IP: *.* 31.10.01, 11:02
Bardzo proszę o poradę,chcę mieć dziecko, ale mój śluz nie jest,ani rozciągliwy,ani podobny do białka jaja kurzego,czy to oznacza,że nie jajeczkuję?czy ktoś miał podobne objawy i mimo wszystko jest w ciąży,albo ma już bobaska,bardzo proszę o jak najszybszą poradę ! dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: CIĄŻA IP: *.* 31.10.01, 20:43
      Madziu, kup sobie test owulacyjny, popróbuj, przejdź sie do ginekologa - pogadaj z nim. Zrób badania (najprostrze możesz właściwie zrobić prywatnie - mam na myśli USG. Ono pokarze jak wszystko wygląda. Powinnaś chyba póść koło 12 dnia cyklu (mniej więcej). Więcej Ci nie pomogę bo nie znam sie na tym aż tak dobrze. Powodzenia anuśPS Może u Ciebie owulacja jest w jakimś nietypowym terminie np tuż przed, po lub w czasie miesiączki!? To się zdarza. Próbujcie w różnym czasie.
      • Gość: guest Re: CIĄŻA do magdy IP: *.* 03.11.01, 11:25
        Jajeczkowanie nie może być tuż przed miesiączką, jest ZAWSZE 10-15DNI przed miesiączką. Kiedyś miałam podobne problemy. Myślałam, że ze mną coś nie tak, ale ja po prostu wtedy nie umiałam wczytać się we znaki, jakie wysyła mi moje ciało.Poświęciłam studiowaniu samej siebie trochę czasu, poczytałam (polecam książki prof. Fijałkowskiego)i dziś wiem sporo o sobie i chwalę naturalne metody planowania poczęć. Poczekaj z tym śluzem. Zacznij od termometru. Każdego dnia rano po przebudzeniu mierz temperaturę(w pochwie lub w ustch),notuj w zeszycie temperaturę- są do tego specjalne tabele, z których łatwiej odczytywać-jeśli jesteś zainteresowana to napisz do mnie, to Ci taką tabelę przeskanuję albo wyślę pocztą. Najwżniejsze jest to, by występował skok temperatury-po fazie niższej-wyższa trwająca 10-15dni. Jeśli skok jest, to znaczy, że odbyło się jajeczkownie, jeśli nie to już coś nie tak, czkolwiek każda kobieta może mieć czasami cykl bez jeczkowania. co do śluzu to zmieni się przed jajeczkowniem-naprawdę trzeba to dokłdnie obserwować-czasami jest taki jak kurze białko a czasmi po prostu śliski(obecność nasienia w pochwie czy używanie globulek czy kremów ntykoncepc. może zmylić)... Mogłabym pisć więcej, ale nie wiem, czy Jesteś zainteresowna, jeśli tak, to daj znać.
        • Gość: guest Re: CIĄŻA do magdy IP: *.* 03.11.01, 11:27
          przepraszam za błędy
        • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 03.11.01, 11:46
          Aniu, nie powinnaś wprowadzać Magdy w błąd. Jajeczkowanie wcale nie musi być 10-15 dni przed miesiączką. Tak jest najczęściej ale zdarzają się wyjątki od reguły. Nie pisz o czymś z taką determinacją jeśli tego dokładnie nie sprawdziłaś! I to w różnych źródłach. Pozdrawiam anuś
          • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 03.11.01, 13:01
            Zgadzam się z Anuś, nasze organizmy potrafią nam naprawdę płatać figle! Moja owulacja byla w 7 dniu cyklu ( dlatego też jestem teraz w ciąży), a zdarzały się kiedyś i dwie w jednym cyklu. To co piszesz o śluzie może śwaidczyć o zaburzeniach hormonalnych i występowaniu cykli bezowulacyjnych, słyszałam, że występują one u wielu kobiet, szczególnie po trzydziestce. Proponuję wizytę u ginegologa i zbadanie hormonów płciowych.
          • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 03.11.01, 19:16
            Ja czytałam w wielu źródłach, że owulacja jest 10-15 dni przed miesiączką i to, żebyła w 7 dniu cyklu nic nie zmienia, po prostu, gdybyś nie "zaciążyła" Olu, to miałabyś cykl ok. 20 dniowy i to też się zdarza. Leczę się i mojego męża z powodu niepłodności małżeńskiej, pomimo, że mamy już dwójkę dzieci (bo chcemy trzecie) i myslę, że jednak Ania ma rację! Potwierdzają to nie tylko publikacje, ale również wyjasnienia kilku lekarzy, z którymi rozmawiałam. A już twierdzenie, że kobieta moze mieć dwie owulacje jest zupełnie nie prawdziwe - ostatnio czytalam na ten temat pracę naukową (fragmenty.. :) ) jest to u ludzi nie spotykane, ale u zwierząt.Pozdrawiam was serdecznie i myślę Magdo, że dobrze zrobisz stosując się do rad Ani. no i oczywiście możesz potwierdzić te informacje u lekarza...
            • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 03.11.01, 19:34
              Ago, osobiście znam kobietki z cyklem około 28 dniowym, których dziecię zostało poczęte tuż przed miesiączką. Jak widać takie rzeczy się zdarzają. Dodam, że wcześniej starali się właśnie w środku cyklu i nic. Różne "cuda" chodzą po ludziach. Pozdrawiam anuś
              • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 03.11.01, 23:01
                oby... oczywiscie wszystko się zdarza...równiez serdecznie pozdrawiam :)
                • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 04.11.01, 18:00
                  Dziewczyny, zaszłam w ciążę około 50 dni cyklu (tak, tak!).Mam zdrowego synka. Wyobrażcie sobie, jakie były miny lekarzy, gdy pytali o ostatnią miesiączkę...Ale z dumą mogłam powiedzieć, iż znam termin zpłodnienia, co mam zaznaczone na wykresie.Termin porodu wyznaczony przeze mnie zgadzał się z USG. A kiedy lekarze wyliczyli tą tabelką, gdzie brany pod uwagę jest cykl 28 dniowy, to bzdury wychodziły. Naprawdę nie ma czegoś takiego jak 2 owulcje w ciągu jednego cyklu.Sterują nami hormony. Pierwsza faza cylku może trwać 10, 20 , 30 dni-to nie ma znaczenia-druga ta po jajeczkowniu jest stała i wynosi 10-15 dni, jeśli mniej niż 9 to jest to znak do niepokoju. Zawsze miałam nieregularne cykle-taka moja uroda-dlatego zainteresowałam się naturalnymi metodami planowania rodziny, stosuję je od kilku lat i dobrze znam. Swoje informcje czerpię nie tylko z lektur(fachowych), ale spotykałam się osobiście z panem prof. Fijałkowskim-człowiekiem , który napisał mnóstwo książek na temat ciąży, sterowania płodnością itp. wiele mnie nauczył- choćby tego, że osatnia miesiączka nic nie ma wspólnego z datą narodzin dziecka- jeśli cykle są inne niż 28 dniowe. I wcale 28 dniowe być nie muszą. co do kobiety, która uważa ,że mając 28 dniowe cykle tuż przed miesiączką zaszła w ciążę, to świadczy to tylko o tym, że cykl kiedy doszło do poczęcia wydłużył się I gdyby nie zaszła w ciążę jej miesiczka zjawiłaby się o kilka dni póżniej niż zwykle. Zachęcam do poznania naturalnego rytmu płodności-przyjemnie jest wiedzieć, co i kiedy dzieje się z naszym ciałem. Sama dopóki nie poznałam naturalnych metod planowania rodziny-odnosiłam się do nich z niechęcią. Teraz polecam je każdej kobiecie-naprawdę warto znać siebie i swoje ciało.Pozdrawiam Ania
                  • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 04.11.01, 19:21
                    Ale mnie dwie owulacje prawdopodobnie sie przydarzyły! (przynajmniej tak powiedział mój lekarz) Nie miałam na myśli tego, że występują one u każdej kobiety. Ja miałam poważne zaburzenia hormonalne po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych, np. krwawienie co dwa tygodnie, lub np. po 60 dniach, albo po 70. Męczyłam sie tak przez rok, organizm po prostu szalał i maltretował mnie okropnie (szczególnie piersi, drażliwość, zmiany nastroju) ale leczenie dało rezultaty i moje cykle od tej pory miały podręcznikową, 28 dniową długość. Mam za to kolezanki, które borykają się z cyklami bezowulacyjnymi a bardzo pragną zajść w ciążę, miały podobne objawy jak Magda (tzn. brak sluzu owulacyjnego). Cóż każdy przypadek jest inny, najlepiej jednak iść do doświadczonego lekarza!pozdrawiam :))
                    • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 04.11.01, 22:18
                      OCZYWIŚCIE OLUŚ - MASZ RCJĘ -NAJLEPIEJ IŚĆ DO DOŚWIADCZONEGO LEKARZA- ZWŁASZCZA JEŚLI CHODZI O TAKIE POWAŻNE RZECZY, JAK PROBLMY Z ZAJŚCIEM W CIĄŻĘ.PIERWSZĄ RZECZĄ ,CO LEKARZE W TAKICH SYTUACJACH ZALECAJĄ TO MIERZENIE TEMPERATURY, OBSERWACJA ŚLUZU A POTEM BADNIA HORMONALNE.CO DO PODWÓJNEGO JAJECZKOWNIA TO UPIERAM SIĘ PRZY SWOJEJ WERSJI.JA TEGO NIE WYMYŚLIŁAM, ALE ŚWIATOWE SŁAWY GINEKOLOGII.PO JAJECZKOWANIU WSZYSTKO OGROMNIE ZMIENIA SIĘ W NASZYM ORGANIZMIE-PRZYGOTOWUJE SIĘ ALBO DO PRZYJĘCIA ZAPŁODNIONEGO JAJECZKA ALBO DO WYDALENIA GO.POROZMAIJ NA TEN TEMAT Z JAKIMŚ INNYM DOBRYM GINEKOLOGIEM.BO LEKARZY JEST WIELU, ALE TYCH DOBRYCH NIESTETY MAŁO.PISAŁAŚ O PIGUŁKACH HORMONALNYCH-ONE MAJĄ TO DO SIEBIE, ŻE ROBIĄ RUINĘ Z KOBIECEGO UKŁADU HORMONALNGO I NIE TYLKO...I NAPRAWDĘ TRZBA NA NIE UWAŻAĆ.
                      • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 04.11.01, 22:59
                        Masz rację Aniu, że hormony czynią spustoszenie w naszych organizmach. Już nie podchodzę do nich tak entuzjastycznie jak kiedyś, szczególnie, ze za ich sprawką przeżyłam swoje. W czasie gdy brałam pikułki cierpiałam jeszcze na migreny. Cóż jestem chyba osobą, która powinna zrezygnować z antykoncepcji tego rodzaju. pozdrawiam pa
        • Gość: guest Re: CIĄŻA do ani IP: *.* 05.11.01, 14:45
          Aniu,dziękuję za informacje,mam wiele pytań,czy mogłabyś mi dać swojego e-maila?,jeśli tak,to napisz do mnie oliviamaj@poczta.onet.pl.pozdrawiam
          • Gość: guest Re: CIĄŻA ania do lucy IP: *.* 09.11.01, 22:02
            Rzeczywiście księża i zakonne siostry znają tylko teorię zasad planowania rodziny- i oby tak było. Ja jestem kobietą, mam męża od prawie 3 lat i znam nie tylko teorię, ale i praktykę naturalnej regulacji poczęć.NPR-u uczyłam się jeszcze przed ślubem. To jest każdego osobista sprawa, jakie metody stosuje. Pewnie, że lepsza antykoncepja niż skrobanki, czy dzieci na śmietnikach... Mam Synka- tak jak pisałam-zaplanowany, kochany.Chwalę naturalne metody. Fakt jestem katoliczką,ale to nie tylko z tego powodu. Swego czasu brałam tabletki-miały uregulować mi cykl-wymiotowałam, miałam depresje, tyłam-podobnie było z moimi koleżankami. Co do spiralki to uczulają i jednak jest to środek wczasnoporonny, no i za dużo naoglądałam się kobiet z poważnymi chorobami po spiralkach(dlatego nie poleca się ich kobietom, które nie rodziły),prezerwatywy-niektórzy to tolerują- ja nawet tak, tylko że uczulona jestem na lateks, ale mój mąż z tego się ucieszył, bo gum nie znosi. Zostają środki plemnikobójcze-jeśli je stosować to tylko z naturalną metodą planowania rodziny-niska skuteczność środków plemnikobójczych no i niezbyt to przyjemne... I tak NPR zagościło na stałe do mojego życia. I to nie tylko po to, by wyliczyć, kiedy będzie okres (nieregularne miesiączki), ale jako metoda zapobiegająca ciąży. Naprawdę skuteczna- można się pomylić, ale przez swoje niezdyscyplinowanie-tak jak z tabletką- kiedy zapomni się wziąć. Że w okresie jajeczkowania mamy ochotę na seks...Różnie z tym bywa. Ja mam ochotę spać i przeważnie jstem zmęczona. Nieprzespane noce? Wierz mi mnóstwo ich było... Po dłuższym stosowaniu nat. metod panowania rodziny- lepiej jest się w tym wszystkim zorientowanym i po prostu się wie, co i kiedy- ciało nie jest już wielką niewiadomą... Co do męża to mój wybór szanuje. Sam mówi, że to lepsze niż jakbym miała truć się jakimiś hormonami. Jest nam razem dobrze-jeśli chodzi "o te sprawy". I cieszę się, że uszanował moją decyzję. Wybór to sprawa indywidualna każdej z nas. I nikomu nic nie chcę narzucać. Jedynie mogę polecić to czy tamto. Przyznaję, że kiedy szukałam wiadomości nt. naturalnych metod, to miałam z tym olbrzymie problemy-wszędzie za to mogłam się naoglądać reklam "cudownych pigułek"i spiralek. Lekarze też najchętniej reklamują te rzeczy - nie dziwię się - za to mają pieniądze. Pozdrawiam- Ania
          • Gość: guest Re: CIĄŻA do magdy IP: *.* 10.11.01, 20:49
            Magda, pisałam na priva, ale nie wiem, czy doszło mój adres aniags@interia.plania
    • Gość: guest Re: CIˇŻA-pytanie do Ani IP: *.* 06.11.01, 10:34
      Aniu, czy ksiązki pana Fijałkowskiego, o ktorych piszesz sa dostepne w ksiegarniach?Jakie jeszcze zrodlo wiedzy na ten temat (naturalne planowanie) mozesz mi polecic? Bede wdzieczna za informacje.Pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: guest Re: Ciąża - do Ani IP: *.* 09.11.01, 17:46
        Oczywiście jest to bardzo przyjemne uczucie, wiedzieć co się dzieje w naszym organizmie i tylko do tego mi służą naturalne metody - aby dla własnej satysfakcji wiedzieć o swojej płodności, natomiast jako metoda służąca "naturalnemu planowaniu" rodziny moim zdaniem nie sprawdza się z co najmniej dwóch powodów:po pierwsze - można współżyć w okresie niepłodności, czyli wtedy kiedy fizjologicznie mamy na to najmniejszą ochotę, a zmuszanie się dla faceta w moim przypadku nie wchodzi w grę, po drugie mierzenie temperatury jest miarodajne tylko przy bardzo zdrowym i regularnym trybie życia, w publikacjach na ten temat mówią żeby wziąć pod uwagę (podaje tylko kilka rzeczy):nieprzespaną noc, alkohol, stres, nie mówiąc o najmniejszym przeziębieniu, które może się przydarzyć przecież każdemu, a co to znaczy - "wziąć pod uwagę"? Ano to, że wtedy wykres temperatury może odbiegać od normy i co wtedy? Ci mądrzy nawiedzeni księża i inni propagatorzy tych rewelacyjnych metod nie mają już alternatywy co wtedy robić (tzn. w domyśle wstrzemiężliwość, bo przecież prezerwatywy i inne środki to grzech). Kiedy z mężem chodziliśmy na tzw. nauki przedmałżeńskie pani która je prowadziła sama gubiła się w swoich wywodach, już samo to że były one obowiązkowe odtsręczało, mogliśmy sobie załatwić papier ale specjalnie chcieliśmy sami się przekonać i powiem szczerze, śmiechu warte.
      • Gość: guest Re: Ciąża-Ania do Gabi IP: *.* 09.11.01, 22:13
        Książki prof. Fijałkowskiego są dostępne w księgarniach-ładnie wydanei mądre-w końcu to on jest twórcą szkół rodzenia w Polsce- więc o ciąży wiele i ciekawie pisze. Są też w bibliotekach, np. "Naturalne planowanie rodziny", "Rodzi się człowiek", "Niewykorzystany dar płci" i mnóstwo innych. Informacje o NPR znajdziesz także w internecie.Polecam książkę Teresy Kramarek "Naturalne planowanie rodziny"-kosztuje grosze , a wszystko jest mądrze wytłumaczone. No i jasno. Zajdż to jakiejś księgarni katolickiej - tam będzie dużo takich książek. Najbardziej polecam biblioteki-po prostu za darmo się wypożycza. Dobrze byłoby gdybyś miała dostęp do bilioteki uniwersyteckiej- w takich bibliotekach jest mnóstwo książek doyczących NPR-u. Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: CIĄŻA IP: *.* 10.11.01, 22:26
      Witaj Madziu!Ja na podstawie śluzu nigdy nie byłam w stanie stwierdzić czy mam owulację czy nie.Ewentualną pewność miałam dopiero wtedy gdy mnie coś pokłuwało w boku.A w ciążę zaszłam owszem po kilkumiesięcznych staraniach ale też nie wiem kiedy to mogło nastąpić.Pozdrawiam.Patrycja
      • Gość: guest Re: CIĄŻA IP: *.* 12.11.01, 12:07
        Patrycja- bardzo ważną kwestię poruszyłaś-BÓLU OWULACYJNEGO. Część kobiet tuż przed jajeczkowaniem albo w trakcie odczuwa niewieliki ból, kłócie-właśnie w boku, jajnikach, dole brzucha. Niektóre dziewczyny mówią o bólu łydek, ssenności czy zmęczeniu. Inne znów są wtedy nadpobudliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka