julita.j
26.02.07, 14:05
Jestem w 35 tygodniu ciąży i siedzę w domu na zwolnieniu od ginekologa.
Dowiedziałam się dzisiaj w pracy w kadrach, że gdybym urodziła np, jutro, to
ostatnie dwa tygodnie zwolnienia zostaną mi automatycznie anulowane i
zastąpione urlopem macierzyńskim. Czy to prawda? Wiem, że teoretycznie
ginekolog nie może wystawiać zwolnienia po 38 tygodniu i wtedy należy iśc po
zwolnienie do internisty, ale ja jestem w 35 tygodniu i dlaczego mają mi
zabrać zwolnienie. Nie rozumiem tego. Czy ktoś spotkał się takim przypadkiem,
bardzo proszę o odpowiedź.