Dodaj do ulubionych

program zdrowie, mama... a zwolnienia

17.01.07, 14:59
Hej.
Czy będąc uczestniczką programu zdrowie, mama i dziecko ma się szansę chodzić
na zwolnienia lekarskie? Pytam, bo mam malutkie dziecko i wiem, że będę
musiała na zwolnienia chodzić.
Czy mogę uczestniczyć w programe a jednocześnie chodzić np. do ginekologa
prywatnie i on wystawiałby mi zwolnienia?
Czy można wreszcie zerwać z programem i czy to skutkuje?
Troszkę prefidne te moje pytania, ale przecież jak się nie spytam to się nie
dowiem, a Wy i tak wszystko wiecie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasiasot1 Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 16:28
      Hej. Ja również jestem uczestniczką programu. Chodzę jednocześnie do prywatnego
      i państwowego ginekologa. Jeśli chodzi o zwolnienia to biorę od tego lekarza, u
      którego właśnie jestem. Nie ma tu żadnych problemów ani konsekwencji. Zerwać z
      programem możesz w każdej chwili, nic się nie stanie.
      Dużo zdrówka, pozdrawiam.
      • izoola Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 17:01
        nie zgodze sie z tym tak do konca....wlasnie bylam na pierwszej wizycie w ramach
        programu i lekarz jasno postawil sprawe: poniewaz program dotyczy TYLKO kobiet
        zdrowych to on nie ma prawa wystawic mi zwolnienia. moge sobie zalatwiac u
        innych lekarzy ale on o tym nie chce wiedziec, bo musialby mnie wykluczyc z
        programu. poszlam wiec do swojej przychodni zeby porozmawiac z lekarzem czy w
        razie czego zgodzi sie dac mi zwlnienie, a on stwierdzil ze skoro ma mi wystawic
        zwolnienie a jestemw programie to to jest oszukiwanie i on mi zwolnienia n ie
        da. pozostaje mi w razie czego tylko prywatna wizytasad
        • kasiasot1 Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 18:20
          Może to zależy od lekarza, a nie od samego programu. No ja w każdym razie nie
          miałam problemu ze zwolnieniami u państwowego.
          Pozdrawiam
          • maziala Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 19:58
            ja własnie kończe uczestnictwo w programie.
            Jednoczesnie chodziłam też do drugiego gin, ktory to dał mi zwolnienie. Pani gin
            z programu sama spytała czy potrzebuję zwolnienie, ale nie potrzebowałam, a jak
            już było konieczne to dal mi ten drugi lekarz.
            No ale skoro gin z programu pytała mnie o zwolnienie to chyba mogłaby dać.
            Nie wiem natomiast jak jest z rezygnacją z programu.
            Ja przez całą ciąże chodzę do dwóch gin.
            • izoola do kasiasot i maziala 17.01.07, 20:05
              dziewczyny, a do kogo chodzicie wramach tego programu?
              • kasiasot1 Re: do kasiasot i maziala 17.01.07, 22:15
                Ja jestem z Warszawy. Nie wiem skąd Ty jesteś... Przychodnia rejonowa jest z
                Pragi Północ. Jeśli adres Cię zainteresuje, to służę pomocą.
                Pozdrawiam
                • izoola Re: do kasiasot i maziala 18.01.07, 06:25
                  ja tez jestemz warszawy, ale zoliborza, praga pn to za daleko dla mnie, ja
                  zapisalam sie na inflancka
                  • maziala Re: do kasiasot i maziala 19.01.07, 14:42
                    ja chodzę póki co jeszcze jakieś 2 tygodnie smile) na Żelazną
            • koteczka12 Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 20:28
              Korzystam z programu, lekarka przy każdej wizycie pytała, czy nie potrzebuję
              zwolnienia. Raz potrzebowałam i dostałam bez problemu 2 tygodnie. Dodam, że
              kiedy okazało się, że z ciążą sa jakies drobne komplikacje nie odesłali mnie z
              programu (chociaż jest "dla kobiet zdrowych") tylko zlecili i wykonali
              dodatkowe badania w ramach dodatkowej wizyty.
              • izoola Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 17.01.07, 20:32
                a mozesz mi powiedziec gdzie chodzisz i do kogo?
        • ma.pi Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 19.01.07, 17:16
          izoola napisała:

          > nie zgodze sie z tym tak do konca....wlasnie bylam na pierwszej wizycie w
          ramac
          > h
          > programu i lekarz jasno postawil sprawe: poniewaz program dotyczy TYLKO kobiet
          > zdrowych to on nie ma prawa wystawic mi zwolnienia. moge sobie zalatwiac u
          > innych lekarzy ale on o tym nie chce wiedziec, bo musialby mnie wykluczyc z
          > programu. poszlam wiec do swojej przychodni zeby porozmawiac z lekarzem czy w
          > razie czego zgodzi sie dac mi zwlnienie, a on stwierdzil ze skoro ma mi
          wystawi
          > c
          > zwolnienie a jestemw programie to to jest oszukiwanie i on mi zwolnienia n ie
          > da. pozostaje mi w razie czego tylko prywatna wizytasad


          Normalnie cuda :o). Z wypowiedzi Twojego lekarza wynika, ze zapisanie do tego
          programu gwarantuje 100% zdrowa ciaze. Nie ma sznas zalapania zadnego
          przyziebienia, anginy czy innej choroby z ktora ciezarna powinna sie "polozyc
          do lozka". A takze na pewno nie wystapia zadne komplikacje ciazowe, nie bedzie
          krwawien, skurczy, skaracajacej sie szyjki, cukrzycy itd.

          Kobiety, zapisujcie sie na ten program i o nic sie nie musicie martwic, bo
          wszystko bedzie OK.

          Czy ten lekarz nigdy zadnej ciazy nie prowadzil i nie wie , ze u zdrowej
          kobiety tez moze wystapic 1500 komplikacji, nawet jak na poczatku wszystko
          wyglada ksiazkowo?

          Pozdr.
    • mich_b Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 18.01.07, 08:23
      Cześć. Dzięki za odpowiedzi.
      Pełna lista przychodni i szpitali bioracych udział w programie jest na stronie
      miasta st. Warszawy.
      Ja np. chodzę na Milenijną, bo mieszkam na Tarchominie.
      Dzwoniłam też na Szajnochy ( Żoliborz), ale tam pielęgniarka powiedziała, że
      jeszcze nie podpisali umów z miastem i stwierdziła, że jeśli jestem
      ubezpieczona , to i tak wszystko mi się normalnie należy bez programu.
      Czytałam też, że w ramach programu można zapisać się bezpłatnie do szkoły
      rodzenia.
      • kasiasot1 Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 18.01.07, 11:59
        Co do szkoły rodzenia... Jestem rozczarowana. Program sponsoruje do 15 godzin
        zajęć, za drugie tyle trzeba już samemu zapłacić. Poza tym aby rozpocząć
        zajęcia musi się utworzyć konkretna grupa dziewczyn, co ośrodek to inne tempo
        jej tworzenia. Generalnie... dałam sobie spokój.
      • laminja Re: program zdrowie, mama... a zwolnienia 19.01.07, 00:33
        postaraj się dostać do ginekologa, którzy przyjmuje w ramach tego programu w
        którymś szpitalu. W obecnej sytuacji dobrze mieć lekarza prowadzącego, który na
        codzień pracuje w szpitalu. Wiem, że dostanie się do programu w popularnych
        szpiatalach wymaga determinacji, ale nie jest to niemożliwe i chyba warto
        zawalczyć.
    • izabela1976 Mój lekarz wystawia... 18.01.07, 14:04
      Ja też jestem uczestniczką tego programu. Mój lekarz bez problemu wystawia
      zwolnienie, o ile zachodzi taka konieczność. Jestem w 19 tyg. i byłam już 3
      razy na zwolnieniu (w sumie 8 tygodni).
      • izoola Re: Mój lekarz wystawia... 18.01.07, 15:12
        a czy ktoras z was chodzi na zelazna? podobno sa spore kolejki przy zapisach,
        ale chyba jednak sprubuje....jakos nie spasowal mi lekarz na inflanckiej
        szczegolnie, ze wyglada na to, ze cos krecil z tymi zwolnieniamisad
        • juniiii Re: Mój lekarz wystawia... 18.01.07, 17:02
          Uczestniczę w tym programie.

          Lekarka zwolnienia wystawia. Nie ma problemu - program czy nie program.

          Chodzę państwowo do przychodni przyszpitalnej na Solcu (ale nie będę tam
          rodzić).

          Na Żelazną próbowałam się dostać, ale chyba graniczy to z cudem. Raz na jakiś
          czas są zapisy, mają wtedy kilka (dosłownie) 'miejsc wolnych' i dobrze jest
          zapisywać się bezpośrednio, czyli z samego rana w przychodni. Oczywiście trzeba
          się zmierzyć wtedy z innymi chętnymi, a tych nie brakuje. Może trzeba zająć
          miejsce poprzedniego dnia wieczorem, nie wiem. Na pewno wtedy kiedy są zapisy,
          do przychodni się nie dodzwonisz. W kazdym razie powodzenia smile

          A mam jeszcze pytanie na temat tego 'super' programu. Kiedy go nie było, to na
          jakiej zasadzie chodziło się w ciąży do lekarza???
          Nie zauważyłam żadnej różnicy, a w ciąży jestem trzeci raz. Może któraś z Was
          mi wytłumaczy na czym polega ten wspaniały pomysł władz Warszawy??
    • mamamada do izoola: o zwolnieniach; i mich_b: o Żelaznej 18.01.07, 17:07
      Byłam w programie 3 razy w ciągu 5 lat (ostatnio na Żelaznej) i jeśli byłam
      chora lub w kiepskiej formie nigdy nie miałam kłopotu z otrzymaniem zwolnienia.

      Izoola - to, co mowi twoj lekarz to bzdura - program jest dla kobiet w ciąży
      niepowikłanej, a nie dla 100% zdrowych kobiet, to nie jest program
      profilaktyczny dla cyborgów! Ta sprawa nadaje się do złożenia skargi w urzędzie
      miasta, który finansuje ten program. A tekst lekarza - żenujący.

      Żelazną polecam - lekarze, którzy prowadzą tam program robią to z
      zaangażowaniem, a USG w ramach programu robią dobrzy specjaliści, zrobienie u
      nich usg którzy poza programem, w prywatnych gabinetach, nieźle kosztuje, a w
      ramach programu jest bezpłatne. I - co istotne - nie doświadczyłam różnicy w
      podejściu do pacjentek - płatnych i "programowych".

      A pacjentki z programu, które przyjeżdźają rodzic na Żelazą są traktowane
      jako "zwązane ze szpitalem".
      • izoola do mamada 18.01.07, 18:15
        dziekuje ci za info, a mozesz mi powiedziec jak wygladaly zapisy w twoim
        przypadku? nie wiem czy mam tam stac juz od 6ej rano????
        • aintha Re: do mamada 18.01.07, 18:47
          Trzeba być wcześniej i polecam osobiście. Mnie się udało 2 razy dodzwonić, ale
          już wtedy NIGDY miejsc nie było.
          Zapisy są na Żelaznej w poniedziałki tylko teraz mi wypadło z głowy, czy o 7 czy
          o 8 sad (ale obstawiam 7)
          Fajnie w programie było, szkoda, że 2 raz już mnie na Żelaznej nie będzie buu (w
          przyszłości smile )
          p.s. tez nie miałam problemów ze zwolnieniami.
          ------------------------------
          Nasza Mała Ania
          Dzieciaczkowo-Filmowo
          • izoola Re: do mamada 18.01.07, 20:13
            jak dzwonilam kobieta powiedziala, ze od 8ej, znajac zycie chyab stawie sie 0
            6ej na miejscu i bede czekacsad. maz niestety musi do pracy jechac wiec sie nim
            nie wysluzesad(, no ale mam nadzieje, ze sie uda, trzymajcie kciukiwink
            • koteczka12 Re: do mamada 18.01.07, 21:21
              Hej, ja też chodzę na Żelazną. Nie chcę Was nakręcać, ale żeby sie zapisać
              byłam o 5 i było przede mną 8 osób - na szczęście wyjątkowo mieli 12
              miejsc .... Najlepiej się wspomóc mężem i przyjść samej tuż przed 8. Wprawdzie
              jest gdzie usiąść i nawet daszek, ale w dalszej ciąży i przy tej pogodzie to i
              tak robota dla faceta.
              • izoola do koteczka 19.01.07, 07:14
                no tego to powiem, ze sie nie spodziewalam....ci ludzie musieli juz stac chyba
                od 4ej!! dzieki za uswiadomieniesmile
                mam jeszcze jedna prosbea-czy moglabys mi powiedziec-czy jest mozliwosc wyboru
                lekarza prowadzacego czy jest tylko jeden badz z gory narzucaja do kogo? czy
                jest jakies nazwisko, ktore lepiej unikac?
                • koteczka12 Re: do koteczka 19.01.07, 09:48
                  Nie dopytywałam sie o możliwość wyboru lekarza, mam wrażenie, że dużej nie ma -
                  ale na razie jestem bardzo zadowolona z dwóch lekarek, które mnie prowadziły
                  (zmieniły się w trakcie). I tak najbardziej zależało mi na dobrej jakości
                  bezpłatnych badaniach (usg na dobrym sprzęcie wykonane przez naprawdę
                  zaangażowanego lekarza i powtórzone po dwóch tygodniach dodatkowo bo czegoś za
                  pierwszym razem nie było widać, toksoplazmowa za darmo, ktg jak była potrzeba
                  itp). No i ... nie jak w przychodni studenckiej, gdzie mojej dalszej znajomej
                  lekarz powiedział: "płeć? Państwowo nie mówię" ....
      • blaszany_dzwoneczek Re: do izoola: o zwolnieniach; i mich_b: o Żelazn 18.01.07, 18:23
        mamamada napisała:

        > Izoola - to, co mowi twoj lekarz to bzdura - program jest dla kobiet w ciąży
        > niepowikłanej, a nie dla 100% zdrowych kobiet, to nie jest program
        > profilaktyczny dla cyborgów!

        A co się dzieje jeśli nastąpią jakieś powikłania? Wypisuje się pacjentkę z
        programu i radź sobie dalej sama, szukaj nowego lekarza? Pytam z ciekawości.
        • laminja Re: do izoola: o zwolnieniach; i mich_b: o Żelazn 19.01.07, 00:40
          teoretycznie jest mniej więcej tak: ciąże niepowikłane prowadzone są w
          normalnych przychodniach lub w ramach tego programu w przychodniach
          przyszpitalnych. Ciąże wysokiego ryzyka są prowadzone (w ramach NFZu) w
          przychodniach przyszpitalnych (prowadzą je wysokiej klasy specjaliści).
          Przychodnie w różnych szpitalach specjalizują się w pewnych typach zagrożeń.
          Np. o ile dobrze wiem ośrodkami referencyjnymi dla kobiet z cukrzycą ciążową są
          przychodnie przy szpitalach na Karowej i Starynkiewicza. Natomiast osoby z
          epilepsją są objętę opieką (bardzo wyspecjalizowaną) przychodni przy szpitalu
          na Czerniakowskie, itd. Zatem jeśli lekarz przyjmujący w ramach prgramu uzna,
          że ciąża jest zagrożona wystawia skierowanie do przychodni przyszpitalnej na
          dalsze konsultacje lub przejęcie prowadzenia ciąży.
          • willyfog Re: 19.01.07, 09:43
            Mnie na Żelazną zapisał mąż, był o 5. Terminy podają rejestratorki, więc trzeba
            się dostosować. Jak komuś nie pasuje z tych gdzie są miejsca, to są inni
            chętni. Pytałam w trakcie czy mogę zmienić lekarza, to mówiono, że raczej nie.
            Ale odeszła w grudniu ta lekarka, do której chodziłam i szczęśliwie trafiłam do
            przemiłej i fachowej lekarki (a jestem dość wybredna). O zwolnienia pytają
            lekarki czy potrzeba. Miałam też plamienia na początku, nikt mnie nie odsyłał z
            programu tylko miałam dodatkowe USG. Ja jestem zadowolona, szczególnie teraz z
            innym lekarzem.
    • mamamada jeszcze o ZMiJA - zapisy i powikłania 19.01.07, 12:40
      No to ja miałam jakiegoś kosmicznego farta - zapisałam sie telefonicznie, pod
      koniec maja 2006. Ale wydzwaniałam od połowy marca. Nie przyszło mi do głowy,
      że ktoś (tzn. kobieta w ciąży!) ma stać w kolejce od rana, zeby się zapisać.

      A z miejscami jest ponoć tak, że maja od dawna komplet i przyjmują tylko na
      miejsca pacjentek, które odeszły z programu (urodziły lub zostały skierowane do
      poradni specjalistycznych z powodu komplikacji - jak mi skoczył poziom cukru to
      zrobili mi na Żelaznej drugie badanie, uprzedzając z góry, że jeśli okaże się,
      że mam cukrzyce, to nie będą mogli prowadzić mi ciąży w ramach programu, tylko
      skierują mnie do poradni przyszpitalnej specjalizującej się w prowadzeniu ciąż
      cukrzycowych. Na szczęście nie było potrzeby.)

      A w tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam podobnego
      farta, Dziewczyny... Co też czynię, mocno zbulwersowana Waszymi doświadczeniami
      Pozdrawiam - Magda
      • maziala Re: jeszcze o ZMiJA - zapisy i powikłania 19.01.07, 14:51
        jeśli chodzi o Żelazną to mogę polecić dr Osińska i dr Konca.
        Też mi się zmieniły w trakcie, a z tego co wiem dr Osińska wróciła własnie do
        programu.

        Niestety organizacja w przychodni przyszpitalnej jest fatalna i szlag mnie
        trafiał jak się okazywało że najpierw czekam godzinę, żeby mnie ktoś zwazył i
        zmierzyl ciśnienie a potem następne pół godziny, żeby wejść do lekarza. Rekordy
        siedzenia w przychodni - najkrótszy - 30 min., najdłuższy - 3 godziny. Srednio
        musiałam sobie te 1,5 godziny rezerwować.
        Ale co się dziwić skoro często okazywało się, że np. na 13:10 są zapisane 4
        pacjentki ( niewiadomo jakim cudem)
    • 24milenka program nie daje nic więcej niż NFZ (daje mniej) 19.01.07, 18:46
      juniiii napisała:

      > A mam jeszcze pytanie na temat tego 'super' programu. Kiedy go nie było, to na
      > jakiej zasadzie chodziło się w ciąży do lekarza???
      > Nie zauważyłam żadnej różnicy, a w ciąży jestem trzeci raz. Może któraś z Was
      > mi wytłumaczy na czym polega ten wspaniały pomysł władz Warszawy??

      Trafiłaś w sedno. Program "mama, zdrowie i ja" oferuje nam tylko taką opiekę, którą i tak mamy za
      darmo w ramach NFZ.

      Więc jeśli któraś chce lub musi zrezygnować z programu, niech się nie obawia. Te same świadczenia (i
      wiele więcej, w tym specjalistycznych) dostanie za darmo u ginekologa, który ma podpisaną umowę z
      NFZ.

      Fajny jest natomiast drugi z programów, "Szkoła Rodzenia". Dzięki niemu w Warszawie mamy za darmo
      szkoły rodzenia. A poza tym programem szkoły rodzenia są płatne (przeważnie ok. 400 zł za cały cykl
      spotkań).
      • maziala Re: program nie daje nic więcej niż NFZ (daje mni 20.01.07, 14:52
        jedyne co da mi program to tyle, że w szpitalu, pod którego opieką jestem nie
        usłyszę, że nie ma miejsc jak przyjadę rodzić.
        Nic poza tym innego co miałabym normalnie w przychodni rejonowej, czy
        jakiejkolwiek innej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka