25.08.06, 13:22
witam wszystkie mamy i przyszle mamy,mam pytanie wczoraj bylam u lekarza
prowadzacego na dzisiaj mam termin porodu ale jak do tej pory nie mam zadnych
oznak poczatku porodu. Moj lekarz powiedzial,zebym ptrzyszla do szpitala a on
uzyje czopka ktory przyspieszy porod.Jak sie dluzej zastanowilam nad ty to
stwierdzilam,ze nie cche zadnych czopkow co wy na ten temat myslicie,termin z
miesiaczki na 25.08 a z usg.02.09 prosze o pomoc i odpowiedz
Obserwuj wątek
    • marsjanka78 Re: po czasie 25.08.06, 13:29
      Witam. Ja mam termin na 24.08 (wczoraj) wg miesiączki, wg usg na koniec
      sierpnia a do tej pory jeszcze nie miałam zadnego skurcza. Mi gin. kazał
      przyjść w niedzielę na ktg a potem w poniedziałek i zadecyduje co dalej. Ale ja
      nie chcę czopka ani nic, wolę poczekać aż dzieciaczek sam zadecyduje kiedy chce
      wyjść.
      • eyes69 Re: po czasie 25.08.06, 13:32
        Czasem nie warto czekac, szczegolnie jak jest juz po terminie.
        U mojej tesciowej z tego czekania wystapily zielone wody plodowe i bylo
        zagrozenie zycia matki i dziecka.
    • mamainki Re: po czasie 25.08.06, 15:34
      Twój ginekolog powinien cie wysłać na ktg.Jeśli okaże sie ze jest ok to nie ma
      powodów do niepokoju.Ja rodziłam tydzień po terminie.dodam ze z miesziączki
      miałam na 9 01, a z usg na 10 01.Urodziłam 17.Pozdrawiam i powodzenia.
    • emma_euro_emma Re: po czasie 25.08.06, 17:26
      Ja też bym chyba nie chciała tego czopka.
      Dzień po terminie robiłam (celowo) ciężkie zakupy i na drugi dzień urodziłam.
      Czyli 2 dni po terminie, a parę godzin wcześniej nie było żadnych oznak.
      • ciociajadzia1 Re: po czasie 25.08.06, 17:54
        CZesc!
        Tez mam dzisiaj termin i kurcze siedze i czekam na ten słynny czop albo na
        skurcze albo na wody i widze ze sie nie doczekam. POgoda okropna, nerwy mnie
        pobierają juz. Zaraz chyba wezme sie za jakies cwiczenia moze cos dadza. Mnie
        lekarz powiedział ze jak do wtorku nie urodze to mam sie do niego stawic na
        kontrole a ja coraz bardziej sie obawiam...
        • doniczk Re: po czasie 25.08.06, 22:50
          Jesli jesteś pod stałą kontrolą lekarza to się nic nie martw. Moją córeczkę
          urodziłam niespełna miesiąc po terminie (planowany termin porodu 20 maja, a
          urodziłam dopiero 17 czerwca) i to dopiero po 2 tyg spedzonych w szpitalu na
          patologii wywołali mi poród. Dwa tygodnie po terminie to też w terminie. Potem
          możesz zacząć się ciutek martwić. A jeżeli miałaś jeszcze nieregularne cykle,
          to terminu nie da się dokłądnie ustalić- tak było ze mną. Ja mam jeszcze 3 tyg
          do terminu i zastanawiam się ile po terminie urodzę tym razem. Życzę
          cierpliwości- najgorsze jest czekanie. Pozdrawiam serdecznie
          • hirta Re: po czasie 25.08.06, 23:06
            Witaj.
            Do szpitala zgłosiłam się wtedy, kiedy miałam wyznaczony termin porodu (w domu wypłynął mi czop sluzowy, więc nie zwlekałam dłuzej, chociaż nie miałam skurczy). Trzymali mnie na patologii ciąży. Źle znosiłam to czekanie, więc lekarz podał mi oksytocynę (po tygodniu pobytu w szpitalu)...Urodziłam siłami natury ślicznego i zdrowego synka.
            Powinnaś zaufać swojemu lekarzowi i prawdopodobnie masz sie zgłaszać na ktg co drugi dzien lub nawet codziennie. Tak jak napisała "doniczk" - bądź cierpliwa, wszystko będzie dobrze smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka