pomaranczka11
20.07.07, 11:14
W poniższym artykule zdziwiło mnie, że podróż samolotem jest wskazana tylko w
pierwszych miesiącach ciąży.. Najczęściej pojawiają się opinie, że najlepszy
jest 2 trymestr.
cytowany artykuł:
Dlaczego podróż może być dla mnie ryzykowna? - myślisz. Rozklekotane
autobusy zastąpiły dziś klimatyzowane autokary, są nowoczesne samoloty...
Prof. Ewa Dmoch-Gajzlerska podpowie Ci, jak uniknąć niepotrzebnego ryzyka.
* Może samolotem?
To dobry pomysł, pod warunkiem że jesteś w pierwszych miesiącach ciąży -
uważa prof. Dmoch-Gajzlerska. - Odradzam podróżowanie samolotem w drugim, a
zwłaszcza w trzecim trymestrze. Różnica ciśnień i długi lot mogą zwiększyć
ryzyko powstania zmian w płynie owodniowym oraz przedwczesnego jego odejścia.
Oczywiście można wtedy lecieć, ale tylko na własną odpowiedzialność.
Z reguły linie lotnicze pozwalają mamom wejść na pokład samolotu do 36.
tygodnia ciąży. Każda jednak linia kieruje się w tym względzie swoimi
zasadami. Amerykańskie federalne władze lotnicze (Federal Aviation Authority,
FAA) wymagają na przykład w 8.-9. miesiącu ciąży potrójnego zaświadczenia
położnika, że badanie odbyło się w ciągu 72 godzin (najlepiej 24) przed
wylotem i lekarz nie dostrzegł symptomów zbliżającego się porodu. W Polsce
takich przepisów nie ma. Rezerwując bilet, zapytaj jednak, czy potrzebne będą
jakieś dodatkowe dokumenty, np. z przewidywanym terminem porodu. Poproś też o
miejsce na skrzydle, w środku samolotu - tam lot będzie najspokojniejszy.
Aby uniknąć obrzęków podczas podróży, zrób parę kroków co pół godziny
(oczywiście tylko podczas spokojnego lotu). Zginaj też i prostuj nogi w
kostkach. Pas bezpieczeństwa zapinaj na wysokości miednicy. Pamiętaj, by dużo
pić, bo niska wilgotność w kabinie sprzyja odwodnieniu (podczas dwu- czy
trzygodzinnego lotu wypij około litra wody). Nie martw się też, że lotniskowe
bramki do wykrywania metalu źle wpłyną na maluszka (nie szkodzą bardziej niż
komputer).
To ważne! Przeciwwskazaniem do latania jest ciężka niedokrwistość, przebyte
przez kobietę zakrzepowe zapalenie żył czy problemy z łożyskiem.
* Jadę autokarem
Nad tym rozwiązaniem warto się jeszcze zastanowić i... rozważyć inne,
szczególnie jeśli podróż ma trwać wiele godzin. Wadą autobusów jest to, że
kolejne rzędy foteli są za blisko, by rozprostować nogi. A takich sytuacji
musisz teraz unikać (grozi to obrzękami i zapaleniem żył). Jeśli jednak
decydujesz się na podróż autokarem, wybierz miejsce w środkowej części
pojazdu. Tu drgania są najmniejsze. A przy okazji - jeśli w czasie wakacji
będziesz miała okazję płynąć statkiem, zarezerwuj kabinę na górnym pokładzie -
tam też drgania są najmniejsze.
* Wybieram pociąg
Trafna decyzja. Kolej, poza wygodnym samochodem, jest dla przyszłej mamy
najbardziej polecanym środkiem lokomocji. W wagonie bez problemu będziesz
mogła rozprostować nogi lub oprzeć je na walizce - to je odciąży (dodatkowo,
aby uniknąć obrzęków, pij trzy litry płynów na dobę). Ale i pociągi mają
malutki minus. W ciąży musisz częściej korzystać z toalety, a to bywa nieco
kłopotliwe dla współpasażerów, zwłaszcza jeśli będziesz podróżować kuszetką.
* Wyjazd samochodem
To doskonały pomysł. Najlepiej usiądź na tylnym siedzeniu i koniecznie zapnij
pasy. Przynajmniej co dwie godziny zróbcie przerwę w podróży. Wysiądź z
samochodu, pospaceruj, przeciągnij się. Unikajcie korków i tras nimi
zagrożonych - lepiej wybrać boczne drogi i dotrzeć na miejsce nieco później,
niż narażać się na stłuczkę i problemy ze zdrowiem. Poza tym w korku byłoby
trudno uzyskać szybką pomoc medyczną, gdyby wydarzyło się coś niepokojącego.
Nie prowadź auta sama (po 32. tygodniu przesiądź się na fotel pasażera). -
Jazda na miejscu kierowcy w zaawansowanej ciąży jest niebezpieczna -
podkreśla prof. Dmoch-Gajzlerska.
Nawet podczas niewielkiej stłuczki możesz uderzyć brzuchem w kierownicę, a
wystarczy mikrouraz, by oddzieliło się łożysko. Jeśli musisz prowadzić sama,
jedź ostrożnie - masz teraz wydłużony czas reakcji.
* Kiedy i gdzie jechać
Jeżeli Twój ginekolog nie widzi przeciwwskazań do wyjazdu, w pierwszym
trymestrze możesz wybrać się w dowolne miejsce, pod warunkiem że nie narazisz
się na radykalną zmianę klimatu. Lekarze nie zalecają przyszłym mamom podróży
do krajów tropikalnych i egzotycznych. W tropikach często panują złe warunki
higieniczne, a to grozi zatruciami pokarmowymi (biegunka i niestrawność może
wyzwolić skurcze macicy i prowadzić do poronienia). W krajach egzotycznych
zagrożeniem dla Europejczyków są choroby przenoszone przez owady, pasożyty i
bakterie. Jednak konieczne szczepienia nie są wskazane podczas ciąży .
- Po 32. tygodniu radzę zrezygnować z dalszych eskapad - podkreśla prof.
Dmoch-Gajzlerska. - Lepiej odpocząć na działce, niż narażać siebie i dziecko
na ryzyko. Poród przed terminem może się zdarzyć nawet w prawidłowo
przebiegającej ciąży.
* Vademecum mamy podróżniczki
* Zawsze uzgodnij wyjazd z lekarzem prowadzącym. Poproś, by powiedział
Ci, jakie mogą być symptomy ostrzegawcze kłopotów czy chorób związanych z
ciążą.
* Weź ze sobą dokumentację medyczną dotyczącą ciąży oraz dokument z
wpisaną grupą krwi.
* Nie zapomnij o apteczce.
* Zapakuj NO-SPĘ, czyli lek przeciwrozkurczowy. Pomoże, gdy poczujesz
ciążenie w dole brzucha, pojawią się skurcze lub plamienie (maksymalnie
możesz przyjąć 6-8 tabletek na dobę).
* Włóż też Nystatynę (ma działanie przeciwgrzybicze) - w ciąży
produkowana jest zwiększona ilość wydzieliny w pochwie, dlatego łatwiej
dochodzi do stanów zapalnych.
* Przyda się także Tantum Rosa (dzięki niej łatwiej pozbędziesz się
wydzieliny, która jest czynnikiem zapalnym). Możesz użyć tego preparatu do
podmywania się. Unikaj płynów do higieny intymnej - lepsza jest czysta woda!
* Sprawdź, gdzie jest najbliższy szpital położniczy. Jeśli jedziesz do
kraju, którego języka nie znasz, zapisz sobie ważniejsze zwroty, np. "Jestem
w ciąży i szukam lekarza”.
* Ubezpiecz się na podróż
Nie jest to proste. Większość towarzystw nie ubezpiecza kosztów leczenia
związanych z ciążą. Żadna firma ubezpieczeniowa nie pokryje Twoich wydatków
związanych z porodem lub powikłaniami w ciąży, które mogłyby się wydarzyć
podczas podróży. Tak samo postępują również zagraniczne firmy
ubezpieczeniowe. Nie pokrywają one kosztów leczenia związanych z ciążą, tak
jak nie ubezpieczają kosztów urazów powstałych w wyniku uprawiania sportów
ekstremalnych i operacji plastycznych. Te firmy, które mają w pakiecie
podstawowym ubezpieczenie ciąży, gwarantują minimalne sumy, np. pokryją
koszty pierwszej interwencji lekarskiej lub ambulatoryjnej wraz z
transportem, ale tylko do kwoty 100 euro.
Teoria w praktyce: poleciałam na Majorkę
* Aneta Wikariak, mama Jasia
Gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą, od dwóch miesięcy miałam już opłacone
wymarzone wakacje na Majorce. Prawdę mówiąc, gdy usłyszałam magiczne
zdanie: "Jesteś w ciąży”, podjęłam błyskawiczną decyzję: zostaję, nie mogę
zaszkodzić dziecku. Tyle razy słyszałam, że w ciąży nie można latać.
Ale lekarz powiedział, że nie powinnam rezygnować. Tłumaczył, że lot był
zagrożeniem dla ciężarnych podróżujących samolotami starego typu, w których
występowały bardzo duże różnice ciśnienia. W nowoczesnych samolotach kabiny
są szczelne i nie ma mowy o takich skokach. Ze wstydem przyznaję, że nie do
końca mnie to przekonało i obdzwoniłam jeszcze kilku innych ginekologów.
Wszyscy życzyli mi szczęśliwej podróży. I tak w 12. tygodniu ciąży weszłam na
pokład samolotu, choć byłam trochę zdenerwowana. A potem ucięłam sobie
pogawędkę z siedzącą obok dziewczyną w 7. (!) miesiącu ciąży i szybko...
usnęłam.
Bożena Mucha
Prof. dr hab. Ewa Dmoch-Gajzlerska, ginekolog położnik, ordynator oddziału
położniczego w warsza