Dodaj do ulubionych

martwy plod

11.12.07, 09:50
Wczoraj na 12 tygodniowym scanie dowiedzialam sie,ze dziecko nie
zyje.Dzisiaj musze jechac usunac plod.Czuje sie strasznie,staralismy
sie o dziecko prawie rok,potem 3 miesiace radosci i teraz jestem w
kawalkach.Nie wiem czy bede w stanie znow przez to przechodzic,te co
miesieczne rozczarowania...poza tym wiem,ze sytuacja moze sie
powtorzyc.Prosze pocieszcie mnie choc troche,bo nie moge tego zniesc.
Obserwuj wątek
    • niuska231 Re: martwy plod 11.12.07, 10:06
      kochana wiem ze to tagedia da was mam jednak nadziej ze sie pozbieracie wiesz
      juiz co byo przyczyna?wiem ze teraz bedziesz se bala zajsc w ciaze ale nie musi
      byc tez zle;mopcno przytulam i zapalam swieczke dla aniołka[*]
      • misia121584 Re: martwy plod 11.12.07, 10:08
        znam wiele kobiet ktore kiedys poroniły a teraz sa szczesliwymi mamusiami smile
    • misia121584 Re: martwy plod 11.12.07, 10:07
      kochana powiem ci jedno Czas leczy rany Nie podawajcie sie smile Jesli kochacie
      dzieci i pragniecie je miec i kochac to napewno bedzie dobrze przyjdzie czas i
      na was trzymajcie sie cieplutko i wspierajcie nawzajem rzem bedzie wam lepiej
    • arubaa Re: martwy plod 11.12.07, 10:10
      Wiem, że jest Ci ciężko i żadne pocieszenia tak naprawdę nie są w
      stanie ukoić Twojego bólu.
      Zrozumie to tylko ktoś, kto przez to przechodził. Sama dwukrotnie
      poroniłam, ale w pół roku po ostatnim poronieniu, po kobsultacji z
      kilkoma specjalistami i wdrożeniu leczenia - Clexane + Acard(w moim
      przypadku było to podejrzenie zespołu antyfosfolipidowego)
      ponowminie zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowego synka, który ma już
      ponad 1,5 roku.
      Wierzę, że dla Ciebie los też okaże się łaskawy, a po trudnych
      dniach przyjdą w końcu te lepsze dni...
      Spróbuj ustalić przyczynę - wiem, jak to wygląda w praktyce, ale ja
      na własną rękę zrobiłam szereg badań - pełną listę możesz znaleźć na
      foum "Poronienie". Pozdrawiam cieplutko - musisz uwierzyć, że będzie
      dobrze.
    • pola78wawa Re: martwy plod 11.12.07, 10:11
      Wiem co przezywasz i wiem ze w tej chwili zadne slowa Cie nie
      pociesza..."nie martw sie,wszystko bedzie dobrze" teraz nie
      zadziala.moja pierwsza ciaza obumarla w 8 tyg,dwa miesiace potem
      zaszlam w ciaze i mam pieknego zdrowego 10-letniego syna,potem znowu
      poronienie nie wiadomo dlaczego,w 1999 drugi zdrowy synek.W 2004 26
      maja(dzien matki)trafilam na zabieg-13 tyg ciaza obumarla.Teraz
      koncze 31 tydzien ciazy bedzie cora.Zmienilam lekarza,od poczatku
      bralam duphaston moze to wlasnie dzieki niemu wszystko jest ok.Jak
      za kilka tyg. zaczniesz myslec o nastepnej ciazy to mysl tylko o tym
      ze wszystko bedzie dobrze.Trzymaj sie cieplutko,pozdrawiam
    • 210977333q Re: martwy plod 11.12.07, 10:44
      Dziekuje za cieple slowa.Dowiedzialam sie wczoraj a przez 3 miesiace
      myslalam,ze jestem w upragnionej ciazy.Dzisiej o 14-tej jade do
      szpitala na wyczyszczenie macicy.Nie mialam zadnego krwawienia,wiec
      szok byl tym wiekszy.Myslalam,ze skonczylam 12 tydzien i zagrozenie
      poronienia znacznie zmalalo.Plod nie zyje prawdopodobnie od ponad
      miesiaca.Mial zaledwie 13 milimetrow.
      Mieszkamy na stale w UK i tutaj pierwszy scan robia w 12
      tygodniu.Teraz uwazam,ze to okrutne,na pewno czulabym sie lepiej
      zegnajac sie z ciaza na samym poczatku a nie zyc w nie wiedzy i
      cieszyc sie,ze w czerwcu bede mama.Na duchu podtrzymuje mnie
      maz,dobrze,ze byl tam ze mna i dzisiaj rowniez bedzie.To on mowi
      mi,ze bedziemy walczyc i mam sie nie poddawac.
      Dziekuje Wam Kochane za slowa otuchy to duzo dla mnie znaczy.
      • karol-cia23 Re: martwy plod 11.12.07, 11:46
        ja tez mam za soba poronienie w 8 tygodniu to bylo straszne,moja psychika byla
        ostro na wyczerpaniu,wiedzialam ze jak nie zajde w ciaze to chyba sie nie
        poddzwigne minely 4 miesiace i znow bylam w ciazy teraz mam kochana coreczke
        ktora w listopadzie skonczyla roczek.powodzenia i glowa do gory,twoj aniolek
        jest szczesliwy tam "u gory"
    • ibera Re: martwy plod 11.12.07, 10:50
      moja koleżanka poroniła dwie ciąże (pierwszą - w 8 tc, drugą - w
      13). Teraz niedawno urodziła drugie dziecko. Mam nadzieję że tochę
      pocieszyłam, poronienie nie musi oznaczać że sytuacja się powtórzy.
      Pozdrawiam gorąco.
    • lilith76 Re: martwy plod 11.12.07, 11:06
      Przytulam ciepło.
      Na pewno będziesz jeszcze mamą.
    • 210977333q Re: martwy plod 11.12.07, 12:16
      Dziewczyny jestescie kochane,dodalyscie mi nadzieji.Bedziemy
      probowac dalej i wierzyc,ze sie uda.
    • paulajal Re: martwy plod 11.12.07, 17:44

      U mnie tak też była z pierwszą ciążą, obumarła. Później urodziłam
      dwóch synków. Głowa do góry.
    • anew3 Re: martwy plod 11.12.07, 18:52
      Przeszlam przez to 2 razy.Ciaza obumarla mimo, ze ja czulam sie
      swietnie ,nic mi nie dolegalo....Zrobilam mnostwo badan z ktorych
      nic nie wyniklo.Wyniki nie wskazuja jednoznacznie na zespol
      antyfosfolipidowy ale jednak zgodnie z zaleceniem jednego gina biore
      acard od cylku w ktorym staralam sie o ciaze.Jak na razie wszystko
      OK, u mnie 23tc.
      Przykro mi bardzo ,wiem jak sie czujesz...........
    • anew3 Re: martwy plod 11.12.07, 18:55
      Zrob badania na zespol antyfosfolipidowy w ciagu 2 tyg nie pozniej!
    • ewok2 Re: martwy plod 11.12.07, 19:11
      ooo rany - jak ja Ciebie rozumiem, jeste niespelna 2 tyg po zabiegu po stracie
      dziecka w 12 tyg, pojechalismy na usg zeby zobaczyc, jak nasz Maluch wyglada i
      sie okazalo, ze już nie żyje i nie mozna stwierdzic od jak dawna, ponoc to
      przerost lozyska zniszczyl plod. tak bardzo boje sie przyszlosci i tego, jak to
      bedzie i wiem, ze zadne pocieszenie nie pomoze, jesli chodzi o mnie, to
      zwariowac nie pozwala mi wiara i nadzieja, czego i Tobie zycze
      naprawde goraco pozdrawiam
      • agusiak27 Re: martwy plod 12.12.07, 00:24
        Przeszłam to samo...a teraz jestem w 34tc,tez nie było łatwo,ale dałam rade..leki,odpoczynek swoje zrobiły i ciesze sie ta ciążą chociaz jestem sama(ojciec sie wyparł dziecka...sku...).Bądz dobrej mysli,bedzie dobrze,zobaczysz...Ja wierzyłam i oto rezultat...moje maleństwo niedługo ze mnąsmile
        Zycze powodzeniasmile
    • 210977333q Re: martwy plod 11.12.07, 21:21
      W piatek ide na zabieg lyzeczkowania.Mialam wybor pomiedzy czekaniem
      az organizm sam to wydali(co mogloby nie nastapic,bo w ogole nie
      krwawilam),tabletka wczesno poronna(nie ma pewnosci,ze wszystko sie
      wydali i tak moze czekac czyszczenie macicy).Dlatego wybralam
      zabieg.Chce to miec tez za soba i zaczac myslec o kolejnej szansie
      na dziecko.Polozna z ktora rozmawialam pocieszyla mnie,ze to
      poronienie wcale nie musi oznaczac,ze sytuacja sie powtorzy.Poza tym
      bede juz pod specjalistyczna opieka.Jesli znow zajde w ciaze to bede
      miala scan w 6 tygodniu i potem co dwa tygodnie.Nie bede czekac az
      do 12.Nabralam troche optymizmu,poza tym martwy plod bedzie zbadany
      i moze cos im wyjdzie.Oprocz tego dostane szczepionka przeciw
      wytwarzaniu anty cial bo mam grupe krwi 0 rh-.Moze znow zaswieci
      slonce?
      • alpepe Re: martwy plod 12.12.07, 09:21
        oczywiście, że zaświeci. Znam dziewczynę, no, kobietę, która miała 5 czy 6
        poronień, a z drugim partnerem zaszła w ciążę i ma już chyba trzyletnią córkę...
        Czasem coś idzie nie tak, ale słońce znów wzejdzie smile
        • olamaj29 Re: martwy plod 12.12.07, 09:26
          Ja miałam taką sytuację 2 razy w czerwcu urodziłam zdrową córeczkę
      • fiolkakochana Re: martwy plod 12.12.07, 10:36
        też byłam w podobnej sytuacji w 15 tyg poroniłam wiem co czuje kobi eta musiałam
        sama urodzić
    • justys-ia1983 Re: martwy plod 12.12.07, 10:50
      Jestem z Toba!!Wiem ze teraz jest ci ciezko ale zobaczysz napewno wszystko sie
      ulozy!!Pozdrawiam
    • 210977333q Re: martwy plod 12.12.07, 11:40
      Staram sie byc silna i wierze,ze napewno sie jeszcze uda,najgorszy
      jest widok malych dzieci lub szczesliwych kobiet w ciazy.To powoduje
      dodatkowy bol.Wiem,ze nie mnie pierwsza to spotkalo i zalamanie sie
      nic nie da.Musze wierzyc i mam nadzieje,ze tak jak piszecie u Was,ze
      mna skonczy sie szczesliwie.Dziekuje Wam za wszystkie posty.
      • fiolkakochana Re: martwy plod 12.12.07, 12:04
        ja też mam nadzieję że nam się uda najgorszy był pochówek ale dzięki wspaniałym
        ludziom którzy byli z nami i nadzieja że będziemy jeszcze mieli baby to nas
        trzyma .minęło już 7miesięcy przyczyna nieznana
    • pysiak122 Re: martwy plod 15.12.07, 16:28
      ja dowiedzialam sie ze nasz aniolek jest chory i nie ma szans na
      przezycie w 20tyg.ciazy , proponowano nam zeby usunac ciaze ale nie
      zgodzilismy sie , urodzilam w 38 tyg.nasz aniolek ztl dwie
      godziny.po pol roku zaszlam znow w ciaze balam sie strasznie ze
      powtorzy sie to, ze znow stracimy nasze malenstwo ale tym razem
      udalo sie nasza corcia ma juz 6 miesiecy.nie martw sie bedzie
      dobrze,tak jak mowil mi moj lekarz ze musi byc dobrze i to sobie
      powtarzaj!
      • 210977333q Re: martwy plod 15.12.07, 21:14
        Pysiak122,przeczytalam Twoj post i sie rozplakalam...ze przydazylo
        Wam sie cos tak strasznego i dlaczego my, ktorzy chcemy miec dzieci
        mamy zawsze pod gore?Ci ktorzy nie chca jakos nie maja z tym
        problemow,maja klopot bo pojawilo sie "jakies"dziecko.
        Dziekuje za pocieszenie,wierze,ze musi kiedys sie udac,choc boje sie
        bardzo.Gratuluje corci.
        • sugarxxx Re: martwy plod 16.12.07, 14:52
          Koniecznie zrób badania hormonów tarczycy i przeciwciał tarczycowych
          (antymikrosomalnych). Niedoczynność jest częstą przyczyną poronień, lekceważoną
          przez ginekologów. Życzę powodzenia!
    • jarzynka17 wiem co przeżywasz 16.12.07, 20:48
      wiem co przezywasz. 2 listopda dowiedzielismy sie ze naszego dziecka
      tez nie ma. tez musialam usunąć reszte płodu. martwa ciąża. dziecko
      sie nie rozwijało. a tak czekalismy wszyscy na nie. dzisiaj byłabym
      w 5 miesiącu. moja gin współczuła nam ale powiedziała że to takie
      szczęście w nieszczęściu. bo dziecko mogło sie urodzic z wada
      genetyczną. co potem wykazało badanie histopatyczne. ale zdarza sie
      to podobno raz. następna ciążą powina byc OK.oboje z mężem każde
      dziecko przyjmiemy. planujemy następne ale odczekamy dane pół roku.
      modle sie o to aby nas to nie spotkało kolejny raz i aby asze dzieci
      były zdrowe. bądź pełna nadziei tak jak ja pomimo wszystkich
      przeciwności.pozdrawiam was.
    • anecia2008 Re: martwy plod 16.12.07, 21:14
      witam, ja mialam to samo. tylko ciąża bliźniacza, w 12 tyg, serce przestalo bic, nie dalo się nic zrobic, a co gorsze płód rósł ale nie bylo już słychac serduszek, oj co ja przeszłam, nie moglam sobie przetłumaczyć, to była ciąża planowana i wymażone bliźniaki, też usuwałam, okropne uczucie, dobrze że na śpiocha, bo bym niewytrzymała, chodz na fotelu mnie uspokajali, ale dzięki męzowi doszłam do sibie, BARDZO MNIE WSPIERAŁ, tylko musiałam odczekac 3 miesiące, tobie też radze, to zależy od powiększenia się macicy, musi wrócić do normalnej wielkości, bo znam przypadek poronienia, zajscie w ciąze za ok. 2 ty, i potem dziecko niepełnosprawne, ale nie martw się, wszystko będzie ok, U MNIE NARAZIE JEST,chodz musze brac cały czas tabletki na podtrzymanie, nie moge odstawic bo plamienia, jestem już w 22 ty, narazie jest ok, bedzie syn, i mam nadzieje że z tobą też się dobrze skończy, powodzenia,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka