natka3914 13.11.06, 19:24 Pomózcie pewnie wiecie cooś wiecej o testach PCT co to jest kiedy sie wykonuje i wogóle wszystko prosze napiszcie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rebcia Re: PCT znów nerwy??? 13.11.06, 20:11 Witam serdecznie! Test PCT to jest test po stosunku. Robi się go żeby sprawdzic ruchliwość plemników w płodnym śluzie. Najlepszym momentem na zrobienie jest dzień w którym wychodzi dodatni test owulacyjny. Niektórzy twierdza, że zakres tych dni jest większy tzn od 10 do 15 dnia cyklu. Najlepiej go jednak wykonać właśnie w tym jednym dniu bo wtedy wychodzi najbardziej wiarygodnie. Przed testem zaleca się 3 do 5 dni abstynencji, a bezpośrednio po stosunku pół godziny leżenia. Lekarz pobiera porcje takiego śluzu wraz z plemnikami w 6 do 12 godzin po stosunku i ocenia rychliwość plemniczków. To tak w skrócie. Jakby co to odpowiem na dodatkowe pytania. Pozdrawiam Gośka! Odpowiedz Link Zgłoś
natka3914 Re: PCT znów nerwy??? 13.11.06, 21:41 Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz!! troche mi rozjasniasz sprawę, czy Ty to przechodziłas? wiesz dzis chciałam sie umówic na to badanie, jestem w 14dc a owu mam około 16- 18 dc, ale dr powiedziła ze to juz za pózno i mam sie zgłosic w nastepnym cykly. a mój gin mowił ze to ma być własnie po stounku, wiec myslałam ze wlasnie teraz jak jest najlepszy czas? napisz prosze czy te badanie wykrywa ruchliwośc plemniczków czy tez czy mam wrogi sluz? a jesli bedzie taki czy to można jakoś leczyć?? Dziekuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rebcia Re: PCT znów nerwy??? 13.11.06, 22:13 Tak jak pisałam najlepiej go zrobić w dniu pozytywnego testu owulacyjnego, bo przecież każda ma owulacje indywidualnie. Może wcale nie jest za późno. Co do możliwości interpretacyjnych to jak najbardziej wykrywa wrogość śluzu bo wtedy plemniki się nie ruszają. Może tez wykazać po prostu słabą ich ruchliwość i małą ilość. Stwierdzona podczas takiego testu wrogość śluzu jest wskazaniem do inseminacji, która w tym przypadku daje bardzo dobre efekty ( omija przeszkode ). Dodam jeszcze , że najlepiej przed testem zrobic dokładne badanie nasienia i porównac oba badania. A co do mojej osoby to owszem miałam robiony dwa razy. Za pierwszym razem za wcześnie (stąd moja sugestia kiedy go robić)i wyszedł nienajlepiej, po miesiącu w przeddzień owulacji i okazało się, że wszystko jest ok. Pozdrawiam Goska! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: PCT znów nerwy??? 13.11.06, 23:36 dodam tylko, że wrogość śluzu wychodzi wtedy, gdy śluz jest faktycznie konsystencji płodnej (rozciągliwy itp.), a plemniki w nim umierają. Bo bardzo łatwo PCT wykonać wadliwie - wystarczy zrobić go, gdy śluz nie jest płodny i wtedy to normalne, że plemniki padają, bo taka jest rola niepłodnego śluzu. Miałam robiony PCT dwa razy i oba wyszły źle mimo celowania w okres okołoowulacyjny. A mimo złych wyników, jestem już w trzeciej ciąży uzyskaniej naturalną drogą Dlatego najlepiej zaobserwować u siebie, że już pojawił się odpowiedni śluz, wesprzeć się można testami owulacyjnymi czy mierzeniem temp. i jak śluz OK, wtedy robić PCT. Niektóre kobiety mają bardzo krótko w cyklu śluz płodny - niby owulacja tuż tuż, a śluz płodny jedynie przez kilka godzin. Robienie PCT, gdy nie ma śluzu płodnego mija się z celem - zawsze da wynik niekorzystny. PCT ma pewną wyższość nad badaniem ruchliwości plemników w śluzie z pominięciem stosunku (lekarz bierze na płytkę lab. próbkę śluzu od kobiety i próbkę nasienia uzyskanego inną drogą niż stosunek płciowy), bo poza samymi parametrami obu próbek, w PCT dochodzi jeszcze specyfika środowiska pochwy, która również wpływa na ruchliwość plemników. A tak swoją drogą, to zastanawiam się czy komukolwiek dobrze wyszedł PCT, bo przy warunkach jego zrobienia (trzeba się umówić z lekarzem na pobranie próbki itp., a on ma swoje terminy, wyliczenia), to naprawdę chyba trzeba mieć albo szczęście albo kilkudniowy śluz płodny, żeby to się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: PCT znów nerwy??? 13.11.06, 23:39 tzn. Rebci wyszedł dobrze ) Są więc i tacy, którym się to udaje ) Odpowiedz Link Zgłoś
natka3914 Re: PCT znów nerwy??? 16.11.06, 10:48 dziekuję za odpowiedzi!! własnie wczoraj zrobiłam to badanie i teraz tydzien czekac na wynik. Pytała co bedzie jesli bedzie wrogi sluz ale dopóki nie ma wyników to nie chca mnie chyba straszyć. NApisz prosze mi czy inseminacja to jest to że wkładaja mi plemniki meża do srodka?? prosze rozjasnij mi to.Super ze u Ciebie było wszystko dobrze a jestes juz w ciązy a moze juz tulisz maleństwo? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: PCT znów nerwy??? 16.11.06, 17:45 nie jestem rebcia, ale mogę odpowiedzieć: sztuczna inseminacja to faktycznie wstrzyknięcie plemników do macicy kobiety (przez pochwę), które potem mają sobie same dalej radzić tj. spotkać komórkę jajową i cd. wiadomy. Plemniki są poddawane pewnej obróbce przed wstrzyknięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
natka3914 Re: PCT znów nerwy??? 16.11.06, 21:07 dziękuję Wam dziewczyna za pomoc i wyjasnienie. Mam nadzije ze ta inseminacja nie bedzie nam potrzebna nie wiem czy umiałabym sie zdecydować ponieważ nie jestem pewna czy to nie za duża ingerencja? narazie musze czekac cierpliwie na wyniki. A czy któraś z Was to przechodziła, albo miała wrogośc? Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: PCT znów nerwy??? 16.11.06, 22:54 Jak wyżej pisałam, oba PCT wyszły mi źle (interepretowano to jako wrogość śluzu), a jestem już w 3 ciązy (naturalnej). Z perspektywy czasu, wiem już, że leki stymulujące owulację, z jednej strony pomagają pęcherzykowi rosnąć i pęknąć, ale z drugiej strony zaburzają "wytwarzanie" płodnego śluzu, więc ani PCT nie wyjdzie dobrze, ani nie ma co za wiele liczyć na ciążę naturalną. Ja nie zdecydowałam się na inseminację z pełną świadomością, że zamykam sobie drogę do posiadania dzieci biologicznych. Chodziło mi o względy etyczne, bo sama w sobie sztuczna inseminacja nie jest jakoś szczególnie dużą manipulacją genetyczną. Aczkolwiek z drugiej strony, natura jednak ma swoje sposoby na wyeliminowanie zaburzonych plemników, czego tu nie doświadczysz. Jakakolwiek "obróbka" plemników przez lekarzy jest tylko słabą namiastką naśladującą ten finezyjny, biologiczny proces - czas pokaże czy faktycznie nie ma to wpływu na zdrowie kolejnych pokoleń. Moja historia jest taka, że po odstawieniu leków stymulujących owulację, długi czas mój organizm dochodził do siebie tj. do stanu sprzed całego procesu leczenia. Stanęłam znów na początku tej samej drogi i ... po 2 latach zaszłam w ciążę. I tak to się potoczyło, choć oczywiście nie jest to reguła. Życzę powodzenia w staraniach o dziecko i dużo pogody ducha - to pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
rebcia Re: PCT znów nerwy??? 16.11.06, 18:52 Inseminacja to nic strasznego. W odpowiednim dniu sprawdzonym najlepiej ultrasonograficznie Twój mąż oddaje nasienie, biolodzy to nasienie obrabiają i po ok 1,5 godzinie umieszczane jest też pod kontrolą USG ( przynajmniej powinno )w macicy. Jeśli jest cykl stymulowany to 0k 36h przed inseminacja może być potrzebny zastrzyk pomagający pęknąć pęcherzykom. Po zabiegu nie trzeba leżeć, choć na pewno skakanie na skakance jest niewskazane. Zabieg tak naprawde groźniej brzmi niż wygląda. A wrogość śluzu to też nie jest nic tragicznego, inseminacja zwykle rozwiązuje problem. Pozdrowienia Gośka! Odpowiedz Link Zgłoś