bramasole2
11.09.07, 12:50
na ktg. Mialam klucia straszne co 2 minut i dzidzius skakal za
bardzo od rano wiec sie zdecydowalam to sprawdzic. Mam podpisana
umowe z polozna na porod rodzinny. Na izbie przyjec czekalam 30
minut!!!Jak wyszla Pani lekarz to sie mnie zapytala na co czekam, a
ja mowie ze na ktg bo jestem 12 dni przed terminem i dziwne skurcze
odczuwam. Na co Pani Dr ze za bardzo sie usmiecham by bylo to cos
powaznego, ale laskawie mnie wziela na ktg. Rzeczywiscie, okazalo
sie ze alarm falszywy, sa skurcze ale nieregularne
przepowiadajace.Powiedzialam jeje ze to czy sie usmiecham nie
swiadczy o tym co sie dzieje z moim organizmem bo wyladowalam w
szpitalu z powazna infekcja nerki i tez sie usmiechalam. Nic nie
powiedziala. Jak powiedzialam przy odejsciu ze umowiona jestem do
Poloznej u nich to kazali nie przyjezdzac nast. razem na IP tylko od
razu na oddzial i tam przyjma mnie bez czekania. Zapisali tez mnie
na ktg na 17ego. Tak wiec puenta taka, ze jak sie z nimi umowe
podpisze to jest inna rozmowa i inne traktowanie. Zrezygnowalabym z
tego szpitala, gdyby nie polozna, ktora bardzo polubilam. Pozdrawiam
wszystkie wrzesniowki i nie tylko!