Dodaj do ulubionych

zasłabłam w sklepie

31.07.07, 10:15
wczoraj będąc na krótkich - lekkich zakupach w supermarkecie zasłabłam,
praktycznie zemdlałam, ale zdążyłam jeszcze usiaść o własnych siłach. Jestem
w 18tc, jest to moja druga ciaża, w ciąży czuje sie światnie, wyniki mam
lepsze niż zwykle, nigdy wcześniej nic podobnego mi się nie zdażyło. W
dodatku właśnie wróciłam do pracy po tygodniowym urlopie - czuję sie naprawdę
wypoczęta.
Jutro idę do lekarza to wszystkiego sie dowiem, ale proszę o radę z jakiego
powodu mogło sie to przydarzyć.
Obserwuj wątek
    • marta.mokry Re: zasłabłam w sklepie 31.07.07, 10:35
      jestem w 34 tyg ale okolo 3 tyg temu mialam podobna sytuacje. jechalam autobusem, bylo duszno , na dodatek ogromny korek. mialam zimna wode i siedzialam ale i to nie pomoglo. poczulam sie zle, ciezko mi sie oddychalo, zaczelam sie bardzo pocic. probowalam nad tym zapanowac (czasami sie udaje), zmienialam pozycje siedzenia,wrecz pokladalam sie na tym siedzeniu, pilam, polewalam woda,az nagle poczulam ze sie dusze i.., to tyle co pamietam. zemdlalam tracac swiadomosc na ok minute. kiedy powoli zaczelam sie wybudzac, slyszalam tylko zamieszanie, czulam ze jestem mokra ( pani ktora sie mna zaopiekowala, polala mi twarz woda), a jakis mezczyzna trzymal mnie bo lecialam. okazalo sie ze karetka byla juz wezwana. starsza pani wysiadla ze mna i czekala na pogotowie. kiedy przyjechali, podali mi jakies plyny dozylnie i stwierdzili, ze musza zabrac mnie do szpitala ( podobno jak sie traci swiadomosc- musza zbadac pod katem neurologicznym). na miejscu zbadali mnie i stwierdzili, ze jest ok. zreszta ja tez sie dobrze
      • marta.mokry Re: zasłabłam w sklepie 31.07.07, 10:52
        nie moge dokonczyc pisac bo robie to przez tel i juz 3 raz skasowal mi sie caly tekst. w kazdym razie miej przy sobie zawsze cos slodkiego badz-co w moim przypadku najbardziej pomaga- cole/pepsi. podwyzsza one poziom cukru w twoim organiznie i powinno byc ok. jak nie- twoj lekarz zleci ci pewnie badania. mi jest codziennie slabo, nawet w domu,jak sobie leze ale podobno takie sa uroki bycid w ciazy . pozdrawiam i trzymaj sie smile
    • beatiness Re: zasłabłam w sklepie 31.07.07, 10:38
      kobiety w ciązy czasami tak mają, przeciez to normalne...nie ma się co martwić,
      moze w sklepie było tłoczno i duszno...
    • pomaranczka11 Re: zasłabłam w sklepie 31.07.07, 10:51
      To się zdarza.. Któregoś dnia ledwo wyszłam z dużego sklepu i po prostu
      usiadłam na chodniku; wiedziałam, że przede mną są ławki, ale przez kilka
      sekund ich nie widziałam (ciemno w oczach). Świeże powietrze, woda - pomogły.
      Jesli zdarza się to sporadycznie raz czy dwa i nie są to zemdlenia - to chyba
      nic groźnego nie dzieje się.
      Pozdr.
    • nebs Re: zasłabłam w sklepie 31.07.07, 11:05
      Mi też się to przydażyło, jeśli dobrze pamiętam, to też około 18 tygodnia ciąży.
      Zemdlałam w aptece, poleciałam na szklaną szybę rozbijając sobie skroń i upadłam
      na podłogę. Nie wiem, ile byłam nieprzytomna, ocucili mnie klienci apteki i jej
      pracownicy. Potem szybko do lekarza - sprawdzić, co z dzieckiem i do chirurga z
      moją rozbitą głową (blizna pozostała). Po tym incydencie przebadali mnie chyba
      na wszystkie możliwe sposoby: neurolog, kardiolog, laryngolog. Nosiłam "holtery"
      na serce i na ciśnienie. Ale wszystko było ok. Wyniki krwi też miałam b. dobre.
      Miałam tez robiony tzw test pochyleniowy i tam przypięta do stołu na leżąco
      miałam wszystko ok z sercem, a ciśnienie 120/70, gdy podniesiono mnie na tym
      stole do piony ciśnienie po 2 minutach spadło do 70/50 i straciłam przytomność.
      Lekarze stwierdzili, że to ciąża tak na mnie wpływa i tyle. Teraz mam zakaz
      jazdy samochodem (tzn prowadzenia) i musze uważać na siebie, tzn nie stac w
      kolejkach, kościele itd. Kilka razy miałam ponownie takie "zapowiedzi zemdleń",
      ale na szczęście wiem już, że wtedy natychmiast musze się położyć, lub
      zaczerpnąć świeżego powietrza. Jakoś daję radę. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka