radość i lęk

01.06.07, 16:57
Jestem po raz pierwszy na tym forum więc witam wszystkich.Po raz pierwszy ale
chyba nie ostatni. Jestem w 4tym tyg ciąży i bardzo szczęśliwa gdyż staraliśmy
się z mężem przez trzy lata.Ale radość mąci lęk.Mam skłonności do zaburzeń
rytmu serca. Lekarz kardiolog powiedział że nie widzi przeciwskazań do zajścia
w ciążę ale ja zamiast się cieszyć to ciągle się martwię że ciąża zwłaszcza
zaawansowana może nasilić objawy.A na punkcie swojego serducha jestem
potwornie przewrażliwiona.Do tego jestem drobnej budowy ciała i wiem że to
śmieszne ale mam wrażenie że nie podołam fizycznie...
    • agg.agnieszka Re: radość i lęk 01.06.07, 18:38
      Jezeli lekarz powiedzial, ze nie ma problemu to po co sie martwic? Stres nie
      jest dobry ani dla ciebie ani malenstwa.Glowa do gory!
    • monikaa13 Re: radość i lęk 01.06.07, 18:53
      dasz rade spokojnie teraz nie mozesz sie denerwowac

      a od czego te zaburzenia, badalas tarczyce przypadkiem??
    • arnika15 Re: radość i lęk 01.06.07, 22:58
      Wiem, że na początku ciąży towarzyszy wiele obaw. To normalne. Ja mam problemy
      ze stawami i kręgosłupem i też miałam "czarne wizje" jak to będzie ciężko,
      że "powali mnie", nie dam rady chodzić z brzuszkiem, urodzić, zajmować się
      dzieckiem itp. Tymczasem ciążę zniosłam pod tym względem fantastycznie - były
      pewne dolegliwości, ale nic strasznego, urodziłam siłami natury a teraz moja
      córeczka ma prawie 11 tygodni. Kręgosłup dokucza, ale nie jest gorzej niż przed
      ciążą. Wcześniej wyobrażałam sobie, że w zaawansowanej ciąży jest ciężko, że
      sie ledwo zipiewink Ja do końca czułam się lekko, może kilka ostatnich dni już
      bardziej ociężała...Naprawdę uwierz, że mozesz ten wspaniały czas przejść
      również bez nasilenia dolegliwości. Jeśłi lekarz mówił, że możesz mieć
      dzidziusia to tak jest. Będzie dobrze! Zazdroszczę Ci tych chwil, które są
      przed Tobą, tych kopniaczków w brzuchu...smile
      • fanfal Re: radość i lęk 02.06.07, 20:16
        Dzięki.Mam nadzieję że to będzie cudny czas w moim życiu(jeśli moje serducho
        będzie biło miarowo wink ).
        A bije nie zawsze równo bo miałam wpw ale jestem po ablacji.
    • mmadzik1 Re: radość i lęk 02.06.07, 20:31
      ja ci radze nie zamartwiac sie na zapas, jezeli bedzie faktycznie zle to
      bedziesz lezala w szpitalu na patologii. Nie jest tO takie zle ja mialam
      komplikacje i tez musialam tam lezec. Wielkim plusem jest to ze jestes pod
      stala opieka lekarska i naprawde nie ma sie czego bac. Tylko nie martw sie na
      zapas, nie bedz przewrazliwiona bo dziecko urodzi sie nerwowe i placzliwe!!!
      relaksuj sie dobra mysla
Pełna wersja