Dodaj do ulubionych

Jak okropny moze byc "cud narodzin" ...

25.10.07, 21:39
Kilka dni temu urodzilam synka. To moje drugie dziecko. Porod /zarowno
pierwszy, jak i drugi/wspominam jako jedna z najgorszych rzeczy w moim
zyciu.... I od dzis bede przeklinac sluzbe zdrowia za to, ze nie daja
znieczulenia, gdy sie o to prosi... zreszta to chyba powinien byc stadnard...
Porod byl tak bolesny, ze mialam wrazenie, iz eksploduje... nie moglam
urodzic.. dziecko zaklinowalo sie glowka .. tetno spadalo... myslalam, ze mnie
rozerwie... efekt taki, ze maly mial w apgarze w pierwszej minucie tylko 1...
zamartwica... Dzis juz jest dobrze, ale pieklo jakie przeszlam i przy porodzie
i potem w strachu o malego .. tego sie nie da opisac...
Teraz szereg badan i kontroli...

Oczywiscie synek wynagradza soba wszystko co przezylam...
Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 25.10.07, 23:38
      ja nie rozumiem - dlaczego odmawiają znieczulenia? czy to norma w
      Polsce czy tylko ja wciaż natrafiam na takie przypadki? czym
      motywują taką odmowę?????

      będę rodzic za granica i tutaj nikt nie robi halo, znieczulenie jest
      podawane jeśli tego sobie pacjentka zażyczy, może to też kwestia
      doświadczonej w tym zagadnieniu kadry, nie wiem, ale włos mi się
      jeży jak czytam o takich doświadczeniach......
      • olimpia_b81 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 07:48
        kasa kasa kasa
        zaplacisz-dostaniesz
        • annubis74 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 20.11.07, 10:26
          tak, w większości szpitali podaja to w cenniku jako usługę dodatkową-
          płatną!
          ale niektóre szpitale zastrzegają, że podają znieczulenie tylko
          jeśli jest zalecenie lekarza ( wiem, że w jednym szpitalu w okolicy
          jest odgórne "zarządzenie", żeby nie podawać znieczulenia chyba w
          myśl biblijnej zasady, że kobieta w bólu rodzić będzie)
      • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 21:27
        kruche_ciacho napisała:

        > ja nie rozumiem - dlaczego odmawiają znieczulenia? czy to norma w
        > Polsce czy tylko ja wciaż natrafiam na takie przypadki? czym
        > motywują taką odmowę?????
        >
        > będę rodzic za granica i tutaj nikt nie robi halo, znieczulenie
        jest
        > podawane jeśli tego sobie pacjentka zażyczy, może to też kwestia
        > doświadczonej w tym zagadnieniu kadry, nie wiem, ale włos mi się
        > jeży jak czytam o takich doświadczeniach......

        BRAK ANESTEZJOLOGÓW, NIE WIESZ CO SIĘ W KRAJU DZIEJE?

      • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 18:39
        Nie ma anestezjologów. Jak dadzą zzo, to powinni siedzieć przy rodzącej- a jak
        się wtedy trafi pilna cesarka?
        Ale dożylnie petidynę (dolargan) chyba wszystkie dostają.
        • mfaab Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 30.10.07, 12:09
          Nie stosuje się dolarganu w Polsce prawie wcale. Jest to przecież
          narkotyk i po urodzeniu dziecko musi dostać antidotum - może mieć
          kłopoty z oddychaniem. Może stosowało się go 50 lat temu - dziś
          (rodziłam 2 m-ce temu) nigdzie w szpitalach warszawskich nie podają -
          a pytałam bo wcześniej wiedziałam, że nie mogę skorzystać z zzo.
          Wszyscy odpowiedzieli że albo zzo, albo metody naturalne bo oni nic
          nie podają innego. Chyba że podpajęczynówkowe czy narkozę do
          cesarki...
      • kat84 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 31.10.07, 15:16
        odmawiają, bo szpitale nie mają podpisanych konmtraktów na dawanie znieczuleń na
        życzenie, dają tylko gdy są medyczne wskazania. zreszta brakuje anestezjologów i
        to duży problem.z drugiej strony każdy anestezjolog powie ci, że kobietę
        rodzącą powinno się zniczulać, bo to ma być "cud narodzin" a nie trauma.
        zresztą kobieta znieczulona bedzie współpracować i dla wszystkich poród bedzie
        łatwiejszy...
      • perlitek wszystko dopiero przede mną 02.11.07, 12:20
        aż mi się włos na głowie jeży ;/ Ale niestety czego by się tu
        spodziewać po polskiej służbie zdrowia, gdzie za pracę położnych
        itd. trzeba dodatkowo zapłacić. Zdarzają sie wyjątki, praca z
        powołania ale cięzko je znaleść. Moje pierwsze dziecko będę rodzić w
        marcu, nie zamierzam nikomu płacić za pracę (choć cały czas się
        zastanawiam - może warto mieć swoją położną??? Wkur... mnie to jak
        nie wiem co!!! Marzę tylko o tym, aby jak naszybciej po porodzie
        opuścić szpital z moim maleństwem i uciec do domu sad
        • marsupilami25 Re: wszystko dopiero przede mną 02.11.07, 16:51
          Odzaluj lepiej troche kasy.
          W polskich warunkach nie zastanawialabym sie ani minuty. Nie mowie
          tu o znieczuleniu na zyczenie (lub "cudach", o ktorych tu czasem
          czytam), ale o lepszej opiece w czasie porodu (co ma znaczacy wplyw
          na stan Twoj i dziecka). Maz mojej przyjaciolki uslyszal, ze albo
          zaplaci albo nikt jej szklanki wody nie poda. Poprostu wszystko
          opada ...
          Inna kwestia, ze cos takiego w ogole ma miejsce - SKANDAL!
          Rodzimy w lutym we Francji, tutaj nie ma problemu w zasadzie z
          zadnymi kwestiami dotyczacymi porodu. Nie bede grac matki-bohaterki:
          poprosze o znieczulenie.
          Cieplutko pozdrawiam.
      • siasiunia1 Co do znieczulenia 05.11.07, 13:18
        ja rodzilam w szpitalu gdzie znieczulenie jest za darmo.
        ale trzeba wiedziec ze do rozwarcia 3 cm nie dają oraz po rozwarciu 7 cm. Mi nie chcieli doznieczulic jak mialam 6 cm ale doktor sie zlitowala. Inaczej bym wyżarła dziurę w ścianie.
    • azzurrina Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 08:18
      Znieczulenie to kwestia opłat i przygotowania się do porodu. Jak się zapłaci to
      się dostanie. I trzeba o to zapytać przed porodem - bo są szpitale gdzie np w
      niektóre dni nie ma anestezjologa (tylko jakiś jeden dyżurny na kilka oddziałów,
      który interweniuje tylko jak MUSI być cesarka). Tak jest podobno w warszawskim
      Solcu. Ale w pozostałych wypadkach wystarczy zapłacić. Podobno są też i takie
      gdzie w ogóle nie ma takiej opcji, nawet płatnej - wiadomo wówczas, że trzeba je
      omijać szerokim łukiem, jeśli to oczywiście możliwe.

      Iridia mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. To podduszanie dzieci to jakieś
      szaleństwo. Nie wiem czemu w wielu szpitalach nie robią cc gdy to potrzebne...

      Boję się, że nawet śladu po tych przeżyciach nie będzie w szpitalnych
      statystykach, bo jeszcze nie zdarzyło się aby jakaś mama którą znam po czymś
      takim napisała do szpitala skargę. Ani nie zażądała zwrotu kosztów za wizyty u
      lekarzy czy rehabilitantów po czymś takim.
      Moja koleżanka po równie traumatycznym porodzie u Św. Zofii (gdzie skończyło się
      jednak na cc) nie napisała skargi nawet po tym gdy okazało się, że zaszyli jej
      chustę...bo "panie położne były takie miłe". Dziewczyny, jak nie zaczniecie
      walczyć o swoje prawa to nic się nie zmieni.
      • olimpia_b81 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 08:32
        nie pomaga tym zmianom rowniez to jak rozpieszczane sa
        polozne,lekarze
        dodatkowe oplaty za to,ze pani zaglada do nas czesciej,prezenty
        wdziecznosci za praca ktora jest ich obowiazkiem,placi sie im za to,
        to,ze kobieta nie mowi czego oczekuja,nie daje wyrazu swoiemu
        niezadowoleniu tylko siedzi cicho i daje soba pomiatac,ublizac sobie
        (np na temat wyboru karmienia piersia)
      • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 18:41
        >Nie wiem czemu w wielu szpitalach nie robią cc gdy to potrzebne...

        Bo jak dziecko jest na wychodzie, to cc jest niemożliwe. Nie można wepchnąć
        dziecka z powrotem do macicy i wyciągnąć brzuchem, bo macica jest juz obkurczona.
        • tuberosa77 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 01.11.07, 09:48
          Jak są komplikacje to lekarze powinni zadecydować na tyle wcześnie
          zeby móc wykonaćcc.
          Z moich doświadczeń wynika że lekarze niepotrzebnie zwlekają do
          ostatniej chwili tak jakby cesarka była jakimś złem koniecznym a ona
          przecież ratuje zycie i może uchronić przed kalectwem.
    • lukrecja34 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 10:24
      jezu co wy piszecie?jakby polska była krajem trzeciego świata.
      rodziłam w państwowym szpitalu,gdzie nie ma opcji zzo,nawet płatnego a mimo to
      nie przyszło mi do głowy omijać go szerokim łukiem.
      poród miałam normalny,tzn.nie rodzinny,bez opłaconej położnej.
      nikt się nade mną nie znęcał,nie podduszał dziecka,miałam rewelacyjny masaż
      szyjki,o który nie prosiłam a który bardzo mi pomógł,położna chroniła moje
      krocze i udało się bez nacięcia.
      rodziłam 3 godziny,w miłej i przyjaznej atmosferze.
      na położnictwie były przemiłe położne,bardzo pomocne,na każde zawołanie,bez
      cienia zniecierpliwienia.nikt nie czekał na kasę,nikt nikomu nie płacił.
      nie generalizujcie,porody -horrory zdarzają się w najlepszych szpitalach,w
      najbardziej cywilizowanych państwach.
      w ten sposób można tylko mocno przestraszyć te co poród mają przed sobą.
      • kruche_ciacho Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 10:36
        więc ciesz się ze miałas tyle szcześcia

        ale tez nie generalizuj, wielu znajomych, rodziny podziela opinię
        autorki wątku - generalnie zadowlone sa kobiety których poród odbył
        się bez komplikacji i nie wymeczył przyszłej mamy 12godzinnymi
        skurczami .....
        • zuzanna-77 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 17:18
          Ha! znajomy ginekolog powiedział, że ból sprzyja nawiązywaniu
          poprawnej relacji matki z dzieckiem! że są na ten temat badania i on
          jest przeciwny znieczuleniu! I co wy na to?
          Na szczęście przy obu porodach trafiłam na lekarza, który tych badań
          nie znał...
          • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 18:42
            Niech sobie urodzi kamień z dróg moczowych bez znieczulenia, jak taki mądry.
      • azzurrina Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 10:37
        Polska tak długo będzie krajem trzeciego świata jak długo nie będzie w
        szpitalach opcji znieczulania (choćby płatnej). To, że Ty miałaś dobry poród i
        dobrze znosisz ból nie znaczy, że wszystkie kobiety będą miały to szczęście.
        A co gdyby Twój poród trwał nie 3 ale ponad 8-10 godzin, bardzo bolało i - nawet
        na Twoją prośbę - nie podano by Ci znieczulenia? Tez miałabyś tak dobre zdanie o
        naszej służbie zdrowia?
        Nie wspomnę już o coraz częstszych sytuacjach gdzie zmusza się do porodu sn
        podczas gdy zagraża to już dziecku i matce - bo to nie trzeci świat ale zwykłe
        barbarzyństwo.
      • niunia_167 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 11:38
        poczytaj sobie opinie porodówek na "rodzić po ludzku" wtedy będziesz wiedziała
        kto generalizuje, większość szpitali w naszym kraju ma w d... pacjentki, u mnie
        w mieście potrafią Cię olać, jak boli i "kwiczysz" z bólu to położna twierdzi
        "boli tak ma być". Co powiesz na taki poród, też chwaliłabyś służbę zdrowia?
        • mmmmm Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 13:33
          mój pierwszy poród też nie był cudem narodzin
          przeczołgała mnie położna która spodziewała się kasy, a jej nie dostała bo o tym
          już w trakcie nie myśłeliśmy ot naiwniacy
          nie jestem subiektywna, moją ocenę porodu powtórzył i to na piśmie lekarz
          anestezjolog który zajrzał do nas po 14 godzinach od zzo i zdziwiony że nie
          urodziłam jeszcze pomógł: dał maskę z tlenem, podkręcił kroplówkę, zamienił
          znami ludzkie słowo, ochrzanił położną po godzinie urodziłam zdrowego chłopczyka
          a wszystko 3 lata temu w szpitalu w centrum warszawy
      • korlewna Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 13:45
        Lukrecjio Droga. A masz wątpliwości, ze Polska to kraj 3 swiata?? Ja
        rodzilam 24 godziny, w tym 8 godzin bóli partych i biodrowych. Moje
        dziecko przeżyło tylko i wylącznie dzieki temu, ze w odpowiednim
        momencie pewna pani doktor się nami zaopiekowała (przy tym tez
        opie..ła połozne). A żeby bylo weselej, to po 3 dniach
        stwierdzono u mojego synka zapalenie pluc, ale tylko i wyłącznie po
        cięzkiej awanturze mojej mamy i błaganiach, żeby ktoś się zajął
        noworodkiem (Hubert juz nam leciał przez palce, był siny, mial
        tachykardię i tak dalej...). Ale żeby było jeszcze weselej...
        niedawno dowiedzielismy się, że nasz synek (obecnie ma rok) ma wadę
        serca, wykrytą w 11 dobie życia, jeszcze w szpitalu położniczym -
        tylko ze nikt nie raczyl nas o tym poinformowac!!!!!!!!!
        I jaki to kraj?? Zasrany Kochana... i na pewno 3 świata (o ile nie
        piątego...)
        • lukrecja34 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 14:33
          no chyba nie macie pojęcia jak wyglądają szpitale w krajach 3-go świata..
          rodziłam dwa razy.pierwszy poród trwał dobę z czego parę godzin mega bóli,drugi
          jak już pisałam był dużo łatwiejszy.
          mam mnóstwo koleżanek z dziećmi i żADNA nie wspomina swojego porodu jako
          horroru.przypadek?
          przez te 5 dni jak leżałam na położnictwie urodziło coś ok.15 kobiet i żADNA nie
          wspominała swojego porodu jako horroru.
          z jednym się zgadzam w 100%-zzo powinno być standartem,choćby płatnym.
    • atlantis75 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 14:33
      Zasłyszane: gdyby to mężczyżni rodzili - znieczulenie byłoby na
      porządku dziennym...

      Trzymaj się ciepło! Współczuję przeżyć. Życzę zdrowia dla synka smile
      • mammajowa Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 20:23
        cowięcej to mężczyźni wymyślili zzo. a do rzeczy - to naprawdę koszmar że prawie
        nigdzie zzo nie jest bezpłatnym standardem. ja bez zzo chyba bym nie dała rady
        urodzić. miałam 12h koszmarnych skurczy z bólami krzyżowymi (a właściwie
        miałabym gdybym rodziła gdzie indziej i nie dostała zzo), łącznie 16h porodu.
        bez znieczulenia nie wyobrażam sobie kolejnego porodu.
        • mocpytan a ja jestem ciekawa 26.10.07, 21:01
          gdzie rodziłyście, zwłaszcza te z was, które mają tak negatywne
          przeżycia.
          może warto ostrzec te, które jeszcze na swój cud czekają?
          • mamakrzysia4 Re: a ja jestem ciekawa 26.10.07, 21:16
            ja koszmarnie wspominam swój pierwszy poród i 7 długich dni po na
            Wrzesinku w Pruszkowie
          • mammajowa Re: a ja jestem ciekawa 26.10.07, 23:13
            ja 2 blok (matczyno-płodowy) iczmp. i jestem bardzo zadowolona (i zzo za friko)
    • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 21:39
      No cóż , poród boli . To prawda stara jak świat. Nie rozumiem
      dlaczego rodzące są tym tak zaskoczone??? Są szkoły rodzenia , które
      pomagaja się przygotować do narodzin, korzystacie?Pretensje do NFZ,
      że nie refunduje porodów ze znieczuleniem zoo. Poza tym podawane
      jest ono przy odpowiednim już rozwarciu więc i tak się trzeba
      nacierpieć. Po przyjściu na świat potomka zaczyna się życie a nie
      zabawa lalką, która nie jest uciążliwa, nie płacze, nie woła jeść,
      nie trzeba jej wycierać pupy ani brudnej od ulewań buzi. Co najwyżej
      robi sie to wtedy jak ma się na to ochotę. Zaczyna się Życie!
      • atlantis75 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 22:05
        elly2 napisała:

        > No cóż , poród boli . To prawda stara jak świat. Nie rozumiem
        > dlaczego rodzące są tym tak zaskoczone??? Są szkoły rodzenia ,
        które
        > pomagaja się przygotować do narodzin, korzystacie?Pretensje do
        NFZ,
        > że nie refunduje porodów ze znieczuleniem zoo. Poza tym podawane
        > jest ono przy odpowiednim już rozwarciu więc i tak się trzeba
        > nacierpieć. Po przyjściu na świat potomka zaczyna się życie a nie
        > zabawa lalką, która nie jest uciążliwa, nie płacze, nie woła jeść,
        > nie trzeba jej wycierać pupy ani brudnej od ulewań buzi. Co
        najwyżej
        > robi sie to wtedy jak ma się na to ochotę. Zaczyna się Życie!


        A wiesz, że różnie to bywa z tym bólem. Mam koleżankę, która w
        trakcie porodu czytała gazetę i taką, która traciła przytomność z
        bólu. Nikt nie jest tym zaskoczony (nie wiem, jakim cudem wysnułaś
        taką opinię?). Zaskoczenie spowodowane jest raczej polskimi
        standardami, które w wielu szpitalach niestety przyprawiają o gęsią
        skórkę. Ból odczuwany jest indywidualnie i uważam, że każdej
        kobiecie, której skala wytrzymałości w trakcie porodu zostaje
        przekroczona, powinno należeć się znieczulenie. Kiedyś wyrywano zęby
        u kowala, na żywca, bo takie było życie... dziś jest to już nie do
        pomyślenia. Tymczasem w wielu polskich szpitalach pokutuje
        stwierdzenie, że poród musi boleć. Otóż nie musi. Jest wiele środków
        medycznych, które ten ból mogą znacznie uśmierzyć i tym samym
        oszczędzić kobiecie cierpień.
        Co do refundacji zzo pzrez NFZ. Jeśli nie wiesz o czym piszesz - to
        nie zabieraj głosu. NFZ płaci szpitalowi za usługę porodu. Nie
        wyszczegolnia: ewentualnego zzo, podania dolarganu, czy wreszcie
        podkładu porodowego. Każdy szpital, który chce spełniać standardy
        powinien znieczulenie oferować w ramach pakietu świadczeń - ot, tak
        jak salę porodową z wygodną kanapą (żeby była jasność:
        przerysowanie). Stworzyć kobiecie jak najbardziej komfortowe (czyt.
        ludzkie) warunki do rodzenia. Od podania środka przeciwbólowego, po
        elementarny szacunek do pacjentki. Na szczęście istnieją szpitale
        (miałam okazję rodzić w takim pierwsze dziecko), które spełniają te
        warunki bez biblijnej pieśni na ustach "i w bólu rodzić będziesz" (w
        domyśle: w bólu i upokorzeniu).
        Co do fragmentu Twojej wypowiedzi o tym, ze dziecko nie jest lalką,
        to chyba w procesach mózgowych Szanownej Koleżanki nastąpił jakiś
        niedobór logicznego myslenia... Jakby kobieta, która domaga się
        szacunku i respektowania praw na porodówce - nie doceniała wagi
        macierzyństwa. Nie umniejszaj kobiet tylko dlatego, że Twoje
        prawdziwe życie zaczęło się (bądź zacznie) wraz z kupą Twojego
        dziecka.
        • elly2 Do atlantis75. i innych 27.10.07, 22:25
          Nie napisałam, że poród musi boleć tylko że boli. Zgadzam się , że
          każdy ma inny próg bólowy.
          Zoo jest ponadstandardowe m.in. z tego powodu, że brakuje
          anestezjologów. Anestezjolog jest zajęty przy porodzie ładnych parę
          godzin bez możliwości oceny na starcie kiedy będzie rozwiązanie. Zoo
          jest dostępne w niektórych szpitalach odpłatnie jako oficjalna usługa
          Przy kilku do kilkunastu porodach na dobę ilu miałoby być
          zatrudnionych anestezjologów aby je obsłużyć nie mówiąc o innych
          operacjach w szpitalu? Dolargan nie pozostaje bez wpływu na dziecko.
          Podane za późno może spowodować zaburzenia oddychania u noworodka.
          Matka po podaniu dolarganu nie może jakiś czas karmić piersią.
          Oczywiście w przypadkach gdy rodząca nie może dłużej znieść bólu
          porodowego , na podanie tego narkotyku lekarz się decyduje.
          Dostępne jest też tzw. znieczulenie dna miednicy, które znosi
          przykre uczucie tzw. rozrywania tyłka w drugim okresie porodu
          ( wydalanie na świat). I tego możecie się domagać.
          Pisząc o tym, że dziecko to nie lalka itd. nie wiązałam tego z
          porodami tylko traktowałam jako osobny wątek przy tej okazji. Często
          matki są zaskoczone, że dziecko musi tak często jeść, albo że trzeba
          częściej niż dwa razy na dobę zaglądać do pampersa itd. Przez całą
          ciążę nie zaglądają do literatury dla mam spodziewających się
          dziecka i są wszystkim zaskoczone i zniesmaczone. Dziwią sie , że
          krwawią po porodzie. Nie wiedzą co to smółka - pierwsze stolce
          dziecka - przeżywają spazmy na jego widok itd... Oszczędziłyby sobie
          tych przykrych niespodzianek gdyby troche poczytały na swój temat
          przygotowując sie do macierzyństwa.To obrazki z życia a nie mojego
          doświadczenia.
          • mocpytan elly2 28.10.07, 19:11
            i nie zoo tylko zzo.
        • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 19:31
          Niestety, muszę powiedzieć, że to Ty nie masz pojęcia o czym mówisz. Racja,
          szpital dostaje określona ilosć pieniędzy za procedurę np. poród. Niezależnie od
          tego, ile trwał, jak wiele personelu należało zatrudnić, jakie leki podano, jak
          wyglądała sala porodowa itd- NFZ płaci tyle samo. Ergo- wielu szpitali NIE STAĆ
          na zatrudnianie dodatkowych anestezjologów, na kupowanie drogich leków dla
          każdego, na cc na życzenie, na wyremontowanie sal. A wszystko to kosztuje,
          natomiast stawki z NFZ są tak małe, ze trzeba maksymalnie docinać koszty do
          otrzymywanych świadczeń, a nie odwrotnie. W przeciwnym razie szpital zbankrutuje
          i rodząca będzie dojeżdżać godzinę do najbliższego szpitala. Teoretycznie
          odpłatne zzo czy cc są zabronione i szpital nie ma prawa pobierać opłat za takie
          'komercyjne" usługi; moze za to załozyć na swoim terenie solarium albo fryzjera-
          i zarabiać na tym. Idiotyzm, ale tak to w Polsce wygląda. lekarz zamiast
          siedziec przy pacjencie wypełnia niekończące sie druki, dokumenty, papiery- coś,
          co na zachodzie robi sekretarka. U nas sekretarek nie ma, ale papierologia byc
          musi.

          Pomijam nieludzki stosunek do rodzących, jaki panuje w niektórych placówkach,
          lanie zimną wodą krocza itd- ale to już jest kwestia czasu i wykruszenia tej
          stetryczałej gwardii, której nie uczono, ze pacjent to człowiek. Ale to się
          zmienia i kształcenie nowych lekarzy kładzie spory nacisk na szacunek.
        • tuberosa77 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 01.11.07, 09:53
          Swięte słowa zgadzam się w 100 %.
      • kruche_ciacho Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 26.10.07, 22:07
        jest ból a ból
        wszystkie spodziewamy się bólu ale każdy ma inną granicę
        wytrzymałości i inne jego natężenie, poza tym: poród nie musi być
        traumatycznym przeżyciem !
        nikt nie ma pretensji o płatne znieczulenie ale jeśli chcę i płacę
        to nie ma być żadnego "ale" i robienia wg widzimisię położnej,
        lekarza "boli bo tak ma być a znieczulenia nie podamy"

        każda z nas ma wybór a stwierdzenie że "poród boli" jest trywialne

        pozdrawiam
      • denea Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 27.10.07, 08:52
        No proszę Cię ! Nikt tu nie mówi o nie wiadomo jakich wymysłach bo
        się babom we łbach poprzewracało.
        Co jest złego w zzo płatnym, po prostu żeby kobieta miała taką
        ewentualność do wyboru ? Bo nie zawsze ma.
        Ja miałam fuksa, rodziłam tylko jeden dzień a świadomość z bólu
        traciłam tylko przez ostatnich kilka godzin wink. 3 czy 4 skurcze
        parte i już smile Poród wspominam bardzo dobrze - sn oczywiście bez
        znieczulenia bo w tym szpitalu go po prostu nie ma.
        Ale moja szwagierka rodziła dobrze ponad 30 godz., z kilkugodzinnym
        parciem, dziecko urodziło się podduszone i nie było wiadomo czy
        przeżyje i czy będzie zdrowe. Po porodzie nie mogła głębiej
        odetchnąć, dopiero po jakimś czasie zajarzyła, że cztery osoby
        wyciskały jej tego malucha na siłę i po prostu bolały ją żebra.
        Chłopczyk ma teraz 2,5 roku, świetny, zdrowy, a ona na samą myśl o
        drugim dziecku blednie bo poród był dla niej taką traumą.
        A ten szpital w ostatniej edycji "Rodzić po ludzku" został oceniony
        przez pacjentki najlepiej w województwie, ma na tyle dobrą opinię,
        że przyjeżdżają dziewczyny z dość daleka.
        A już związku dobrego porodu z tym, że kończy się bajka i zaczynają
        kupy i ulewania kompletnie nie rozumiem. Że niby tylko te, które się
        porządnie nacierpią mogą być potem odpowiedzialnymi matkami i nie
        traktować "dzidzi" jak lalki ??
        Z jednym się zgodzę - szkoła rodzenia to super sprawa godna gorącego
        polecenia. Oddychanie też, jak również obecność kogoś bliskiego. Mam
        wrażenie, że te elementy bardzo mi pomogły, bez przygotowania,
        oddychania i męża rodziłabym znacznie dłużej.
        • edzia.79 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 27.10.07, 14:41
          oj to ja mam to szcescie ze oba moje porody wspominam wspaniale.
          pierwsze dziecko rodzilam 5 lat temu na Karowej w warszawie ze znieczuleniem.SUPER SPRAWA!!

          teraz coreczke urodzilam w Miedzylesiu i z tego szpitala jstem bardziej zadowolona niz z poprzedniego.niestety przyjechalam za pozno i nie mozna juz bylo podac zzo ale porod przebiegl blyskawicznie (2 godz od wejscia na izbe przyjec) wiec nawet tego nie zaluje.
          mysle ze gdybym miala rodzic trzeci raz to wogole bym si nie bala.
          a zawsze myslalam ze jestem panikara,nieodporna na bol.
        • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 19:33
          > Co jest złego w zzo płatnym, po prostu żeby kobieta miała taką
          > ewentualność do wyboru ? Bo nie zawsze ma.

          To, ze wg.ustaleń NFZ szpital nie moze pobierać opłat za usługi, które ma
          zawarte w kontrakcie, nawet jeśli wykonuje je komercyjnie. A to, że ten sam NFZ
          płaci np. za dziesięć cesarek w miesiącu, to już inna sprawa. System jest chory
          i tyle. A lekarze robią co mogą.
          • annubis74 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 20.11.07, 10:38
            a czesto wygląda to jeszcze tak, że niektóre pacjentki chcą cesarki
            na życzenie (dwie takie relacje słyszałam z pierwszej ręki od samych
            zainteresowanych) lekarz dostaje pieniądze pod stołem lub podczas
            wcześniejszej wizyty prywatnej, bo prowadzi ciążę) przebija pecherz
            z wodami płodowymi mimo, że nie ma skurczów, co już jest chyba
            wskazaniem do cc.A później NFZ płaci szpitalowi za cc.
      • mocpytan Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 27.10.07, 19:10
        elly2 chyba ci się dziecko mocno dało we znaki....

        ja jestem skłonna zapłacić za zzo, nie muszę go mieć za darmo
        nie potrzebuję też różowej, wychuchanej sali, ale leżałam na
        ginekologii w praskim, gdzie było BRUDNO, nie było mydła, papieru
        toaletowego, szafek z zamkiem a w szpitalu zdarzały się kradzieże,
        zamykanych toalet itp.
        ja wiele rozumiem, ale nie rozumiem, że w szpitalu jest brudno -
        toalety UWALANE krwią, i nie rozumiem chamskich odzywek personelu i
        upokorzeń tylko dlatego, że ja nie mam siły aby walczyc o godne
        traktowanie....

        i chcę wiedzieć, gdzie nie rodzić. założę się, że każda z nas ma
        świadomość, że poród boli. i wiele tym postem nie wniosłaś...


        ile do końca?

        czekamy na ciebie
        • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 27.10.07, 22:45
          Rzeczywiście nie zawsze personel dobrze sprząta ale jest
          przywoływany do porządku. Często też po prostu nie nadąża z tym
          sprzątaniem.W toaletach najczęściej krwią brudzą kobiety leżące na
          oddziale. Często nie potrafią sprzątnąć po sobie uwalanej krwią
          wkładki, spuścić wody w muszli, przetrzeć sedesu. Wrzucają podpaski
          do kibla zamiast do specjalnych kubłów zatykając go i unieczynniając
          tym samym. Potrafią zrobić kupę do natrysku choć obok muszla
          klozetowa. A na salach na swoich szafkach i obok mają taki burdel ,
          że aż trzeba zwracać uwagę bo salowa nie ma jak pozmywać podłogi. A
          jak przewijają dzieci to nie korzystają z przeznaczonego do tego
          przewijaka tylko kładą dziecko wprost na podkładzie w łóżku gdzie
          przed chwilą leżały z zakrwawioną pupą . Przykłady możnaby mnożyć
          ale nie jest to chyba dla was przyjemna lektura. To sama codzienność
          i prawda. Poziom higieny w społeczeństwie pozostawia wiele do
          życzenia. Jak nie będziemy wszyscy dbać o czystość to nie pomoże nam
          nawet armia sprzątaczy. A co do kradzieży to szpital nie ponosi za
          to odpowiedzialności. Kradną złodzieje, którzy udajac odwiedzających
          wchodzą do szpitala. Kradną też niekiedy same pacjentki. Rada jest
          jedna - pilnuj swoich rzeczy. Jak wychodzisz z sali zabieraj
          komórkę , portfel, klucze ze sobą. Nie zajmują wiele miejsca w
          kieszeni szlafroka.
          • maurra LOL 28.10.07, 13:54
            no to ci sie ulało elly
            a wszystko dlatego, że w pierwszym poście rodząca śmiała krytycznie ocenić swój
            poród
          • mocpytan Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 28.10.07, 19:09
            personel jest przywoływany do porządku? a przez kogo?
            w praskim nie był, a spędziłam tam parę dni.
            może jakby kobietom po porodach UŁATWIANO zachowanie higieny byłoby
            lepiej?
            gdyby np był papier toaletowy, podpaski, podkłady, ręczniki i byłoby
            CZYM ten sedes wytrzeć. gdyby było czym ręce umyć itd pielęgniarki,
            które pomogłyby tym, z nas, które nie są w stanie umyć się, załatwić
            samodzielnie! tak, jest w prywatnych klinikach gdzie nikt nie ma
            problemu z utrzymaniem czystości!

            co do zabierania rzeczy do szlafroka to powiedz mi łaskawie co mi da
            przełożenie ich do szlafroka jeśli idę pod prysznic gdzie nie ma
            żadnego zamka, zamknięcia i zasłaniasz się tylko częściowo obdartą
            zasłoną prysznicową?
            musiałabym chyba z tymi rzeczami wejść pod prysznic.
            a co z nimi robić w nocy, gdzie sale nie są zamykane, podobnie jak
            szafki? chować pod poduszkę? w poszewkę? a może pod łóżko?

            dziewczyno, ty chyba jesteś tym personelem, albo ktoś z twoich
            bliskich, z takim zacietrzewieniem ich bronisz, tylko nie widzisz
            polskich realiów.
            • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 04.11.07, 18:36
              Masz częściowo racją ale nie pracuję w szpitalu , w którym rodziłaś
              więc nie czuję się odpowiedzialna za jego stan. W moim są papiery.
          • memphis90 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 29.10.07, 19:35
            Elly,pracujesz w szpitalu? Masz zaskakujaco trafne obserwacje co do codziennosci
            życia na oddziale...
      • tropicielka Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 28.10.07, 14:03
        sorry jak słyszę takie wypowiedzi to żal mi strasznie ludzi o tak
        zawężonych horyzontach - na serio - serdeczne współczucia dla ciebie
        rak tez boli !prawda stara jak świat , każdy wie , po co podawać
        morfinę w 21-wszym wieku.
        Podejścia do życia nie skomentuję
        • tropicielka to wyżej do elly2 28.10.07, 14:07

        • maurra Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 28.10.07, 15:21
          wychodzi na to, że babom się należy
          niech boli tak z dobę najlepiej, wszak jakaś kara musi być
          za to, że nie wiedzą, co to smółka
          że zostawiają skrwawione podpaski w koszu nr 2 zamiast w koszu nr 7 zasłaniając
          sie poporodowym zmęczeniem, gdy tymczasem wiadomo powszechnie, że godzinę po
          porodzie mogłyby już spokojnie korytarze myć
          i za to, że kradną wstrętne brudaski
          pewnie tez piją, przecież każdy pijak to złodziej

          tak się elly luźno skojarzyło a'propos wątku o tym, ze jakaś położnica ma
          traumatyczne wspomnienia z porodu
          niewdzięcznica jedna
          pewnie myślała, ze lalkę rodzi
          • barbie26 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 28.10.07, 18:16
            bo kobieta powinna rodzic, i brać sie za robotę czym prędzej a nie stwarzać
            jakieś wymyślone problemy. Nie dość ,że myśli ,że lalkę rodzi to jeszcze jest
            brudaską, której nie chce się sprzątać.No i idiotka co nie wie co to smółka.
            Uważam,że po porodzie kobieta po 10 minutach odpoczynku powinna posprzątać po
            sobie, a jak będzie skażyła się ,że poród boli to w łeb jej przywalić.
        • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 04.11.07, 18:41
          tropicielka napisała:

          > sorry jak słyszę takie wypowiedzi to żal mi strasznie ludzi o tak
          > zawężonych horyzontach - na serio - serdeczne współczucia dla
          ciebie
          > rak tez boli !prawda stara jak świat , każdy wie , po co podawać
          > morfinę w 21-wszym wieku.
          > Podejścia do życia nie skomentuję

          Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy rakiem a porodem to przykre. Rak
          to choroba najczęściej nieprzemijająca i postępująca , wyniszczająca
          cały organizm. Ciąża i poród to fizjologiczny stan, którego nie
          trzeba leczyć morfiną.
      • kala196 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 30.10.07, 18:39
        Droga "elly2"
        ja doskonale wiem,ze porod boli-za 3 miesiace bede rodzila pierwsze
        dziecko,no i napewno ku Twojemu zdziwieniu wiem,ze dziecko robi
        czesto kupe,wiem co to smolka itp.Napewno nie wiem wszystkiego,ale
        staram sie ciagle czytac na te tematy zeby jak najmniej zeczy mnie
        zaskoczylo.Wydaje mi sie,ze Ty albo nie rodzilas i jestes(wybacz za
        szczerosc)"stara zgorzkniala baba",ktora tak naprawde nie wie co to
        porod i mysli,ze to wieksza kupa,a wszystkie kobiety robia z tego
        powodu straszne hallo, albo pracujesz w szpitalu i jestes jesdna z
        tych poloznych,ktore uprzykrzaja zycie pacjentka.Ja jestem
        przerazona tym jak kobiety rodzace w Polsce sa traktowane.M.in
        dlatego bede rodzic w Anglii,tutaj bez zadnego problemu moze byc ze
        mna ojciec dziecka(za darmo),mam wiekszy wybor znieczulenia
        (osobiscie bardzo boje sie igiel i wybieram znieczulenie tlenowe -
        za darmo),polozna z ktora spotykam sie regularnie bedzie przy moim
        porodzie,no i w zeszlym tygodniu dostalismy zaproszenie do szkoly
        rodzenia-tez za darmo, jesli bede chciala lub bym nie umiala jezyka
        to moze byc ze mna osoba mowiaca w moim jezyku,no i chyba
        najwazniejsze:MOGE RODZIC W POZYCJI TAKIEJ JAKA SOBIE SAMA
        WYBIORE.Mozesz powiedziec,ze nie powinnam sie wypowiadac skoro nie
        rodzilam,ale znam tu wiele dziewczyn ktore rodzily,w Polsce i w
        Anglii,wspaniale wspominaja porod w Anglii,a w Polsce nie
        koniecznie.
        Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkim przyszlym rodzacym jak
        najlatwiejszego porodu.
    • emila_083 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 28.10.07, 19:30
      Ja również oczekuję drugiego dziecka. Przyjdzie na świat za ok.
      2miesiące.Pierwszy poród wspominam niezbyt ciekawie. Może nie same
      bóle lub podejcie położnych lecz warunki w jakich przychodzi nam
      rodzić.Nie bierze się pod uwagę tego,że nie każda kobieta ma
      warunki,by urodzić naturalnie. Jak wspomniałam same bóle przed
      kulminacyjnym momentem były niczym w porównaniu z tym co robili ze
      mną potem próbując wydostać na świat mojego synka. Oszczędze tu
      wszystkim szczegułów.Narazie próbuję nie myśleć,że
      najprawdopodobniej znów przejdę przez te same męki. Ja również
      patrząc na swojego synka czuję całkowitą rekompensate za to co
      przeszłam.No i nieocenionym wsparciem w takiej chwili jest bliska
      osoba. Tak jak przy pierwszym porodzie tak i teraz mąż ze mną
      będzie!!!!Nie ma wyjścia!!!Ha
    • azzurrina do elly - o higienie 31.10.07, 13:36
      Droga elly, chyba coś Ci się pomyliło... Staram się na tym forum pisać w tonie
      "pokojowym" i nawet na idiotyczne posty grzecznie odpisywać ale tu po prostu
      przesadziłaś. I pierwszy raz po prostu mam zamiar celowo być niegrzeczna.
      Tak sie składa, że ze względu na choroby kilku członków najbliższej rodziny
      musiałam w ciągu ostatnich lat "zwiedzić" kilka podobno najlepszych szpitali w
      Warszawie. M.in. Banacha, Praski, MSWiA i kilka innych. Czystość zależy od
      ordynatora danego oddziału niestety a Ci w przeważającej większości mają to w
      d., delikatnie mówiąc, mają bowiem inne rzeczy na głowie, nie licząc kilku
      chlubnych wyjątków. W związku z tym panie salowe raz dziennie "madźgają" brudnym
      mopem środek sali, wynoszą śmieci i spłukują umywalki i kibelki w łazienkach
      (chociaż to już nie codziennie). Fakt, są to duże powierzchnie ale ta praca to
      czysta kpina. Wystarczy zerknąć na lepką warstwę brudu zalegającą w "załomku"
      miedzy ściana a podłogą w większości szpitali. Po kilku wizytach w szpitalach na
      wjazd brałam oprócz rzeczy potrzebnych choremu (sztućce, pidżama, leki itd)
      ZAWSZE dobry płyn do mycia i gąbkę z ostrą myjką oraz rękawiczki gumowe. Po to
      choćby aby umyć szafkę. Opowiem co się działo np na Banacha. Mój mąż po ciężkiej
      operacji brzusznej (i 3 dniach na pooperacyjnej) trafił do sali, gdzie leżeli
      chorzy np z niegojącymi się ranami typu stopa cukrzycowa, zaropieni, z gorączką.
      Podejrzewam, że równie chorzy byli poprzedni użytkownicy jego szafki. Miała ona
      kolor kości słoniowej a z tyłu przyklejone kilka starych, zaplamionych krwią
      plastrów (widocznie jakiś chory zmieniał sobie opatrunek, ale musiało być to
      wiele miesięcy wcześniej bo opatrunek był już pokryty wielomiesięczna warstwą
      "brudku"). Po umyciu szafka zrobiła się - o cudzie nad cudy! - biała. Jeśli
      chodzi o toalety to - ponieważ szpital był w trakcie remontu - była już jedna
      piękna i nowa, dostosowana dla niepełnosprawnych, z siedzonkiem pod prysznicem
      itd. Cóż z tego jeśli tez była tylko "madźgana" mopem przez te głupie babska - w
      kątach już po kilku miesiącach od oddania było czarno, siedzonko pod prysznic
      było całe pokryte ohydnym rudo-brązowym kamieniem. Wylot wentylatora był czarny,
      wokół niego zresztą nowa ściana już też uwalana była tym syfem bo nikt
      wentylatora od początku nawet nie przetarł. Zasłonka zakamieniona i brudna itd.
      Oczywiście nie było komu zgłosić uwag o higienie bo panie pielęgniarki - wiadomo
      - zalatane, lekarze - byliśmy szczęśliwi jeśli znaleźli moment na rozmowę o
      stanie chorego a ordynator - wiadomo - świętość i nie daj Boże mu podpaść.
      Zresztą personelowi medycznemu byliśmy naprawdę wdzięczni - robili masę dobrej
      roboty i w tej sytuacji narzekanie na brudny kibel wydawało nam sie jakieś bez
      sensu. A babskom z mopem nie było po co zwracać uwagi - jeśli one, mające dbać o
      czystość nie widziały tego syfu to o czym z takim prymitywem rozmawiać?
      Mam nadzieję, że wkrótce te "panie" salowe, z którymi przyszło mi się mijać na
      korytarzu na zbity pysk wyrzucą. I życzę im szczerze żeby już nigdy pracy nie
      znalazły bo po prostu przyczyniają się do dewastacji mienia szpitalnego.
      Oczywiście - jak pisałam - nie jest tak wszędzie, zdarzają się różne osoby ale
      niestety takie jest 85% tego personelu.
      • mocpytan azzurina 31.10.07, 13:44
        niegrzeczna to ty nie byłaś w tym poście, co najwyżej szczera.
        i niestety masz rację - to samo mogę powiedzieć o praskim, choć ciągle łudzę
        się, że warunki się zmieniły, - moje odczucia są jakby nie było sprzed paru lat.
        • katty26 Re: azzurina 31.10.07, 16:04
          Jedno "ale" - za czystość nie odpowiadają pielęgniarki ani lekarze. Nie wiem jak jest w Warszawie, ale np. w Gdańsku nie ma "salowych", bo zastąpiono je ekipami sprzątającymi. Ekipy sprzątające należą do firm sprzątających, z którymi szpital (dyrektor) podpisał kontrakt. I niestety zwykła pielęgniarka nie ma nic do gadania jeśli chodzi o ich pracę uncertain Do tego firmy BAAAARDZO oszczędzają na środkach do czyszczenia i sprzątający nie mają czym myć i dezynfekować. Co do braku papieu i podkładów, to już kompletnie nie rozumiem. Albo nigdy nie byłyście w szpitalu, albo nie macie pojęcia o stanie budżetu szpitali. Często jest tak, że jeśli pacjent ma dostać dany lek, pielęgniarka biega po innych oddziałach i go pożycza (u nas tak jest), bo na jej go nie ma. Brakuje rękawiczek, aparatów do kroplówek, antybiotyków i wielu, wielu innych rzeczy sad Jeśli nadal służba zdrowia będzie tak finansowana jak jest do tej pory, to niewiele się zmieni. Co do podejścia personelu - uważam że jest najważniejszy, dlatego będę rodzić w szpitalu gdzie nie ma szans na zzo sad za to jest pomocny i fachowy personel, który raczej nie ociąga się jeśli chodzi o cc. Wolę poród bezpieczny ale bolesny, niż bezbolesny i ryzykowny. Szkoda tylko że muszę wybierać.... Pozdrawiam i życzę Wam i sobie krótkich, bezbolesnych porodów smile
          • mocpytan katty 31.10.07, 20:48
            ale żadna z nas nie uważa, że do obowiązków lekarzy czy pielęgniarek należy
            dbanie o czystośc, choć poniekąd jest to wpisane w ich zawód, prawda?

            ok, do braku środków higienicznych można się przyzwyczaić, oczywiście, i trzeba
            bo innej opcji nie ma, ale czy tak być powinno?

            ja opłacam zus, opłacam prywatną klinikę i na ostatniej szkole rodzenia okazało
            się, że mogę nie dostać miejsca w szpitalu, bo jest obłożenie [baby boom] a mój
            lekarz prowadzący [z klinki] nie przyjmuje w żadnym szpitalu [czyt nie mam
            gwaranotwanego miejsca]

            najlepiej byłoby żebym dodatkowo opłaciła położną lub wybrała nowego lekarza. [
            co oczywiście tez wiąże się z kosztami]
            czyli mimo, że płacę poniekąd podwójnie mogę urodzić na ulicy.
            ot, polska rzeczywistość.
    • kask_a Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 01.11.07, 09:42
      moim zdaniem - oprócz bólu, należy zwrócić szczególną uwagę na stan
      dziecka po takim porodzie - 1 punkt, zamartwica... przeszłam przez
      podobne piekło (Szpital Wojewódzki w Siedlcach). Dziecko
      dostało "aż" 7 punktów, złamany obojczyk... a skutki niedotlenienia
      okołoporodowgo pojawiły się w 6 tyg. życia... 5 mies. codziennej
      rehabilitacji (podejrzenie MPDZ) - jestem wrakiem psychicznym...
    • ebutt Mialam cudowny porod :) 02.11.07, 20:01
      Do dziewczyn w Irlandii jak macie wybor rodzcie tylko tutaj opieka w czasie
      porodujest po prostu fantastyczna i zoo daja kazdemu bezplatnie i bez zbednych
      dyskusji (skorzystalam oczywiscie)i wszyscy sie do ciebie usmiechaja,
      przedstawiaja sie tlumacza co beda robic pytaja o zdanie i nie nacinaj krocza
      jesli to nie jest absolutnie konieczne ja nie bylam nacieta a to moje pierwsze
      dziecko smileRodzilam w Dublinie w szpitalu ROTUNDA inna sprawa ze w ciazy jest
      malo badan i nie badaja wogole ginekologicznie przez cala ciaze ale mozna isc
      sobie dodatkowo prywatnie tutaj lub w Polsce Szpital jest dosc przepelniony wiec
      po porodzie sale sa dosc liczne ale porod prawie nie boli a to bylo dla mnie
      najwazniejsze. Jak doczekasz tych 3 cm ( a to moze trwac ladnuch pare godzin
      boli co 10 minut ale do wytrzymania)to od razu daja znieczulenie i
      anestezjologow tu nie brakuje smile A potem pilnuje cie polozna bo sa przeszkolone
      na okolicznosc podania zoo wiec anestezjolog nie musi przy tobie siedziec jak w
      Polsce i moze w tym czasie znieczulac inne pacjenki,powinni i u nas dodatkowo
      przeszkolic polozne moze to by cos pomoglo. Do wszyskich mam nie wachajcie sie
      oplacic sobie zoo to naprawde dobrodziejstwo ktore sprawia ze bedziecie dobrze
      wspominac porod bo rodzicie sobie i nic ale to nic was nie boli! Ani bole parte
      ani szycie ani nawet kilka godzin po porodzie smileA samo podanie znieczulenia tez
      nie bloli choc igla jest dosc dluga i moze przestraszycsmile Samych dobrych porodow
      zycze
    • elly2 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 04.11.07, 18:54
      DO AZZURRINY. Bardzo mi przykro , że natrafiałaś tylko na zapyziałe
      szpitale. W moim jest inaczej; dlategoteż pewnie inne rzeczy rzucaja
      się w oczy.Pozdrawiam.
      • edta1 Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 20.11.07, 00:53
        Elly2 czasem kobietę ból może zaskoczyć. Ja pękłąm, całe krocze, pochwa odbyt, byłam takze poprzecznie nacięta i ból mnie zaskoczył. Wszystko dzięki położnej której nie dałam w łapę, a ona po kilkunastu godzinach porodu, braku postępu w rozwarciu, wiedząc, że głóka dziecka jest niewłaściwie obrócona, skórcze mi zanikają, odwiodła lekarza który zarządził cesarkę od tego pomysłu. Koniec końców parłam bez skurczy. Mam taką traumę, żę bardzo często na samo wspomnienie porodu płaczę.
    • gosia_hh Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 20.11.07, 11:43
      kurcze dziewczyny tak czytam niektore wasze opowiesci i az skora mi
      sie jezy, milo jest tez poczytac ze nie wszystkie rodzily z
      niesympatycnym personelem.jestem obecnie w 37 tygodniu ciazy od 6
      lat mieszkam w holandii i tu tez bede rodzila.
      otoz w holandii tez trzeba placic za znieczulenie no chyba ze
      pokrywa to ubezpieczenie , jedyne co mnie tu cieszy ze nie trzeba
      dawac zadnych pieniedzy poloznym czy lekarzom w szpitalu, traktuja
      cie z respektem i jak prosisz o znieczulenie to zaraz je dostaniesz
      rodzisz zawsze z polozna ktora twoja cala ciaze prowadzila.ja bede
      rodzila w domu bo w holandii wiekszosc porodow odbywa sie w domu
      polozne sa do tego bardzo dobrze przeszkolone nawet jezeli pojawia
      sie komplikacje zreszta szpital znajduje sie o 5 min jazdy
      samochodem wiec jak by cos sie dzialo zawsze mozna do szpitala
      jechac oprocz poloznej asystuje dyplomowana pielegniarka od pologu i
      ona przygotowuje lozko do porodu i wszelkie niezbedne narzedzia,
      oprocz meza bedzie obok mnie moja mama, przy pordzie moga byc 2
      osoby z rodziny.to moje pierwsze dziecko i nie ukrywam ze sie troche
      obawiam , i na poczatku o rodzeniu w domu nie chcialam nawet slszec
      ale ciaza przebiega wzorowo dobrze sie czuje i mam super polozna
      ktroa juz setki porodw w domu odebrala i mnie jakos przekonala wiec
      sama jestem ciekawa. wiem ze w polsce jest nie do pomyslenia
      rodzenie w domu ale aj teraz nie wyobrazam sobie jechania do
      szpitala , tyle ludzi sie tam przewija a tak w domu bede mogla lezec
      jak chce gdzie chce, wykapac sie pod wlasnym prysznicem, zrobic
      sobie herbate na jaka bede miec ochote no nie mowiac juz o
      kosztach..no i dzidzia odrazu bedzie w swoim lozeczku lezec w
      cieplym domku i tata bedzie sie mogl odrazu zajac.dziewczyny zycze
      kazdej z was wspanialych i jak mniej bolesnych porodow i ludzkiego
      personelu!!! trzymam za wszystkie mamy kciuki!!
      • mocpytan Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 20.11.07, 23:26
        w polsce porody domowe są jak najbardziej do zorganizowania
        ja mam już umówioną położną tyle tylko, zę moja córeczka siedzi na pupce na
        razie i nie chce się obrócić, a to, wpolsce przy pierwszym dziecku jest
        wskazaniem do cc sad
        • gosia_hh Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 21.11.07, 19:31
          co mnie caly czas w polsce przeraza to fakt ze w wielu szpitalach
          trzeba poloznej zaplacic za opieke , cale szczescie ze nie wszedzie
          tak jest ale niestety w wiekszosci przypadkow czy to jest w ogole
          zgodne z prawem? dawanie w lape lekarzom czy poloznym jest nie do
          pomyslenia w kraju w ktorym mieszkam (niderlandy) takiego pracownika
          szpitala odrazu czekalo by dyscyplinarne zwolnienie i zakaz
          wykonywania zawodu
          • mocpytan Re: Jak okropny moze byc "cud narodzin" ... 21.11.07, 19:36
            skoro w niektórych szpitalach taka 'opieka' jest umieszczona w
            cenniku to chyba legalnie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka