Dodaj do ulubionych

brak objawów a poród

17.09.07, 12:07
zaczęłam 41 tc i nic sie nie dziejesad((

mam pytanie czy poród może zacząć się nagle bez żadnych wcześniejszych
symptomów, które trwają kilka dni???
czop śluzowy mi nie odszedł, nie mam bóli podbrzusza.

Czy miałyście podobnie??? Jak zaczął się u Was poród???
Obserwuj wątek
    • 0grzybka1 Re: brak objawów a poród 17.09.07, 12:33
      Ja do porodu pojechałam w 37tc, a zaczęło się od podwyższonej temperatury. Tzn
      37,5. Cały dzień było spokojnie, bez żadnych objawów. Wieczorem temperatura i
      dreszcze. Co pół godziny temp. coraz wyższa, aż w końcu jak doszła do 38,5
      pojechałam do szpitala, po konsultacji telefonicznej ze swoją ginekolog. Do
      szpitala trafiłam po 22.00, a o 4.30 syn był już na świecie. Dodam, że żadnych
      objawów wcześniej nie miałam. I kompletnie się nie spodziewałam, że akurat tej
      nocy urodzę. Także z tymi objawami czy skurczami przepowiadającymi to bywa
      różnie. Rodziłam 4,5 godz. a potem miałam cc.
      Trzymam kciuki za krótki poród.
    • yoaha Re: brak objawów a poród 17.09.07, 13:06
      Laura ja tak miałam w poprzedniej ciąży. Żadnych objawów, żadnego
      czopa (odszedł dopiero na łózku porodowym), żadnych
      przepowiadających skurczów.
      Brzuch mnie zaczął boleć o 22 od razu co 10 minut i dosyć mocno a
      urodziłam o 7:30.
      Aha, urodziłam 9 dni po termninie.
      • mala_wronka Re: brak objawów a poród 17.09.07, 13:12
        więcej takich odpowiedzi bo też mi humor poprawią u mnie tak jak u
        laury cisza....... a do terminu 4 dni
      • laura801 Re: brak objawów a poród 17.09.07, 14:09
        dziewczyny dzięki za odpowiedzi, trochę mi już lżej w tym 10 miesiącuwink)))))
    • pasmo30 Re: brak objawów a poród 17.09.07, 14:16
      Ja urodzilam w 42tc. Nad ranem ok 5 miałam lekkie skórcze, ale
      później przeszły i spalam dalej. Przez pół dnia cisza. Potem
      drzemka. Obudzilam sie ok 15 i odeszły mi wtedy wody. Córka urodzila
      sie jeszcze tego dnia o 23.
      Dwa dni przed porodem bylam na kontroli w szpitalu i nic nie
      wskazywalo abym miala urodzic, zero rozwarcia, dziecko wysoko.
    • melka133 Re: brak objawów a poród 17.09.07, 14:29
      dobrze czytać takie wpisy, znaczy że dla mnie też jest nadzieja smile
      czop mi co prawda odszedł, ale dwa tygodnie temu i to jest jedyny
      objaw jaki miałam do tej pory sad tydzień 40.
      • lika78 Re: brak objawów a poród 17.09.07, 15:51
        W pierwszej ciąży (urodziłam w 38 tygodniu). Kilka dni wcześniej
        odszedł mi pod prysznicem czop i chyba w całości, bo nie dało się
        tego faktu nie zauważyć. Rano 18 wrzesnia miałam lekką biegunkę.
        Wieczorem poszłam z mężem po zakupy, obejrzelismy film, poszliśmy
        spać, a około 23.00 obudziłam się mokra (odeszły mi wody)... No to
        pędem do szpitala (nie czulam żadnych skurczy). Z izby przyjęć od
        razu na sale operacyjną, ciach-ciach cesarka (córeczka leżała
        pośladkami do dołu) i o 0.19 bylismy rodzicami super-Ingi.

        A teraz czekam na malutkiego chłopczyka. I jestem bardzo ciekawa jak
        to będzie, czym jest poród siłami natury, jak długo uda mi się
        pracować i w ogóle... Jeśli ktoś jak ja ma termin pomiędzy 31
        grudnia a 4 stycznia to usmiecham się serdeczniewink
    • ikabg Re: brak objawów a poród 18.09.07, 07:15
      U mnie się zaczął. Po prostu zaczęły mi odchodzić wody. Po 6 godz było po ptakachsmile
    • kwajkowska Re: brak objawów a poród 18.09.07, 08:12
      ja urodziła dokładnie 14 dni po terminie decyzją lekarzy, którzy uparli się
      koniecznie zakończyć ciążę. Dostałam oxy, na początku nie byłam pewna czy
      zadziała, bo to już druga próba była, więc nawet po męża nie dzwoniłam, ale po 2
      godzinach wiszenia na tej pompie i obdzwaniania wszystkich znajomych z nudów
      zaczęło dość mocno boleć. Potem jeszcze 1,5 godz. bólu, godzinka parcia i Maja
      była z nami.
      Myślę, że gdyby pozwolili jej jeszcze posiedzieć w brzuchu urodziłaby się 1
      kwietnia, a nie 31 marca. Znając ją teraz chyba czekała na Prima Aprilis. wink

      Niezła jest też historia mojej mamy kiedy rodziła siostrę. Była 18 dni po
      terminie (znała datę poczęcia, więc się nie dała namówić na wywoływanie).
      Odeszły jej wody płodowe, po czym położono ją na łóżku porodowym. Twierdzi, że
      nie czuła nic, aż po 40 min. od odejścia wód poczuła ból party, potem drugi i
      moja siostra się urodziła w 10 min.
      Gdyby nie była w szpitalu urodziłaby chyba w domu.

      Teraz jestem tuż przed porodem - 38 tc - i pewnie znów urodzę po terminie. Na to
      liczę, bo jestem w polu z przygotowaniami.

      pozdrawiam wszystkie przeterminowane mamy
      Kasia
    • werka81 Re: brak objawów a poród 18.09.07, 14:45
      hej. urodziłam mojego synusia w czwartek 13 wrzesnia.termin miałam
      dokladnie na 13.Przed porodem(sn)nie miałam zadnykch jego oznak.Czop
      odszedł w nocy,wody odeszły po przebiciu przez połozna, wszystko
      trwało 12 godz.i na swiat przyszedł moj wyczekany synus.Takze nie
      martw sie ze nie masz zadnych objawów zblizajacego sie
      porodu.napewno lada dzien ........powodzenia i duzo siły.pozdrawiam
      • laura801 Re: brak objawów a poród 18.09.07, 20:38
        werka ja 2 dni po terminie, ktg ok, brzuch nisko, rozwarcie 0,5 cm i żadnych
        znaków z niebawink))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka