Dodaj do ulubionych

Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę

25.04.07, 15:57
czy można dac na dszpilkę że w ciązy
wolno jeść
naprawdę wolno
i feta
i salami
i kapuczino
i paluszki z solą
i mielone
i schabowe
????????????????????

i że nie zaszkodzi mleko
i cola
i kawa
i sprajt
i turek-kamember
i lody
i ryż i kluski i ziemniaki
i kapusta i truskawki i maliny i czeresnia, poziomki, grzyby,kluski sląskie
i kopytka
i pierogi i krokiety i fasolka po bretońku, żur ,cebulowa i rosół też nie
zaszkodzą
ogórkowa, barszcz i chlodnik mozna jeść do woli
giełbasa z grilla i z wody również nie straszy
i sledzie też można
i pieczywo też



acha parówki pasztet kefir, jogurty, dżemy, marmoladki,
też można


odradzam wafelki i ciasta: D
dupa rosnie jak licho
Obserwuj wątek
    • yola13 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 16:06
      big_grin
      • morita11 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 16:08
        hehe Albo dodac do regulaminu, niech kazda CiP-foremka sobie wydrukuje i powiesi
        najlepeij na lustrze. Obowiazek czytania przy kazdym myciu zebow!!
    • monikapaulina Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 16:40
      :-0 zapomnialas o kapuscie kiszonej i ogorkach kiszonych przeciez same tam
      bakterie a my ciezarowki mamy ochote na kwasne i to wcinamy. napewno ja tak
      robiewink
      pozdrawiam
      • jovila Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:16
        ja to się nawet piwa napiję, nie za dużo kilka łyków, ale to przecież alkohol smile))
        • anja0123 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:21
          zapomnialas o chinskich zupkach!!! (caly watek byl kiedys temu poswiecony).
          Acha, i o zielonej herbacie, tez jakas kreatywna kiedys na to wpadla...
          • margot602 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:25
            A przepraszam bardzo, a woda mineralna w plastikowych butelkch...to w końcu
            można czy nie, bom na liście nie zauważyła big_grinDD
            • malgosiek2 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:27
              Nie,bo plastik szkodzi i coś wydziela z siebiesmile
              Pzdr.Gosia
              • magducha78 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:33
                i sałata jeszcze
                • mmalicka21 Ciąg Dalszy listy rzeczy dozwolonych 25.04.07, 17:46
                  a więc podaję wedle życzenia kolejne rzeczy jakie jeść w ciązy można
                  otóż:

                  1.ogórki kiszone
                  2.kapusta kiszona
                  3.zupki chińskie, nudle knorr, oraz sajgonki,wieprzowina 5 smaków, wołowina
                  słodko-kwaśna również
                  3.woda mineralna zarówno z butelki szklanej i plastikowej dozwolona
                  4.gołabki można
                  5.sałata lodowa,masłowa,pekińska i włoska oraz młoda dozowlona
                  6.jajka
                  7 majonez keczup, musztarda chrzan i ćwikła oreaz żurawina i borówka- ok
                  8. ryby wędzone w tym MAKRELA WĘDZONA, łosoś, mintaj, panga,- Można
                  9.alkochole typu wino,piwo,- jak sobie kto chce- ja w osobiście w ciąży piwo
                  piłam -ale umiarkowanie na bank nie zaszkodzi
                  10. czipsy wolno
                  11.płatki owsiane wolno: D

                  czosnek i cebulę też można

                  achhhhh
                  można oczywiście pić wszelkie herbaty niezależnie od ich koloru

                  mam nadzieje że kwestie jedzenia są wyjaśnione
                  • monikapaulina Re: Ciąg Dalszy listy rzeczy dozwolonych 25.04.07, 17:50
                    i oczywiscie kawa , capuchino i ectwinkjak mozna o tym zapomniec
                • mmalicka21 achhhh- co do Listeriozy 25.04.07, 17:50
                  tej okropnej choroby co to sie każda ciężarna jej boi
                  i nie je dlatego sera i tatara
                  otóż
                  listerioza to choroba- zacytuje kogoś kto to powiedział 100 lat temu tu na tym
                  forum
                  zabijcie mnie ale nie pamietam kto to
                  powiedziala tak:"zapytałam się mojej ciotki lekarki co to ta Listeria, ona na
                  to ,że to choroba o której czytała na 2 roku medycyny ale w życiu się z nią nie
                  zetkneła"

                  a tu kopjuje pewnien wycinek artykułu

                  Listerioza jest chorobą występującą na całym świecie lecz stosunkowo rzadko.
                  Bakterie Listeria monocytogenes są można izolować z wody, gleby, gnijącej
                  roślinności, traw, kiszonek oraz różnych gatunków ssaków, ptaków ryb i
                  skorupiaków.

                  Źródłem zakażenia są zwierzęta, chorujące lub będące bezobjawowymi nosicielami
                  pałeczek Listeria monocytogenes. Prowadzone badania epidemiologiczne wskazują
                  także, że od 1 do 10% ludzi może być nosicielami Listeria monocytogenes (w
                  przewodzie pokarmowym).

                  Na człowieka listerioza przenosi się poprzez żywność, głównie nie pasteryzowane
                  mleko i surowe jarzyny a także sery, lody, surowe warzywa, fermentowane surowe
                  kiełbasy, surowy i gotowany drób, surowe mięso (wszystkich gatunków) oraz
                  surowe i wędzone ryby. Wrotami zakażenia jest przewód pokarmowy; u zdrowych
                  osób, posiadających fizjologiczną florę jelitową, do zakażenie jednak nie
                  dochodzi, gdyż uniemożliwia ona penetrację bakterii Listeria monocytogenes do
                  ściany jelita.

                  Na listeriozę zapadają najczęściej osoby z obniżoną odpornością: chorzy na
                  nowotwory i po przeszczepach nerek.


                  a więc jeśli nie jesteś po przeszczepie nerek lub nie masz aktualnie raka to
                  raczej nic nikomu nie groziiiii

                  i tak mi nie uwierzą....

                  : DDDDDDDD
                  • mmalicka21 Re: achhhh- co do Listeriozy 25.04.07, 17:53
                    ja w ciązy rzeczywiście tatara nie jadłam
                    znaczy raz: )
                    ale wtedy nie byłam taka mądra: DDDD
                    otóż tatar nie jest rzeczą którą się je codziennie więc noł problem
                    ale piłam niepasteryzowane mleko na luzie
                    tak mówię zeby nie było że jestem gołosłowna
                    i znam wiele co piły i nie chorowały: D


                    jedzcie kobity co chcecie i juz dajcie spokój z tymi watkami bo padam na twarz
                    jak czytam czy można jesć zupkę chińską://////////////////////////
                    • martusia_25 A co do tatara 26.04.07, 10:37
                      No a ja jadłam - bo czułam, że umrę, jak nie zjem. I dalej nie wiem, jak to z
                      nim jest, bo jedna lekarka powiedziała, że mogę się tokso zarazić mimo
                      przeciwciał, a druga że nie mogę, bo mam przeciwciała. A w ogóle to ja nie
                      wiem, dlaczego tylko tatara się tak czepiają, skoro jest jeszcze pyszna metka
                      tatarska, wędliny wędzone na surowo i inne takie. I o nich jakoś ani słowa.
                  • dorak8 mmalicka. 27.04.07, 18:03
                    ja sie z jedna rzecza nie zgadzam. Jak sie jest na poczatku ciazy to organizm
                    zachowuje sie tak jak po przeszczepie. Sam w tym wypadku obniza swoja odpornosc
                    bo dziecko i to wszystko dookola jest jak cialo obce troszeczke.
                    i co na to powiesz w zwiazku z listerioza?

                    Eeeeeee tam. Ja jadlam wszystko, pilam piwo i chlalam winsko ;P
    • asidoo Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:48
      A ja właśnie kupiłam sobie słoik musztardy sarepskiej. Nic mi do niej nie
      pasowało to właśnie samą wcinam!
      • monikapaulina Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 17:53
        dobre usmialam sie z Ciebie a raczej z Twojego apetytusmile
        smacznego
    • kasiak37 malicka zapomnialas o makreli 25.04.07, 18:37
      ze tez moznasmile)
      • mmalicka21 Re: malicka zapomnialas o makreli 25.04.07, 18:39
        nie prawda wpisałam: D

        a pozatym ja już dawno po ciązy: )
        ale apetyt mam zawsze taki sam
        duzy: D
    • ludzka_budowla Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 18:49
      i mandarynki też można wink
    • malgosiek2 Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 19:05
      Można jeść WSZYSTKIE owoce na jakie ma się ochotę np.
      truskawki,maliny,pomarańcze,śliwki,kiwi,porzeczki,arbuzy,melony,czereśnie,wiśnie
      ,poziomki,agrest,jagody,borówki,morele,brzoskwinie,nektarynki,winogrona,ananasy,
      gruszki,jeżyny.
      Ponadto z własnego doświadczenia polecam pigwę,a raczej jej przetwory np.sok.
      Teściowa robi,bo ma na działce.
      Do herbaty zamiast cytryny pyyychasmile
      Pigwa ma w sobie sporo magnezu,fosforu,wapnia,potasu,żelaza,midzi,siarki i
      niemal...cała tablica Mendelejewa.
      Pigwa wzmacnia i pobudza apetyt,dobrze działa na wątrobę,dobry jako środek
      p/biegunkom,i wymiotom,pomaga też przy katarze.
      Pzdr.Gosia
      • mniemanologia Re: Czy można dac to na szpilkę????proszęęęę 25.04.07, 19:22
        Z tą pigwą to szczera prawda!
        Warto robić z niej przetwoery, ja na przykład mam nalewkę smile
    • niuta_s Madzia a gdzie kebaby!?!?!? 25.04.07, 19:25

      • karolinka251 a McDonalda można?:-) 25.04.07, 19:42
        bo się zastanawiam?
        • atenette Re: a McDonalda można?:-) 25.04.07, 20:02
          Pewnie zostane zlinczowana zaraz ale ja uwazam ze - jezeli jakies jedzenie moze
          byc potencjalnie niebezpieczne dla ciazy to go po prostu nie jem. Tym bardziej,
          ze nie jest to dla mnie zadne wyrzeczenie. Mowie tutaj o: tatarze, mleku
          niepasteryzowanym, wedzonych rybach i miesie itd., czyli o tym o czym
          dowiedzialam sie podczas pierwszego spotkania ze swoja polozna i co napisane
          jest w kazdej ksiazce i w kazdym poradniku o ciazy.
          Co do calej reszty rzeczy typu owoce, warzywa itd. itp. to wcinam ile sie da smile
          • lorenai Re: a McDonalda można?:-) 25.04.07, 20:18
            Nie jesteśmy przecież dziećmi. Każdy wie, że jajka mogą być źródłem salmonelli,
            która się zdarza o niebo częściej, niż osławiona listerioza. Ale jak ktoś się
            nie boi, albo robi sobie świeżutkie w domu, to czemu nie.
            McDonald - znowu jak ktoś się nie boi o poziom cukru to proszę bardzo. Zdrowa
            ciąża nie jest przeciwwskazaniem, żeby sobie raz w tygodniu wciągnąć kanapeczkę.
            Ale z doświadczenia wiem, że np. w cukrzycy wizyta w McD... to samobójstwo,
            zwłaszcza, jak się miało ochotę na lody albo szejka.
            • ulinka123 Re: a McDonalda można?:-) 27.04.07, 15:19
              To akurat nie tak, oni nie slodza cukrem tylko w wiekszosci High Fructose Corn
              Syrup (HFCS). Nawet lody i szejki, nie mowiac o napojach, ktore cukru to ani
              grama nie zawieraja. HFCS jest bardzo niezdrowy, podowduje otylosc i w ogole ma
              same minusy. Jak ktos chce poczytac to pelno o tym w internecie, po angielsku.
              Kiedys sie mowilo nawet ze HFCS mimo wszystkich minusow moze byc dobrym
              rozwiazaniem dla diabetykow, ale szybko od tego odeszli, tylko juz nie pamietam
              dlaczego.
              • lorenai Re: a McDonalda można?:-) 28.04.07, 21:37
                Ale co nie tak? Napisałam - z własnego doświadczenia, bo zmierzyłam poziom
                glukozy godzinę po zjedzeniu w McD loda, wypiciu kilku łyków szejka i dosłownie
                po kilku frytkach i miałam przekroczony dopuszczalny poziom bardziej niż po
                gargantuicznym obżarstwie (na które też nie powinnam sobie pozwalać) w Hard
                Rocku czy TGIF, czy lodach jakiejkolwiek innej produkcji. Może to specyfika
                mojego organizmu.
              • mamapaptylka Re: a McDonalda można?:-) 25.05.07, 13:39
                Cukrem słodzą na 100% (pracowałam tam 3 lata na studiach). Za to jest on
                wszędzie, nawet w bułkach (7%) żeby się szybciej tostowały. Generalnie
                omijajcie ten syf z daleka. A jak już coś koniecznie chcecie zjeść to
                zamawiajcie bez czegoś (bez soli, cebuli itp.) inaczej można się niestrawności
                nabawić. Tylko teoretycznie kanapki mają ważność 10 min a frytki 7. Stosunkowo
                bezpieczne są lody i szejki.
          • efania A ja widzialam przynajmniej 3 poradniki, 26.04.07, 08:16
            w ktorych nie ma o tym slowa... I moja polozna nic na ten temat nie mowila, a jak po lekturze
            roznych "oswieconych" watkow na forum ja o to zapytalam, to powiedziala, ze wszystko mozna, ale
            z umiaremsmile
            • mmalicka21 salmonella jest ze skorupki a nie z jajka n/t 26.04.07, 08:49

              • lorenai Re: salmonella jest ze skorupki a nie z jajka n/t 26.04.07, 11:55
                Ach, dzięki za uświadomienie mnie niedokształconej. Ja zawsze jajka opłukuję
                wrzątkiem, myślałam, że to takie babcine gusła. Jajko to nie skorupka i nie
                można przenieść drobnoustrojów przy rozbijaniu jajek do tatara, zwłaszcza, jak
                ktoś tą samą ręką potem wyrabia? Nie jem takich rzeczy poza domem, to nie wiem.
          • nchyb atenette - umrzesz z głodu już wkrótce!!! 27.04.07, 15:01
            > ja uwazam ze - jezeli jakies jedzenie moze
            > byc potencjalnie niebezpieczne dla ciazy to go po prostu nie jem. Tym
            bardziej,
            >> ze nie jest to dla mnie zadne wyrzeczenie.
            Atenett, jeżei stosujesz się do własnych zasad, to już wkrótce umrzesz z glodu,
            o ile wcześniej nie padniesz zpragnienia. Potencjalnie niebezpieczne jest każde
            pożywienie, oraz każdy napój. Nawet niemogę Cię pocieszyć, że ożesz wzorem
            bretharian żywić się powietrzem. Powietrze też jest zanieczyszczone, węc
            niewiele czasu już chyba na tej ziemi Ci zostało... wink

            > Co do calej reszty rzeczy typu owoce, warzywa itd. itp. to wcinam ile sie
            da smile
            czyli zasad nie stosujesz. Nie słyszałaś o pestycydach, metalach ciężkich i
            innych cholerach znajdujacych się w owocach i warzywach? Toż to w takim jabłku
            lub marchewce całą tablicę Mendelejewa znaleźć można i bardzo dzieciątku
            zaszkodzić możesz. O wiele bardziej takim owockiem niż wędzoną rybką. Zastanów
            się!!! wink
    • mmalicka21 oczywiscie ze kebabi i maca mozna tez a teraz pole 26.04.07, 08:51
      cam
      Burger King
      złote tarasy
    • anja0123 Listerioza - na powazie 26.04.07, 13:25
      Co do listeriozy, ale tak juz zupelnie na powaznie: w tym artykule, co podala
      mmalicka brakowalo jeszcze 'osoby z obnizona odpornoscia, czyli rowniez kobiety
      w ciazy'. Ta listerioza to nie jest kompletna bzdura, naprawde znam przypadek
      kobiety, ktorej dziecko zmarlo w szostym miesiacu. Wynik seksji: zakazenie
      lisetrioza. Czyli jakies tam ryzyko jest.
      Oczywiscie takie przyadki zdarzaja sie NIEZWYKLE rzadko, wiec nie ma co
      wariowac. Dla pewnosci lepiej unikac surowego miesa i surowych ryb oraz
      niepasteryzowanego mleka (listerioza) i lepiej dobrze myc salate, zwlaszcza
      ta 'organiczna', po ktorej mogl sie przejsc kot i narobic na nia kupe (tokso).
      A cala reszta - dozwolona. wink
      • dorotamakota1 Re: Listerioza - na powazie 26.04.07, 15:21
        Warto dodać, że narażacie się na toksoplazmozęsad
        Ja trafiłam w ciąży do szpitala zakaźnego bo miałam złe wyniki badań w tym
        kierunku, całe szczęście wszystko dobrze się skończyło i małolat ma już cztery
        lata!
        • mmalicka21 No to żeby była jasność 26.04.07, 17:25
          ja nie namawiam nikogo do surowego mięsa i mleka w ciązy
          jadłam je na własną odpowiedzialność i wiedząc o tym małym acz jednak zagrożeniu
          ale musiałam zjesć i już
          bo inaczej bym popełniła samobójstwo: D
          mówię tylko że prawdopodobieństwo zarażenia się listeriozą jest tak małe że je
          zupełnie w czasie ciązy olałam
          do widzenia
    • florka72 malicka!!! love you! 26.04.07, 15:05

      za tę krucjatę!!

    • mmalicka21 watróbke, nerki i serca jak ktos lubi tez. nt. 27.04.07, 14:31

      • izak28 a rzodkiewki? bo przecież są z ziemi... 27.04.07, 14:55
        ...i parę innych warzyw też wink
        • deela ja tatara nie jadlam 27.04.07, 18:52
          nigdy bo mam fobie przed wlosienica
          w zyciu nie zjem surowego miecha NIGDY
          NEWER
          uwazam ze wulgarnie pominieto w spisie arbuzy a powszechnie wiadomo iz pestki
          arbuzow czychaja na zdrowie ciezarnej i dzidzi
          nie wiem czemu zjadlam w ciazy ok 2 ton
          z przekory?
          otoz nie
          jedynie po arbuzach nie mialam zgagi a mialam zgage nawet po wodzie
          oczywiscie wypluwanie pestek jest ponizej mojej godnosci
          takoz ich wydlubywanie
          • dorak8 eee... po wodzie to ja mam do dzisiaj! 27.04.07, 19:04

          • saskiaplus1 Re: ja tatara nie jadlam 28.04.07, 21:53
            A ja myślałam, że włosiennica to takie coś, co noszą ojcowie pustyni, członkowie
            Opus Dei i asceci w celu umartwiania się... Ale żeby to z mięsem miało coś
            wspólnego? Może jak się wżera w ciało aż do mięsa? Ale przecież te włosiennice
            to zaledwie drapią i nawet kropli krwi nie ma, więc o co chodzi?
    • dorak8 i prosze jeszcze zajzec na moja wypowiedz wyzej 27.04.07, 19:05
      a' propos listeriozy.
      • mmalicka21 ja tam odporna całe zycie jestem na wszystko 27.04.07, 19:26
        równiez na argumenty: )))
    • sandraa3 jeszcze papierosy 28.04.07, 12:15
      zapomnialaś dopisac, bo przeciez lepiej, zeby mamusia dzidzi rzucaniem nie
      stresowała uncertain
      W końcu mamusia najwazniejsza. Dzidzi jakos wyżyje. Inne z CIP jadły wszystko,
      piły, paliły i dzieci mają zdrowe. Podobno.
      • malgosiek2 Re: jeszcze papierosy 28.04.07, 12:18
        A co mają papierosy z tym wspólnego?
        Bo ja nie widzę spójności z żywnością.
        Papierosy to nałóg i wiadomo,że szkodliwy,więc chyba pomyliłaś wątkismile
        Ten przykład nijak ma się do tego co można jeść czy pić,a czego nie.
        Pzdr.Gosia
        • gonia28b Re: jeszcze papierosy 28.04.07, 13:53
          Myślę, że najlepiej będzie jak zrobimy w FAQ temat pt. "dieta przyszłej mamy"
          lub jak kto woli "dieta porządnej CiP-y" wink))))))))))
          • atenette Re: 28.04.07, 14:27
            Jasne, ze mozna. Sek w tym, ze polowa linkow w watku '59 linkow...' zawiera
            artykuly na temat diety przyszlej mamy i zasad zdrowego zywienia w ciazy.
          • nchyb Re: jeszcze papierosy 28.04.07, 20:15
            > lub jak kto woli "dieta porządnej CiP-y" wink))))))))))
            dla niektórych to ednak będzie sieta głupiej cipy... wink
            • andaba Re: jeszcze papierosy 28.04.07, 21:47
              Nchyb, jesteś boska smile
              • dzoanka3 cd 28.04.07, 22:10
                Na pewno nie wolno wingogron, ha! Czegoś musi być nie wolno! A nawet: wolno
                zielone, ale pod żadnym pozorem granatowych... na pewno zamieszkują w nich
                jakieś potworne granatowe stworzenia, powodujące potworne granatowe choroby...
                • gonia28b Re: cd 29.04.07, 16:09
                  nie, "dieta porządnej CiP-y" i koniec
                  bo wszystkie inne to są wyrodne i jakieś tam inne wygodne i masakra w ogóle big_grinDD
        • sandraa3 na pewno? 29.04.07, 13:15
          A piwo, ktore pija malicka to co? Żywność? Skoro alkool wedlug niej nie szkodzi
          to dlaczego nikotyna ma szkodzić? jak już się luzowac to na calego uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka