Gość: guest
IP: *.*
10.12.01, 08:58
Tak sobie pomyślałam , ze możemy się trochę rozbawić nawzajem opisując zachcianki żywieniowe pierwszego trymestru.I zacznę od swojej poprzedniej ciąży:1. Któregoś wieczoru ( po22.00) poczułam nagłą ochotę na pieczonego kurczaka. Wygoniłam męża, trochę musiał się namęczyć ,aby o tej porze znależć tego kurczaka, w końcu go dostarczył, ja się rzuciłam...i jeszce nie zdąrzyłam przełknać ostatniego kęsa, kiedy całosć wylądowała w sedesie...2. Też późny wieczór, 22.50 i nagła potrzeba wypicia McDonaldowego milk- shake"a waniliowego. Mąż wyskakujący z piżamy, pędzący do McDonalda by zdąrzyć przed zamknięciem, a po przyjeździe na koniec ja stwierdzam " a wiesz , właśnie mi się odechciało"I z tej ciązy ,przedwczoraj. Oglądam telewizję, jakiś filmik amerykański, bohaterowie zamawiają pizzę. Mąż na drugim końcu miasta, pod telefonen komórkowym. Dzwonię i oświadczam ,że natychmiast muszę zjeść pizzę z pepperoni na cienkim cieście...