misinka81 08.08.07, 12:32 Jestem już na finiszu i myślę o zastosowaniu metod domowych na przyspieszenie porodu. Czy ktoś próbował z olejem rycynowym? Czy rzeczywiście przyspiesza? Gdzie to kupić, w aptece?Ile to kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eciepecie5 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 13:13 Używałam, skutecznie Naprawdę działa! I to wywołałam poród przed terminem, miałam do wyboru szpital i oxytocynę albo wcześniej spróbować oleju i udało się bez problemu! Poradziła mi ten sposób moja położna. Wypiłam rano 3 - 4 łyżki stołowe i popiłam sokiem pomarańczowym. Przeczyściło mnie (więc lewatywa z głowy ) i od razu zaczęły się regularne ( co 7 min.) skórcze. Ze swojej strony bardzo Ci polecam tą metodę. A i olej rycynowy można kupić w aptece, kosztuje parę groszy... Odpowiedz Link Zgłoś
martusia232 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 15:25 no coz ja bym raczej nie polecala tego typu sposobu moja kolezanka wywolala u siebie w ten sposob krwotok a nie porod a w szpitalu darli sie po niej jak dowiedzieli sie co wypila Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 16:30 Nie rozumiem, dlaczego wywołała krwotok? Wydaje mi się, że generalnie wszystkie domowe metody mają w sobie to ryzyko, że zadziałają albo nie. Nie sądzę, by ktoś z czystym sumieniem polecał coś, co mogłoby spowodować takie komplikacje. Myślałam, że ta metoda ma już swoje lata i jest raczej sprawdzona... Odpowiedz Link Zgłoś
eciepecie5 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 16:10 a nie była to koleżanka ,sąsiadki znajomej siosty przyjaciółki?.... Odpowiedz Link Zgłoś
martusia232 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 16:28 nie to byla moja przyjaciółka a jeśli ci sie udało to nie znaczy że musisz śmiać sie z tragedi innych ja nie strasze pisze tylko jak skonczylo sie w to jej przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
eciepecie5 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 16:47 nooo...ale się uśmiałam... zadałam tylko pytanie, po co węszysz w tym jakieś ukryte podteksty? hę...? Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 17:12 Poczytaj sobie tu: umamy.homestead.com/porod.html jest i o oleju rycynowym, i wiesiołku, i gałce muszkatołowej, i liściach malin i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 17:17 Właśnie z tej strony mam informacje o oleju rycynowym, ale mam nadzieję, że ktoś z forum zastosował taką metodę i wypowie sie, jakie miała skutki... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 14:07 Z powyższej strony: "Seks-Obecnosc spermy powoduje rozwarcie". To przecież wierutna bzdura, plemniki to nie łom, żeby cokolwiek rozwierać, a tym bardziej szyjkę. Orgazm związany jest w wyrzutem dużej ilosci oksytocyny- czyli hormonu odpowiedzialnego także za skurcze porodowe. Sperma nie ma zadnego znaczenia. "Stymulacja sutków 3h dziennie"- chciałabym zobaczyć, jak któraś to robi- piersi są przecież obrzękniete, tkliwe i wrażliwe. "W moim przypadku zadzialalo perfekcyjnie 3 razy (za czwartym nie probowalismy-olej rycynowy byl szybszy "- ja nie wiem czemu ta pani uparła się, zeby 4 razy wywoływać poród, skoro lekarze są zgodni, ze za rozpoczęcie całej akcji odpowiadają hormony DZIECKA i to w stosownym DLA DZIECKA terminie. Całość to dla mnie głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
epb3 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 10.08.07, 14:41 memphis90 napisała: > Z powyższej strony: "Seks-Obecnosc spermy powoduje rozwarcie". To przecież > wierutna bzdura, plemniki to nie łom, żeby cokolwiek rozwierać, a tym bardziej > szyjkę. Cyt: "Stan szyjki macicy uważany jest za jeden z najważniejszych czynników decydujących o pomyślnym zakończeniu indukowanego porodu drogami natury. Opracowano wiele technik prowadzących do dojrzewania szyjki przed porodem. Proces zwany przedindukcyjnym dojrzewaniem szyjki macicy można przeprowadzić metodami farmakologicznymi lub mechanicznymi. Do najczęściej stosowanych środków farmakologicznych należy prostaglandyna w żelu, którą wprowadza się do tylnego sklepienia pochwy lub do kanału szyjki macicy ..." Sperma zawiera właśnie tę substancję Więc to nie plemniki pukają do dziecka cha cha... Odpowiedz Link Zgłoś
martusia232 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 20:29 ja niewiem nie chce zle ci doradzac ale jak kupisz ten olej to przeczytaj sobie przeciwskazania bo jest tam napisane;ciąża a to juz nie jest moj wymysł pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 20:34 Wiesz, na przykład na nospie nie piszą, że jest to jeden z podstawowych leków w ciaży; na większości leków w przeciwskazaniach jest napisane: ciąża. Na magnezie np też. Ja się nie upieram, że wezmę i koniec, bo nie pytam nikogo o pozwolenie, po prostu chciałabym poznać opinię tych osób, które to stosowały. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia232 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 21:25 wiem,rozumie cie to jest twoja decyzja zycze szczesliwego rozwiazania Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 21:27 martusia232 napisała: > ja niewiem nie chce zle ci doradzac ale jak kupisz ten olej to > przeczytaj sobie przeciwskazania bo jest tam napisane;ciąża a to juz > nie jest moj wymysł pozdrawiam A nie pomyślałaś, że może właśnie dlatego, że może wywołać poród?? A akurat o to w tym wątku chodzi. Jeśli ja przenoszę i będzie mi groziło wywoływanie, to wypiję rycynę, co mi tam. Zresztą, kupiłam też już kapsułki z wiesiołka i poluję na liście malin, raz miałam poród oksytocynowy z nierozwierającą się szyjką i jej masażem i dziękuję bardzo. Jestem w stanie wypić wiadro oleju jeśli to ma mi pomóc urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 22:03 Ja właśnie tej oksytocyny chcę jak ognia uniknąć, bo miałam poprzednio i też dziękuję bardzo. Piję liście malin, na wszelki wypadek poczekałam z nimi do 37 tygodnia. Nie zamierzam się tak męczyć jak poprzednio, kiedy nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Tak wiec liczę na skurcze, te naturalne, bo podobno są łatwiejsze do przetrzymania, niż oksytocynę, gdzie od razu jazda na maxa. O kapsułki też się chyba w aptece zapytam... Odpowiedz Link Zgłoś
othala76 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 21:52 ja piłam - i poza rozwolnieniem nie zadziałało. owszem skurcze mialam ale się rozmyły. dzisiaj rozmawiałam na ten temat z ginem i powiedziała że to raczej po terminie zadziała a nie przed. Dzisiaj próbuje jeszcze raz. Jestem 6 dnie po terminie. acha, i powiedziała też, że dziecku ta rycyna nie szkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
asiekok Re: olej rycynowy -ktoś używał? 08.08.07, 22:01 Ja tez pilam jak bylam po terminie. Tylko mnie przeczyscilo porzadnie. A potem jeszcze tydzien z brzuchem chodzila. Wkoncu mi wywolali. Odpowiedz Link Zgłoś
agg3 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 00:07 Wlasnie dzis w szkole rodzenia odradzali ta metode ze wzgledu na biegunki i wymioty, a zamierzone dzialanie moze byc marne. Tzn wiecej szkody niz pozytku. Ja osobiscie bym sie bala. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 09:46 "Pomóc może wypicie łyżki, dwóch oleju rycynowego. Wzmożona perystaltyka jelit stymuluje skurcze macicy, opróżnienie dolnego odcinka przewodu pokarmowego pozwala główce dziecka przesunąć się trochę niżej, a poza tym substancje zawarte w oleju rycynowym powodują zmiękczanie szyjki macicy." www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2806894.html Odpowiedz Link Zgłoś
eciepecie5 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 11:40 hmm...według mnie 1 łyżka to jednak za mało...ja za pierwszym razem wypiłam 1,5 bo też się trochę bałam i nic się specjalnie nie działo (oprócz lekkiego przeczyszczenia) i dopiero następnego dnia jak wypiłam więcej to poszło bez problemu A jeśli już mowa o napisie na buteleczce że nie jest wskazany w ciąży to właśnie dlatego że może wywołać poród a nam o to przecież chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 14:00 A pomyśłałaś co się stanie jak weźmiesz silnie przeczyszczający lek, a potem będziesz silnie przeć? Ja nie chciałabym być położną, która będzie odbierać takie poród... Odpowiedz Link Zgłoś
eciepecie5 do memphis90 09.08.07, 14:10 do memphis90 hm...jeśli przezcytałaś ten wątek w całości to powinnaś wiedzieć, że olejek najpierw działa przezczyszczająco, a później skutek jest taki że może wywołać poród i dzięki temu lewatywa już nie jest potrzebna bo organizm się oczyszcił...no nie wiem jak jaśniej to jeszcze napisać ( o ile w swojej wypowiedzi sugrujesz obsranie -sorry za wyrażenie- położnej) Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 21:23 memphis90 napisała: > A pomyśłałaś co się stanie jak weźmiesz silnie przeczyszczający lek, a potem > będziesz silnie przeć? Ja nie chciałabym być położną, która będzie odbierać > takie poród... A ty pomyślałaś, że - za przeproszeniem - gó**no wychodzi szybciej niż dziecko?? Więc zanim zacznie się poród, będzie już po przeczyszczeniu. Sranko zaczyna się podobno 2-3 godziny po zażyciu oleju. Tak szybko poród nie następuje i zanim kobieta dojedzie do szpitala, będzie już "przeczyszczona". Zresztą większość kobiet i tak robi lewatywę przed porodem, która działa przecież tak samo przeczyszczająco jak olej rycynowy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 10.08.07, 12:29 Rycyna powoduje stan zapalny jelit, jest to substancja b. silnie drażniąca. Masz pewnosc, ze przeczyści raz i na tym się skończy? Ze nie uszkodzi kosmków jelitowych? Dziewczyno, masz w brzuchu 12 metrów jelit, sadzisz, ze zawartość wyjdzie z jedną kupą? Wszystkie podreczniki odradzaja dziś stosowania rycyny nawet w celu zapobiegania zaparciom. Jak robisz lewatywę, to oczyszczasz końcowy odcinek jelita grubego, po który dziecko uciska główką podczas przechodzenia przez kanał rodny. Po rycynie masz wzmożoną perystaltykę, czyli luźna zawartość jelit będzie stale przesuwana do kiszki stolcowej. Ja bym nie ryzykowała. Odpowiedz Link Zgłoś
idole Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 15:00 ja tez zamierzam siegnac po olej jak nic sie samo nie ruszy kilka dni po terminie (termin mam 12.08). Lekarz przy pierwszym porodzie zalecil mi 12 dni po terminie (teraz nie bede tyle czekala) lyknac wlasnie olej albo zrobic sobie Eneme (to taki wlew do odbytu jak lewatywa). Chcaialm uniknac obrzydliwego smaku oleju i wybralam enemke wieczorowa pora , akcja porodowa ruszyla juz o 2 w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 20:26 Olej już sobie zakupiłam. Teraz tylko zastanawiam się, jak przełknąć takie paskudztwo Odpowiedz Link Zgłoś
oli77 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 22:53 Mój gin twierdzi, ze to nie te czasy, żeby stosować olej. Ja miałam oxy przy dwóch porodach i przy drugim nie bolało zupełnie, sorki, bolało ostatnie 10 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 09.08.07, 23:00 A niby dlaczego nie te czasy?? Ja wolę naturalny środek, jakim jest rycyna od syntetycznego hormonu podawanego dożylnie. I mnie akurat poród oksytocynowy bardzo bolał, chociaż rzeczywiście, szybko poszło, bo 4 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: olej rycynowy -ktoś używał? 10.08.07, 11:20 Olej zażyłam dzisiaj o 9, 2 łyżki, na razie lekko mnie przeczyściło i nic specjalnego się nie dzieje. Zobaczymy co dalej, najwyżej powtórzę dawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_no misinka-pisz co się dzieje :) 10.08.07, 11:29 Dziś mija mój termin i też zamierzam wybrać się po olej rycynowy do apteki. Najpierw wieczorem jestem umówiona z położną na "zaglądnięcie", czy rozwarcie jest trochę większe, ostatnio było małe i odradzała mi przyspieszanie. Ale jak się cos poprawiło, to jutro biorę sie do roboty Trochę się wprawdze boję, ale od 05.08 leci mi już macierzyński i trzeba robić jakiś rząd Trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: misinka-pisz co się dzieje :) 10.08.07, 11:33 Też się bałam, ale na razie nic kompletnie. Termin wizyty u mojej gin mam dopiero na 20.08. więc niestety nie sprawdzę wcześniej rozwarcia. Mam za to skierowanie na ktg, więc mogę ewentualnie sprawdzić skurcze. Na razie spokój, jakby co, będę meldować Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowo3 Re: misinka-pisz co się dzieje :) 10.08.07, 13:59 Misinka niezła z Ciebie aparatka Też się zastanawiam nad olejem ale termin mam na 27 sierpnia. A jak to jest z L4? 11 września mija mi 182 dni za które płaci ZUS. Co potem jeśli nie urodzę? Odpowiedz Link Zgłoś
annahw Re: misinka-pisz co się dzieje :) 23.08.07, 19:01 kokosowo ja z l4 mialam tak, ze musialabym zglosic sie do zusu, oni tam musze mnie zakwalifikowac do zasilku rehabilitacyjnego, ale mi 182 dni uplywa 18 wrzesnia, a do tego czasu chyba urodze ide do apteki po olejek Odpowiedz Link Zgłoś
kopalnia.diamentow :-))) 10.08.07, 14:20 najbardziej w całym wątku podoba mi się obsranie położnej (szczególnie, że teraz pod koniec mojej ciąży mam jakiś dar wizualizacji i momentalnie wyobraziłam sobie swoją - oczywiście obsraną...hahaha ) ja tam się już nie dziwię, że one podwyżek żądają i wolą siedzieć w deszczu pod namiotem... k.d. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: No i jak tam?? 16.08.07, 18:24 Zadziałał i to jak ) Położnej nie obsrałam ;P Odpowiedz Link Zgłoś
yool125 Re: No i jak tam?? 16.08.07, 22:34 Memphis90 dziekuje ze jako jedna z nielicznych zachowujesz jeszcze rozum... Mysle ze to nie cud oleju tylko po prostu normalna kolej rzeczy ze urodzilas jak urodzilas Misinko81 i cale szczescie dla twoich jelit ze daly rade!!!!pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś