sagan2
12.02.07, 15:14
wiem, ze bylo mnostwo watkow na temat cc na zyczenie. ale chce poruszyc ta
sprawe z troche innej strony. czesto slyszy sie stwierdzenie, ze cesarka na
zyczenie powinna byc bezproblemowo dostepna ZA DARMO. i to wlasnie "za darmo"
troche mnie... zniesmacza? irytuje?... sama nie wiem.
bo jaka jest sytuacja naszej sluzby zdrowia - kazdy wie. nie ma pieniedzy na
nic. a wtakiej sytuacji bezplatna cesarke NA ZYCZENIE uwazam za, delikatnie
mowiac, fanaberie. nie mowie o ratowaniu zycia dziecka/matki, ani o
wskazaniach medycznych (czy psychologicznych), ani o przedluzajacej sie akcji
porodowej - w takich wypadkach - ciac i juz, oczywiscie bezplatnie! (tak
wlasnie uratowano zycie mojemu dziecku). chodzi mi o ewidentna cesarke na
zyczenie - taki mam kaprys i juz, i prosze za ten kaprys zaplacic.
wydaje mi sie to zwyczajnie nie fair. bo jesli wprowadzimy darmowe cesarki na
zyczenie, to komus trzeba ta forse ZABRAC. nadmiarow nie ma...
... wiec komu zabrac? zwolenniczki prosze o KONKRETNE propozycje. komu,
bedacemu pod bezplatna opieka sluzby zdrowia, zabrac forse, aby przeznaczyc ja
na bezplatne cesarki na zyczenie? i nie odpowiadajacie, prosze, ze to wina
calego systemu, ze to system trzeba zmienic... owszem, to moze i prawda, ale
na razie kolejna reforma sluzby zdrowia nam nie grozi, a pieniadze trzeba by
skads wziac. skad?
przeciez teraz nawet znieczulenia do porodu nie zawsze sa za darmo (a raczej
na ogol nie sa), wiec "niedelikatne" mi sie wydaja zadania bezplatnych cesarek
na zadanie. jesli ktos ma taka fanaberie - prosze bardzo, kazdy ma prawo do
swoich decyzji, ale za te decyzje trzeba zaplacic. nie mam nic przeciwko
cesarkom na zyczenie, za ktore placa "zyczace" sobie...
przeciez to jest operacja powiazana ze sporymi kosztami, oraz dluzszy pobyt w
szpitalu, opieka po operacji nad matka oraz dzieckiem, ktorym na poczatku
matka sama nawet nie powinna sie opiekowac. to sa wszystko spore koszty, ktore
ktos musi pokryc.
i prosze, nie piszcie "place na sluzbe zdrowia cale zycie, wiec mam prawo
wymagac". to nie zmieni faktu, ze forsy nie ma, ze naszego kraju nie stac na
finsowanie fanaberi, ze trzeba by komus zabrac, by dac komus innemu. wiele
ludzi boryka sie z naprawde trudnymi sytuacjami zdrowotnymi, za ktore placa
kolosalne pieniadze, czesto bez pewnosci, ze bedzie to skutecznie. dlatego
"lamenty" tych, ktore musza zaplacic za cc na zyczenie... jakos mnie nie
wzruszaja...