anca79
15.12.06, 11:46
medykalizacj porodu naturalnego??? ja myślałam, że będę całować po rękach
anestezjologa, który na moje życzenie zaaplikował mi znieczulenie
zewnątrzoponowe, mimo iż korzystałam wcześniej ze wszystkich dostępnych
sposobów relaksu (piłka, worek sako, woda, masaże, itp). Chciałam, żeby mnie
jak najszybciej nacięli, ponieważ popękałam i szyli mnie później ponad 1,5
godziny. Jak urodziłam, to nie mogłam utrzymać dziecka na brzuchu, gdyż
zaczęłam tracić przytomność. Miałam wszystko, co jest pozytywnie opisywane w
akcji rodzić po ludzku i wiem, że przy kolejnym porodzie chciałabym cesarskie
cięcie.
Niech się wreszcie skończy nagodnka, że cc to największy koszmar, a poród
naturalny dobrze poprowadzony to pełnia szczęścia. Ja 18 godz. nie mogłam
zejść z łóżka porodowego, bo traciłam przytomność!!!