major991 06.04.07, 16:17 jestem w drugiej ciazy i 12 dni po terminie. lekarz chce mi podac oksytocyne na wywolanie porodu. czy podanie oksytocyny powoduje ze skorcze sa bardziej bolesne?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bebe52 Re: oksytocyna 06.04.07, 16:32 Niestety ale tak są bardzo czesto niemal bez przerw i owiele bardzie bolesne.Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: oksytocyna 06.04.07, 16:33 www.rodzicpoludzku.pl/opieka/wyniki_ankiety.html#indukowanie%20porodu wyglada na to ze tak Odpowiedz Link Zgłoś
kinga25b Re: oksytocyna 06.04.07, 16:35 dwa lata temu rodziłam pierwsze dziecko i podano mi oksytocynę. myślałam, że zwariuję z bólu. skurcze niałam co 3 min i okropnie bolsne, a co najgorsze, to poród trwał cały dzień więc byłam podpięta do kroplówki i nie mogłam się bardzo poruszać, a i tak oksytocyna niewiele zdziałała, bo skurcze były, a rozwarcia nie, więc po kilkunastu godzinach zrobili mi wreszcie cc. Na drugi poród z oksytocyną nie dałam się już namówić, umówiłam się odrazu na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
hs79 Re: oksytocyna 06.04.07, 17:06 Ja też już byłam po terminie, wiec w 42 tc. przez 2 dni trzymali mnie pod kroplówką z okstocyną, ale pomimo regularnych co 1-1,5 min. skurczy i przebicia (na siłę) pęcherza wód płodowych nie było postępów w porodzie, więc lekarze się zlitowali i zrobili mi cesarkę. Wcześniej nie miałam żadnej akcji skurczowej, KTG po prostu plaża, a po oksy skurcze do 120 regularne i długie, ale co z tego skoro szyjka i tak nie drgnęła, tak więc jak zapadła decyzja o cc to się cieszyłam, choć wcześniej wcale nie rozważałam tej opcji ;o) Najlepiej byłoby gdyby samo się ruszyło, bo gdy pozwalają chodzić to skurcze sa mniej bolesne. No ale może w Twoim przypadku będzie dobrze, czego Ci świątecznie życzę. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
milenalena Re: oksytocyna 06.04.07, 17:25 mi też podali oksytocynę i nie było źle, powiem nawet, że było dobrze, skurcze miałam co 10 min. trwały one ok 30 sek. i tak do samego urodzenia się maluszka( od podania oksyt.do urodzenia minęły tylko 3 godz.) a były one porównywalne z bólami menstruacyjnymi. Więc chyba nie zawsze boli bardziej. Pozdrawiam i życzę porodu takiego jak mój. Odpowiedz Link Zgłoś
michatka Re: oksytocyna 06.04.07, 18:36 pierwsze dziecko rodziłam na oksytocynie i skurcze były b.nieprzyjemne i b. częste drugie - bez i było super, bez problemu radziłam sobie ze skurczami osobiście zdecydowanie wolę bez Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: oksytocyna 07.04.07, 00:47 Dostalam po 28 godzinach porodu i rozwarciu zatrzymanym na 6 cm. W ciagu godziny mialam pelne rozwarcie, ale wolalabym rodzic w "normalnym" tempie. Musieli kontrolowac dziecko, wiec niestety musialam lezec, mialam bole krzyzowe tylko, a po oksytocynie to byl jeden wielki wsciekle bolesny skurcz. Skurcze zachodzily na siebie. Malo przyjemne, naprawde. Jak bedziesz miec porod wywolywany, to ja na poczatku od razu bym sie uparla na zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: oksytocyna 07.04.07, 11:13 Nie wiem czy po oksytocynie skurcze są bardziej bolesne. Ja nie miałam akcji skurczowej mimo odchodzących wód i dostałam oksytocynę na wywołanie. Przyznam że bolało jak cholera. Też wzięłam zzo bo po paru godzinach męki rozwarcie nic się nie ruszyło więc chybabym już ściany gryzła. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: oksytocyna 07.04.07, 12:51 dostałam oksytocyne dopiero w ostatniej fazie, poszło błyskawicznie, dwa parcia i mały był na świecie... bardzo bym chciała drugie tak samo urodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: oksytocyna 07.04.07, 15:01 Ja podczas porodu miałam podana oksytocyne przy rozwarciu na 1cm. Prawde mówiac nie wiedziałam, ze po niej skurcze moga byc silniejsze i bardzo sie cieszyłam, ze mi ja podano bo po niej wszystko sie rozkreciło i dosc szybo urodziłam. A jesli chodzi o ból, to bolało, owszem, ale dało sie przezyc. W sumie nie mam porównania jakby to było bez oksytocyny wiec nie napisze czy bolało mocniej czy mniej. W kazdym razie kazdemu rzycze takiego porodu jak mój. pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
ewciak9 Re: oksytocyna 07.04.07, 17:24 Całą noc leżałam na porodówce i prawie nic się nie działo . Rano dalej miałam tylko 2cm rozwarcia. Przyszedł lekarz i kazał podłączyć oksytocynę. Dzięki temu mój synek 3h później był już na świecie. Wszystko tak szybko poszło że sama nie wierzyłam że to już. Czy bolało bardziej to nie wiem bo to był mój pierwszy poród ale szczerze mówiąc to myślałam że poród to straszne męki a wcale nie było tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś