iridia
25.10.07, 21:39
Kilka dni temu urodzilam synka. To moje drugie dziecko. Porod /zarowno
pierwszy, jak i drugi/wspominam jako jedna z najgorszych rzeczy w moim
zyciu.... I od dzis bede przeklinac sluzbe zdrowia za to, ze nie daja
znieczulenia, gdy sie o to prosi... zreszta to chyba powinien byc stadnard...
Porod byl tak bolesny, ze mialam wrazenie, iz eksploduje... nie moglam
urodzic.. dziecko zaklinowalo sie glowka .. tetno spadalo... myslalam, ze mnie
rozerwie... efekt taki, ze maly mial w apgarze w pierwszej minucie tylko 1...
zamartwica... Dzis juz jest dobrze, ale pieklo jakie przeszlam i przy porodzie
i potem w strachu o malego .. tego sie nie da opisac...
Teraz szereg badan i kontroli...
Oczywiscie synek wynagradza soba wszystko co przezylam...