Jak pracujecie/pracowałyście?

IP: *.* 15.08.02, 14:40
Witam wszystkie obecne i przysłe mamusie;Jestem w czwartym tygodniu ciąży i troszeczkę denerwuję się swoją pracą. Zdarza się - czasami raz, dwa razy w tygodniu - że muszę być w firmie do 10 godzin. W pozostałe dni - 8 godzin. Wykonuję pracę biurową, przed komputerem siedzę od 4 do 6 godzin, sporo chodzę, stoję, staram się wyjść czasami na powietrze, przespacerować się.Mimo to, kiedy wracam po takim 10-godzinnym dniu pracy, nie czuję się najlepiej - mam uczucie ciągnięcia w dole brzucha, czuję jakby uszło ze mnie powietrze. Martwię się czy nie szkodzę mojemu Maluszkowi. Wiem, że ciąża ,nie jest chorobą" i nie szukam tu argumentów za tym, by iść już na zwolnienie, ale jestem ciekawa jak Wy radziłyście sobie w takich sytuacjach?Ps. Jeszcze nikomu w firmie nie mówiłam, że jestem w ciąży.Pozdrawiam gorącosmile))))Monika
    • Gość edziecko: fasolka Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 15.08.02, 15:40
      Chyba Cię nie pocieszę. Ja jestem w 33 tyg. i ciągle pracuję. Do tej pory było w miarę dobrze i na zwolnieniu byłam całe cztery dni, ale teraz coraz bardziej zaczynają mi doskwierać różne dolegliwości. Ja też niestety siedzę po 8 godzin przed komputerem, pracuję czasami do 24 i nikt się tym nie przejmuje. Zaczynam mieć już kłopoty z oddychaniem, długie siedzenie powoduje bóle pleców i w ogóle. Popracuje jeszcze do końca następnego tygodnia i zapowiedziałam, że idę na tydzień zwolnienia. Potem jeszcze trochę popracuje i znowu pójdę na zwolnienie. Jeżeli masz tylko taką możliwość, a nie masz tak jak ja przez cały czas skrupułów, że ktoś będzie musiał więcej pracować to korzystaj z tego, bo na ulgową taryfę w miejscu pracy nie ma co liczyć. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Monika i 33 tyg. Maks.
    • Gość edziecko: mast Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 15.08.02, 19:32
      Wszystko zależy od warunków w jakich pracujesz - głównie od szefostwa. Jeśli uważasz, że możesz powiedzieć o ciąży - to dobrze byłoby pójść na jakiś czas na zwolnienie, podejrzewam, że po kilku tygodniach poczujesz się lepiej. Jeżeli natomiast wolisz się jeszcze nie ujawniać - spróbuj ograniczy jak się da swoje obowiązki, może da się coś zrzucić na kogoś, nie robić wszystkiego na raz. Możesz też spróbować wziąśc zwolnienie zwykłe, na jakąś infekcję itp - od zwykłego lekarza.Ja się dobrze czułam całą ciążę, więc trudno mi coś konkretnego doradzić, ale mój lekarz zawsze twierdził, że kobieta w ciąży powinna słuchać swego organizmu, jeśli jest zmęczona pracą, powinna iść na zwolnienie, lub chociaż ograniczyć obowiązki itp. W końcu maleństwo jest najważniejsze!
    • Gość edziecko: eMisiek Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 16.08.02, 09:00
      Ja mam pracę oddaloną od miejsca zamieszkania 80 km.Praca męcząca bo jestem lekarzem w przychodni.3 razy w tygodniu pracowałm dodatkowo w prywatnej przychodni- różnie- czasami do 17 a czasami do 19.I tak do 6 miesiąca ciąży- potem rozsądek kazał mi pójśc na zwolnienie zwłaszca, że był to listopad czyli kiepskie warunki drogowe.Moja lekarka przy pierwszej wizycie powiedział mi, że jak tylko będę chciała sobie odpocząć to mam jej powiedziec to może mi dać tydzień czy dwa zwolnienia.ja tez nic nie mówiłam w firmie o ciąży i to do końca- to znaczy dowiedzieli się jak poszałm na zwolnienie i dostarcyzłam zaświadczenie o ciązy.I teraz wiem, że nie było to rozsądne, bo były momenty gdy byąłm zmęćzona i powinnam odpocząć. jeżeli będe spodziewał się kiedyś drugiego dziecka to na pewno podejdę do pracy inaczej.
    • Gość edziecko: Agaa Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 16.08.02, 21:14
      Miko ! musisz przede wszystkim myśleć o sobie i dzidziusiu. ja pracowałam do końca ciąży bo potrzebowałam tego. W pracy nie myślałam o dolegliwościach i przede wszystkim czas szybciej leciał. Ale starałam sie tak jak Ty dużo spacerować i zmieniać pozycję a nie tkwić cały czas przed komputerem no i nie miałam skrupułów w wyręczaniu się innymi. Czasami również musiałam zostać po godzinach ale jeżeli nie czułam się na siłach to odmawiałam. Pod koniec ciąży kiedy czułam się już bardzo źle właśnie praca pozwoliła mi na nieużalanie się nad sobą. Więc musisz teraz sobie dogadzać a jeśli czujesz się na siłach a praca sprawia Ci przyjemnośc no i oczywiście jeśli nie masz przeciwskazań lekarskich myślę że nie ma przeszkód.Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci przyjemnej ciąży.Aga
    • Gość edziecko: Lia Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 18.08.02, 15:04
      Miko,uważam, że najważniejsze teraz - to zdrowie - Twoje i dziecka. Przemyśl sprawę - jeżeli się nienajlepiej czujesz, może lepiej zwolnić tempo - pracować na półetatu - lub iść na zwolnienie? Wiem co piszę - miałam córkę nastolatkę, odpowiedzialną i ulubioną pracę- i... niespodziewanie ciąża. Cieszyłam się bardzo, liczyłam, żę będzie dobrze, że sobie poradzę - nawet nie chciałam o tym mówic szefostwu. I nagle _ bęc. Zagrożenie, krwawienie - musiałam leżać prawie całą ciąże. Przemyślałam pewne sprawy. Nabrałam dystansu - do spraw zawodowych. Teraz - po macierzyńskim i zaległym wypoczynkowym - wróciłam. Od nowa zorganizowałam życie - rodzinne i zawodowe. I wiesz, cieszę się , że nie postawiłam prace na pierwsze miejsce - bo to TYLKO praca. Można ją stracić , można znależć. A zdrowia to i tak nie zastąpi . Komputery, praca w pozycji wymuszonej - nienajlepiej wpływa na dziecko. Bąż teraz baaardzo asertywna - i myśl tylko o tym, co DLA WAS jest najlepsze. Pozdrawiam - i życzę wszystkiego dobrego. Lia.
    • Gość edziecko: kasiaw2 Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 18.08.02, 15:34
      Cześć Miko !Zgadzam się zupełnie z Lią.Ja również w pierwszej ciąży starałam się pracować normalnie i nie chodzić na zwolnienia, mimo że często czułam się tak jak Ty - wykończona fizycznie. Jednak w połowie szóstego miesiąca okazało się, że to, co ja odbierałam jako dziwne położenie dziecka było przedwczesnym skurczem (na szczęście zauważyła to w czasie wizyty kontrolnej moja lekarka). Od tego czasu musiałam już cały czas leżeć i przyjmowałam silne leki przeciwko tym skurczom. Ostatnie 3 miesiące denerwowałam się, aby nie urodzić za wcześnie. Teraz jestem drugi raz w ciąży i już bez żadnych skrupułów chodziłam na zwolnienie gdy tylko źle się czułam. Teraz też jestem na zwolnieniu ze względu na cukrzycę ciężarnych i skurcze. Uważam, że zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze, nawet jeśli inni mogę myśleć, że przesadzam. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem do końca życia żałować, że coś się zaniedbało. Czytałam, że 25% ciąż kończy się poronieniem i niestety wiele z moich koleżanek i znajomych poroniło, co by potwierdzało tą niewesołą statystykę. W pierwszych miesiącach, jak czułam się beznadziejnie, to po prostu szłam do lekarza, nawet do internisty, i mówiłam, że czuję się tak fatalnie, że nie jestem w stanie pracować.W pracy powiedziałam o ciąży jak już miałam oficjalne dokumenty potwierdzające ten fakt. Nikt mi z tego powodu nie robił problemów. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej ciąży. Z punktu widzenia pracodawcy, to tylko kwestia czasu kiedy odejdziesz. Mój mąż jest pracodawcą (nie moim) i zdecydowanie nie lubi jeśli ukrywa się przed nim fakt ciąży. Ciężarna może w każdej chwili przestać pracować, nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, lepiej być na to wcześniej przygotowanym. Również jeśli Twój bezpośredni przełożony będzie wiedzieć o ciąży, zapewne nie będzie Ci kazał się przemęczać.Z tego co piszesz również wynika, że nie czujesz się najlepiej. Zastanów się, co jest dla Ciebie ważniejsze. Praca, czy dziecko ?Nawet jeśli teraz będziesz się nie wiadomo jak starała w pracy i tak nikt Ci nie da gwarancji, że po macierzyńskim lub wychowawczym wrócisz do niej bez problemu (szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej). To dotyczy nas wszystkich oczekujących dziecka i będących teraz na macierzyńskim. Niestety taka jest gorzka prawda.Pozdrawiam i życzę Ci urodzenia w terminie zdrowego dzieciaczka.Kasia mama Adama i 28 tyg. maleństwa w brzuszku.
    • Gość edziecko: Jągo Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 20.08.02, 09:27
      Wedlug mnie jak najszybciej powinnas odpoczac. Wez zaswiadczenia od lekarze, ze jestes w ciazy i idz na tyle czasu na zwolnienie, na ile Twoj organizm potrzebuje.Ja, mimo, ze swietnie znosze ciaze od poczatku, na zwolnieniu jestem od 6 miesiaca - wysypiam sie, relaksuje, zero stresu (nie wiedzialam, ze mozna tak wylaczyc sie ze spraw firmy!) i polecam to wszystkim. Jeszcze sie w zyciu napracujemy!Fakt, ze pracuje w wyjatkowej firmie - na wiesc o mojej ciazy zorganizowano bankiet! Wszystkim zyczylabym takich pracodawcow.Jągo
    • Gość edziecko: bebejot Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 20.08.02, 10:16
      Cześć Monika,Gorąco namawiam Cie na pójście na zwolnienie lekarskie. Początki są zazwyczaj trudne, a całkiem prawdopodobne, że w drugim trymestrze będziesz czuła się lepiej. Osobiście zdecydowałam sie zagrać va banque i przez zała ciążę od 6 tygodnia jestem w domu. Pracę mam hiper stresową, stresmenką (a raczej streswomanką ) jestem okropną, a że czułam sie fatalnie, miałam skurcze, mdłości, wiecznie byłam zmęczona, to praktycznie nie miałam wyjścia. Ok.5 miesiąca było trochę lepiej, przykre objawy ustąpiły i w zasadzie mogłam trochę popracować. Potem jednak okazało się, że mam mały problem z krążaniem maciczno - łożyskowym ( wyszło po badaniu Dopplerowskim, na które Cie namawiam )i szczerze mówiąc byłam wdzięczna lekarzowi, że cały czas kazał mi siedzieć na zwolnieniu.Jak wiemy czasy są ciężkie, o pracę trudno, bardzo trudno liczyć na taryfę ulgową, ale urodzenie zdrowego dziecka i samemu bycie zdrową i silna mamą jest ważniejsze niż poświęcenie dla firmy. Pozdrawiam i życzę zdrowia Tobie i FasolceBeciekP.S. Wiem, że powiedzenie w pracy o swojej Ciąży to męska decyzja, ale myśl cały czas o priorytetach
      • Gość edziecko: Sebi Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 21.08.02, 07:29
        Witaj! Jestem teraz w drugiej ciązy ( mam 36 lat) , w 28 tygodniu i podobnie jak Agaa pracuję cały czas ( z wyjątkiem 10 dni zwolnienia po amniopunkcji. Też mam pracę biurową, siedzącą, dużo pracuję przy komputerze, a dodatkowo jeszcze mam prace dodatkowe, które wymagają czasami pozostania w Warszawie (do pracy dojeżdżam 35 kilometrów samochodem)do 22. Na szczęście moja ciąża przebiega bezproblemowo. Natomiast na wszelkie dolegliowści spowodowane zbyt długim siedzeniem mam jedno lekarstwo- dużo gimnastyki, a w ogóle super jest pływanie. W lipcu codzienie po pracy jeździłam na basen i pływałam pół godziny bez wytchnienia- po takiej gimnastyce czuję się jak nowonarodzona. Kiedy nie mogę pojechać na basen ćwiczę w domu korzystając z kasety Jane Fondy- też super- ćwiczenia pomagają się wyciągnąć rozciągnąć we wszystkie strony. Polecam wszytskim dziewiczynom, oczywiście jeżeli nie mają żądnych problemów, bo wtedy lekarz musi podjąć decyzję.Podczs wspomnianego już zwolnienia myślałam, że szlag mnie trafi- mąż w pracy, dziecko w szkole ( wracali o szóstej) a ja w domu i to jeszcze z zaleceniem "oszczędzania się". Niestety natura tak mnie ukształtowała, że muszę cały czas działać. A może to pracoholizm- chyba nie , bo teraz byłam dwa tygodnie na urlopie i było mi tam całkiem dobrze, ale musiałam mieć cały czas jakieś zajęcie. Nawet jeżeli opalanie, to z książką lub gazetą.]Myślę, że po prostu sama musisz podjąć decyzję. Najwazniejsze jest, żebyś dobrze się czuła i nie stresowała, a przecież każdemu co innego odpowiada. Co do pracy, to myślę, że pracodwacy nigdy nie można byc pewnym do końca, więc nie licz w 100 % na to, że jeżeli teraz będziesz się poświęcać, to z pewnością bęzie trzymał dla ciebie stanowisko. Oczywiście tego Ci życzę, ale wiesz, jak to dzisiaj jest. Pozdrawiam!
    • Gość edziecko: domisia to zawsze złożona historia IP: *.* 21.08.02, 15:14
      ja musiałam przerwać pracę w trzecim miesiącu ciąży - to byla nowa praca - wiec myslałam, że to będzie katastrofa. Ale... ponieważ uwielbiam ta pracę - powiedziałam, że chętnie wrócę jeśli tylko zdrowie pozwoli, a do tej pory mogę wykonywać pewne zadania w domu. Tak się skałda, że ta praca wymaga przygotowania w domu - więc wykorzystałam ten czas własnie na lekturę związaną z pracą. Po dwóch miesiącach mogłam wrócić i bardzo byłam szczęśliwa. Najpierw było to tylko kilka godzin, później trochę wiecej. I znów wypadłam z obiegu w 7 m-cu. I znów coś tam robię w domu - organizuję sobie materiał, sprowadzam potrzebne książki. Napisałam dla firmy artykuł.... sprawy da się ułożyć, trzeba tylko szczerze o tym mówić i pozytywnie się nastawiać.Dominika
    • Gość edziecko: czarnotka Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 21.08.02, 22:37
      Cześć Moniko!Chciałabym odpowiedzieć co ja myślę na ten temat. Ja również jestem w ciąży ( 25 tydzień ), to będzie moje drugie dziecko. Odkąd jestem w ciąży - nie pracuję, początkowo bardzo źle się czułam, a potem pojawiło się zagrożenie, musiałam pójść do szpitala, teraz muszę leżeć. To, że jestem na zwolnieniu zawdzięczam mojej pani doktor, która podchodzi do tego problemu ze zrozumieniem ( ja też pracuję 8 godzin w biurze, prawie cały czas przed komputerem, a mam zawsze tyle pracy, że wychodzę jak "przemaglowana", w dodatku muszę zmieścić się w godzinach pracy, bo pędzę odebrać córeczkę z przedszkola ).Myślę, że na pewno powinnaś powiedzieć swojemu lekarzowi o ciągnieniu brzucha , bo to może być niebezpieczne,ja właśnie z tego powodu zostałam skierowana do szpitala.Twoje samopoczucie jest ważne, a jeśli lekarz tego nie rozumie, to zmień lekarza.Pozdrawiam - Agnieszka
    • Gość edziecko: Asik25 Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 22.08.02, 08:28
      Ja jestem w 9 tygodniu i mam podobny problem. Póki co póbuje przestawić się na "myśl przede wszystkim o dziecku", ale to nie jest łatwe, praca też ważna, wiadomo. W biurze siedze 8 godzin plus dojazd 1,5 godz środkami komunikacji miejskiej. Też jestem zmęczona i powoli mam dosyć. Z tego co wiem najważniejsze dla naszych dzidziusiów są właśnie pierwsze tygodnie, wtedy wszystko się rozwija a później już rośnie. Jeśli możesz to powiedz w pracy (ja powiedziałam w 6 tygodniu), nie byli zadowoleni no ale cóż. Mimo wszystko inaczej patrzą, są wyrozumiali. Powoli zaczyna mnie mdlić a weź jeszcze pod uwagę, że może być taka sytuacja, że natymiast będziesz musiała jechać do szpitala żeby np. ratować dzidzię bo zaczniesz krwawić? I co wtedy? "Słuchajcie jestem w ciąży musze jechać do szpitala?" Ja przestaje sobie radzić i też zaczynam marzyć o zwolnieniu. Chciałabym się wysypiać, mieć czas i siłę na spacer, porządne odżywianie i odpoczynek.Pozdrawiam Asia
    • Gość edziecko: ez Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 22.08.02, 09:23
      Bardzo nie lubię stwierdzenia "Ciąża to nie choroba". To naprawdę stan wyjątkowej troski, ja też pracowałam non-stop. W końcu w 8 miesiącyu wylądowałam w szpitalu i Asia urodziła się 3 tygodnie za wcześnie. Był to raczej wynik nauki parcia na szkole rodzenia, ale kto wie?
      • Gość edziecko: Shiva Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 08.10.02, 13:46
        Ja pracowałam do 12tyg.Później wylądowałam w szpitalu i nie było mowy o powrocie do pracy. Jestem referentem d\\\\s księgowości więc praca była siedząca tylko przy komputerze minimum 8 godz.Myślę że gdyby mi nic nie dolegało też za długo bym nie wytrzymała.Mam starsznie antypatycznego szefa,który każdego dnia wprowadzał atmosferę nie do zniesienia.Tak więc było mnóstwo stresu a to na pewno nie wychodziło mi na zdrowie.Jestem już 4 m-ce w domu i przyznam nudziłam się tym bardziej,żę były tygodnie kiedy musiałam leżeć.Jednak nie jest wcale tak źle w domu.Pracuj na miarę swoich możliwości ale powiedz o swojej ciąży dla własnego dobra.POzdrawiam
    • Gość edziecko: Gatta Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 01.10.02, 09:56
      A ja jestem w 39 tygodniu ciazy i nadal siedze przy komputerze i ganiam po budowach (jestem architektem). Wiadomo, ze czasami jestem strasznie zmeczona a dlugie siedzenie powoduje bole kregoslupa i opuchlizne nog ale wole byc aktywna niz siedziec bezczynnie w domu. Za duzo myslec, robic ciasta i tyc w zastraszajacym tempie. Mam tu takie sasiadki, ktore od 3 miesiaca sa na zwolnieniach i wole swoja sytuacje. Odpowiedzcie sobie same : jak dlugo mozna siedziec bezczynnie w domu. Zwariowac mozna.Takze jesli lekarz nie kaze ci isc na zwolnienie - chodz do pracy. Powiedz ze jestes w ciazy. Nie bedziesz musiala tak ciezko pracowac a kontakt z ludzmi poprawi ci humor. Poza tym nie bedziesz biegala calymi tygodniami w szlafroku, niumalowana tylko bedziesz nadal atrakcyjna i sprawna kobieta w ciazy. Nie mowie tu o ciazach zagrozonych, bo nic na ich temat nie wiem. Wiem ze najtrudniej mi bylo w pierwszym trymestrze bo zasypialam na siedzaca, no i teraz tez nie jest latwo... Ale zle tez nie jest!PozdrawiamGatta
    • Gość edziecko: kabat Re: Jak pracujecie/pracowałyście? IP: *.* 07.10.02, 07:51
      Ja jestem księgową i praca 8 godzin dziennnie przy komputerze to była norma, dużo siedziałam, a nadgodziny to był standard. Nie martw sie, duzo stawaj, wychodź na świerze powietrze.
Pełna wersja