cytruska1
26.07.07, 21:37
Od wczoraj wieczora pobolewal mnie brzuch w okolicy pachwin z prawej strony.
Zaniepokojona tym faktem poszlam do gina do przychodni (moj do ktorego chodze
prywatnie ma niestety urlop), lekarz mnie przebadal i stwierdzil ze szyjka
sie zaczyna skracac i jest rozwarcie na opuszek. Wyslal mnie na KTG ktore
wyszlo w normie. Jeden skurcz w ciagu 15 min. tetno dzidzi ok. Pani robiaca
badanie stwierdzila ze wszystko jest ok. Zapytala czy biore fenoterol, mowie
jej ze bralam w 30tyg. przez tydzien potem odstawilam. Wrocilam do domu no i
czulam sie dobrze ale teraz znowu brzuch mam napiety. Moj lekarz prowadzacy
kiedy przepisywal mi fenoterol w 30tyg. powiedzial ze jak bedzie lepiej to
mam go odstawic a gdyby napiecie wrocilo to mam sobie go znowu brac i moge
nawet zwiekszyc dawke ( zalecil 4x po pol tabletki). Kwestia tylko taka czy w
35tyg. to nie za pozno na branie fenoterolu? brac czy nie?
Co myslicie?