Dodaj do ulubionych

SOS! NAWAL - zatkane piersi

29.01.07, 16:41
W piątej dobie po cc pojawily sie u mnie nawaly, w ciaigu godziny zamienily
sie w glazy. Laktator pogorszyl sprawe - sciagnal pokarm do brodawki, a ta
zrobila sie twarda i trudna do uchwycenia przez dziecko.
Robiono mi oklady z alkacetu ( nie wiem czy to czasem nie przedostaje sie do
pokarmu - mimo mycia sutka), ścisle bandażowano piersi , smarowano pantenolem
i robiono lodowe oklady. Przy wyciskaniu piersi przez pielegniarki o malo nie
posikalam sie z bolu w majtki...
Nie wiem już co robić... Innym kobietom pokarm leje sie z sutek, a mi robia
sie niedrozne... POMOCY!
Obserwuj wątek
    • mawo84 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 16:56
      zapytaj na forum o karmieniu piersią forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • malgosiek2 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 16:57
        Mam nadzieję,że pomoże
        Pielęgnacja piersi:
        -właściwa technika karmienia
        Przy nawale mlecznym:
        -ograniczenie spożycia płynów
        -okłady rozgrzewajace ze spirytusu-najpierw natłuścić pierś i na ok.2 godz okład
        -okłady z liści kapusty nie dłużej niż 2 godz
        -ciepły przysznic na piersi
        -można wsadzić pierś do miski z ciepłą wodą
        -odciąganie mleka w ilości takiej,by piersi nie były napięte czyli do pozbycia
        się uczucia dyskomfortu i napięcia
        -lekki masaż piersi,by udrożnić kanaliki mleczne-najpierw natłuścić pierś
        oliwką i ruchami kolistymi wykonać masaż,ale delikatnie.-środki p/bólowe-masaż
        okolicy karku i szyi
        -zimne okłady po karmieniu
        Częste i efektywne karmienia
        Przy popękanych brodawkach:
        -utrzymanie piersi w czystości
        -do mycia piersi nie używać mydła
        -jak najczęstsze wietrzenie piersi-chodzenie w stroju topless po domu
        -zmiana pozycji w czasie karmienia-brodawka ma być uciskana w różnych
        płaszczyznach i punktach
        -prawidłowe odstawienie dziecka-ucisnąć małym palcem brodawkę przy buzi
        dziecka,a nie ją ciągnąć do siebie
        -smarowaniw brodawek własnym mlekiem przed i po karmieniu lub też maścią
        Bephanten(nie zmywać przy karmieniu maści)
        -przy bardzo popękanych brodawkach-wycisnąć na nią kroplę wit.E z kapsułki-
        przed karmieniem zmyć
        -między karmieniami nosić wkładki laktacyjne
        - można użyć kapturków
        -częste i krótkie karmienia
        -unikanie przepełnienia piersi
        -zastosowanie lekówp/bólowych-paracetamol
        Przy zakażeniu gruczołu piersiowego
        -nie rezygnować z karmienia
        -przystawiamy dziecko najpierw do chorej piersi
        -jeśli pokarm zalega należy go odciągnąć
        -ciepłe pokłady,ciepła kąpiel ułatwiają wypływ mleka
        -okład rozgrzewający lub okłady z zimnego twartożku,okłady ze zgniecionych
        liści kappusty- na okes 2 godz-zmniejszają ból i zapobiegają rozwinięciu sią
        stanu zapalnego
        - nie nosić obcisłego biustonosza oraz z fiszbinami
        Mam nadzieję,że okażą się one przydatne jak trzeba będzie.
        Odciągnij tylko tyle pokarmu aby ulżyło i żebyś nie czuła dyskomfortu.
        Pozdarwiam Gosia
        • baby2104 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 17:06
          o dobra kobieto... smile
    • ewelina-e12 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 19:11
      Też miałam nawał. Zatkane piersi i 40 stopniowa gorączka. Robiłam okłady z
      lisci kapusty, położna mnie masowała, bolało cholernie, ale pomógł dopiero
      antybiotyk sad Nie musiałam odstawiać dziecka od piersi.
      • kuba12312003 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 21:28
        a dla mnie najlepszy był gorący prysznic..tryskało aż miło..a jaka ulgasmile
        • lidia.d Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 21:36
          Przy pierwszym dziecku też miałam potężny nawał i zapalenie piersi + mega gorączkę. Lekarz zalecił altacet. W dołączonej do altacetu ulotce było jedno jedyne przeciwskazanie: nie okłać piersi, bo to niebezpieczne dla dziecka. Może w ciągu ostatnich 3 lat zmieniło się podejście do tego specyfiku i udowodniono, że to już nie jest niebezpieczne, ale...
          Ja dałam sobie spokój z altacetem i przeszłam na gorące prysznice i chłodną kapuchę. No i częste przystawianie po uprzednim ściągnięciu odrobiny pokarmu. Po 2-3 dniach minęło.
    • tilin1 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 29.01.07, 23:44
      mnieprzy nawale pokarmowym pomogł 20 min cieply prysznic na piersi+masaz
      wlasnoreczny, potem odciaganie do uczucia ulgi i zimne oklady z podkladu z
      zamrazarki
      • krztyna Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 30.01.07, 09:00
        Przys stosowaniu ciepłych okładów (prysznica itp.) trzeba pamiętać, ze ciepło
        rozszerza kanaliki. Jeśli zakończymy "leczenie" na ciepłym okładzie to
        rozszerzymy kanaliki i zrobimy miejsce dla większej ilości pokarmu. Dlatego po
        ciepłym okładzie należy ściągnąć nieco pokarmu (do odczucia ulgi) i zakończyć
        zimnym (chłodnym) okładem.
        Miałam podobny problem i bezpośrednio przed karmieniem nie odciągałam pokarmu,
        ale uciskałam brodawkę aby zmiękła i aby dziecko mogło ją uchwycić - mój syn
        okazał się idealnym regulatorem laktacji. Po dwóch dniach problem zniknął.
    • mich_b Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 30.01.07, 11:14
      Mi pomogły oklady z kapusy. Najpier zbiłam liscie tłuczkiem, żeby pusciły sok i
      zamroziłam je. I takie lody na piersi. Jak ręką odjął.
      Nie odciagaj pokarmu bo Ci się jeszcze iwęcej naprodukuje.
      • netmarta Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 30.01.07, 15:40

        mialam taki sam problem, nawal przeksztalcil sie w zapalenie piersi, ale nie
        wiem, jak u ciebie, u mnie mleko w piersiach az skoagulowalo sie, moze od
        goraczki, mialam ponad 40 przez kilka dni, moze od tego, ze piersi ni ebyly
        oprozniane.
        dostalam silny antybiotyk, a miedzyczasie, cierpiac, przeszlam przez wszelkie
        inne sposoby ratunku, i co? NIC, nie pomogly zadne masaze, zadne oklady, czy to
        z kapusty, czy z masci roznych, nie pomogly gorace rysznice, ani moczenie
        piersi w misce z goraca woa. nie pomoglo reczne sciaganie, ani laktator reczny.
        myslalam juz, ze umre normalnie. no i wreszcie pomogl laktator elektryczny,
        taki cholernie mocny.
        chrzanie wiec teksty o prawidlowym przystawianiu i takie tam. mnie pomagaly i
        polozne i lekarze, nic to nie dalo. dopiero po kilku tragicznych dniach
        laktator powoli zaczal sciagac takie gumowe nitki - skoagulowane mleko, ktore
        pozatykalo kanaliki. to byla tragedia, nie zycze nikomu.
        powtorze tylko jeszcze raz, w naprawde ciezkiej sytuacji polecam silny laktator
        elektryczny.
        • baby2104 Re: SOS! NAWAL - zatkane piersi 30.01.07, 17:14
          Czy pomoże mi ginekolog? Czy oni tym się zajmują?
          .... nie stać mnie na silny laktator elektryczny sad Ja na szczęście nie mam
          gorączki, ale to raczej wynika z organizmu - nie miewam gorączek... Stosuję
          wszystkie metody naprzemiennie. Piersi są jeszcze większe, ale jakby trochę
          miękną. Może z tego wyjdę... Dziękuję za rady.
          Jeśli chodzi o altacet - w szpitalu robili mi te okłady - efekt był, ale
          dziecko ulewało serkiem... suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka