Dodaj do ulubionych

Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią?

    • seal5 Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 10:20
      No muszę przyznać że niezwykle usatysfakcjonowana się czuję - nie zawiodłyście
      mnie drogie Panie w stylu "kaeira" w żadnym calu!
      Na waszą olbrzymią dozę tolerancji dla przekonań innych ludzi, oraz dystans do
      otoczenia zawsze bezbłędnie można liczyć!!!!big_grin

      Dla Twej wiadomości kaeira - wskaż mi w moim poście to co później
      zironizowałaś - napisane jak wół, bo ja nie widzę - że natura jest zboczona i
      że karmienie piersią jest zboczone ... NAUCZ SIĘ KOCHANA CZYTAĆ I ANALIZOWAĆ
      TEKST - może jeszcze nie za późno, choć wątpię...

      Jedyne co piszę to to że DLA MNIE MOJE PIERSI są WYŁĄCZNIE atrybutem KOBIECEJ
      SEKSUALNOŚCI, ssać je może WYŁĄCZNIE mój mąż i DLA MNIE gdybym je miała
      wepchnąć niemowlakowi w usta byłoby to OBLEŚNE I ZBOCZONE - jak widać nie tylko
      dla mnie bo nie jestem osamotniona w moich przekonaniach.

      Natomiast podkreślam jeszcze raz - chwała Wam za Wasze poglądy wszelkie
      zachwycone karmieniem kobiety - wasze poglądy, wasze zapatrywania, wasze ciała -
      wyłącznie wasza sprawa i nic nikomu do tego - i vice versa.

      Tylko jeśli nie jesteście w stanie wyładować frustracji w inny sposób, to nie
      plujcie jadem na innych, bo mnie to akurat nie rusza, ale znam osoby które pod
      wpływem takiej gadaniny wsadzały pierś w usta dziecka, wyły one, wyło dziecko,
      popadały w depresję, odrzucały to dziecko i wogóle wychodziła poezja...

      A jeśli uważasz kaeira za istotę macierzyństwa wyłącznie poród i karmienie
      piersią, to naprawde mi Ciebie żalsmile- a jeszcze bardziej Twoich dzieci...-
      apropo to jest komentarz w Twoim stylu - gdybyś nie pojęła ironii i podtekstu.

      Dodatkowo rozczaruję Cię - w ciąży wyglądam pięknie - wszyscy mi to mówią i ja
      sama też sie sobie niezwykle podobam - brzuszek mam uroczy a najwspanialszym
      doznaniem przez te miesiące było czuć ruchy mojej kochanej małej istotki - ach
      jakie to musi być dla Ciebie rozczarowaniesmile Tyle sprzecznych poglądów nosmile
      • siasiunia1 Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 10:35
        seal5 cytuję:
        "Ja też nie zamierzam karmić - nigdy nie zamierzałam - osobiście jest to dla
        mnie obrzydliwe, a wręcz - uwaga dopiero się zacznie - zboczone"
        A teraz z encyklopedii:
        Zboczony - niemoralny,nieprzyzwoity, obsceniczny, perwersyjny, sprośny,
        wszeteczny, wulgarny, zbereźny, wyuzday, zdrożny.
        Naucz się kochana uzywac okreslen lub korzystac z słownika, moze jeszcze nie za
        późno choć wątpie.
        Większość dziewczyn napisala ze chce karmic piersią ale rozumie decyzję kobiet
        które nie chcą. Nie rozumiem czego dorabiasz ideologię.
        Poza tym jak napisalas taki masz odzew ..
        • maurra Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 10:55
          no i widzisz, może dla seal zboczone = nieprzyzwoite, w czym problem?

          siasiunia1 napisała:
          >Nie rozumiem czego dorabiasz ideologię.<
          Niczego nie trzeba dorabiać, karmienie piersią jest już mocno zideologizowane
          niby tylko głupie żarcie a proszę, jakie poruszenie wywołuje w kurniku;-p
          • siasiunia1 Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 12:03
            no tak tyle ze w swietle pozostałych synonimów ten argument wypada blado ...
            bardzo blado. Uzyła mocnego słowa, spodziewala sie reakcji to o co cho..
            a do dorabiania ideologii cytat poprzedniego zdania nadaje sens mojej
            wypowiedzi a nie jej urywek. eeech najgorsze są skrajności .. albo Ci wyjadą
            laktacyjnym terrorem albo niegodną miana matki...
      • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 11:14
        seal5 napisała:
        > No muszę przyznać że niezwykle usatysfakcjonowana się czuję - nie zawiodłyście
        > mnie drogie Panie w stylu "kaeira" w żadnym calu!

        Bardzo mi miło.

        > Dodatkowo rozczaruję Cię - w ciąży wyglądam pięknie - wszyscy mi to mówią i ja
        > sama też sie sobie niezwykle podobam - brzuszek mam uroczy

        Hmm, ale o co chodzi - bo ja o wyglądzie nic nie pisałam?

        > Jedyne co piszę to to że DLA MNIE MOJE PIERSI są WYŁĄCZNIE atrybutem KOBIECEJ
        > SEKSUALNOŚCI, ssać je może WYŁĄCZNIE mój mąż i DLA MNIE gdybym je miała
        > wepchnąć niemowlakowi w usta byłoby to OBLEŚNE I ZBOCZONE

        No tak, wiem, że to właśnie piszesz. I właśnie to jest dla mnie szokujące - nie
        sama niechęć do karmienia piersią, bo to uważam za normalne (choć za smutne i
        negatywne zjawisko), tylko ujmowanie tego w tych tak mocnych słowach. Ta siła
        twojego obrzydzenia jest dość zdumiewająca. Jak sam piszesz, wiedziałaś, że
        wywoła ona reakcje.

        > Natomiast podkreślam jeszcze raz - chwała Wam za Wasze poglądy wszelkie
        > zachwycone karmieniem kobiety - wasze poglądy, wasze zapatrywania, wasze ciała
        > wyłącznie wasza sprawa i nic nikomu do tego - i vice versa.

        Chwała nie chwała, nie o to chodzi. Wg mnie nie "nic do tego", bo nieustannie
        dyskutujemy o tych ciałach, zapatrywaniach i poglądach na forum. Normalne.

        > Tylko jeśli nie jesteście w stanie wyładować frustracji w inny sposób, to nie
        > plujcie jadem na innych

        Jakiej frustracji?
        • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 11:39
          kaeira napisała:

          > > Tylko jeśli nie jesteście w stanie wyładować frustracji w inny sposób, to
          > nie
          > > plujcie jadem na innych
          >
          > Jakiej frustracji?

          otoz jadem, otoz frustracji, otoz nietolerancji, otoz zasciankowosci i otoz
          hormonalnego zmatronienia nie wiesz? wink
          kazdy kto smie napisac choc jedno zdanie o zaletach naturalnego karmienia na
          forum dla mlodych mamus zostanie okrzykniety laktacyjnym terrorysta,
          sfrustrowanym, a jakze ;P
          • saralee Pytanie czysto techniczne 03.07.07, 13:12
            Witam,
            mam pytanie dotyczace własnie niekarmienia piersią.
            Rozumiem, że wstrzymanie sie od karmienia nalezy zgłosic wczesniej (tj przed
            porodem) lekarzowi - czy on moze odmówić współpracy w tej kwestii? Jak to
            wygląda?
            • kaeira Re: Pytanie czysto techniczne 03.07.07, 13:18
              saralee napisała:
              > Rozumiem, że wstrzymanie sie od karmienia nalezy zgłosic wczesniej (tj przed
              > porodem) lekarzowi - czy on moze odmówić współpracy w tej kwestii? Jak to
              > wygląda?

              Hmm, mi się wydaje, że raczej położnym na porodówce i noworodkowym?
            • moofka Re: Pytanie czysto techniczne 03.07.07, 14:00
              wbrew temu co sobie wszystkie zbuntowane karmicielki wmawiają i tak sie w swoim
              butelkowym buncie nakrecają, lekarzowi przed porodem a i po nim zapewne bedzie
              absolutnie wszystko jedno czym bedziecie karmic swoje dzidziołki wink
              • annnnia Re: Pytanie czysto techniczne 03.07.07, 14:09
                dobremu lekarzowi nie bedzie wszystko jedno. Sa leki, ktore podane odpowiednio
                wczesnie, hamuja laktacje i zapobiegaja tzw. nawalowi mlecznemu. Srodki te
                trzeba brac pod kontrola lekarza, i zaczac odpowiednio wczesniej przed
                planowanym porodem. Dlatego to wazne, zeby kobieta, ktora zdecydowala o
                niekarmieniu znalazla odpowiednio lekarza, ktroy bedzie ja wspieral.
                Mozna oczywiscie zostawic wszystko na zywiol i po prostu dac noworodkowi
                butelke, ale nie unikniesz wtedy problemow z piersiami pelnymi pokarmu.
            • annnnia Re: Pytanie czysto techniczne 03.07.07, 14:13
              zdecydowanie radze Ci porozmawiac z lekarzem.

              Mozesz zrobic to "wlasnym przemyslem" - po prostu podac malemu butle. Ale wiem z
              opowiesci (na szczescie nie z autopsji), ze tzw. nawal mleczny w pierwszych
              dobach po porodzie jest wybitnie nieprzyjemny.
              Mozesz tego uniknac.

              Nie wiem, czy chcesz rodzic sn czy planujesz cc. Jesli to drugie, to masz
              zadania ulatwione, bo po odpowiednio wczesniej zrobionej cesarce, i przy braku
              stymulacji piersi, laktacja moze byc sladowa lub w ogole nie wystapic.
              Jesli chcesz rodzic dolem, to lepiej porozmawiac z lekarzem i poprosic o
              odpowiednie leki. Inaczej dorobisz sie pieknego zapalenia piersi, albo bedziesz
              sie wozic z odciaganiem pokarmu - a wtedy zapewne i uwagi "zyczliwych", ze skoro
              juz odciagasz to moze by karmic...

              powodzenia. Nie rodzilam w Polsce, ale sadzac z atmosfery jaka widze na forach,
              nie bedzie Ci latwo, szczegolnie w tza. panstwowym szpitalu, wyegzekwowac swoich
              praw.
          • sevilay Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 13:19
            Moofka i niestety vice versa.Przeczytaj wszystkie posty i przyznaj tak z ręką na sercu,ze przeciwna strona nie wymysla matkom nie karmiącym od jakichś wyrodnych i nienormalnych.

            Na tym forum od jakiegoś czasu rządzi jakieś Bractwo Świetego Porodu Naturalnego i Bractwo Świętej Piersi.Bractwa te prowadzą tu Krucjatę połaczoną z Inkwizycją i procesem czarownic.

            Dziewczyna w ciązy,która się osmieli napisać o cc zostaje zaraz zaatakowana przez oba Bractwa i postawiona przed sądem.Sąd orzeka (zaocznie, oczywiscie jak dawne sadownictwo bolszewickie) nie widząc dziewczyny na oczy,że jest ona nienormalna,wyrodna matka i w ogole niepoczytalna.W tak zwanym miedzyczasie sędziowie zapierają się,że nie mają nic przeciw temu i szanują wybór kobiety.Ale oczywiscie to tylko taka sciema dla zmylenia ofiary.

            Ostatnio Bractwa rozszerzyły swoją działalnosc i na sciganie kobiet,które urodziły z zzo.Bo jedynie słuszna droga to urodzić naturalnie w strasznych bólach by pocuć mistykę porodu.A potem oczywiscie karmić tylko naturalnie bo kazdy inny sposób tozbrodnia dla dziecka.
            Moze za jakiś czas ktoś wystąpi z postulatem,żeby te dzieci ze skazą (tzn, urodzone przez cc lub z zzo i karmoine butelką) izolować od otocznie i "zdrowych dzieci-oczywiście po uprzednim odebraniu ich wyrodnym rodzicom.

            Nie rozumiem tego robienia ze zwykłego karmienia czynności niemal mistycznej.
            Nikt mi tez nie wytłumaczył na czym ma polegac ta niby legendarna więź jaka się tworzy podczas porodu nat. i karmienia piersią.Myślicie,że ja swoich dzieci nie przytulam?

            • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:08
              przepiekna retoryka, cudowne hiperbole i bajkowe metafory
              ale troche od czapy
              tyle samo o ile nie wiecej zapieklosci widze w postach o zwierzecym seksualnym
              karmieniu ????
              matronieniu hormonalnym i zastosowaniu pochwy tongue_out

              nie zeby mnie to tykalo, bo nie - ale dziwic sie po cichutku moge ;P
              • annnnia Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:25
                ja tylko nie rozumiem, czemu sie w ogole klocimy...
                Przeciez to kazdego prywatna sprawa!
                Ja swojemu dziecku nie wepchne mojego cycka do buzi, tak samo glowki moich synow
                nie wpychaly mi sie tam, gdzie prawo wstepu ma tylko ich tatus i czasami moj
                ginekolog.
                Wiem, ze sa dziewczyny, ktore lubia uzywac swoich piersi jako podajnika mleka, i
                nie przeraza ich fakt przepychania dziecka przez pochwe. I to tez ok, ich
                sprawa. Mnie to w zasadzie zwisa nacia od pietruszki.

                Klotnie przy okazji cc na zyczenie to jeszcze potrafie zrozumiec: wiele kobiet,
                ktore przeszly traume porodu tzw. naturalnego, moze zwyczajnie (czesto nawet
                podswiadomie) zazdroscic kobiecie, ktora poszla do szpitala i po kilku dniach
                wyszla z dzieckiem i niewielkim szwem na linni blosow lonowych, nie musiala
                siedziec tygodniami na gumowym kolku i nie czula praktycznie zadnego bolu
                porodowego. Ja oba porody wspominam z przyjemnoscia, dlatego rozumiem ze
                kobieta, ktora swoje rodzenie "dolem" wspomina w koszmarach, moze czuc wobec
                mnie niechec. A ta niechec najprosciej wyladowac gloryfikujac swoje
                poswiecenie... Ok, motywacje fanatycznych przeciwniczek cesarki moge zrozumiec.
                Natomiast zupelnie nie rozumiem czemu takie zapiekle sa zwolenniczki karmienia
                piersia. Przeciez skoro wam sie to podoba, to co was obchodzi, ze ktos inny
                karmi swoje wlasne dziecko butelka?
                • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:31
                  Klotnie przy okazji cc na zyczenie to jeszcze potrafie zrozumiec: wiele kobiet,
                  > ktore przeszly traume porodu tzw. naturalnego, moze zwyczajnie (czesto nawet
                  > podswiadomie) zazdroscic kobiecie, ktora poszla do szpitala i po kilku dniach
                  > wyszla z dzieckiem i niewielkim szwem na linni blosow lonowych, nie musiala
                  > siedziec tygodniami na gumowym kolku i nie czula praktycznie zadnego bolu
                  > porodowego. Ja oba porody wspominam z przyjemnoscia, dlatego rozumiem ze
                  > kobieta, ktora swoje rodzenie "dolem" wspomina w koszmarach, moze czuc wobec
                  > mnie niechec. A ta niechec najprosciej wyladowac gloryfikujac swoje
                  > poswiecenie..

                  ty tak serio? ;P
                • siasiunia1 Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:38
                  klotnie wynikaja miedzy innnymi z uzywania takich sformułowań jakie Ty
                  zastosowalas:
                  "tak samo glowki moich syno w nie wpychaly mi sie tam, gdzie prawo wstepu ma
                  tylko ich tatus i czasami moj ginekolog. Wiem, ze sa dziewczyny, ktore lubia
                  uzywac swoich piersi jako podajnika mleka.."
                  nie powiesz mi ze jest to napisane w atmosferze tolerancji i zrozumienia
                  argumentow drugiej strony.
                  • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:44
                    a ten tatus, to tez razem z glowką? ;D
                    • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 16:20
                      moofka napisała:
                      > a ten tatus, to tez razem z glowką? ;D

                      LOL suspicious>
                  • annnnia Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 15:10
                    troche Cie nie rozumiem... napisalam wyraznie, ze kazdy ma prawo sam wybrac
                    rodzaj porodu i sposob karmienia dziecka. Gdzie tu jakas moja nietolerancja?
              • sevilay Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:46
                Jakbyś umiała czytać ze zrozumieniem to może byś zrozumiała?
                • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 14:55
                  a cos nie tak?
                  • hopee Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 17:21
                    Dziewczyny jesteście wszystkie super, dawno sie tak nie uśmiałam, przeczytałam
                    wszystko jednym techem....Mam synka 7 mc, brzuszek ma zawsze pełny a w jaki
                    sposób trafia tam jedzenie to juz mało istotne smile pozdrawiam Was wszystkie i
                    dziekuje za poprawienie humoru w dniu dziesiejszym
                    • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 03.07.07, 17:28
                      hopee napisała:
                      > dziekuje za poprawienie humoru w dniu dziesiejszym

                      Ależ nie ma za co! wink
            • kaeira "Więż " i "przeżycia" 03.07.07, 17:23
              > Nie rozumiem tego robienia ze zwykłego karmienia czynności niemal mistycznej.
              > Nikt mi tez nie wytłumaczył na czym ma polegac ta niby legendarna więź jaka
              > się tworzy podczas porodu nat. i karmienia piersią.Myślicie,że ja swoich
              > dzieci nie przytulam?

              A co ma do rzeczy przytulanie?

              Nie potrafię wytłumaczyć na czym to "polega".
              Natomiast wielokrotnie czytałam wypowiedzi kobiet o niesamowitych przeżyciach,
              kiedy widzą rodzącą się główkę, czują wyślizgujące się ciałko i pierwszy raz
              przytulają dziecko jeszcze przed przecięciem pępowiny.
              (Ja sama niestety w końcu rodziłam przez CC; bardzo być może, że akurat wcale
              nie czułabym żadnych "uniesień", albo że "przeciskanie się" tych ponad 4 kg
              sprawiło by, że stałabym się zapiekłą zwolenniczką CC; w końcu nigdy nie wiadomo
              wink

              Tak samo wielokrotnie czytałam (i słyszałam) jak kobiety karmiące piersią piszą
              o wspaniałych przeżyciach przy karmieniu; o "odlotach" przy patrzeniu karmiącemu
              się niemowlęciu w oczy i poczuciu właśnie tej "więzi"; o fizycznej i psychicznej
              przyjemności; o poczuciu dumy, że rosnące ciałko dziecka całe pożywienie bierze
              z ciała matki; itp, itd. Na pewno niebagatelna rolę graja tu hormony. W końcu te
              hormony działają tak a nie inaczej, aby (między innymi) skłonić samicę do
              zakochania się w swoim młodym wink

              Nie czytałam żadnych tego typu zachwyconych relacji matek karmiących butelką
              (choć może oczywiście są.) I nie chodzi tu o to, że nie mogą one nawiązać więzi
              czy kochać swoich dzieci, to chyba oczywiste. (Oczywiste jest także, że nie
              wszystkie matki karmiące piersią mają takie odczucia. Ja przyznam, że często mam.)
              • sevilay Re: "Więż " i "przeżycia" 04.07.07, 19:49
                Przytulanie ma to do rzeczy,że Eyes wytłumaczyła mi,że chodzi tu o poczucie bliskosci.A poczucie bliskości mozna takze uzyskać poprzez przytulenie dziecka.I też się buduję więź.

                Widzisz Kaeiro Ty też dobrze nie wiesz o co chodzi tylko-słyszałaś,czytałaś itd.
                Ja też nie przeczę,że moze jakiejś wrażliwej dziewczynie się zdarzają jakieś uniesienia ale ta więź jest zawsze podawana jako taki pewnik.Tak jakby poród sn dawał gwarancję jakichś mistycznych uniesień.A Ty jak wziełaś pierwszy raz dziecko na ręce to nic nie poczułaś?

                Ja dwa razy rodziłam sn i niestey żadnych cudownych przezyć nie miałam-pewnie nieczuła jestem ale pociesza mnie fakt,ze dwie moje szwagierki,doświadczone matki (jedna ma troje a druga 4 dzieci karmionych piersią) też nic takiego nie przeżyły. A wręcz jak im ostatnio opowiedziałam co tu niektore wypisują to dostały takiego napadu smiechu,że aż im łzy z oczy poleciały.

                Nie wiesz czy ta sama dziewczyna,która opisywała co czuła jak rodziła nie poczuła by tego samego gdyby jej przynieśli dziecko po cc. Ja też widziałam jak mojej sąsiadce z sali po cc przyniesli dziecko a ona tuliła je i płakała ze wzruszenia.
                I żeby było jasne,nie jestem przeciwniczką sn a nawet zgadzam się że naturalne karmienie jest dla dziecka lepsze ale przeciwna jestem ideologizacji tego.Potem po takim praniu mózgu dziewczyny się same wpędzają w depresję.Zobacz ile było wątkow,ze dziewczyna nie moze karmić i płacze,siebie obwinia,że dziecko krzywdzi.Albo się zastanawia czy jest złą matką bo nie czuła własnie takich uniesień i innych tego typu bajerów.
    • robalrobal Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 20:16
      Kiedy siostra mojego męża urodziła córcię, przez pierwsze trzy dni spędziłam z
      nią sporo czasu w szpitalu. Napatrzyłam sie na poranione sutki, wycie matki z
      bólu i darcie dziecka z głodu. Kiedy rok później sama byłam w ciąży najbardziej
      przerażało mnie właśnie karmienie. Dużo na ten temat czytałam i pod koniec ciąży
      wiedziałam jak przystawić maleństwo, ile brodawki ma złapać, jak dbać o sutki.
      Wtedy byłam pewna że chcę karmić piersią. Po porodzie było ciężko. Brodawki
      oczywiście poranione, na myśl że mały pasożyt ma mnie ssać dostawałam szału.
      Wytrwałam 3 tygodnie i nagle okazało się, że wszystkie dolegliwości minęły.
      Dziecko nauczyło się prawidłowo ssać, ja nie miałam problemów z przystawieniem
      do piersi, rany się zagoiły a samo karmienie zaczęło być naprawdę przyjemne
      (porównanie do orgazmu jest jak najbardziej na miejscu). Karmiłam 2lata i 8
      miesięcy. Bo dziecko chciało i ja chciałam.
      Jeśli miałabym coś doradzić przyszłym mamusiom to zawsze powiem SPRÓBUJCIE KILKA
      TYGODNI, jest duża szansa że wszystko się ułoży, a jak nie to dacie butlę bez
      wyrzutów sumienia że nie próbowałyście.
      • renate_s Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 21:24
        Dziewczyny wlasnie przeczytalam te wszystkie wypowiedzi ....bylam 2 razy w
        ciazy ,krotko, obumarly.Ale za 1 i 2 razem myslam juz o karmieniu czy nie
        karmieniu piersia.Podzzas badania piersi za kazdym razem okazywalo sie, ze mam
        juz mleko-pewnie za duzo prolaktyny-nie wazne nie o to mi teraz
        chodzi.Zastanawialam sie juz wtedy czy chce czy nieche karmic piersia i do tej
        pory mam mieszane uczucia.Mam nadzieje, ze w koncu mi sie uda donosic ciaze i
        zobacze jak to jest karmic piersia. A tak przy okazji co do aspektu kulturalno-
        seksualnego.tak przyznaje niesmialo, ze pojawiaja mi sie dziwne mysli w
        glowie.podawanie piersi wlasnemu dziecku? Przyzwaczailam sie przeciez, ze
        piersi to atrybut kobiecosci to mi sie kojarzy wylacznie z seksem.Wiem, wiem to
        nabytek "naszych czasow"-kiedys dawno , dawno temu ssanie kobieych piersi przez
        mezczyzne bylo uwazane za dziwne bo przeciez one sluza do karmienia...Tym
        bardziej mnie niepokoi karmienie duzych dzieci, powyzej 1 roku zycia.Chodzi mi
        o wkladanie piersi do ust dziecka....Dziewczyny nie krzyczcie, wiem o co wam
        chodzi.zdrowie, przeciwciala itp.Ja probuje tylko powiedziec, uze obecna
        kultura masowa jakos nas ksztaltuje.Pomyslcie kiedys owlosione nogi czy pachy
        byly OK terz absolutnie nie.Mam nadzieje, ze jaos udalo mi sie przekazac moje
        przemyslenia.Nie jestem za ani przeciw, zeby bylo jasne.
        • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 22:17
          renate_s napisała:
          > Ja probuje tylko powiedziec, uze obecna
          > kultura masowa jakos nas ksztaltuje.Pomyslcie kiedys owlosione nogi czy pachy
          > byly OK terz absolutnie nie.

          Masz oczywiście rację. Ja tez kiedyś na pewno dziwnie patrzyłam na karmiące
          matki, raczej z niechęcią o tym myślałam. Sądziłam, że teoretycznie to może i
          fajne, ale sama spodziewałam się raczej psychicznych problemów z karmieniem.
          Naprawdę się zdziwiłam, że okazało się to dla mnie tak fajne i przyjemne (po
          początkowym horrorze, brr, ale to akurat były sprawy "fizyczno-techniczne")

          Ale można spojrzeć na to w ten sposób: te owłosione pachy smile są elementem mody
          , czy tez kanonu piękna, które zmieniają się z wieku na wiek, z dekady na
          dekadę, z roku na rok. W Egipcie kobiety nosiły peruki, podczas Reneansju
          wyskubywały włosy z czoła, w czasach Rubensa piękna kobieta to kobieta z grubym
          brzuchem i udami... itp, itd. A karmienie piersią było elementem ludzkiego i
          kobiecego życia ZAWSZE. (choć oczywiście nie zawsze sama matka karmiła - dobrze
          urodzona dama czasami wolała to zostawić mamce smile.

          Poza tym, jednak te przykladowe owłosienie to tylko i wyłącznie kwestia
          estetyki, gustu, mody. A karmienie to bardzo istotna kwestia zdrowia dziecka (a
          także zdrowia matki).

          > nabytek "naszych czasow"-kiedys dawno , dawno temu ssanie kobieych piersi
          > przez mezczyzne bylo uwazane za dziwne bo przeciez one sluza do karmienia...

          Hmm, a o tym akurat nie słyszałam. Mam wrażenie, że kiedyś po prostu obie te
          "funkcje" piersi były akceptowane jako normalne, zwyczajne.
    • kopalnia.diamentow Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 21:34
      robal - jakie wyrzuty sumienia ???!!!

      Dlaczego mam mieć wyrzuty sumienia, że nie spróbowałam dziecka karmić piersią?
      To tak jakbym napisała - "Dziewczyny! zapisujcie się na cc... Jak się nie uda -
      to przynajmniej nie będziecie miały wyrzutów sumienia, że nie próbowałyście...
      (Przecież każdy wie, że to najbezpieczniejsze dla dziecka i narażanie go na sn
      świadczy o tym, że nie zależy Wam na jego zdrowiu)..."

      k.d.
      • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 22:08
        kopalnia.diamentow napisała:
        > (Przecież każdy wie, że to najbezpieczniejsze dla dziecka i narażanie go na sn
        > świadczy o tym, że nie zależy Wam na jego zdrowiu)..."

        No, ale "nie każdy" wie. Bo że CC jako takie jest bezpieczniejsze dla dziecka
        nie dowodzą żadne badania statystyczne (co innego oczywiście CC w sytuacji
        zagrożenia życia czy zdrowia dziecka, ale to chyba oczywiste).

        Natomiast pozytywnego statystycznie wplywu karmienia piersią dowodzi całe
        mnóstwo badań, mówią o nim także wszelkie organizacje i stowarzyszenia lekarskie.
        • kopalnia.diamentow Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 04.07.07, 22:24
          chętnie się z nimi zapoznam (dodam, że interesują mnie aktualne, przeprowadzone
          na mieszankach dostępnych dzisiaj i że interesują mnie cyfry dotyczące zdrowia
          a nie powoływanie się na bliżej nieokreśloną więź czy inne tego typu farmazony)

          w moim porzednim poście nie chodzi o rzeczywistą gloryfikację cc, tylko o
          pokazanie jaki szkodliwy światopogląd starają się przekazać matki - matkom.
          Zatrważające jest to, że nie wsadzenie dziecku piersi do ust powinno się wiązać
          z wyrzutami sumienia. Przez tą całą mleczną nagonkę to stało się wręcz
          oczywiste!

          k.d.
          • renate_s Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 05.07.07, 10:06
            Chcialam cos jeszcze dodac, mimo, ze to moze brzmi glupio.....nieswojo mi sie
            robi na mysl o karmieniu wiekszego dziecka juz paromiesiecznego, takiego z
            rozumiejacym spojrzeniem....Wrecz sie tego boje, bo widze w tym jakis kontekst
            seksualny i to wlasnie jak mi sie wydaje to choroba naszych czasow , wlasnie
            ten sposob myslenia.Potepiam sama siebie. Czy ktos jeszcze ma takie odczucia?
            • moofka Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 05.07.07, 10:23
              renate_s napisała:

              > Chcialam cos jeszcze dodac, mimo, ze to moze brzmi glupio.....nieswojo mi sie
              > robi na mysl o karmieniu wiekszego dziecka juz paromiesiecznego, takiego z
              > rozumiejacym spojrzeniem....Wrecz sie tego boje, bo widze w tym jakis
              kontekst
              > seksualny i to wlasnie jak mi sie wydaje to choroba naszych czasow , wlasnie
              > ten sposob myslenia.Potepiam sama siebie. Czy ktos jeszcze ma takie odczucia?


              to chyba znak naszych chorych pornograficznych czasow pelnych moelstowania i
              pedofili, ze cos tak naturalnego jak karmienie piersia wzbudza takie skojarzenia
              dobrze ze u ciebie rozsadek jakos te chore odczucia potrafi nazwac i wie ze sa
              niedorzeczne
              nie ma bardziej pozbawionej podtekstow relacji niz wiez matki z malym dzieckiem
              butelkowe mamy ktory potrafia wycalowac swoje dziecko wszedzie lacznie z
              najintymnijeszymi miejscami oburzylyby sie na jaiekolwiek podejrzenie o
              seksualne motywy, te same beda kazda karmiaca naturalnie podejrzewac o sliskie
              intencje i seksualne wpychanie sutkow w buzie
              to jest ohydne, nie karmienie
            • kaeira Re: Czy któraś z was nie zamierza karmić piersią? 05.07.07, 10:30
              renate_s napisała:
              > nieswojo mi sie
              > robi na mysl o karmieniu wiekszego dziecka juz paromiesiecznego, takiego z
              > rozumiejacym spojrzeniem....Wrecz sie tego boje, bo widze w tym jakis kontekst
              > seksualny i to wlasnie jak mi sie wydaje to choroba naszych czasow , wlasnie
              > ten sposob myslenia.

              Hmm, ja nie miałam, ale byl taki dziwny moment, kiedy przeszedł ból, a pojawily
              się dziwne odczcia, jakby fizycznie seksualne. Ale po kilku razach to przeszło
              - tzn przyjemne odczucia pozostały, ale inne, zupełnie nie "seksualne", raczej
              zmysłowe.

              A co do tego problemu, myślę, że jest proste wyjście - spróbować. Bo jesli
              zobaczysz, że ta kwestia "seksualności" rzeczywiście powoduje u ciebie duży
              dyskomfort (albo nagle się pojawi po tych kilku miesiącach, ze starszym
              dzieckiem) no to po prostu przestaniesz karmić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka