Dodaj do ulubionych

czy miec dziecko dla meza?

16.11.06, 11:10
Czy warto miec dziecko tylko dlatego, ze chce go maz? Mam 31 lat, dobrego
meza, oboje dobrze zarabiamy i robimy kariere. Oboje generalnie nie lubimy
dzieci ale maz chce dziecka, zeby "kiedys nie zalowal". Osobiscie, bardzo nie
lubie dzieci, nie lubie przebywac z dziecmi, itd. itd. Z drugiej strony,
podobno, milosc do dziecka przychodzi w ciazy. Czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • amwaw Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 11:26
      > Czy warto miec dziecko tylko dlatego, ze chce go maz?
      W temacie-nie.
      > Z drugiej strony,
      > podobno, milosc do dziecka przychodzi w ciazy. Czy to prawda?
      B często przychodzi po urodzeniu.Ale codzienne informacje dostarczają nowych
      przykładów na to, że nawet po urodzeniu niektórym nie przychodzi.Małżeństwo może
      być na całe życie, a może nie być. Dziecko to najważniejsza decyzja w
      życiu.Dziecko jest na zawsze-obowiązki z nim związane, ograniczenia, ale i
      radość(jeżeli sie je kocha).Najgorsze co można zrobić to decydować się na
      dziecko "bo mąż chce".Jeszcze gorzej jak potem się mówi o tym dziecku dodając
      potem "to mi zniszczyło karierę"( a niewątpliwie dziecko w robieniu kariery nie
      pomaga).Jeżeli nie chcesz mieć dziecka, kariera jest dla Ciebie
      najważniejsza-nie decydowałabym sie na dziecko.Może kiedyś dojdziesz do wniosku,
      że jednak chcesz mieć dziecko-a może nie.Nie każdy jest stworzony do tego samego.
    • ilka07 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 11:27
      A jak Wam ta miłość do dziecka nie przyjdzie to co? Biedne byłoby to Wasze
      dziecię. Nie mozna decydować sie na dziecko, bo "kiedyś będzie się załować".
      Sama nie mam jeszcze dzieci-jestem w trakcie starań, ale my chcemy tego
      bardzo...Zastanawiałabym się mocno przed podjęciem decyzji o dziecku gdybym
      była na Waszym miejscu. To Wasza decyzja...
    • diablicamonika27 Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 11:28
      Uważaj za twe pytanie będzie full różnych wypowiedzi.Przygotuj się na różne
      opinie i zapewnie niezbyt miłe.
      Niewiem czy to co napisałaś jest prawdą,czy jesteś zwykłym Trolem by sobie potem
      poczytać wypowiedzi.Jeśli to prawdziwe pytanie to niewiem co napisać,dla
      niektórych ludzi kariera przysłania wszystko,nawet rozum.Dziecka nie kupisz
      przynajmiej tu w Polsce.Żeby mieć dziecko trzeba dojrzeć a nie tak z nudów bo
      pomysłów brak co jeszcze zrobić.Dziecko to nie zabawka kupcie sobie psa też sami
      nie będziecie.Pomyśl tylko co napisałaś......przeczytaj sobie to z trzy razy.
      Zrobisz co zechcesz ale pamiętaj na dziecko trzeba sobie zasłużyć,z tego co
      czytam nie nadajecie się na rodziców.
      Mam gdzieś inne wypowiedzi proste,ale to chyba jakieś jaja bo nie wierze by ktoś
      mógł tak pisać: "Oboje generalnie nie lubimy dzieci ale maż chce dziecka, żeby
      kiedyś nie żałowal"Normalnie w głowach wam się poprzewracało od tej kasy.
      • mirka164 Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 11:39
        Pytnie jest w 100% prawdziwe. Oczywiscie trudno w jednym zdaniu przedstawic
        cala sytuacje, nie oczekuje rowniez, ze forum podejmie za mnie decyzje. Chce
        natomiast uslyszec kilka szczerych opinii - nie obraze sie jezeli beda one
        negatywne.
        Dodam jeszcze, ze nie mieszkam w Anglii, maz jest Anglikiem i w tym kraju
        naprawde nikogo nie szokuje, to, ze ktos glosno mowi, ze nie lubi dzieci, lub
        ze nie chce dzieci. W tym kraju nie ma kultu macierzynstwa i bardzo, bardzo
        wiele kobiet zaczyna myslec o dziecku tylko dlatego, ze jest po trzydziestce -
        za pare lat moze byc za pozno itd.
        Bardzo prosze o szczere wypowiedzi.
        • diablicamonika27 Re: Masz rację co do Angielek 16.11.06, 11:48
          Żeczywiście tam zabierają się za dziecko po 30-tce grubo,wystarczy pooglądać
          angielską wersję niani,czy jakieś programy edukacyjne.Pomyśl tylko,że późnie
          macieżyństwo może przynieść konsekfencje,nie zawsze ale jest ryzyko chorób
          genetycznych.Czy wiesz,że możeie mieć potomstwo?Powinniście sie najpierw zbadać
          a potem zabierać sie do dzieła,kobieta może nawet nie wiedzieć,że ma problemy z
          swym organizmem a i facet też w tych czasach ma duże problemy z potomstwem.
          Tak czy siak chęć posiadania dziecka powinna pochodzić z głębi serca a nie z
          kaprysu.Pamietaj,że miłosc może nie przyjść wcale i co wtedy?Instynkt
          macieżyński sam sie pojawia,jeśli tego nie odczuwasz to nie ryzykuj.Dziecko musi
          czuć miłość rodziców.Niania nie załątwi ci tego.....
        • naaz Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 12:22
          Myślę, że nikogo rozsądnego nie powinno szokować, że ktoś nie chce/nie lubi
          dzieci. Ja się musiałam zastanawiać, nie było to dla mnie oczywiste. Ale
          szokowałoby mnie, gdyby ktos z jednej strony nie chcial/nie lubił, a
          jednoczesnie decydował się - "na wszelki wypadek"? "na zapas"?
          Pamiętaj też, ze przynajmniej na początku (a ten początek potrafi się ciągnąć) -
          to ty będziesz bardziej obciążona, nie mąż. U nas wygląda to tak, że ja MAM
          DZIECKO, a mój mąz MA ŚWIADOMOŚĆ, że ma dziecko. To oczywiście trochę
          humorystyczne ujęcie, mąż mi pomaga, ja nie żałuję i nie wypominam tego, ale
          sytuacja jest taka, że kariery to w najblizszym czasie raczej nie zrobię,
          pracuje sobie tylko na zasadzie freelance, z domu, z dzieckiem pod ręką.
          Na tyle, na ile można coś radzić w takiej sprawie po przeczytaniu paru zdań -
          to nie sądzę, żeby planowanie dziecka z taką motywacją było dobrym pomysłem.
          Ale zawsze warto się zastanawiać. Powodzenia.
        • malami777 Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 13:03
          witaj,

          w 100% Cie rozumiem, co prawda ma 28 lat ale 0 instynktu maciezyńskiego. Jestem
          szczesliwa, lubie swoje zycie tylko razem z mężem, nie czuje braku dziecka. Nie
          wiem co bedzie za kilka lat ale narazie mówie definitywnie nie
          • kaasma Re: do malami777 16.11.06, 20:31
            a moge tak z ciekawości zapytać co roisz na tym forum skoro nie chcesz miec
            dziecka?chyba że tylko tak mówisz
            pozdrawiam
            • mirka164 Re: do malami777 17.11.06, 11:51
              Co robie na tym forum? Jestem osoba, ktra na nic nie decyduje sie latwo. Mam
              juz taki zwyczaj analizowac wszystko tysiac razy przed podjeciem decyzji. Nie
              chce zadnych niepotrzebnych niespodzianek. Po przeczyatniu wielu wypowiedzi na
              tym forum, mam przynajmniej realisytczne wyobrazenie o tym jak wyglada ciaza,
              porod i polog. Po tek lekturze, wiele rzeczy mnie nie zaskoczy. Gdyby nie to
              formum, nie wiedzialabym jak uciazliwa moze byc ciaza, jak koszmarny moze byc
              porod i jak meczacy polog. To pomoze mi podjac swiadoma decyzje.
        • niemyte_mohery Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 19:07
          Tak jak poprzedniczki szczerze odradzam posiadanie dziecka zanim oboje z mezem
          odczujecie "wole Boza". Ale skoro mieszkasz na zachodzie i macie troche kasy,
          to mozesz sprobowac pobrania i zamrozenia swoich komorek jajowych. Material
          genetyczny sie nie zestarzeje (panowie nie maja takich problemow) a Wy nie
          bedziecie odczuwac takiej presji do podjecia szybkiej (i byc moze pochopnej)
          decyzji.
          • mirka164 Re: Teraz pewnie gromy się posypią 17.11.06, 11:55
            No tak, zamrazanie komorek. W Anglii jest wiele artykulow w prasie na ten
            temat. Jezeli nie czytalas nic o tej procedurze, to nie wiesz jakie to
            skomplikowane i jak male sa szanse na powodzenie takich zabiegow. Rowniez, jak
            czasochlonne, trudne i kosztowne sa takie rzeczy. Poczytaj sobie o zwyklym IVF -
            o ryzyku dla zdrowia, zastrzykach calymi tygodniami, bolu, rozterce
            emocjonalnej, ilosci powtarzanych cyklow i o kosztach to juz nie wspomne. To
            jest ostatecznosc dla osob np. z nowotworem.
      • manab Re: Teraz pewnie gromy się posypią 16.11.06, 13:00
        dla
        > niektórych ludzi kariera przysłania wszystko,nawet rozum
        Żeby mieć dziecko trzeba dojrzeć a nie tak z nudów bo
        > pomysłów brak co jeszcze zrobić.Dziecko to nie zabawka kupcie sobie psa też
        sam
        > i
        > nie będziecie.
        Zrobisz co zechcesz ale pamiętaj na dziecko trzeba sobie zasłużyć,z tego co
        > czytam nie nadajecie się na rodziców.


        Jak na razie jesteś jedyną osobą, która odpisała w b. niemiły sposób na ten
        poważny przecież problem (brak instynktu macieRZyńskiego a świadomosć
        upływającego czasu).
        • diablicamonika27 Re: Manab 16.11.06, 13:10
          manab napisała:

          > dla
          > > niektórych ludzi kariera przysłania wszystko,nawet rozum
          > Żeby mieć dziecko trzeba dojrzeć a nie tak z nudów bo
          > > pomysłów brak co jeszcze zrobić.Dziecko to nie zabawka kupcie sobie psa t
          > eż
          > sam
          > > i
          > > nie będziecie.
          > Zrobisz co zechcesz ale pamiętaj na dziecko trzeba sobie zasłużyć,z tego co
          > > czytam nie nadajecie się na rodziców.
          >
          >
          > Jak na razie jesteś jedyną osobą, która odpisała w b. niemiły sposób na ten
          > poważny przecież problem (brak instynktu macieRZyńskiego a świadomosć
          > upływającego czasu).

          To jest życie,bywa brutalne!Dziecko to nie gra którą można zakończyć w danej
          chwili....
          • manab Re: Manab 16.11.06, 13:14
            To jest życie,bywa brutalne!
            Dzięki za uświadomienie. Wydaje mi się jednak, ze słowa autorki postu nie
            sugerują chęci "bawienia się" dzieckiem.
            • kaasma Re:najgorszą krzywdą dla dziecka jest świadomość.. 16.11.06, 20:38
              że jest na świecie bo rodzice zastanawiali się nad nim jak nad kupnem mebli-
              tata chciał ale mama nie była pewna.tylko że meble można wyrzucić
    • jola427 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 11:55
      Moja odpowiedź brzmi: NIE. Nie wolno w taki lekkomyślny sposób podchodzić do
      tego tematu. Miłość może przyjść, może nie przyjść. A czy związałabyś się z
      facetem, którego nie kochasz, tylko dlatego, że miłość może przyjść z czasem?
      No to trochę niepoważne. Dziecko to wiele radości ale też mnóstwo problemów.
      Nie przewidzisz przyszłości. A jak będziesz miała zagrożoną ciążę i będziesz
      musiała leżeć i poświęcać się dla tego dziecka przez całą ciążę. Oczywiście
      karierę musiałabyś odstawić na bok. A jeżeli dziecko będzie chore, albo jeszcze
      coś innego. Jest wiele kobiet, które zachodzą w ciążę pracują do samego porodu
      i po macieżyńskim szybciutko wracają do pracy. Ale jest mnóstwo takich, które
      miały takie plany, a życie potoczyło się inaczej. Żeby dziecko było zdrowe
      potrzebuje miłości, pełnej opieki, przytulania, kołysania i poświęcenia. A co z
      nieprzespanymi nocami, z kolkami, wymiotami, biegunkami itd.? Jesteś gotowa na
      takie poświęcenia? Bo jak kobieta pragnie dziecka, to trochę inaczej to
      wszystko to przeżywa. Jest bardzo wiele wspaniałych chwil przy dziecku.
      Najpierw bicie serduszka i pierwsze zdjęcie na USG w ciąży, potem pierwsze
      ruchy, potem narodziny pierwsze przytulenie, to wspaniałe, choć jakby nieobecne
      spojrzenie, dalej pierwszy kroczek, pierwsze słowo (może mama), a później
      zdanie "mamo kocham cię". Jednak jak się nie kocha dziecka, to te chwile nie
      mają żadnego znaczenia, nie wynagradzają poświęcenia.
      Więc proszę, przemyśl to jeszcze raz, na spokojnie. Może lepiej zająć się tym
      co lubisz, co Cię pociąga, czyli karierą. A z decyzją o dziecku poczekać na
      moment, kiedy Ty będziesz tego chciała.
      Natomiast podejście Twojego męża to już całkiem mnie rozwaliło. Dziecko to nie
      rzecz, że można ją sobie zapewnić, bo może się kiedyś przyda.
      Myślę, że nie dojrzeliście (emocjonalnie) jeszcze do takiej decyzji.
      Pzdr. Jola
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 11:27
        Jola427, bardzo mi sie spodobala Twoja odpowiedz, bardzo madrze odpisalas.
        Ostatni paragraf, naprawde piekny - moja przyjaciolka w podobnej do mojej
        sytuacji "odplynela" czytajac. Czytajac cos takiego, jestem zdecydowanie
        bardziej na "tak"!
        Co do meza, to oczywscie mezom duzo latwiej podejmuje sie takie decyzje, bo to
        nie oni beda w ciazy i nie oni beda uwiazani w domu. Czasami jednak warto
        podjac ryzyko. Mowi sie, ze bez ryzyka nie ma nic - w interesach to na pewno
        sie sprawdza, co do dziecka - sadujac po odpowiedziach na posty - chyba jednak
        w wiekszosci przypadkow. Teoretycznie zgadzam sie, ze powinno dojrzec sie
        emocjonalnie do takich decyzji. Jednak, cos takiego moze mozna powiedziec komus
        kto ma 20-25 lat, a w moim przypadku "latka leca" (maz jest o pare lat
        starszy). No i oczywiscie tyle sie slyszy o nieplodnosci i jak dlugo trwa
        diagnozowanie i leczenie ewentualnych problemow. Boje sie, ze czekajac az
        naprawde bede chciec, dorobie sie w miedzyczasie problemow zdrowotnych i kiedy
        juz bede 100% gotowa, moze byc za pozno. Taki juz ten swiat nieidealny!
    • mikams75 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:13
      widze, ze masz same odpowiedzie na "nie", a ja nie widzialabym tego tak
      negatywnie. Sa kobiety, ktore w wieku 20 lat maja uczicia macierzynskie, sa
      takie, ktore po 30stce ich nie maja. Te uczucia nie przychodza ot tak, z dnia na
      dzien, ale jest duze prawdopowobienstwo, ze w trakcie ciazy zaczna sie rodzic te
      uczucia. Zapewniam Cie tez, ze jesli bedziesz miala klopoty z zajsciem w ciaze
      to uczucia zrodza sie dosyc szybko. I wlasne dzieci sie kocha, nawet jesli
      czasem wkurzaja.
      Musisz sie zastanowic tez, co z ta twoja kariera. Czy rzeczywiscie jest taka
      swietna, czy az tak bardzo sie rozwijasz, awansujesz i jestes doceniana? Czy
      warto stawiac wszystko na te kariere?
      Wez tez pod uwage, ze z pracy moga cie wyrzucic w kazdej chwili, maz tez moze
      cie porzucic kiedys jak sie w nim zrodza uczucia ojcowskie a ty bedziesz za
      stara na rodzenie. A dziecko bedzie z Toba zawsze.
      Nie widze u was wielkich przeciwwskazac do posiadania dziecka. Moze nie macie
      wielkiego entuzjazmu, ale to jest w dzisiejszych czasach normalne.
      Nie jestescie patologiczna rodzina, niczego wam nie brakuje.
      Zaraz na mnie pewnie naskocza tutejsze forumowiczki, ktore juz zapomnialy o
      wlasnych dylematach smile

      • naaz Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:29
        Nie chcę naskakiwać, pamiętam o własnych dylematach.
        Ale motywacja "dziecko bedzie z Toba zawsze" czy "maz tez moze
        cie porzucic kiedys jak sie w nim zrodza uczucia ojcowskie" wydaje mi się mało
        odpowiedzialna - nie ma się dzieci po to, żeby coś od nich brać, trzeba się
        nastawiać na dawanie. Bo inaczej można się nieźle rozczarować.
        Co nie znaczy, że nic się nie dostaje, owszem.
        Tylko to taka paradoksalna sytuacja, że tym więcej dostajesz, im
        mniej "wymagasz" i im więcej chcesz sama bezinteresownie dać.
        A podejście, w którym liczysz na jakies "zyski" - typu właśnie towarzystwo na
        starość, satysfakcja, zatrzymanie męża przy sobie, cokolwiek - obraca się
        przeciw tobie i daje tylko rozczarowanie.
        Tak sobie myślę.
        • doral2 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:36
          dziecko jako brakujący element w puzzlach?....osobliwy pogląd....lepiej kupcie
          sobie nowa kanapę....albo nowy dom...też żebyście nie żałowali...
        • mikams75 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 18:51
          duzo racji w tym co piszesz, bo oczywiscie maz moze tez odejsc nawet jesli beda
          dzieci. Nie mialam na mysli tego, ze dziecko jest do towarzystwa. Staralam sie
          raczej zwrocic uwage na to, ze wszystko przemija, kariera tez. Mnie pewna
          sytuacja w zyciu uswiadomila, ze nie warto sie poswiecac karierze, ze ta kariera
          to w rzeczywistosci charowanie na innych a odczuwana satysfakcja jest wzgledna.
          Dziecko to inny "rodzaj" satysfakcji. Niestety w tym watku trudno jest przelac
          swoje mysli do konca i stad tyle nieporozumien.
          Z moich obserwacji jednak wynika, ze nie ma kobiet nieszczesliwych z
          macierzynstwa (no przynajmniej w moim otoczeniu). Owszem, bywaja zmeczone,
          rozdraznione, niewyspane ale szczesliwe nawet jesli przedtem swiata poza kariera
          nie widzialy.
          No i moj post mial byc na "tak" po tym jak tyle dziewczyn skrytykowalo, ze to
          nieodpowiedzialne itd. Dla mnie nieodpowiedzialne jest zakladanie rodziny przez
          nieletnich, bez zaplecza finansowego, alkoholikow itp.
          A tej parze najwyrazniej nic nie brakuje
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:39
        Wreszcie pojawil sie jeden watek na tak. Dziekuje ze wszystkie poprzednie
        wypowiedzi, niektore bardzo madre i dajace do myslenia ale wydaje mi sie, ze
        jest bardzo wiele kobiet lub dziewczyn takich jak ja, ktore decyduja sie na
        macierzynstwo z roznych powodow a niekoniecznie z wielkiej checi posiadania
        dziecka. W najblizszej rodzinie mam dowod na to - ktos, kto nie lubil dzieci
        tak jak ja, uwielbia swoje. Wchodzac na to forum, chcialam przede wszystkim
        uslyszec cos od kobiet w sytuacji podobnej do mojej, ktore zdecydowaly sie na
        dziecko nie majac do tego 100% przekoania - chcialabym uslyszec, co z tego
        wyniklo. Jezeli o ta moja kariere chodzi, to tak sie nietypowo moze sklada, nie
        rozpisujac sie - ciaza dalaby mi szanse w komfortowych warunkach zostawic
        obecna prace (mam mozliwosc wziac roczny macierzynski) i zaczac swoj maly
        biznes. Do tego wszystkiego, byliby kochajacy dziadkowie i niania.
        W Anglii, co 6ta para ma problemy z nieplodnoscia. Czy na moim miejscu nie
        balybyscie sie odstawiac tej decyzji na pozniej (mam 31 lat) i okolo 35go roku
        zycia dowiedziec sie, ze mam lub mamy problemy? Wtedy to juz nawet na IVF moze
        byc za pozno... Z tym czekaniem az naprawde bede chciala miec dziecko.... od
        jakichs 10 lat slysze, ze "ktoregos dnia bedziesz miala tak silny instynkt
        macierzynski, ze wszystko zrobisz, zeby miec dziecko" - to sie nie sprawdzilo -
        ani troche.
    • eyes69 NIE WARTO 16.11.06, 12:18
      W koncu dziecko nie ma tylko ojca, ma tez matke, ktora powinna w pierwszej
      kolejsnosci chciec miec dziecko - w koncu to Ty bedziesz je nosila przez
      dziewiec, nie zawsze cudownych i wspanialych miesiecy...
    • mila5 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:41
      Oj tak to prawda. Mogę to potwierdzić, bo sama jestem tego dowodem. Też nie
      lubiłam dzieci, drazniły mnie ich piski. Wyobrażałam je sobie jako krzyczące,
      biegające potworki plujące do tego kaszką po ścianach smile)) i rzucające czym
      popadnie po ścianach smile) a po urodzeniu moja droga wszystko mi się skrajnie
      zmieniło: kocham swojego synka do szaleństwa, jest dla mnie najważniejszy,
      smutno mi się z nim rozstawać jak idę do pracy, a do domu wracam na skrzydłach
      i cały calodzienny stres i ból głowy odrazu mi przechodzą. A na dodatek jestem
      w ciąży z drugim słodkim urwipołciem. Moja droga cudze dzieci to cudze dzieci,
      a swoje to swoje... smile))
    • an_ni Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:42
      masz jeszcze czas
      nie ma co sie zmuszac na sile
      oboje musicie tego chciec

      milosc do dziecka moze i przychodzi w ciazy, ale to milosc do "brzuszka, do
      malej slodkiej kruszynki, ktora tak milo kopie", a nie do realnego dziecka
      ktore placze, zabiera ci czas, nie daje ci spac, wisi przy piersi 24h na dobe i
      musisz sie mu poswiecic niemalze w calosci przez pierwsze miesiace

      przy nastawieniu nie chce ale musze po porodzie mozesz wpasc w depresje i mimo
      teog ze kochasz dziecko bedziesz nieszczesliwa
      milosc do dziecka narodzonego przychodzi w zderzeniu z rzeczywistoscia u
      kazdego inaczej, w innym czasie, z rozna intensywnoscia

      moja corka ma 10 m-cy i nigdy nie kochalam jej mozniej niz teraz, az nie moge
      uwierzyc ze moglabym kochac jeszcze mocniej, a pewno tak bedzie bo to uczucie
      jest u mnie coraz silniejsze a przyszlo wcale nie od razu po porodzie! a tym
      bardziej nie w ciazy (chcianej i zaplanowanej)!
      musisz to mocno przemyslec
      • an_ni Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:46
        acha i ja nigdy nie lubilam dzieci, swoje uwielbiam, kocham ale nadal nie
        jestem entuzjastka cudzych dzieci
    • isa2 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 12:42
      Moze lepiej dla dobra potencjalnego potomstwa zrezygnowac z niego. Mam
      kolezanke, ktora nie chcial miec dzieci i zrobila to dla meza. Teraz ciagle
      jest w rozjazdach, robi kariere a 1,5 roczna corcia podrzucana od jednej babci
      do 2giej sad. To smutne...
      • judyta50 czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 13:01
        Moze lepiej dla dobra potencjalnego potomstwa zrezygnowac z niego. Mam
        kolezanke, ktora nie chcial miec dzieci i zrobila to dla meza. Teraz ciagle
        jest w rozjazdach, robi kariere a 1,5 roczna corcia podrzucana od jednej babci
        do 2giej sad. To smutne...

        Smutne jest to, że jest tyle dzieci z "wpadek", bardziej lub mniej planowanych.
        Dziecko niekoniecznie chciane, rozważana aborcja, łzy. Takie pary powinnyście
        potępiać, jeżeli już czujecie się na tyle władne, żeby kogokolwiek osądzać! Nie
        żyjemy w średniowieczu, dostęp do antykoncepcji jest powszechny. I co powicie o
        tych ludziach/kobietach?! A to, że dziewczyna chce urodzić dziecko mężowi,
        chociaż sama nie czuje bluesa? Kiedyś poczuje. Facet sam sobie nie urodzi, mimo
        szczerych chęci.
        Ja nie cierpię dzieci, zrobiłam, to, bo pragnął tego mąż, a ja bardzo go kocham.
        Jestem w połowie ciąży i nie wariuję z tego powodu. Owszem, ciepło myślę o
        dziecku, które będzie leżało w łóżeczku, ale na codzień zupełnie nie mam schizy
        matki-polki, która "nosi pod sercem". Nie uważam ciąży za nic fajnego. Fajnie
        będzie jak przestanę być w ciąży. Każdy kieruje się czym innym, decydując się na
        dziecko. Dziewczyna chce uszczęśliwić faceta, choć sama nie czuje takiej
        potrzeby. Ja sama zawsze głośno twierdzę, że dzieci nie są do niczego potrzebne,
        można w życiu robić wiele innych ciekawych rzeczy. Nie macie prawa jej
        osądzać!!! Mirka164, jestem z Tobą!

        A teraz plujcie, uwielbiam to.
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 17:23
        Nie wiem czy to smutne. Dziecko jest pod opieka kochajacych dziadkow, ktorzy
        maja czas, cierpliwosc i doswiadczenie z dziecmi. Kolezanka realizuje sie w
        pracy, zapewnia dziecku byt a nie oszukujmy sie - w dzisiejszych czasach nie da
        sie nic zrobic bez pieniedzy.
        Ja osobiscie za smutny uwazam przypadek mojej znajmoej, ktora rzucila prace czy
        tez nazwijmy ja kariera aby wychowywac dzieci w domu. Moim zdaniem tragedia -
        to ja w pewniem sposob oglupilo, ciagle narzeka na brak pieniedzy a dzieci chca
        miec najnowsze zabawki, gry itd. Dzieci sa moim zdaniem slamazarne. To
        ciagle "monitorowanie" kazdego ruchu dziecka moim zdaniem nie wplynelo dobrze
        na samodzielnosc dzieci.
    • agnieszka_r_d ??? 16.11.06, 13:23
      A co to znaczy "chce dziecka, żeby kiedyś nie żałował" ??? Jeżeli to jest
      jedeny powód to odradzam - powiedz mężowi, że NIE chcesz, właśnie dlatego, żeby
      potem nie żałować ....

      A tak naprawdę, to potrzebna jest Wam poważna i SZCZERA rozmowa ...
    • lilith76 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 13:34
      Kupcie sobie psa - jeśli OBOJE będziecie w stanie się nim zająć, opiekować, to wróćcie do rozmów o dziecku.

      Może być tak, że ty zajdziesz w ciażę, bo "mąż może żałować" i zostaniesz z dzieckiem psychicznie sama (w opiece, zajmowaniu się maluchem), bo mąż w momencie przekazania zwycięskiego plemnika uzna, że jego rola skończona i wystarczy że będzie pracował i dawał pieniądze.
      Czy ON zdaje sobie sprawę jaką pracą i odpowiedzialnością jest posiadanie dziecka???
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 17:14
        Maz jest bardzo odpowiedzialnym czlowiekiem i nie podejmuje lekko zadnych
        decyzji. Jezeli o dziecko chodzi, to "na bank" nie bedzie sie nim zajmowac,
        nawet chocby chcial bo tak jak wiele osob w bankowosci pracuje po 12 godzin na
        dzien i wraca do domu przed polnoca (dzien w dzien). Jedyna szansa na to, zeby
        mogl sie wykazac to weekend ale zaden czlowiek nie jest maszyna i musi
        odpoczac. Zmienianie pieluch, itd. bedzie wiec obowiazkiem poczatkowo moim,
        pozniej niani i babc. Ja nie widze w tym zadnej patologii. Dziecku jest
        przeciez obojetne czy tatus bedzie zmienial pieluche czy babcia. Wazne jest
        natomiast to, ze dziecko ma zapewniony byt, dobra szkole itp. (w tym kraju
        szkoly panstwowe to tragedia). Jezeli o pieska wiec chodzi, to nie ma sensu
        testowac teorii na piesku - maz nie bedzie sie pieskiem zajmowac bo nie ma go w
        domu od 8.00 do okolo 23.00.
        Cos jeszcze przyszlo mi do glowy - czy nie jest tak, ze kobiety i w Polsce i w
        Anglii, nawet te, ktore uwielbiaja dzieci i wyczekuja swojego dziecka z
        niecerpliwoscia - musza z przyziemnych powodow pracowac i oddac wychowanie
        dziecka przedszkolu, babci albo niani? Czy to az taka tragedia?
    • kiniasek Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 14:30
      podobno, milosc do dziecka przychodzi w ciazy. Czy to prawda?

      a jak Ci miłość nie przyjdzie to co oddasz dziecko do domu dziecka??...
      • angelika666 Nie - nigdy!!!! 16.11.06, 14:57
        Pamiętaj, że to Ty będziesz w ciązy, a nie Twój mąż. On będzie dalej robił
        karierę, a ty być może będziesz musiała posiedzieć w domu, później urlop
        macieżyński- niestety facet tego za Ciebie nie zrobi, a w tym czasie Twoja
        kariera odchodzi w dal. Niestety, wszystko jedno co by ludzie mówili, kobieta
        (szczególnia chcąca coś osiągnąć) musi coś dla dziecka poświęcić. Pewnie, że
        później możesz to wszystko odrobić i wrócić aktywnie do zawodu, ale początkowo
        musisz niestety to poświęcić.
        • kwiatulineska Re: Nie - nigdy!!!! 16.11.06, 16:32
          tez nie przepadalam nigdy za dziecmi... i to sie nie zmienilo, dalej nie lubie
          dzieci, zwlaszcza cwaniakowatych 3-4 latkow tongue_out
          Mam tylko fisia na punkcie jednego dzieciaczka, tego w moim brzuchu smile
          U mnie teoria z pojawiajaca sie miloscia do dziecka w ciazy sprawdzila sie w 100% smile
          • mirka164 Re: Nie - nigdy!!!! 16.11.06, 16:58
            Ciesze sie, ze potwierdza sie moje zalozenie, ze nieprzepadajace za dziecmi
            kobiety, uwielbiaja swoje wlasne dziecko. Nie wiem dlaczego czesc forumowiczek
            z gory zalozyla, ze ja i maz jestesmy patologicznie wyprani z uczuc i ze
            bedziemy na zimno podchodzic do dziecka. Moge sie zalozyc, ze zwariuje na
            punkcie dziecka tak jak wiekszosc mam, kiedy juz ono pojawi sie na swiecie (lub
            wczesniej). Chcialam natomiast upewnic sie i wysluchac opinii innych kobiet. W
            dzisiejszych czasach jest bardzo duzo kobiet pozornie pozbawionych uczuc
            macierzynskich ale to moze byc spowodowane np. tym, ze ja nie wychowywalam sie
            z dziecmi, nigdy nie zajmowalam sie niczyimi dziecmi i moze kilka razy w zyciu
            dotknelam niemowlaka. Co o tym myslicie?
            • manab Re: Nie - nigdy!!!! 16.11.06, 17:22
              To, że pokochasz swoje dziecko, jest niemal pewne. Prawdopodobnie pokocha je
              także twój mąż. Ale musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, ile jesteś w stanie
              poswięcić dla swojego dziecka. I czy nie będziesz sfrustrowana, gdy twoja
              dalsza kariera stanie pod znakiem zapytania.
              • mirka164 Re: Nie - nigdy!!!! 16.11.06, 17:26
                Szczesliwie tak sie sklada, ze kariera nie stanie pod znakiem zapytania - wrecz
                przeciwnie. Jestem w sytuacji, w ktorej moge wziac rok urlopu macierzynskiego z
                gwarantowanym powrotem a w miedzyczasie przetestowac pomysl na wlasny biznes.
                Takze, generalnie mowiac wszystko sklada sie idealnie.
            • nekokoneko Re: Nie - nigdy!!!! 17.11.06, 09:32
              wiesz..myślę że dla dziecka jest bardzo ważne to, kto się nim zajmuje, bowiem,
              jak cały czas przebywa z nianią albo babciami, tatusia nei ma do późnej nocy-
              więc dziecko go nie widzi w tygodniu nigdy, mamusia też zapracowana- to takiemu
              dziecku jest smutno. czuje się niechciane- jest dzieckiem weekendowym. bo jest
              ważne kto daje miłosć, kto się opiekuje dzieckiem- nawet kto zmienia pieluchy..
              ale to oczywiście moje zdanie.
    • karcia85 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 17:01
      Ja dzieci też nie zosiłam, może jeszcze bardziej niż Ty.
      Córcię pokochałam zaraz po narodziach bo w ciąży też miałam pretensje do całego
      światasad. Nigdy nie chciałam mieć dzieci, tak powtarzałam wszem i wobec. Teraz
      tego żałuję bo dziecko to po prostu czuje, moja Wiktoria nie jest spokojnym
      dzieckiem, teraz ma 7 miesięcy ale kiedy była mniejsza była bardzo nerwowa.
      Inne dzieci mi nie przeszkadzają jak kiedyś.
      Myślę że decyzja o dziecku powinna być przemyślana i pewna, bo potrzeba dziecku
      dużo rodzicielskiej miłości, cierpliwości, i oczywiscie mnóstwo wolnego czasusmile.
    • twarz2 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 17:26
      mirka164 napisała:

      > Oboje generalnie nie lubimy
      > dzieci ale maz chce dziecka, zeby "kiedys nie zalowal". Osobiscie, bardzo nie
      > lubie dzieci, nie lubie przebywac z dziecmi, itd. itd.


      Chyba sama już sobie odpowiedziałaś.
    • mikams75 Re: czy miec dziecko dla meza? 16.11.06, 19:00
      jeszcze raz sie dopisze do watku - na poczatku pisalas, ze robisz kariere i
      dlatego nie jestes przekonana do posiadania dziecka. W trakcie watku doczytalam
      sie, ze jednak kariera nie jest zagrozona. Wiec teraz nie rozumiem, co jest u
      ciebie na "nie" poza brakiem entuzjazmu do obcych dzieci?
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 12:02
        Na "nie" jest u mnie po prostu to, ze nie lubie dzieci i nie potrzebuje
        dziecka. Widzac ludzi z cziecmi autentycznie im wspolczuje. Posiadanie dzieci
        widze jako forme niewolnictwa za bardzo male "wynagrodzenie". Mam jednak
        swiadomosc, ze wiele kobiet podobnych do mnie kompletnie wariuje na punkcie
        dzieci, kiedy juz je maja i swiatopoglad odwraca im sie o 180%. Oczywiscie mam
        dni, kiedy budze sie na "tak" i sa dni albo tygodnie, kiedy mysle, ze
        absolutnie nie. Z cala pewnoscia dam sobie jeszcze dobre pol roku na podjecie
        decyzji. Mysle, ze to forum i ten link jest potrzebny - i nie tylko dla mnie.
        Wiem, ze kobiet takich jak ja jest mnostwo i niejedna na pewno czyta te
        wypowiedzi i wyciaga cos z nich dla siebie.
    • komyszka Nie 16.11.06, 19:07
      Dodam również żebyś nie liczyła w 100% na to że miłość macierzyńska spłynie na
      Ciebie zaraz jak urodzisz. NIe zawsze tak jest. Dużo częściej niż sie
      powrzechnie wydaje niejedna świezo upieczona matka cięzko sobie zapracowuje ną
      tę "miłość".
    • inia33 wg mnie nie 16.11.06, 19:09

    • agaw00 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 08:16
      absolutnie NIE!!
      my z mężem oboje chcielismy dziecka on naciskał na przyspieszenie terminu i ja
      łupia sie zgodiząłm teraz wiem ze gdybym zaczekała 3 miesiace nie byłoby ani
      dziecka ani mojego spieprzonego małżeństwa!
      oboje chcielismy a teraz on mówi zebym go sobie wzieła a ja tez mam czasami
      dosc i chetnie cofnęłabym czas.
      dziecko wiele zmienia czasami wiąże ale czesto tez z faceta wychodza najnizsze
      pokłady fałszu i egoizmu. nie wolno tego ryzykowac. szczególnie w twoim
      przypadku.
      skoro juz teraz nie lubisz dzieci to potem bedzie jeszcz gorzej... tzreba miec
      nie lada cierpliwosc mi łosc i chęc rezygnacji ze wszystkiego jezeli chce sie
      miec dziecko i kochająca sie rodzine
      • mirka164 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 11:02
        agaw00, Bardzo mi przykro slyszec, ze rozpadlo Ci sie malzenstwo po dziecku.
        Tak tez sie zdarza, a w Anglii przerazajaco czesto. Mysle, ze jednak winnym
        rozpadu malzenstwa jest maz a nie dziecko. Dziecko moze tylko przyspieszylo
        bieg wydarzen. Niektorzy mezczyzni nie sa w stanie wziac na siebie zadnej
        odpowiedzialnosci. Dziekuje za Twoja wypowiedz, chcialam uslyszec rowniez od
        kobiet takich jak Ty.
        Uwazam, ze mezczyzne trzeba bardzo dobrze "przetestowac" przed wprowadzeniem w
        zycie powaznych planow. Ja juz to zrobilam i dosyc dobrze sprawdzilam. Moj maz
        jest bardzo odpowiedzialny, ma wspaniale relacje z rodzina, jest bardzo
        opiekunczy w stosunku do swoich pracownikow i przyjaciol. Mam dowod na to jak
        bardzo jest lojalny i nie zostawia "w biedzie" - to na przykladzie przyjaciela
        sprzed lat. Jezeli o to chodzi, naprawde nie boje sie. Uwazam, ze wiekszosc
        NORMALNYCH facetow, szczegolnie w Polsce (jezeli o wiekszosc Anglikow chodzi
        nie jestem pewna...)nie odchozi od kobiety z powodu dziecka. Mysle, ze nalezy
        tez dobrze obserwowac relacje w rodzinie. Wiem, ze moj maz chce powielic wzor
        swoich rodzicow, ktorzy sa szczesliwym malzenstwem od ponad 40 lat - bardzo
        szanujacym sie i szczesliwym. Jak wygladaly relacje w rodzinie Twojego meza?
        • pytia74 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 11:19
          Ja tez nigdy nie mialam instynktu macierzynskiego w potocznym tego slowa
          znaczeniu tzn. nie lubilam dzieci, draznily mnie one, do tej pory nie potrafie
          i nie mam ochoty bawic sie i zajmowac cudzymi dziecmi. Mysli o wlasnym dziecku
          jednak sie pojawily tuz przed 30-tka i tez byly zwiazane przede wszystkim z
          uplywem czasu i z obawa, ze kiedy wreszcie pojawi sie to glebokie, tak przez
          wszystkich opiewane pragnienie macierzynstwa, to dla mnie bedzie juz za pozno. W
          koncu oboje z mezem zdecydowalismy sie na dziecko i powiem wam, ze do konca
          mielismy obawy, przed tym co nas czeka oraz do jakiego stopnia bedziemy w stanie
          przemeblowac nasze wygodne do tej pory zycie na potrzeby dziecka. W tej chwili
          nasz synek ma 6mcy i jest bardzo szczesliwym i kochanym dzieckiem. Za mna sa
          nieprzespane noce, chwile bardzo trudne ale rowniez te bardzo piekne. Nie zaluje
          absolutnie decyzji i powiem, ze nie oznaczala ona wcale calkowitej rezygnacji z
          wczesniejszego zycia. Przede mna powrot do mojej ukochanej pracy, potrafie
          wygospodarowac czas (moze nie tyle co wczesniej)tylko dla siebie, raz czy dwa
          razy w tygodniu mozemy wyjsc razem z mezem spotkac sie z przyjaciolmi. Uwazam,
          ze wszystko jest kwestia organizacji. Co do milosci do dziecka, to nie pojawila
          sie ona z dnia na dzien ale jest to ciagly proces, ktory zaczal sie jeszcze w
          ciazy, trwa do tej pory i teraz juz wiem, ze bedzie trwal nadal niezaleznie od
          tego, jak potocza sie dalej losy moje lub mojego malzenstwa.
        • agaw00 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 11:37
          szjkoda gadac mój mąz przed urodzeniem dziecka był pełen samych zalet gdy ylko
          zaszłam w ciąże okazał sie draniem
          szkoda gadac ile pozytywów w nim widiząłam jego rodzinie przykałdzie dobrym
          charakterze relacjach z innymi i nagle przeistoczył sie o 180 stopni....mysle
          ze po prostu udawał kogos kim nie jest.
          zygać sie chce jak przypomne sobie opowieści co to będzie jak bede w ciązy
          spełnianie zachcianek całowanie dziecka po pupce...dosłownie teraz zygac sie
          chce...małego nie bierze nawet na rece po prostu katasrofa robi tylko 3 rzeczy
          żre sra i przełącza pilota...a jesli chodzi o wychowanie to potrafi na mnie
          wrzeszczesc w środku nocy jak odsysam dziecku katar pytając sie co mu do
          cholery robie ze on tak wrzeszczy...więc sory ale niektórzy niesty nie
          wytrzymują próby głupiego kataru i dopero po porodzie zmieniają sie na maksa
          jak teraz na niego patrze to nie wiem gdzie ejst te cżłowiek którego poznałam
    • lineczkaa Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 15:09
      Jakbym wybitnie nie lubiła dzieci, to bym nie ryzykowała. Może po porodzie
      okazałoby się, że jesteś w dziecku szaleńczo zakochana i uznasz się za głupią,
      że tak późno. Jeśli natomiast widok noworodka Cię nie wzruszy to przez lata i Ty
      i dziecko będziecie nieszczęśliwi (Ty bo Ci dziecko po części zblokowało
      poprzednie życie, a dziecku, bo będzie czuło, że mama je słabo kocha).
      Trochę szoda unieszczęśliwić aż dwie osoby.
      • pytia74 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 15:37
        A ja uwazam, ze jesli ktos w stosunku do innych ludzi (maz, rodzenstwo,
        rodzice)jest zdolny do takich uczuc jak milosc, przywiazanie, lojalnosc to nie
        ma takiej mozliwosci, zeby nie pokochal swojego dziecka i nie byl mu w stanie
        okazac odrobiny czulosci. Nie wyobrazam sobie kochac meza, mamy a nie kochac
        wlasnego dziecka. I wcale nie trzeba sie wzruszac i roztkliwiac na widok
        noworodka.
    • jola427 Do mirka164 :) 17.11.06, 15:43
      Przeczytałam Twoje wszystkie posty i muszę powiedzieć, że trochę inaczej to
      teraz widzę. Cieszę się jeżeli Ci pomogłam tym co napisałam wcześniej. Wiesz
      co? Ja podejrzewam, że Ty chcesz mieć to dziecko, tylko wolałabyś jeszcze
      troszkę zaczekać. I wcale nie chcesz tego zrobić dla męża, tylko dla siebie i
      dla niego przy okazji. Oczywiście mogę się mylić, tak mi się wydaje. Dziecko to
      również wielki sprawdzian dla małżeństwa. Dlatego w czasie, kiedy będziecie się
      z mężem zastanawiać dużo rozmawiajcie, o tym jak zmieni się Wasze życie po
      narodzinach dziecka, tak żeby wiedział ile może pojawić się problemów. Może
      poczytajcie sobie forum Niemowlę, to trochę Wam przybliży temat opieki nad
      dzieckiem. I Ty dużo czytaj o ciąży i o porodzie i połogu. Ale widzę, że już
      czytasz i interesujesz się tym, to dobrze, bo jak się zdecydujesz, to będziesz
      wiedziała czego się spodziewać.
      Pewnie jeszcze jakiś czas minie zanim podejmiesz decyzję, ale myślę, że
      wszystko się dobrze potoczy. I jak zdecydujesz się, to ta miłość przyjdzie może
      nawet szybciej niż nam wszystkim się wydaje. Ale pamiętaj o jednym. Jeżeli
      (odpukać) zdarzy się tak, że będziesz żałować swojej decyzji o dziecku, to
      nigdy nie wolno Ci odbijać tego na dziecku. Chodzi mi o to, że jak podejmiesz
      taką decyzję, to odpowiadasz za nią Ty i Twój mąż, dziecko jest niewinne i w
      Waszym przypadku samo na świat się nie pcha.
      Także trzymam kciuki za dobrą decyzję i życzę powodzenia smile
      Jola
    • to-ja-007 Re: czy miec dziecko dla meza? 17.11.06, 17:00
      Ok. moze i nie lubisz "cudzych" dzieci - to jednak nie wyrokuje ze swojego bys
      nie kochala ..

      Pytanie czy wyobrazasz sobie swoje zycie za X-lat - bez dziecka?
      Czy takie zycie Ci odpowiada i nie czulabys ze Ci czegos w tym zyciu brakuje?

      > czy miec dziecko dla meza?

      Nie.

      Ale to tylko moje zdanie. Dziecko potrzebuje, zeby go kochali obydwoje rodzice.
      Dlatego jesli Ty nie chcesz dziecka a maz podejmuje decyzje "ze strachu" to
      proponuje albo "wpadke" albo poczekac z decyzjami ...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka