witajcie,
wczoraj byłam u lekarza , jestem w 5/6 tyg ciązy. lekarz powiedział, że jest
jedna nieprawidłowość- drobne odwrastwienie kosmówki (tak napisł). W
poprzedniej ciązy pamietam, ze nic takiego nie miało miejsca. Synek ma dziś
prawie 5 lat i jest cuudny, zachwycam sie nim jakby to był nasz pierwszy
współny dzień.
wracając do tematu... dostałam duphaston 2 razy po 1 tab. przez ok 3
tygodnie. Lekarz powiedział mi, że aparat usg ma którym robił badanie jest
bardzo czuły, na poprzednim sprzęcie, który miał nie byłoby to wychwycenia.
Żeby sie nie denerwować, bo wszystko będzie ok, że to częsta przypadłość.
Piszę bo lekarz dodał mi otuchy i powiedział, ze nie ma się czym martwić
narazie, ze odwarstwienie jest drobne, ale i tak się martwię.
Czuje sie paskudnie, wymiotuję jak kot, w poprzednieje ciązy tak nie było, no
może- ale mniej. Brzuszek troche mnie pobolewa - "ciągnie"- ale to nic
nowego, tak miałam 5 lat temu.
Dziewczyny, czy wy też macie podobne problemy?
Stresuję sie jak w pierwszej ciązy
Pozdrawiam
Lula