Dodaj do ulubionych

Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul)

28.11.07, 18:56
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4715243.html
Jestem wstrzasnieta. Ale z tego, co czytalam na forum niektorzy lekarze za
wszelka cene chca zmusic kobiete do rodzenia sn. Nie wiem, jaki im przyswieca
cel sad jesli moga doprowadzic do czegos podobnego!
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 19:05
      3 lata...
      Jeśli udowodnią mu winę, powinien stracić prawo wykonywania
      zawodu uncertain//
      • krypteia Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 19:27
        tia max 3 lata i jak się znajdzie inny lekarz który będzie chciał
        przed sądem zeznawać przeciw lekarzowi jako biegły... a matka do
        końca życia będzie musiała opiekować się dzieckiem z porażeniem
        mózgowym
        mam nadzieję, że jest przynajmniej szansa na uzyskanie
        odszkodowania/dożywotniej renty albo od samego lekarza albo od
        szpitala
        • karolina33331 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 19:34
          To straszne co napisałaś sad Niestety to nie 1 taki wypadek. Moze uda
          się oskarżyć tego lekarza, ale to nie rozwiąże problemu i wielu
          innym nie udowodni się winy...
    • elza78 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 20:10
      tak, straszmy sie dalej, a moz ejednak macie te 9 miechow na to aby wybrac sobie
      odpowiednia placowke a nie jakas rzeznie do rodzenia...
      • lejla81 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 20:25
        Nie rozśmieszaj mnie. Ty chyba nie czytasz, co tu dziewczyny na forum piszą.
        Często okazuje się, że w tym wybranym szpitalu trafi się na takiego rzeźnika! I
        zauważcie, ze to zazwyczaj lekarzy a nie położne kobiety wspominają najgorzej.
        • elza78 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 22:14
          boszzz poszukam troche i znajde wam przypadek ze przy cesarce lekarz wyciagajac
          na cito 5 miesiecznego wczesniaka urwal mu glowe i co???
          bywa, shit happens, jak komu pisane to mu na leb w drewnianym kosciele ceglowka
          spadnie, nie ma jak sobie cos wkrecac...
          powtarzam ze po to ciaza trwa dziewiec miechow zeby sie kobieta do porodu mogla
          odpowiednio przygotowac - w tym jesli tak straszmiwie sie boi sn z lekarzem
          dyzurujacym wynajac sobie prywatnie lekarz aktory porod poprowadzi....
          tyle w temacie
          a cesarka - coz... podobnie ryzykowna i jednakowo bolesna jak sn tongue_outP
      • ariella Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 20:29
        Elza, to nie takie proste. Czesc z nas ma jeden szpital w promieniu
        100 km, te co maja wybor, co maja zrobic - pojsc na izbe przyjec i
        wypytywac, ktory lekarz jest dobry, a ktory konowal? Chodzi o
        narodowa psychoze przeciw cc podsycana przez krajowego konsultanta,
        ktory rzuca teksty o suwakach na brzuchu, nie bez winy jest Rodzic
        po ludzku, ktora namawia do porodow sn, niejako lepszych dla dziecka
        i matki, a cc w ostatecznosci. Tylko nikt dokladnie nie wie, gdzie
        ta ostatecznosc jest. Moj gin powiedzial, ze lepiej zrobic 1000 cc
        na wyrost niz doprowadzic do jednej tragedii. A laski w ciazy
        czytaja te nagonki na cc i w XXI w zglaszaja sie do szpitali na
        obracanie dziecka w brzuchu, byle uniknac cc! A jak to sie czasem
        konczy, wiadomo. pozdr. oj
    • saszanasza Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 20:31
      i właśnie dlatego boję się porodu sn i mam nadzieję na drugą
      cesarkę. jak na razie jestem na najlepszej drodze, bo przyczyną
      pierwszej cesarki była niewspólmierność porodowa, a widzę, że teraz
      też brzuch rośnie (właściwie jestem w 4 mies. a brzuch mam jakbym
      była w 7), a miednica pozostaje bez zmian. Lekarz wykonujący USG
      powiedział, że najprawdopodobniej czeka mnie cięcie.

      Wiem, że cc też jest ryzykowne, ale ja nie chcę już przechodzić tego
      co poprzednio (dziecko pomimo tego, że nie przeszło przez kanał
      rodny, miało krwiaka na główce. Co mogloby się stać, gdyby ktoś
      chciał je wyciągnąć na siłę bez przeprowadzenia cc, wolę nie myśleć).
    • tygrysiatko1 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 21:55
      ale w tym artykule nic nie ma!!! poza tym, że poród trwał 4h co jest
      normą... nic nie wiadomo... nie wiadomo czy były spadki tętna, czy
      może poród postępował bardzo szybko... zadnych szczegółów nie
      podano... łatwo oceniać nic nie wiedząc...
      weźcie pod uwagę również i to, że w pewnym momencie zaawansowania sn
      nie można zrobić cc, albo lepiej spróbować jednak "uordzić" dziecko
      drogami natury...
      weźcie pod uwagę również i to, że cc też nie jest pozbawione
      powikłań zarówno od str matki, jak i dziecka...
      • krypteia Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 23:10
        tygrysiatko1 napisała:

        > ale w tym artykule nic nie ma!!! poza tym, że poród trwał 4h co
        jest
        > normą... nic nie wiadomo... nie wiadomo czy były spadki tętna, czy
        > może poród postępował bardzo szybko... zadnych szczegółów nie
        > podano... łatwo oceniać nic nie wiedząc...

        ocenili to już powołani przez prokuratora biegli:
        "Powołani przez prokuratora biegli orzekli, że poród naturalny w tym
        przypadku był niemożliwy, a lekarz bezzasadnie usiłował do niego
        doprowadzić"
        • tygrysiatko1 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 23:40
          a to przepraszam... widocznie czytałam nieuważnie... w takim razie
          jeżeli biegli byli ginekologami położnikami to zwaracam honor... i
          faktycznie w takim przypadku zmuszanie do sn jest chhore... ze
          wskazań medycznych cc jak najbardziej!!! w końcu do czegoś ktoś je
          wymyślił...
    • asik_cz Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 22:49
      Mi też lekarz "wycisnął" pierwszą córę, bo parcie było nieefektywne
      i sie przedłużało. I Bogu dzieki zdrowa dziewucha! A może uchronił
      ją dzięki temu przed niedotlenieniem?
      Nie napisali, czemu niby było takie oczywiste, że nie da rady
      urodzić sn?
      Ja też uważam, że czasem na siłę się próbuje przeprowadzić
      dziecko "dołem", ale też zbyt często odruchowo wini sie lekarza nie
      znając wszystkich faktów. Poród jest jednym z
      najniebezpieczniejszych momentów w życiu zarówno matki jak i
      dziecka, o czym na szczęście mamy prawo nie pamiętać przy obecnym
      stanie medycyny.
      Nie wkręcać się dziewczyny. U nas będzie dobrze!
    • deodyma Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 28.11.07, 23:17
      no to pieknie! dziecko urodzilo sie chore i teraz co? jestem ciekawa
      tylko, czy on wczesniej tej kobiecie nie sugerowal, ze sn tylko i
      wylacznie a nie cc.
    • denea Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 29.11.07, 08:15
      Boże, straszne, bardzo współczuję dziewczynie sad
      Mam nadzieję że wywalczy odszkodowanie od szpitala.
      A lekarz i grożąca mu kara... z drugiej strony patrząc już samo
      takie postępowanie jest chyba w środowisku swoistą karą, jeśli
      zostanie uznany winnym to niezależnie od wymiaru kary będzie miał
      przechlapane.
      • cota Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 29.11.07, 08:33
        ja jestem z Lublina, ten szpital ma najmniejsze obłożenie wśród
        pacjentek, tam panuje wręcz fanatyzm porodów naturalnych za wszelką
        cenę oraz karmienia tylko naturalnego. Gdy inen porodówki w mieście
        są przepełnione, tam jest najluźniej. Chyba powinni pójśc po rozum
        do głowy, największe obleżenie ma PSK nr 4, gdzie ilośc cc to 46%,
        ale (bodajże w zesżłym roku) mieli najniższy odsetek zgonów
        noworodków w Polsce..dane mówią same za siebie. najwyższy czas
        przyjąc lekarzom do wiadomości, ze po pierwsze mamy XXI wiek i
        kobiety pełnoletnie mają prawo decydować jak chcą urodzić, a po
        drugie techniki medyczne poszły tak daleko, iż przedstawianie cc w
        dramatycznym świetle jaką to wielką krzywdę robi dziecku i kobiecie
        jest po prostu śmieszne - szczególnie w świetle gloryfikowania
        porodu nat. który ciągnie za sobą także szereg komplikacji, ale o
        tym to już się nie mówi...
        • tropicielka cota popieram!!!!! 29.11.07, 11:20
          bardzo bym chciała, żeby kobiety były uświadamiane i żeby miały
          prawo wybierać- a nie płacić gruba kase za cesarki - ja musze
          zapłacić uncertain a składki płacę i płacić będę - chory kraj gdzie wogóle
          jest polityka sn ze względu na koszty i oszczędzanie przez placówki
        • lejla81 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 29.11.07, 12:04
          Ja powiem tak - nie jestem maniaczką ani porodów naturalnych ani cesarki, w
          ogóle się na tym nie znam i nie byłabym w stanie ocenić, co jest w danej chwili
          dla mnie i dla dziecka lepsze. Idę do lekarza zakładając, że on będzie w stanie
          właściwie zdecydować. A jeśli lekarz nie decyduje właściwie, bo sam jest
          maniakiem jakieś tam metody i innych nie uznaje, to to jest lekko chore. Uważam,
          że lekarz powinien ratować mnie i dziecko wszelkimi możliwymi metodami, nawet
          jeśli osobiście ma do nich jakieś ale.
          • wiolka007 Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 29.11.07, 12:29
            Bryy... Coś strasznego.. Dziewczyny w artykule tym pisze
            o "wyciskaniu płodu" czy tak można? Pytam bo sama miałam wyciskana
            dzidzie, lekarka jak już nie miała siły uciskać na mój brzuch
            nakrzyczała na męża, że ma robić to razem z nią bo inaczej dzidzia
            się nie urodzi.. W rezultacie mała miała połamany obojczyk (czytając
            ten artykuł cieszę się, że tylko tyle..)Ale czy tak można? Ja też
            trafiłam na taką lekareczkę, mimo krwotku po którym połozna chciała
            wzywać ekipe do cesarki, lekarka uparła się, że urodzę - urodziłam
            po 22 godzinach.. Mała była sina i nie ruszała się.. Co oni chcą
            udowodnić? A jaką cenę ponoszą za to maleństwa.. Pozdrawiam
            • tropicielka Re: Chore upieranie sie przy porodzie sn (artykul 29.11.07, 15:38
              nie można wyciskac tak samo rozszerzać ręką na siłę szyjke
              macicy!!!!!najlepiej wszystko wiedzieć , byc oczytanym w temacie i
              jeżeli sie rodzi naturalnie miec kogos przy sobie kto na pewnie
              rzeczy nie pozwoli i tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka