Dodaj do ulubionych

Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie

29.08.06, 14:31
Pamietam wizyte u gina "o ma pani tylozgiecie" taka mine zrobil ze sie
przestraszylam. Ale zaczal mnie zapewniac ze to nic nie przeszkadza. Staramy
sie drugi cykl i nic, wiem ze to jeszcze za wczesnie popadac w panike. A
jednak to mnie dreczy. To jak bylo z wami dziewczyny??
Obserwuj wątek
    • koteczka12 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 14:42
      Raz za pierwszym razem, raz za trzecim, ale miałam wtedy bardzo nieregularne
      cykle, bo karmiłam piersią, chyba stąd to opóźnienie smile
      • buzka5 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 14:50
        U mnie za trzecim podejściemsmile
    • kajami1 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 14:53
      U mnie w obu przypadkach za pierwszym podejściem, co było dużym
      zaskoczeniem...dla ginekologa.
      • kaasma Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 15:04
        nam sie udało za trzecim razem,cykle regularne.
      • kubbik1 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 15:43
        witam
        U mnie za pierwszy razem za drugim podejsciem za drugim razem za pierwszy
        podejsciemsmile))
        I nic sie nie martw , tyłozgiecie nie jest zadnym problememsmile
        Pozdrawiam
    • moreno500 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 15:13
      my za pierwszym, cykle miałam b. regularne, nie wiedziałam, że tyłozgięcie może
      przeszkadzać.
    • disme Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 15:34
      to mnie troche uspokoilyscie. moze i nam sie teraz uda. jak to sie mowi do
      trzech razy sztuka hehe. mam jeszcze takie pytanie slyszalam ze jak sie ma
      tylozgiecie to powinno sie kochac od tylu. czy to pomaga??
      • antyka Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 15:50
        za pierwszym
      • ila79 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 20:03
        Za pierwszym razem, żeby było bardziej "efektywnie" zaraz po stosunku nie
        wstawaj, tylko poleż jakis czas najlepiej z lekko uniesionymi biodrami.
    • zebra12 Bez problemów! 29.08.06, 15:54
      Mam tak ja i moja mama. Zachodziłam zawsze od razu. Ciąż było 5! Jestem
      wiatropylna smile Teraz czekam na trzeciego bobaska. Dwie ciąże poroniłam. Mam
      dwie dorodne córy i trzecia urodzi się za trzy miesiące. Mama też nie miała
      żadnych problemów z zajściem - dwie wpadki smile
    • wieleb bez znaczenia 29.08.06, 17:02
      mam tyłozgięcie i 30 % kobiet tak ma (o ile dobrze pamiętam) i lekarka od razu
      mi powiedziała ze to nie ma żadnego kompletnie znaczenia , chyba że zamiast
      budowy anatomicznej jest to wynikiem choroby. dawniej tak było i głupie babunie
      wciąż rozpuszczają ploty (niech idą do szkoły).
      kochaj się z mężem w jakiej lubisz pozycji - to tez nie bedzie miało znaczenia,
      skoro w ciąże zachodzi się bez problemu przy stosunku przerywanym.
      w ciąże zaszłam za pierwszym razem - nie stresuj się że ty nie bo stres ma też
      działanie "psychiczno-antykoncepcyjne" (cudzysłów!!!!)
      • bozek30 Re: bez znaczenia 29.08.06, 17:07
        hmmm mi lekarz poradzil, zeby po stosunku podlozyc cos pod pupe i polezec z
        nogami w gorze. chyba dobra rada, bo pomoglo smile Staralismy sie przez pol roku.
        • aintha za 4 razem 29.08.06, 17:10
          I też leżałam sobie do góry z nogami, a 2 dobra i sprawdzona (u nas ) rada - to
          RANO smile))))))))))))))))
          ------------------------------
          Nasza Fasolka
          Fasolkowo-Filmowo
          • disme Re: za 4 razem 29.08.06, 17:35
            dlaczego rano?? w sumie u mnie maz tez by chcial rano ale ja nie wyobrazam
            sobie tego robic przed 6 rano. chyba ze na spiaco hehe.
        • erudy Re: bez znaczenia 29.08.06, 17:12
          bozek30 napisała:

          > hmmm mi lekarz poradzil, zeby po stosunku podlozyc cos pod pupe i polezec z
          > nogami w gorze. chyba dobra rada, bo pomoglo smile

          Potwierdzam - u mnie też to pomogło smile
    • natalka1978 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 17:16
      witaj, udało sie za pierwszym razem, gdy tylko dowiedziałam się, zeby po
      stosunku potrzymac nogi do góry- trzymałam 30 minut na ścianie smile))i mamy
      cudownego 20 miesiecznego synka.powodzenia!
    • kania_kania Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 17:20
      Mam tylozgiecie i 3 dziecko w drodze smile

      Zadnych wiekszych problemow z zajsciem, tylko z utrzymaniem byly... ale to juz
      wina moich hormonow a nie ksztaltu macicy.

      Kania
    • wanilia1 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 18:48
      mnie to też w niczym nie utrudniło zadania. Udało się w trzecim albo czwartym
      cyklu od odstawienia tabletek, z tym, że nie "celowaliśmy", tylko jakoś tak
      samo wyszło.
    • kapusta7 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 29.08.06, 20:11
      mi gin powiedział " ma pani GIGANTYCZNE tyłozgiecie i beda kłopoty z zajsciem"
      za pierwszym razem sie udało ( niestety poroniłam) a potem za trzecim, termin
      mam na 30 grudzień i bedzie mały Iwo lub Tobiasz
    • gonia28b Od razu, bez większych ceregieli :D 29.08.06, 21:09
      Nie ma znaczenia to tyłozgięcie.
      O tej prtzypadłości dowiedziałam się dopiero jak już byłam w ciąży smile)
      • tofinka1 Re: Od razu, bez większych ceregieli :D 30.08.06, 10:35
        Udało nam się za pierwszym razem.

        powodzenia.
      • anowi06 Re: na pewno sie uda 30.08.06, 14:40
        U mnie za 2 cyklem. Mój gin zaproponował położenie się na brzuchu po stosunku i
        od razu zadziałało.Życze owocnej pracy. Ja czekam na przyjście Weroniki na
        świat ale jeszcze mam 2 miesiące do końca.
    • wandana Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 10:40
      U mnie raz za czwartym razem i pozniej dwa razy za pierwszym (jedna ciaze
      stracilam, ale nie mialo to nic wspolnego z tylozgieciem). Teraz zobaczymy jak
      bedzie bo karmie piersia maluszka smile. W ciazy to tez w niczym nie przeszkadzalo,
      tylko czasem bolaly naciagajace sie wiezadla kiedy macica rosnac sie prostowala.
      Nic sie nie martw. Powodzenia.
      • maga785 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 10:48
        Za drugim razem.Problemy miałam przy porodzie i troche wydłużyła mi sie druga
        faza porodu.
        Pozdrawiam
    • loonia1 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 10:46
      za pierwszym razem! smile
      • hancik5 Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 11:14
        Ja też mam gigantyczne tyłozgięcie, a w pierwszą ciąże zaszłam za pierwszym
        razem, w drugą również za pierwszym razem !!!
        • pani_w_ciazy Re: Tylozgiecie-za ktorym razem udalo wam sie 30.08.06, 11:52
          ja tez za pierwszym razem - o tyłozgięciu dowiedziałam się na pierwszym badaniu
          po zajściu w ciąze wink
          i uslyszalam tylko, zeby duzo lezec na brzuchu... po miesiacxy z tylozgiecia
          macica przechylila sie w ulozenie centralne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka