Naczytałam sie w mądrych gazetach ,że maluchy w brzuchach świetnie reaguja na
muzykę klasyczną. Zatem gdy znalazłam płytę Mozarta w domu od razu ja
odpaliłam ....własnie siedze przed kompem , słucham muzyki powaznej
i....czuje sie jak czubek

, chyba poprzestane na rozmowach z brzuszkiem....