ponieważ byłam jeszcze wtedy na ostatnim roku studiów i musiałam napisać prace magisterską. O obecnej ciąży dowiedziałam sie tydzień po podpisaniu umowy na czas określony. Wcześniej pracowałam przez 4 miesiące na umowę zlecenie. Wpadłam z drugim dzieckiem z czego z reszta bardzo sie ciesze bo różnica wieku miedzy rodzeństwem bedzie wynosiła 2 lata. było mi niezwykle głupio przed pracodawca i przed koleanką która mi tą prace załatwiła. Nikt chyba do konca nie wierzył że sobie tego perfidnie nie zplanowałam. W 6 tygodniu dostałam plamienie i co zrobiłam? chodziłam dalej do pracy żeby wszystkim udowodnić - no właśnie co udowodnić, że jestem beznadziejną wyrodną matka dla maluszka bedącego pod moim sercem bo narazam go na śmiertelne niebezpieczeństwo... Oczywiście nikt specjalnie tego nie docenił. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalala74 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 14:48 Wiecie co - od dziesięciu lat oddaję kilka tysięcy miesięcznie na składkę taką, składkę sraką i na podatek. Drugie tyle oddaje mój pracodawca. I dlatego jak tylko się dowiem, że jestem w upragnionej ciąży idę na zwolnienie, bo zapłaciłam te pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
channtall święta racja !! 17.08.06, 14:54 popieram! Państwo od lat nas okrada wiec za co mamy byc wdzieczni Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: święta racja !! 17.08.06, 14:58 Wole zyc ze swiadomoscia, ze za podatki, ktore i ja placilam i place zyje kobieta w ciazy niz jakis przestepca w wiezieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wronis2 Re: święta racja !! 17.08.06, 15:44 Ja będąc w ciąży pierwszej próbowalam udowodnić że ciąża to nie choroba- poroniłam.Pracowałam w sklepie spożywczym.Skróciłam pobyt w szpitalu i zaraz wróciłam do pracy.Żeby udowodnić.Druga ciąża bolesna.Po 12-tu tc,poinformowałom mojego pracodawcę że jestem w ciąży i nie mogę dżwigać itd.Pracodawca zmienił moje miejsce owszem ale uwaga na gorsze.Przesunął mnie na stanowisko gdzie było więcej dżwiganianp 20kg skrzynie z jabłkami lub worki ziemniaków.Mało tego przy dostarczaniu towaru perfidnie wołał mnie do jego wnoszenia.Będąc mężczyzna stal z boku i patrzył jak ja z widoczną ciąża noszę skrzynie i worki.Zaczęlam krwawić w 4 m-c.O zgrozo ja dalej pracowałam.Brałam leki i pracowałam.W5m-cu usłyszałam cichą rozmowę mego pracodawcy.<wytrzymala jest,ciekawe jak długo pociągnie>.Tyle trzeba było mojego zdrowia i mojej dzici i tych słów zebym zrozumiała.L4 do końca ciąży -już tam nie wróciłam kłopoty miałam do 8 m-ca (urodziłam szybciej)Co ja chciałam udowodnić.Komu.Pracodawcy od nas wymagają uczciwośći ,rzetelności a sami co daja w zamian.Jestem w ciąży po raz drugi a w zasadzie trzeci.Pracuje.Jeżeli tylko lekarz będzie miał zastrzeżenia ide na l4.Bo mam chronić tą istotkę.Dalam jej życie-i nie mam zamiaru jej narażać już teraz.W imię czego .Mama Weroniki i fasolki. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa to co opisalas wronis to material na kontrole 17.08.06, 18:35 dla inspekcji pracy- dlaczego nie reagowalas, mialas prawo odmowic swidczenia pracy w takich warunkach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 09:18 O rany... Przeciez nie o to chodzi. Chodzi o to, ze z takim nastawieniem coraz mniej mlodych kobiet bedzie zatrudnianych. W ten sposob krzywdzicie same siebie + swoje corki. Ale wydaje mi sie, ze wiekszosc kobiet, ktore traktuja L4 w ciazy, jak urlop mysla w kategoriach "po mnie chocby potop". Kania Odpowiedz Link Zgłoś
mon100 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 05.09.06, 14:30 Miałam taka samą sytuację, plamienia, ale na prośbę pracodawcy chodziłam do pracy. I straciłam ciążę, nikt się tym nie przejął. Na drugi dzień po poronieniu miałam telefon kiedy wrócę do pracy! Terez jestem od 5 tyg na zwolnieniu. Powód- ciąża zagrożona i duży stres w pracy. Nie chcę sprawdzać, czy teraz uda mi się donosić ciążę do końca w tych warunkach w jakich pracuję. To nie ruletka! Odpowiedz Link Zgłoś
mika1332 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 17.08.06, 18:51 Jestem na zwolnieniu od końca 3 miesiąca ciąży.Niestety musiałam zostać w domu ponieważ w pierwszych tygodniach wykryto u mnie krwiaki w macicy w skutek czego plamiłam i miałam skurcze.Mimo iż w późniejszej ciąży krwiaki sie wchłonęły lekarz zdecydowanie zabronił mi powrotu do pracy i jakiegokolwiek wysiłku.Leżałam 2 razy w szpitalu i szczerze mówiąc wolałabym całą ciążę chodzić do pracy niż przeżywać to co przeżywałam.Teraz jest już spokojniej ale wciąż jest ryzyko wcześniejszego porodu,dlatego jeszcze nie mogę odetchnąć z ulgą. Odpowiedz Link Zgłoś
kalafior_tez_kwiat Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 09:17 to co napisała wronis przypomina mi moją historię poprzedniej ciąży... Wprawdzie ja w pracy dżwigać nie musiałam, ale kiedy tylko powiedziałam o ciąży to obarczono mnie dodatkowymi obowiązkami, których nie mieli inni pracownicy. Egzekwowano ode mnie więcej niż od innych i miałam na wszystko krótszy okres czasu. Kiedyś po awanturze, którą zafundowała mi szefowa powiedziała do mojego pracownika "założę się że Iza od jurta idzie na L4". Nie poszłam. Uparłam się, że nie pójdę póki nie zakończę moich projektów w firmie i nie przekażę ich zastępcy. Chciałam być do końca w porządku. Pracowałam w bardzo stresującej i niemiłej atmosferze i obgadywaniu mnie za placami przez moją szefową. W końcu personalna zmusiła mnie do pójścia na L4... "Murzyn zrobił swoje Murzyn może odejść". Teraz żałuję tego mojego poświęcenia dla tej cholernej firmy jak niczego innego! I w imię czego mam się tak poświęcić? Dla zysków takiego pracodawcy jak annia? Dziękuję bardzo! Nauczyłam się i teraz będę mądrzejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
jomale Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 11:12 ja jestem na L4 prawie odpoczatku ciąży. Mam lekka parca i pewnie bym wytrzymała fizycznie ale nie psychicznie. Nie chce sie meczyc z moim kierownikiem to raz a po drugie to ciaza po in vitro i stiwerdziłam ze należy dmuchac na zimne Ja tam sie ciesze z L4 Odpowiedz Link Zgłoś
marze-na Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 11:18 Jestem za zwolnieniu od początku ( teraz jest 19t) Do pracy nie mogę iść. Ciąża wysokiego ryzyka. Strasznie się nudzę. Ale przynajmniej już leżeć nie muszę i mogę wychodzić z domu.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulakoszula Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 13:08 Na jak długie okresy lekarz wystawia Wam zwolnienie? Co miesiąc odnawia zwolnienie czy od razu do dnia porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 13:14 Lekarz nie moze odrazy wystawic zwolnienia na cala ciaze. Zwolnienie trzeba przedluzac co jakis czas. Ja przedluzam co miesiac. Odpowiedz Link Zgłoś
jakasik Re: ile z was jest na zwolnieniu? 18.08.06, 14:21 Hmm, nie jestem wpradzie w ciąży, ale się wypowiem. Do 13.10 chodzilam do pracy bez 1 dnia L4 i tylko z 5 dniami yrlopu (resztę trzymałam po macierzyńskim), 27.10 urodziłam. Czyli 14 dni byłam w domu, hmmm, nie 14, 11, 3 dni rodzilam. :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
little_black a ja jestem w stanie zrozumieć annnie... 18.08.06, 15:35 Postanowiłam zabrać głos w dyskusji (choć pewnie mnie zakrzyczycie, bo nie mam jeszcze dzieci). Nie chcę wsadzać kija w mrowisko, ale jestem w stanie zrozumieć to, co pisze annnia czyli przyjąć jej perspektywę. Dlaczego? 1. W pełni rozumiem siedzenie na L4 nawet 9 miesięcy w przypadku patologii ciąży (tu nie ma dyskusji, zresztą annnia pisała to samo); podobnie jest w 2. przypadku, gdy kobieta ma specyficzną pracę (w szkodliwych warunkach, czy wymagającą intensywnego wysiłku fizycznego - przykład mojej koleżanki, która jest w ciąży, a jest instruktorką aerobiku) ale............ Bądźmy szczerzy: czy większość ciężarnych siedzących 9 miesięcy na zwolnieniu to ww. wymienione przypadki? Z obserwacji mojego otoczenia wynika, że NIE. Nie mam żadnych danych statystycznych, ale śmiem twierdzić, że jest to ogólnokrajowa tendencja. Innymi słowy: kobieta w ciąży mówi, że źle się czuje (nawet gdy tak nie jest), lekarz na to, że "praca nie zając, nie ucieknie" i smaruje jej zwolnienie. A ona wykorzystuje to zwolnienie w sobie tylko wiadomych celach...Dlaczego tak się dzieje? IMHO w Polsce mamy do czynienia z histeryczną ideologią macierzyństwa, co większość w bezwzgledny sposób wykorzystuje. A dla pracodawcy zablokowany etat na jakies 13 miesięcy to problem i mniejsza lub większa dezorganizacja pracy (gdybym była pracodawcą, to dla mnie byłby to problem). A zatem kto najbardziej korzysta na ideologii macierzyństwa? Oczywiście młodzi mężczyźni (bo młode kobiety gdzieś tak w wieku 24-30 na rynku pracy mają statystycznie o wiele mniejsze szanse na znalezienie fajnej pracy). Pracodawca po prostu dmucha na zimne i profilaktycznie nie zatrudnia młodej kobiety tylko młodego mężczyznę (oczywiście kobiet o ustabilizowanej pozycji zawodowej to nie dotyczy, podobnie kobiet wybitnych w swojej dziedzinie - ale te są w mniejszości). Nie chciałam nikogo urazić, po prostu lubię nazywać rzeczy po imieniu. Na studiach również wiele dziewczyn w ciąży wykorzystywało swój stan i gdy ktoś śmiał zaprotestować, że nie ma równych i równiejszych, to te były święcie oburzone, bo przecież "im się należy"... Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: a ja jestem w stanie zrozumieć annnie... 18.08.06, 15:59 nie ma znaczenia czy masz dzieci czy nie, uczciwosc jest cecha niezalezna od ilosci potomstwa Chociaz, oczywiscie tu Cie moga Matki Polki zkarzyczec, bo kto nie nosil melona na brzuchu przez pol roku nie ma prawa sie wypowiadac o elementarnej uczciwosci... Ja tez sie w ciazy wielokrotnie zle czulam, szczegolnie w drugiej, kiedy dwuletnie zywe srebro wymagalo calej mojej uwagi i synka malo obchodzilo ze mam drugiego dzidziusa w brzuchu. ;-0 Ale to jakos nie byl pretekst do tego, zebym oczekiwala od calego otoczenia traktowania mnie jak swietej krowy. Wydaje mi sie, ze te dziewczyny ktore najglosniej krzycza za naciaganiem prawa przez ciezarne, za tym ze im sie zwolnie nie NALEZY za sam fakt bycia w ciazy, ska gleboko nieszczesliwe z powodu swojego brzuszka. Dla mnie ciaza sama w sobie byla wspaniala sprawa, i wszystkie niedogodności "odmiennego stanu" wynagradzal fakt noszenia synka pod sercem. Jesli kobieta nie cieszy sie z ciazy i widzi w niej tylko negatywy, to probuje sie pocieszyc jak umie, i chce chociaz wyjatkowych, nawet sprzecznych z prawem, przywilejow - skoro juz musi sie tak meczyc w tej okropnej ciazy, to niech chociaz wszyscy kolo niej skacza i ustepuja... Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: a ja jestem w stanie zrozumieć annnie... 18.08.06, 19:31 Bardzo się cieszę że zabrałaś głos i choć opinia de facto ta sama u annnie i u ciebie to .... z tobą z przyjemnością się zgodzę, choć wczoraj polemizowałam z a.... Można wyrazić swój pogląd bez obrażania kogokolwiek i inwektyw, nie bawiąc się w terapeutę amatora. Właśnie takie sensowne, spokojne wypowiedzi mogą skłonić dziewczyny do namysłu. Praca wiele daje, też w ciąży. Ja miałam taką śmieszną sytuację, że akurat kilka miesięcy przed ciążą zaczęłam nowy, fajny projekt w pracy ... no i ... szefowa nie była moze zachwycona, ale przyjęła wiadomośc o ciązy z godnością. Niestety dorobiłam sie raz grypy i raz w czasie wizyty partnerów projektu przegiełam z pracą więc moje nerki upomniały się o swoje ale resztę pracowałam. I czułam się super ze świadomością że w ciązy pracuję lepiej i kreatywniej niż reszta - o panach nie wspominając. Moja szefowa napewno nie żałuje, że zatrudniła dziewczynę w wieku "produkcyjnym" i będą na mnie pewnie w pracy czekać. Ale nie potrafię byc aż tak krytyczna i cyniczna jak a... bo wiem, ze każdy dokonuje wyboru samodzielnie. Myślę, że nie włożyłaś kija w mrowisko, wręcz przeciwnie, twoja wyważona wypowiedź moze sprawi że dziewczyny się zastanowią zanim siegną po L4 "wypoczynkowe". Odpowiedz Link Zgłoś
kalafior_tez_kwiat Re: a ja jestem w stanie zrozumieć annnie... 19.08.06, 08:32 Nie sądzę, żeby kogoś kto już wie, że chce iść na L4 przekonały jakiekolwiek argumenty... Ale dziwi mnie to, że lekarze tak chętnie dają na lewo i prawo zwolnienia... Mój jeśli nie ma powodów to za żadne skarby świata nie da zwolnienia... Ale w nawiązaniu do tego, co napisała fankaborsuka - troche zazdroszcze takiego pracodawcy. Ja byłam pracownikiem do awansu ("firma potrzebuje takich ludzi jak ty" itp bzdury). Kiedy byłam w ciąży objęłam nowy dział (spory projekt reorganizacji i przebudowy, wszystko w moich rękach - realizaowałm się w tym super i praca przynosiła mi MULTUM satysfakcji). Ale wreszcie powiedziałam, że jestem w ciąży... Powiedziałam to przed rozmową podsumowującą prace roczną i to był mój ogromny błąd... Do tej pory odnosiłam w firmie same sukcesy, a potem... okazało się, że moje sukcesy to wcale nie moja zasługa, że po prostu mi się udało itp itd... Oczywiście o podwyżce zapomniałam w 3 sekundy... I mam żal do siebie przede wszystkim, ze przygotowałam wszystko dla osoby trzeciej, która teraz zajada się śmietanką z mojego masła. I oczywiście już usłyszałam, że może powinnam się rozejrzeć za inną pracą... Czyli wiem, że nie mam po co do firmy wracać... I po takich doświadczeniach, po tym jak mnie kopnięto w dupsko, bo śmiałam zajść w ciążę nie wahałabym się ani minuty i jeśli tylko lekarz by się zgodził, to brałabym zwolnienie od początku ciąży bez mrugnięcia okiem... ok można zrozumieć jedną stronę, ale jak zachowują się w tym wszystkim pracodawcy? Czy ja kombinowałam z czymkolwiek? Czy nie dawałam z siebie więcej niż przed ciążą, żeby udowodnić wszystkim... no właśnie teraz nawet nie wiem co ja chciałam tym udowodnić... Czuję się oszukana i wykorzystana maksymalnie. Nie życzę nikomu takiego pracodawcy... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: a ja jestem w stanie zrozumieć annnie... 21.08.06, 11:38 > ok można zrozumieć jedną stronę, ale jak zachowują się w tym wszystkim > pracodawcy? Czy ja kombinowałam z czymkolwiek? Czy nie dawałam z siebie więcej > niż przed ciążą, żeby udowodnić wszystkim... no właśnie teraz nawet nie wiem co To jest wlasnie to o czym pisala annnia... To nie kobieta, ktora idzie na L4 wypoczynkowe ponosi tego konsekwencje... Tylko te ktore przyjda do pracy po niej. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaww Re: ile z was jest na zwolnieniu? 19.08.06, 10:17 Są tu i kobiety które sa pracownikami jak i kobiety które sa pracodawczyniami.. Zwolnienie lekarskie , wykorzystuję się wtedy kiedy stan zdrowia nie pozwala nam na pracę.. Były poruszane tu różne kwestię..ale nie było chyba powiedziane o korzystaniu ze zwolnienia przez szefową.. Zarzucane było, że to kobieta, pracownik wykorzystuję zwolnienie, oszukuję, naciąga....bierze bez potrzeby.. Niestety ja znam sprawę zwolnień również z tej drugiej strony, od szefowej, wtedy kiedy moja szefowa była w ciąży, bardzo szybko sama poszła na zwolninie lekarskie, ZUS płacił jej chorobowe a ona pracowała ...czy to nie jest również oszustwo... W tym watku krytykowane sa kobiety pracownicy, którzy korzystają ze zwolnień..ja bym proponowała nie krytykować, nie osądzać..patrzmy każdy na siebie.. Jeśli czujesz się nie na siłach, idź na zwolnienie.a ty pracodawco, chyba lepiej aby pracownik, który jest w kiepskim stanie zdrowia, z którego nie ma wiekszego pożytku, który jest nieefektywny w pracy, poszedł na zwolnienie lekarskie. Ja sama wiem po sobie mam prace odpowiedzialną, związaną bezpośrednio z człowiekiem , jego ciałem, praca wymagająca skupienia, odpowiedzialności, stania na nogach.. niestety od początku źle znosze ciążę, (omdlenia, krwotoki, bóle ), stwierdziłam, ze lepiej będzie dla mnie dla dziecka dla pracodawcy, abym poszła na zwolnienie, aby nie doszło do nieszczęścia. Napisałam poprzednio że zwolnienie to przywilej za co"dostało" mi sie od annni, ale gdyby nie było możliwości pójścia na zwolnienie wiele kobiet miało by problem z donoszeniem ciązy..a ich praca nie byłaby chyba satysfakcjonująca dla pracodawcy... Odpowiedz Link Zgłoś
noventa Re: ile z was jest na zwolnieniu? 19.08.06, 10:54 Ja planuję od przyszłego tygodnia (8 miesiąc)- w tym już ledwo żyję - duszności, łomotanie serca, ogromne znużenie. Dla niektórych pewnie się pieszczę ale nie zamierzam się poświęcać. Nie jestem zwolenniczką chodzenia do pracy za wszelką cenę, chociaż L4 od pierwszych tygodni ciąży (przy braku jakichkolwiek wskazań) jest dla mnie przesadą. Moja koleżanka była niezastąpiona, super pracownik, lider grupy i projektu, w ogóle naj... w piątym miesiącu poszła na L4 (względy zdrowotne), co okupiła ogromnymi wyrzutami sumienia, że zawala ważny projekt. Projekt został zakończony i daliśmy sobie radę bez niej. Teraz jest na wychowawczym i dziękuje lekarzowi, że ją wysłał bo inaczej by nie donosiła dziecka do końca. A głupia była na niego zła i się zastanawiała czy nie wyrzucić zwolnienia jak jej na siłę wcisnął. Przełożeni nie byli na początku zachwyceni jej nagłym odejściem (obiecywała, że będzie pracować do końca), ale teraz nikt jej nie ma tego za złe, a wprost przeciwnie. Z innej beczki - nigdy sobie nie wybaczę, że nie byłam na pogrzebie mojego ukochanego wujka, bo miałam ważne spotkanie służbowe. To była moja pierwsza praca - spotkanie było ważne, ale wtedy, a teraz z perspektywy czasu bardzo żałuję swojego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 20.08.06, 14:48 Ja jestem na zwolnieniu już ponad 2 miesiące i będę do końca ciąży, czyli jeszcze 2,5 miesiąca. Zwolnienie dostałam od czasu pobytu w szpitalu i lekarz cały czas mi je przedłuża. Uczę w szkole wiec właściwie zwolnienie przez okres wakacji było mi niepotrzebne, ale w ten sposób przedłużę sobie urlop macierzyński, wiec zwolnienia brałam skoro miałam taką możliwość. I tym sposobem w domu bede przez prawie 15 miesiecy, a wracajac do pracy moje dziecko bedzie miało 10 miesiecy, a nie 4. pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
24milenka Re: ile z was jest na zwolnieniu? 20.08.06, 21:19 ewcia1980 napisała: > Ja jestem na zwolnieniu już ponad 2 miesiące i będę do końca ciąży, czyli > jeszcze 2,5 miesiąca. > Zwolnienie dostałam od czasu pobytu w szpitalu i lekarz cały czas mi je > przedłuża. > Uczę w szkole wiec właściwie zwolnienie przez okres wakacji było mi > niepotrzebne, ale w ten sposób przedłużę sobie urlop macierzyński, wiec > zwolnienia brałam skoro miałam taką możliwość. > I tym sposobem w domu bede przez prawie 15 miesiecy, a wracajac do pracy moje > dziecko bedzie miało 10 miesiecy, a nie 4. > > pozdrawiam > Ewelina Jak to? Jeśli nauczycielka ma zwolnienia podczas wakacji, to przedłużaja jej urlop macierzyński? Wyjaśnij, na czym to tak naprawdę polega. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 21.08.06, 08:23 24milenka napisała: > Jak to? Jeśli nauczycielka ma zwolnienia podczas wakacji, to przedłużaja jej > urlop macierzyński? Wyjaśnij, na czym to tak naprawdę polega. Dokladnie to chodzi o to, ze jeżeli nauczyciel prze okres wakacji jest na zwolnieniu, to po powrocie do pracy dostaje za to 6 tygodni wolnego. tak samo jest z feriami zimowymi. i nie dotyczy to tylko zwolnien dla kobiet w ciązy, ale również normalnych zwolnien chorobowych. ja do pracy bede wracała dopiero po urolpie macierzynskim, a ponieważ własnie przez całe wakacje jestem na zwolnieniu, to wtedy dolicza mi te 6 tygodni wolnego. poza tym mi urlop macierzynski wypadnie jeszcze w terminie ferii zimowych, wiec dolicza mi kolejne 2 tygodnie wolnego - czyli w sumie 2 miesiace. pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
24milenka Fajnie być nauczycielką 21.08.06, 09:41 Fajnie mają nauczyciele! Szkoda, że tak nie jest w innych zawodach. Nadal jednak nie do końca rozumiem. Piszesz: > I tym sposobem w domu bede przez prawie 15 miesiecy, a wracajac do pracy moje > dziecko bedzie miało 10 miesiecy, a nie 4. (Pomijam już, że sformulowanie "wracajac do pracy moje dziecko bedzie miało 10 miesiecy" jest zabawnie niepoprawne; mam nadzieję, że Twoje dziecko w wieku 10mcy nie pójdzie do pracy ) 15 miesięcy to 9 miesięcy ciąży + 4 macierzyńskiego + 2 miesiace doliczonego macierzynskiego dzieki temu, że byłaś na zwolnieniu w ciąży. Tak? Ale dlaczego Twoje dziecko będzie wtedy miało 10 miesięcy, a nie 6? Weźmiesz bezpłatny urlop i dojdą jeszcze przyszłoroczne wakacje? Zazdroszę... To państwowa szkoła? Bo w prywatnej nie zgodziliby się pewnie nauczycielce tak długo płacić, podczas gdy ona nie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Fajnie być nauczycielką 21.08.06, 10:13 24milenka napisała: > Fajnie mają nauczyciele! Szkoda, że tak nie jest w innych zawodach. ))) No to polecam samemu sie przekonac jak maja nauczyciele ) Jak w kazdym zawodzie sa i plusy i minusy. ja akurat staram sie widziec same plusy, chociaz minusów jest zdecydowanie wiecej ) > (Pomijam już, że sformulowanie "wracajac do pracy moje dziecko bedzie miało 10 > miesiecy" jest zabawnie niepoprawne; mam nadzieję, że Twoje dziecko w wieku > 10mcy nie pójdzie do pracy ) no istotnie, dopiero teraz zauwazyłam jaka bzdure napisałam ) 3 razy je czytałam, 2 razy poprawiałam i wyszła taka głupota ))) > 15 miesięcy to 9 miesięcy ciąży + 4 macierzyńskiego + 2 miesiace doliczonego > macierzynskiego dzieki temu, że byłaś na zwolnieniu w ciąży. Tak? niezupełnie, bo w czasie ciązy na zwolnieniu bede przez 4,5 miesiaca, a nie całe 9. jeżeli jestes zainteresowana to moge Ci to wyjasnic na priva > To państwowa szkoła? Bo w prywatnej nie zgodziliby się pewnie nauczycielce tak > długo płacić, podczas gdy ona nie pracuje. wiesz, z tych 15 miesiecy prawie 5 to same wakacje, wiec czy w szkole prywatnej czy panstwowej to zadna łaska z tym płaceniem )) pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 23.08.06, 20:49 też jestem nauczycielką, kończę drugi miesiac - zamierzam iść na góra trzy miesiące do pracy i potem na L4 (jeśli w ogóle dam radę tyle popracować ponieważ czuje się koszmarnie i nie mam na nic siły) - dlaczego??? 1. ponieważ mam klasy 30-40 osobowe - L.O. - ja mam 156 cm co oznacza, że przez wszystkie lekcje stoję, 2. stres - no cóż, źle być nauczycielem budzącym zaufanie - w zeszłym roku przeżyłam zaangażowanie w: kilka spraw zwiazanych z przemoca w rodzinie, alkoholizmem i jedną depresje z próbami samobójczymi - w tym ostatnim przypadku nerwy miałam napiete jak postronki przez dwa miesiące. plus ogólny stres zwiazany z dyscypliną i tym, ze w ciagu dnia przewija mi się 150- 250 uczniów, w zależności od tego ile mam godzin. Lubię te pracę ale wiem, że wyciąga ze mnie za duzo energii i nerwowej i fizycznej i po prostu w ciązy sie boję Odpowiedz Link Zgłoś
tralalala74 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 24.08.06, 12:54 Dziewczyny!!! O czym Wy w ogole mowicie - popatrzcie na swoje paski, zsumujcie skladki, ktore placicie pomnozcie je przez dwa (drugie tyle placi pracodawca). To sa Wasze pieniadze!!!!! Jakbyscie co miesiac mialy wlasnorecznie robic przelewy na te kwoty to moze by w koncu do Was dotarlo ile to nieudolne panstwo Wam zabiera. Odpowiedz Link Zgłoś
mon100 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 05.09.06, 14:42 Zgadzam się w 100 %, a do tego w ciąży dodatkowo płacimy za badania i prywatne wizyty, bo państwowo to graniczy z cudem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 05.09.06, 14:43 Ja wyszlam ostatnio z zalozenia, ze moj maz placi na mnie, a nie te wszystkie wstretne ludzie, ktorym sie nie podoba to, ze kobieta w ciazy siedzi na zwolnieniu i maja nam to za zle. Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: ile z was jest na zwolnieniu? 14.09.06, 10:01 minęło parę tygodni i okazało się, ze nawet plan pracowania do listopada był nierealny - po tygodniu uczenia i weekendowym szkoleniu które prowadziłam zaczęłam plamić - tylko jeden dzień ale przestrazyłam sie bardzo. Dotarło do mnie ze to naprawdę ma znaczenie czy sie przemeczam czy nie i może się to odbić na moim dziecku. Mam dwa tygodnie L4 - i nie chcę już wracac - boje się. I jestem bardzo zmeczona przed zwolnieniem droga do pracy zajmowała mi dwa razy wiecej czasu bo w połowie mi sił brakowało - no niby zmęczenie to nie choroba ale skończyła sie tak a nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś