paulina.p-m
15.07.03, 14:59
Hej,
Jestem genetycznie "obdarowana" sporą ilością znamion skórnych, tzw.
pieprzyków. Jednym z pierwszych objawów ciąży było zciemnienie co niektórych
moich "przyjaciół" (w grudniu, więc to nie zasługa słoneczka), czym
specjalnie się nie przejełam, gdyż wyczytałam gdzieś, że to normalne (wpływ
hormonów, etc.). Zaczynam się jednak zastanawiać, czy to, co się dzieje z
moją skórą jest nadal w granicach normy... Otóż namnożyło się ich sporo (i
płaskich i wystających - te ostatnie są dość jasne), a te starsze zrobiły
się jakby bardziej miękkie i...chyba trochę urosły. Zaznaczam, że z
powodu "aresztu domowego" (leżę plackiem od 2 miesięcy), słońce mnie nie
ogląda.
Dziewczyny, podzielcie się doświadczeniem. Czy po porodzie (w miom przypadku
sierpień 2003) jest szansa, że sytuacja się zmieni? Czy konsultacja z
fachowcem jest niezbędna (z powodu krótkiej szyjki i rozwarcia wolałabym
oszczędzić sobie narazie niepotrzebnych wypadów z domu)?
Pozdrawiam i czekam na rady.
Paula z Brunusiem w brzuchu