Dodaj do ulubionych

komorki macierzyste

28.07.03, 13:46
Jestem w 26 tygodniu ciazy i zastanawiam sie nad pobraniem podczas porodu
krwi pepowinowej do banku komorek macierzystych. Nie znam jednak nikogo kto
mialby jakiekolwiek doswiadczenia w tym zakresie ani nawet bylby zdecydowany.
Czy moze wy sie zdecydowalyscie albo macie to juz za soba? A moze znacie
kogos kto juz skorzystal z tych komorek? Latwiej byloby mi podjac decyzje
gdybym wiedziala ze jest ktos komu te komorki uratowaly juz zdrowie albo
zycie. Moze jest juz ktos taki? Pozdrawiam mamusie obecne i przyszle
Obserwuj wątek
    • kasiapro1 Re: komorki macierzyste 28.07.03, 16:15
      no wlasnie,mam ten sam problem.
      W zasadzie sie zdecydowalam,ale....
      czytalam sporo na ten temat i jak to okreslila moja lekarz:jakby czlowiek nie
      wiedzial to bylby spokojniejszy a tak w razie czego to bedzie sobie w brode
      plul,ze nie wzielo sie tej krwii.
      Sporo przemawia ze tym zeby brac,choc myslalam ze dla rodzenstwa jest wieksza
      tolerancja przyjecia sie tych komorek-jest to tylko 50%!!!!!!Nie za duzo.....
    • dorotka1970 Re: komorki macierzyste 29.07.03, 11:20
      Nie mozna przeciez przewidziec postepu medycyny za 30-40 lat. Jest
      prawdopodobne, ze mozna bedzie z takich komorek "wyhodowac" nowa watrobe, czy
      tkanke serca, czy tez krew konieczna do transfuzji, czy skore... To sa komorki
      na 100% "kompatybilne" z komorkami TWOJEGO DZIECKA i nie ma ryzyka odrzutu! A
      poniewaz urodzic sie dwa razy nie mozna ja decyzje juz podjelam i na pewno te
      komorki moj dzidzius bedzie mial zabezpieczone na przyszlosc.I kazdy kolejny
      dzidzius tez.

      Pozdrawiam,
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • rebecca Re: komorki macierzyste 29.07.03, 11:50
      ja sie na to zdecyduje. komorki juz teraz sa przydatne w niektorych (ciezkich)
      chorobach krwi (np. w bialeczce). w rodzinie mojego meza kilka osob chorowalo
      na raka, dlatego uwazam, ze w naszym przypadku warto to zrobic, chocbysmy mieli
      splacac w ratach przez rok (najtansze to nie jest). jednak wiele osob mowi, ze
      nie ma sensu robic tego, jesli brak wskazan medyczno-genetycznych.
      prawdopodobienstwo zachorowania na ktoras z tych chorob jest minimalne,
      wielokrotnei mniejsze niz ryzyko wypadku samochodowego. z drugiej strony: jesli
      mozesz sobie pozwolic na to finansowo, to warto kupic sobie w ten sposob pewien
      spokoj, no wiesz, bedziesz miala poczucie, ze zrobilas wszystko co w twojej
      mocy by zabezpieczyc dziecko.
      a jeszcze z innej strony: to jest rodzaj szantazu emocjonalnego ze strony firm,
      ktore oferuja pobieranie krwi pepowinowej. bo skoro istnieje mozliwosc
      zabezpieczenia dziecka, to w pewnym sensie czujesz sie przymuszona z niej
      skorzystac. mimo, ze ryzyko jest b. male, mimo ze to jest takie drogie!
      • kasiapro1 Re: komorki macierzyste 29.07.03, 14:52
        Brawo rebeca.
        Wlasnie o taki szantaz mi chodzilo,jak juz sie dowiesz to ciezko zrezygnowac.
        Tylko w wypadku 2 dzieci trzeba to powtorzyc,bo szansa jest tylko 50% ze
        przyjmie sie na drugie dziecko jakby co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka