Dodaj do ulubionych

testy ciazowe

IP: *.* 19.02.02, 13:38
Halo! Sluchajcie Kochani, mam pytanie: na ile testy ciazowe sa pewne?? Miesiaczka mi sie spoznia, testy wyszly pozytywne, ale zadnych innych objawow. Czy juz moge sie cieszyc??!! :)) Wg. moich obliczen to dopiero 3 tydzien. Wiem, trzeba isc do lekarza, ale narazie jestem poza miejscem zamieszkania i czekam az bede mogla pojsc do swojego lekarza. Jak sadzicie? POZDROWIONKA.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aluc Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 13:51
      No to chyba możemy ci pogratulować :love: :love: :love:Fałszywe pozytywne wyniki testów zdarzają się bardzo bardzo rzadko i są najczęściej spowodowane bałaganem hormonalnym - niedawną ciążą albo poronieniem. A objawami sobie głowy nie zawracaj - moim jedynym wczesnym objawem było zjedzenie pół słoika musztardy 10 dni po jajeczkowaniu :lol:
      • Gość: Agnieszka_B Re: testy ciazowe IP: *.* 20.02.02, 14:04
        Ja również przyłączam się do gratulacji!! U mnie było podobnie - test zrobiłam dwukrotnie. Do lekarza poszłam po tygodniu od tego zdarzenia. Zaśmiał się, że nie jest cudotwórcą, ale jego super USG znalazło naszego dzidziusia, który miał 6 mm długosci i na opisie został nazwany "pęcherzykiem ciążowym"!! Dzisiaj ma już 20 tygodni i nie mogę sie doczekać kiedy będzie z nami. Zyczę powodzenia podczas wizyty u lekarza.agnieszka :))
        • Gość: Zosia Re: testy ciazowe - ku przestrodze!!! IP: *.* 27.03.02, 13:28
          Kochane! Kilka tygodni temu sama rozpoczelam ten watek. Pelna obaw pytalam Was na ile pewne sa testy ciazowe. Pomimo, ze wiedzialam, ze testy to raczej pewna sprawa (sama jestem juz mama) cos "w srodku" nie dawalo mi spokoju. Dlatego rzucialam takie pytanie na forum. Namawialyscie mnie, zebym zapisala sie do grona mam pazdziernikowych, do konca tego nie zrobilam i juz nie zrobie... :((. Potem dlugo mnie nie bylo. Teraz jestem i zdecydowalam sie Wam o tym opowiedziec. Osoby wrazliwe i w poczatkach ciazy lepiej niech nie czytaja! Od razu uprzedzam, ze bedzie dlugo. Sama nie wiem od czego zaczac. Placz mam na koncu nosa i pewnie zanim skoncze ponownie zaleje sie lzami, choc juz myslalam ze wszystkie wyplakalam. Zaczne od momonetu kiedy napisalam Wam ze ide na USG. Przesunelam nawet termin pierwszego badania, zeby byc pewnym, ze serduszko bedzie juz widoczne. Kiedy spojrzalam na mine lekarza juz wiedzialam, ze cos jest nie tak. Owszem potwierdzil, ze jestem w ciazy, tzn. jest we mnie "pecherzyk ciazowy", ale w srodku jest pusto!!! Rozumiecie??? Pusto! Jak to ujal lekarz - struktury plodu nie uwidoczniono :sweat: . To bylo pierwsze badanie. Powiedzial mi wowczas, ze jeszcze nic pewnego. Ze trzeba czekac i za tydzien powtorzyc badanie. Zylam nadzieja i strachem przez tydzien. Trudno opisac co przezywalam. Po tygodniu zrobilam kolejne badanie, ktore potwierdzilo wyrok. Jest mieszkanie, ale w srodku nie ma lokatora :cry: . Dzien pozniej bylam juz w szpitalu ... o rany nie mam sily dluzej o tym pisac... przepraszam... odezwe sie pozniej
    • Gość: luna Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 14:37
      Bardzo Ci gratuluje i powinnas sie cieszyc, ze nie masz zadnych objawow. Sennosc, wymioty, mdlosci, bolesnosc piersi nie naleza do przyjemnychPozdrawiamLuna
    • Gość: fasolka Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 14:49
      U mnie dwa testy wyszły także pozytywnie. Okazało się po badaniu, że jestem prawdopodobnie w piątym tygodniu ciąży. Wcześniej oczywiście także żadnych absolutnie objawów, oprócz oczywiście ogromnego spóźnienia miesiączki. Dobrym samopoczuciem cieszyłam się do wczoraj. Od wieczora okropnie mnie mdli, ale można to przeżyć. Teraz zaczęłam ósmy tydzień, a jutro pierwsze badanie USG. Pozdrawiam. Monika.
    • Gość: Zosia Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 15:53
      O rany!!! Dzieki za szybke odpowiedzi!!! Taka jestem szczesliwa :love: . Serce wali mi caly czas jak oszalale :hap: . Tez robilam dwa testy, wiec.... :)) Narazie powiedzialam tylko mezowi (no i paru tysiacom ludzi na forum :) ), z reszta zaczekam jeszcze do wizyty u lekarza. To chyba bedzie pazdziernik!! :benetton: Nawet nie wiem co powiedziec...
    • Gość: Bea Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 16:27
      GRATULACJE!!!!!!!!!!!Zosiu ,mój świat tak cudnie zawirował dokładnie tydzień temu -obserwowanie pojawiania się dwóch kreseczek jest niesamowitym przeżyciem !!! :) Niniejszym więc zapraszam do mam pazdziernikowych - jest nas tam już całkiem sporo Pozdrawiam mocno -Bea ( tez bez uciążliwych objawów ,ale nic straconego -dopadną !)
      • Gość: fasolka Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 16:30
        Ja oczywiście postanowiłam wcześniej, że nikomu oprócz męża nie powiem dopóki nie będę miała 100-procentowej pewności (tak na wszelki wypadek, co by nie zapeszać).Udało mi się to przez około godzinę. Po prostu nie wytrzymałam. Trochę byłam zła na siebie, że tak szybko pękłam, ale jak tu przemilczeć taką informację. Tym bardziej, że wiedziałam jaką radość sprawi rodzicom i teściom. Tej pewności nie miałam prawie do dzisiaj. Ale po dzisiejszym badaniu pani doktor w końcu powiedziała to co chciałam usłyszeć, czyli że wszystko jest w porządku i dzidzia jest na pewno. A ja myślałam, że po pierwszej wizycie pani tylko spojrzy na mnie i powie: Rzeczywiście jest pani w ciąży. Jutro na USG zobaczę już swoje maleństwo. Monika
    • Gość: piola Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 18:27
      Szczerze mówiąc nie mam zaufania do testów ciążowych, bo będąc w ciąży robiłam dwa i wyszły mi negatywnie a za dwa miesiące moja dzidzia będzie już na świecie. Osobiście polecam badanie krwi na obecność HCG. Pewnośc po 2 tygodniach od zapłodnienia.
    • Gość: kayak Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 19:49
      Tez chyba moge pogratulowac, a te objawy pojawiaja sie troche pozniej i im dalej tym gorzej ;-) I jak juz pisala Bea jak tylko okarze sie ze wszystko jest ok to biegiem na forum mam pazdziernikowych. Jeszcze raz wszystkiego naj.Marta
      • Gość: kayak Re: testy ciazowe IP: *.* 19.02.02, 19:50
        OOOps sorry za blad w okaze sie, ta ciaza mnie momentami omamia.Marta
    • Gość: Zosia Re: testy ciazowe IP: *.* 20.02.02, 09:34
      Hello! Jutro ide do lekarza. Zaraz potem do Was napisze i powiem Wam co i jak. A potem mam nadzieje, zapisuje sie do klubu pazdziernikowych mamusiek :)) . Co do objawow to bola mnie piersi, ale u mnie to standard. Pozdrawiam wszystkich :hello: . Trzymajcie kciuki.
    • Gość: Agnesta Re: testy ciazowe IP: *.* 20.02.02, 10:37
      Gratulacje!!!To na pewno to. Witam w gronie mam październikowych.
    • Gość: Zosia Re: testy ciazowe IP: *.* 25.02.02, 10:04
      Bylam u lekarza! Nie napisalam do Was od razu, bo wyladowalam w lozku na 3 dni :( . Narazie nic sie nie dzieje, ale bylam potwornie zmeczona i pobolewal mnie brzuszek. Teraz jest juz lepiej. Lekarka kazala mi najpierw zrobic USG, a dopiero potem reszte badan. Wiec oczywiscie sie martwie czy oby na pewno wszystko w porzadku i dlaczego podeszla do tego taka rezerwa :what: . No i humor w zwiazku z tym u mnie nie najlepszy... Pozdrawiam, trzymajcie sie cieplutko.
    • Gość: Zosia Re: testy ciazowe IP: *.* 27.03.02, 13:38
      Kochane! Kilka tygodni temu sama rozpoczelam ten watek. Pelna obaw pytalam Was na ile pewne sa testy ciazowe. Pomimo, ze wiedzialam, ze testy to raczej pewna sprawa (sama jestem juz mama) cos "w srodku" nie dawalo mi spokoju. Dlatego rzucialam takie pytanie na forum. Namawialyscie mnie, zebym zapisala sie do grona mam pazdziernikowych, do konca tego nie zrobilam i juz nie zrobie... :((. Potem dlugo mnie nie bylo. Teraz jestem i zdecydowalam sie Wam o tym opowiedziec. Osoby wrazliwe i w poczatkach ciazy lepiej niech nie czytaja! Od razu uprzedzam, ze bedzie dlugo. Sama nie wiem od czego zaczac. Placz mam na koncu nosa i pewnie zanim skoncze ponownie zaleje sie lzami, choc juz myslalam ze wszystkie wyplakalam. Zaczne od momonetu kiedy napisalam Wam ze ide na USG. Przesunelam nawet termin pierwszego badania, zeby byc pewnym, ze serduszko bedzie juz widoczne. Kiedy spojrzalam na mine lekarza juz wiedzialam, ze cos jest nie tak. Owszem potwierdzil, ze jestem w ciazy, tzn. jest we mnie "pecherzyk ciazowy", ale w srodku jest pusto!!! Rozumiecie??? Pusto! Jak to ujal lekarz - struktury plodu nie uwidoczniono :sweat: . To bylo pierwsze badanie. Powiedzial mi wowczas, ze jeszcze nic pewnego. Ze trzeba czekac i za tydzien powtorzyc badanie. Zylam nadzieja i strachem przez tydzien. Trudno opisac co przezywalam. Po tygodniu zrobilam kolejne badanie, ktore potwierdzilo wyrok. Jest mieszkanie, ale w srodku nie ma lokatora :cry: . Dzien pozniej bylam juz w szpitalu ... o rany nie mam sily dluzej o tym pisac... przepraszam... odezwe sie pozniej
      • Gość: kayak Re: testy ciazowe IP: *.* 27.03.02, 21:20
        Zosiu,Strasznie mi przykro. Nie wiem co moge Ci powiedziec, ale wiedz ze myslami jestem z Toba. Mysle, ze po zlych chwilach zawsze nadchodza te sloneczne i niedlugo bedziemy sie z Toba cieszyc. BuziakiMarta
    • Gość: 102 Re: testy ciazowe - ku przestrodze!!! IP: *.* 28.03.02, 11:17
      Witam Cie! Strasznie mi przykro, ze tak to wszystko sie skonczylo, ale tak jak pisala Kayak trzeba byc dobrej mysli, tym bardziej ze masz juz Kasie. Pewnie bedzie trzeba chwile odczekac i sprobowac ponownie. Wiem, ze latwo sie mowi, ale mam dla Ciebie przyklad, ktory byc moze Cie pocieszy. Otoz mam kolezanke, ktora chyba miala podobna sytuacje jak Ty. Lekarze okreslili to mianem "pustego jaja". Brrr!!! Pamietam dokladnie, bo zastanawialysmy sie czy to jest to samo co ciaza urojona. Do tej pory nie wiem. Powiem tylko tyle - odczekala chwile i teraz ma piekna zdrowa coreczke! Myslami jestesmy z Toba. Napisz jak sie masz. Podziel sie swoimi odczuciami to przynosi ulge. Pozdrawiam.
    • Gość: Zosia Re: testy ciazowe - i co dalej??? IP: *.* 02.04.02, 17:35
      Hello! Juz chyba troche pozbieralam sie do kupy, choc wystarczy widok kobiety z brzuszkiem, film lub inny obrazek aby przywolac lzy. Nie chce teraz o tym pisac, choc jesli sa zainteresowane osoby moge ujawnic szczegoly. Ale widze, ze zainteresowanie niespecjalne, dlatego nie chce rozwijac watku. Teraz chcialam tylko spytac, czy ktoras z Was nie slyszala przypadkiem od kiedy po takiej sytuacji moge sie ponowanie starac o zajscie w ciaze. Widzialam gdzies tutaj na forum watek "kiedy po poronieniu?". U mnie jest troche inna sytuacja i nie wiem czy do tego samego sie sprowadza czy tez nie. Zabieg mialam ok. 8 tygodnia ciazy. Zabijcie mnie, ale nie mam pojecia co oni mi robili, czy to sie nazywa lyzeczkowanie, czy czyszczenie czy jeszcze cos innego. Nie wiem i nie chcialam sie tym interesowac. I tak musze sie zglosic do lekarza, ale myslalam, ze moze ktoras z Was wie. Bardzo prosze o rade. Najchetniej ja bym chciala juz, czuje sie bardzo dobrze (fizycznie), nie plamie, ale tez boje sie, ze sytuacja moze sie powtorzyc. Gdzies slyszalam, ze juz za 3 miesiace. Czy moze lepiej dluzej poczekac? Ale chyba wcale nie znaczy, ze im dluzej bede czekac tym bedzie lepiej? Mam metlik w glowie, prosze poradzcie cos. Pozdrawiam.
      • Gość: fasolka Re: testy ciazowe - i co dalej??? IP: *.* 02.04.02, 17:50
        Zosiu mam nadzieję, że już wkrótce będziesz mogła cieszyć się dzidzią. Na pewno jest Ci bardzo trudno, ale trzeba wierzyć, że wszystko będzie w porządku. Jeśli mogę w ogóle tak powiedzieć to dobrze, że nie było to poronienie. Maleństwa po prostu w ogóle nie było. Tylko że trudno uwierzyć w to, po tylu tygodniach przeświadczenia, że będzie się znowu mamą. Nie mam zielonego pojęcia co Ci doradzić i pewnie lepiej zrobi to lekarz, ale nie wydaje mi się żebyś musiała czekać aż pół roku (na pewno nie). Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Monika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka