17.08.06, 09:42
Naczytałam sie w mądrych gazetach ,że maluchy w brzuchach świetnie reaguja na
muzykę klasyczną. Zatem gdy znalazłam płytę Mozarta w domu od razu ja
odpaliłam ....własnie siedze przed kompem , słucham muzyki powaznej
i....czuje sie jak czubek smile, chyba poprzestane na rozmowach z brzuszkiem....
Obserwuj wątek
    • lamatha Re: Mozart ;) 17.08.06, 09:45
      smile))
      nie martw sie i nie czuj glupio.
      To prawda, muzyka powazna uspokaja dzieciaczki, a faktycznie najlepiej robi to
      Mozart smile Ten rok to rok Mozarta, ponad 700 koncertow w ciagu calego roku, ale
      tutaj w Wiedniu smile)
      Sluchaj i czuj.
      Powodzenia.
      M i
    • spa76 Re: Mozart ;) 17.08.06, 10:43
      bleeeee,
      a ja nie będę słuchac mozarta ani mnichów buddyjskich, bo mi lepiej na
      samopoczucie robi nieco cięższa muzyka smile)) przeciez zadowolona mama to
      zadowolone dziecko. no i niech się mały przyzwyczaja smile))))
      • eyes69 spa76 17.08.06, 17:30
        Hehe!
        No ja ostatnio zabralam moje malenstwo na Hunterfest. wink

        I ogolnie wychodze z zalozenia, ze jesli mi bedzie przyjemnie to dziecku tez
        powinno byc dobrze. smile
        • piotrskw Re: spa76 21.08.06, 00:45
          Moje maleństwo świetnie się tam bawiło. A ma dopiero blisko 15 latsmile Ja, mimo
          zbliżającej się czterdziestki, też. Obaj uwielbiamy Napalm Death.
          Pozdrawiam!
          • eyes69 Re: spa76 21.08.06, 11:13
            Szkoda, ze pogoda nam nie dopisala.

            Ja pojechalam dla mojego najwiekszego dziecka - meza, bo on bardzo lubi FEAR
            FACTORY i dla znajomych - LiPaLi i Chassis. smile
            • piotrskw Re: spa76 21.08.06, 21:47
              Mimo faktycznie nienadzwyczajnej pogody było świetnie. A syn po trzech
              intensywnych dniach szczęśliwy jak.. dzieckosmile.
              Pozdrawiam i do Hunterfest 2007!
              Piotr
    • doro73 Re: Mozart ;) 17.08.06, 11:28
      Ja dla odmiany zamiast Mozarta słucham naszego Chopina. Bardzo lubię muzykę
      poważną ale niestety nie kpuję żadnych płyt. Chopin to się spodobał nawet mojej
      7-latce i sama się domaga żeby go włączyć. No to sobie słuchamy. Lamatha a
      Tobie to zazdroszczę, bo chętnie bym sobie poszła na taki koncert Mozarta
      właśnie we Wiedniu. To musi być super przeżycie.
      • piano4 Re: Mozart ;) 17.08.06, 17:01
        Oj ja tez chętnie bym się wybrała na taki koncert we Wiedniusmile)cos pięknego!!Ja
        lubie muzyke klasyczną bo obcuje z nią od siódmego roku zycia(szkoła muzyczna -
        gra na fortepianie)ROk temu ukończyłam studia muzyczne.Dla mnie taka muza to
        podstawa więc słucham razem z moją córeczką,ktorej się na świat nie
        śpieszysad((termin miałam na 12.08)Jednak wychodze z założenia że powinno się
        słuchac takiej muzyki w ciąży jakiej się słuchało wcześniej lub taka jaka sie
        lubi.Często jest tak że ciąża zmienia nasze gusta i guściki...więc róbmy i
        słychajmy tego na co mamy własnie ochote...pozdrawima wszystkie przyszłe i
        obecne mamuśki!!
    • kraxa jasne muzyki powaznej sluchaj tylko czuby 17.08.06, 18:05
      wez daj spokoj, to wstyd przeciez ;-PPPP
      • mama_kotula Re: jasne muzyki powaznej sluchaj tylko czuby 17.08.06, 20:51
        kraxa napisała:

        > wez daj spokoj, to wstyd przeciez ;-PPPP

        Ech, no Kraxa, chyba nie o to chodzi.
        Po prostu dziewczyna nigdy nie słuchała takiej muzyki i się do tego zmusza,
        mimo, że wcale jej to nie kręci. I dlatego twierdzi, że "czuje się jak czubek" big_grinDDD
    • lomre Re: Mozart ;) 17.08.06, 20:45
      Z muzyką klasyczną to nie jest tak, że należy ją polubić. Eksperci (nie wiem
      jacy) stwierdzili, że tempo utworów klasycznych jest sprzyjające, jest
      spokojna, "równa" i to dobrze wpływa. Odpada muz. poważna współczesna, zbyt
      głośna, denerwująca. Podobno (chcę to wypróbować) jeśli dziecko sucha jakiejś
      muzyki w ciąży podczas relaksu, to jest szansa jak się urodzi, że również
      będzie przy niej odpoczywać, zasypiać. Spróbować można.
      Moja bratowa (to już kilkanaście lat temu) będąc w ciąży codziennie o tej samej
      porze siadała do "klanu" i bobas uspokajał sie na nim. Sprawdziłam, faktycznie.
      Kto wie..... Niektórzy próbują uczyć dziecko w brzuchu angielskiego!
      • mama_kotula Re: Mozart ;) 17.08.06, 20:53
        lomre napisała:

        > Podobno (chcę to wypróbować) jeśli dziecko sucha jakiejś
        > muzyki w ciąży podczas relaksu, to jest szansa jak się urodzi, że również
        > będzie przy niej odpoczywać, zasypiać.

        Mój eks katował przez całą moją pierwszą ciążę płytę Tatu.
        Rany boskie, jak ja tego nie znosiłam.
        Ale dopiero po porodzie doceniłam, że to faktycznie tak działa, bo Młody się
        przy tym uspokajał jak nigdy big_grin
      • czkawkaa Re: Mozart ;) 17.08.06, 21:01

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka