Hej,
Mam pytanie do Dziewczyn, które spędziły ostatni okres ciąży w pozycji
horyzontalnej (ja leżę już 1,5 mies., przede mną jeszcze 1,5): Jak było z
Waszą kondycją po porodzie? Leżę niemalże "plackiem" - wstaję tylko do
toalety i pod prysznic. Czuję, ze jestem coraz słabsza (wiem, normalne), i
martwię się, co będzie po porodzie? Przecież dnia na dzień będę
potrzebowała dużo siły i kondycji! Czyżby cudowny "kop adrenalinowy" i nagle
wszystko działa jak powinno...? Nie chce mi się w to wierzyć.
A jak to było u Was?
Pozdrawiam
Paula
PS Moze niepotrzebnie martwię sie na zapas, ale... mam chyba za dużo czasu
na myślenie

))