Dodaj do ulubionych

Ciąża w wyjazd w góry

29.12.07, 13:55
Planuję wyjazd w góry z mężem i synkiem.Będę wtedy w 24 tc, czy
jesli ciąża przebiega prawidłowo lekarz może mieć jakieś ale?
Obserwuj wątek
    • styczniowa_mama_maksia Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 14:36
      raczej nie, alee ja sama bym nie ryzykowała takiej zmiany
      cisnienia wink.

      Decyzja nalezy do Ciebiesmile

      pozdrawiam Mama Maksia
      • copilot Myślisz, że jajks wybiera się w Himalaje? n/t 29.12.07, 19:56
    • tropicielka Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 14:42
      jak nie będzie się wspinać po tych górach jakos wysoko to można
      oczywiście - jak nie masz kłopotów z ciśnieniem , ale zapytaj
      najlepiej lekarza smile
      • anolia Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 14:50
        Ja bym nie jechała...wiele kobi9et podobno dzici potraciło po podobnych
        eskapadach. Ja miałąm ochotę jechać ale nie pojechałam...chodzi coś o zminę
        ciśnienia czy jakoś tak.
        • id.kulka Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 18:35
          To zależy, w jakie góry i co zamierzasz tam robić wink
          Jeśli to rodzinno-relaksacyjny wyjazd bez wspinaczek wysokogórskich,
          to lekarz nie powinien mieć żadnych ale. Tym bardziej, że drugi
          trymestr to najlepszy czas na podróże.
          No, przynajmniej mój dr nie miał, byłam w górach w ciąży w drugim i
          w siódmym miesiącu.
          • kasiak37 Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 20:55
            no bez przesady,to znaczy ze jak goralki zachodza w ciaze to musza sie na jej
            czas przeniesc na niziny?I jakie roznice cisnienia?Dziewczyny troche oleju w
            glowie.Laski w ciazy lataja samolotami na wysokosci 10 tys metrow z predkoscia
            prawie 1000 km/h i zyja a tam to dopiero roznica cisnien jest.Spokojnie jezeli
            sama ciaza nie jest zagrozona jedz i odpoczywaj.
            • hanna26 Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 21:11
              To Tobie przydałoby się troche oleju w głowie. Jakie góralki, o czym Ty mówisz? Nie rozumiesz, że nie chodzi tu o osoby, które urodziły się i żyją w górach, ale o tych, które są przyzwyczajone do nizin? Pomyśl trochę, zanim coś napiszesz. To naprawdę nie boli.
              Do autorki wątku:
              To sprawa bardzo indywidualna, każdy przeżywa to inaczej. Musisz sama podjąć decyzję, znając swój organizm. Ja np. bardzo źle znoszę różnicę ciśnień, a w ciąży bardzo mi się to nasila. Więc ja bym nie pojechała. Poza tym, ja kiepsko znoszę w ciąży dłuższe jazdy samochodem. Ale wiele moich koleżanek jeździ w góry, będąc w ciąży i doskonale się czuje. Tak więc - wszystko zależy od organizmu.
              • ir_76 Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 22:55
                My z mezem spedzilismy tegoroczne Swieta w Zakopanym. Jestem obecnie
                w 21 tyg. moj lekarz absolutnie nie mial nic przeciwko temu
                wyjazdowi a jesli chodzi o cisnienie to dotyczy jedynie wysokich gor
                ok 3000 m Jedynie odradzil mi kulig ze wzgledu na ewentulana
                wywrotke i kontuzje. Podczas calego pobytu czulam sie bardzo dobrze
                mialam jedynie problem z bolacymi lydkami.
              • fruzia27 Re: Ciąża w wyjazd w góry 29.12.07, 23:41
                Dokładnie jak pisze Hanna! Ja też bym nie ryzykowała. W pierwszej
                ciąży ok tydzień po powrocie z gór - lekki wyjazd, bez wspinaczek i
                wysiłku, raczej spokojne spacery - zaczęły się plamienia i utworzył
                się krwiak. Lekarka jak spytałam, czy to możliwe, że to przez to,
                powiedziała, że może tak, a może ze 100 innych powodów. Na szczęśćie
                po miesiącu leżenia plackiem i brania leków wszystko było ok. Potem
                druga ciąża, na początku niski progesteron. Inna lekarka mówi, że w
                zasadzie powinnam polegiwać, a jak jadę to na własne ryzyko. Ale
                pomyślałam - czuję się świetnie, wyjazd w głuszę, spokojny bez
                żadnych wysiłków. Ale teren lekko górzysty, 6 godzin jazdy
                samochodem, niby komfortowym, ale jednak trochę to trwało. Kilka
                tygodni później - okazało się, że ciąża się nie rozwinęła. Dlaczego?
                na to pytanie mi nikt nie odpowie. Może wada genetyczna, może droga,
                może pagórki, może zimna woda w jeziorze, do którego weszłam 2-3
                razy, a może po prostu tak miało być? Na pewno jeśli uda się jeszcze
                mi zajść w ciążę, nie wybiorę się w żadną dalszą drogę, a na pewno
                nie w góry! I może tysiąc osób jeździ w góry, lata samolotami i nic
                im nie jest, ja nie wybaczyłabym sobie, po takich doświadczeniach,
                gdybym zaryzykowała i coś by się stało.
                Co do różnicy ciśnień - to też o niej słyszałam. I góralki tam żyją,
                więc dla ich organizmu to norma, a my wychowane na nizinach zupełnie
                inaczej reagujemy. Tak samo w pierwszych tygodniach ciąży nie
                zalecają latania samolotem, ale mimo to mnóstwo kobiet lata w tę i z
                powrotem i szczęśliwie nic im się nie dzieje.
                Ty masz 2 trymestr, bezpieczny do podróżowania, jak nic Ci się nie
                dzieje, to może lekarz uzna, że nie ma przeciwskazań?
                Na pewno nie chciałam Cię wystraszyć czy wywołać jakieś lęki. Po
                prostu opisałam swoje doświadczenia - jednym nie dzieje się nic, a
                inni uważają i też się nie udaje.
                Życzę wszyskiego dobrego!
                • mhanutka Re: Ciąża w wyjazd w góry 30.12.07, 23:09
                  Na to samo pytanie mój lekarz powiedział: można jechac, spacery
                  dolinami- tak, ale zadnego wjeżdżania na szczyty.
                  • kasiapro1 Re: Ciąża w wyjazd w góry 31.12.07, 09:57
                    Przeciez u nas nie mam az takich wysokich gor,zeby roznica cisnien
                    spowodowala komplikacje.Na lodowiec nie bedziecie wchodzic tak mi
                    sie wydaje.jade w lutym z synem 4 letnim,bo lubi zjezdzac na nartach
                    • kasia_271 Re: Ciąża w wyjazd w góry 31.12.07, 13:22
                      Ja przed tygodniem wrocilam z Alp, to byl 8 tc. Baaardzo wypoczelam.
                      Wjezdzalam z Synkiem kolejka na ponad 3000m n.p.m., nosilam na
                      rekach, uczylam jezdzic na nartkach. Ja nart nie zakladalam, jeden
                      rok moge odpuscic, chociaz moja doktor powiedziala.... ze nie widzi
                      przeciwwskazan...
                      To moja druga ciaza, w pierwszej nie mialam zadnych komplikacji,
                      przechodzilam ja cudownie, spedzajac 3 urlopy w gorach, 2 razy lecac
                      samolotem. Teraz tym bardziej na siebie nie chucham, bo przy drugim
                      dziecku chyba sie nie da, musisz wziac na raczki jak prosi (a to 14
                      kg), musisz byc prawie wciaz na najwyzszych obrotach, nie ma
                      lezenia...
                      Ja polecam wyjazd w gory, ale rzeczywiscie, jesli masz jakies
                      watpliwosci to lepiej dac sobie spokoj wink

                      Pozdrawiam

                      Kasia
                      • paliwodaj Re: Ciąża w wyjazd w góry 31.12.07, 19:01
                        nie przesadzajcie, wszystkie piszecie ze ciaza to nie choroba z gory
                        zakladacie ze zmiana cisnienia, poronienie, ....
                        Po co straszycie dziewczyne, jezeli wszystko jest ok tak jak pisze
                        to po co siedziec 9 miesiecy w domu z no-spa w pogotowiu i innymi
                        lekami " w razie czego" i zamartwiac sie na zapas. Bzdury,
                        depresji mozna sie nabawic przy takim zyciu!! Nic nie wolno...
                      • memphis90 Re: Ciąża w wyjazd w góry 31.12.07, 19:04
                        A ja zaliczyłam ostatnio taką wywrotkę na nartach w Alpach... Wywinęłam malowniczego orła i pojehałam na brzuchu głową w bandę - chyba cztery osoby się zatrzymały, zeby mnie ratowaćsmile I chyba to podziało na zasadzie" dzidziek, albo się wreszcie implantujesz, albo spadaj, bo mam już dość tych starań" - jestem w ciążysmile
                        • taby Re: Ciąża w wyjazd w góry 04.01.08, 11:57
                          Witam. Też uważam, że te wszystkie porady typu: siedzieć w domu, nie
                          jeździć samochodem, nie wypoczywać w górach, czy nie kąpać się w
                          jeziorze są lekko mówiąc przesadzone. Jak to było już wiele razy
                          powtarzane na tym forum - ciąża to nie choroba. Jeśli nie ma żadnych
                          przeciwskazań medycznych ze względu na kondycję danej ciąży to nie
                          ma co robić z siebie "ofiary ciążowej". Ja sama wróciłam właśnie z
                          Argentyny - byłam tam pomiędzy 22 a 24 tc. Lot samolotem klasą
                          ekonomiczną a na miejscu praca nie odpoczynek - 3 dni zdjęciowe w
                          górach na wysokości ok 1600 m plus parę dni dokumentacji przed
                          zdjęciami. I czuję się świetnie i jestem bardzo zadowolona, że nie
                          uległam tym wszystkim radom i obawom przedstawianym mi przez różne
                          osoby. Więc jeśli ktoś jedzie w góry na wypoczynek, to już wogóle
                          nie rozumiem problemu. Pozdrawiam serdecznie.
                          • dzika41 Taby 04.02.08, 23:22
                            zapraszam na forum które mam w sygnaturce
                            podoba mi się Twoje (ZDROWE) podejście do ciąży
                            big_grinDD
              • memphis90 Re: Ciąża w wyjazd w góry 31.12.07, 19:00
                Zakopane to nie Himalaje, a nasze niziny to nie Holandia. "Zmiana ciśnienia" jest raczej porównywalna do tej, której doświadczamy podczas naturalnych zmian pogody. Skoro osoby po zawale serca mogą jeździć w góry (a dla nich spadki i wzrosty ciśnienia mogą mieć śmiertelne konsekwencje), to niby czemu nie miałaby jechać ciężarna?
    • idewi Re: Ciąża w wyjazd w góry 04.02.08, 13:24
      Ja na przełomie 23 i 24 tc byłam w Dolomitach na nartach. Jeździłam
      wprawdzie tylko po niebieskich trasach, ale nie widzę powodu jeśli
      się dobrze czuję ograniczać się i zamykać w domu.
      • kashmir3 Re: Ciąża w wyjazd w góry 04.02.08, 14:32
        Jezeli z ciaza wszystko oki to mozna jechac.Ja w 12tc jechalam ponad
        600km samochodem w gory na wesele kuzyna.Prawde mowiąc myslalam,ze
        gorzej to zniose,podroz trwala prawie caly dzien,oczywiscie z
        postojami ale wcale nie byla meczaca.Przedtem dlugo sie
        zastanawialam czy jechac czy nie naraze dzidzi na jakies
        niebezpieczenstwo,radzilam sie gina.
        Spedzilismy w trojke fajny tydzien i nie zalujesmile
        Nawet po gorach chodzilam...
      • marianka_m Re: Ciąża w wyjazd w góry 04.02.08, 14:59
        szok...
        jechac w góry i odpoczywac w 24 tc jak najbardziej ok, ale jezdzic
        na nartach??????!!!!!! Calkowity brak wyobrazni!!! Przerazajace.
        • dzika41 a kto tu mówi o nartach?! 04.02.08, 23:21
          do autorki wątku:
          Jak się dobrze czujesz to jedź, na zdrowie!!!!
          Baw się dobrze i jeśli będziesz w Tatrach to pozdrów je ode mnie wink
          • marianka_m Re: a kto tu mówi o nartach?! 06.02.08, 12:41
            idewi pisala o nartach i to byla odpowiedz na jej post. doczytaj.
    • fruzia27 Re: Ciąża w wyjazd w góry 05.02.08, 00:14
      Jeszcze raz napiszę - nie mam zamiaru nikomu nic odradzać ani nikogo
      straszyć. Po prostu opisałam swoje doświadczenia. I podejrzewam, że
      gdyby te z Was, które podróżowały samolotem, czy były w górach bądź
      jeździły na nartach, miały potem zagrożoną ciążę, a nastepną by
      poroniły (nawet z innych przyczyn), nie wybrałyby się w góry ani
      nigdzie indziej, tylko siedziałby mówiąc brzydko na tyłku. Łatwo się
      mówi, jak ciąża przebiega wzorowo, nie ma żadnego ryzyka, nie
      poroniło się dziecka!
      Ja po prostu uważam, że zdrowej ciąży pewnie nic nie ruszy, a jak
      człowiek ma problemy to może zaszkodzić wiele. Na pewno gdyby któraś
      miała podobne przejścia i byłaby po poronieniu raczej nie
      ryzykowałaby wyjazdu w góry...
      Oczywiście, ze ciąża to nie choroba, ale nie każdy ma to szczęśćie
      przechodzić ją całkiem bezobjawowo, bezpiecznie i bez komplikacji i
      takie komentarze nie zawsze są na miejscu!
      • id.kulka Re: Ciąża w wyjazd w góry 05.02.08, 10:12
        fruzia27 napisała:

        > Jeszcze raz napiszę - nie mam zamiaru nikomu nic odradzać ani
        nikogo
        > straszyć. Po prostu opisałam swoje doświadczenia. I podejrzewam,
        że
        > gdyby te z Was, które podróżowały samolotem, czy były w górach
        bądź
        > jeździły na nartach, miały potem zagrożoną ciążę, a nastepną by
        > poroniły (nawet z innych przyczyn), nie wybrałyby się w góry ani
        > nigdzie indziej, tylko siedziałby mówiąc brzydko na tyłku. Łatwo
        się
        > mówi, jak ciąża przebiega wzorowo, nie ma żadnego ryzyka, nie
        > poroniło się dziecka!

        A ja myślę, że nie można dać się zwariować. Oczywiście, że po
        stracie ciąży nie ma już tego spokoju, kolejna ciąża to strach i
        niepokój. Ale nie wierzę, że zamknięcie się w czterech ścianach, bo
        COŚ może zaszkodzić to nie jest dobre wyjście.
        Jestem zwolenniczką złotego środka - góry tak, narty nie. Wyjazdy
        jak najbardziej, byle niezbyt forsujące. Chyba że są jakieś
        komplikacje i lekarz rzeczywiście każe, jak to określiłaś, siedziec
        na tyłku. Mój dr nalezy do tych ostrożnych, ale bez świrowania. I na
        tyłku siedzieć nie każesmile
        • fruzia27 Re: id.kulka 09.02.08, 15:00
          No wiesz moja pani doktor też nie świruje. W początkach poprzedniej
          ciąży stwierdziła, że ona byłaby za polegiwaniem, nie kazała
          kategorycznie leżeć, ale decyzja należy do mnie. Ja stwierdziłam że,
          jadę w spokojne miejsce, nie żadne wysoki góry, żadne obciążenia,
          jedyne co to droga trwała 7 godzin. Niecały miesiąc po powrocie
          byłam na zebiegu.
          W tej ciąży kazała leżeć i koniec. Powiedziała, że mamy o co walczyć
          i niezależnie od wszystkiego leżenie nie gwarantuje powodzenia, ale
          może pomóc. I leżę. I będę jej słuchać. Wiem, że zamkniecie w 4
          ścianach to żadna gwarancja, ale wiem, że na razie plamienia ustały.
          Oczywiście jak lekarz nie widzi przeciwskazań i nie było poronień,
          poprzednia ciąża była zdrowa, to czemu nie. Ale ja miałam problemy,
          i nie mam ochoty igrać z losem. I oczywiście mogłabym wybrać się
          teraz w góry i z dołu stoku patrzeć jak rodzina zjeżdża na nartach.
          Ale nie pojadę, bo po prostu się boję.
          Nie życzę Ci takich przejść jak ja, zresztą nikomu nie życzę, ale
          gdybyś miała poronienie za sobą, gwarantuję, że nabrałabyś
          ostrożności i raczej siedziałabyś na tyłku! Pozdrawiam i życzę
          zdrowej ciąży.
          • id.kulka Re: id.kulka 09.02.08, 17:05
            Mam za sobą poronienie i jestem ostrożna, co nie wyklucza ZDROWEGO
            ROZSĄDKU. Wiem, że czasem trudno go zachować, ale dla własnego dobra
            trzeba się starać. Masz przeciwskazania do wyjazdów - nie wyjeżdżaj.
            Proste. Ale nie rzucaj argumentami typu: och, gdybyście przeszły to,
            co ja, to inaczej byście gadały.
            • fruzia27 Re: id.kulka 09.02.08, 19:01
              To nie jest argument przeciwko wyjazdowi w góry, tylko przeciwko
              temu co napisałaś wcześniej. Napisałaś, że jesteś za wyjazdem w
              góry, a przeciw jeżdżeniu na nartach. Jeśli ktoś jest w zdrowej
              ciąży i nie miał zadnych przejść, a lekarz nie ma przeciwskazań dla
              mnie może jechać i w Himalaje, i może ja gdybym nie miała żadnego
              zagrożenia, wtedy też odważyłabym się pojechać.
              A jeśli ktoś ma zagrożoną ciążę, albo miał za sobą poronienie, to
              szybko takiej decyzji moim zdaniem nie podejmie. Jak zobaczyłam 2
              kreski na teście nie położyłam się do łóżka, tylko żyłam normalnie.
              Ale dlatego, że przeszłam to co przeszłam, nawet gdyby mi nic nie
              było, to z wyjazdu w góry ze zdrowego rozsądku bym zrezygnowała. Ja
              po prostu napisałam co o tym myślę, a Tobie napisałam, że jakbyś
              miała jakieś przejścia, to też pewnie byłabyś ostrożna. Widać jesteś
              mniej ostrożna i tyle. Każdy robi co chce, a forum służy wymianie
              opinii i wyrażaniu SWOJEGO zdania na dany temat, co zrobiłam. Nie
              namawiałam ani nie odradzałam - przedstawiłam swoje przeciw i to mi
              wolno, a Twój komentarz, że zamknięcie się w 4 ścianach niczego nie
              gwarantuje był zbędny. I nie pisałam "gdybyście, tylko gdybyś". Może
              uważasz, że dla Ciebie i Twojej ciąży taki wyjazd nie jest
              szkodliwy, a ja nie mam takiego przekonania i nie wyjadę. Jak nie
              musisz, nie siedzisz w 4 ścianach, a jak musisz - siedzisz. I
              zaręczam Ci, że raczej mało dziewczyn z wyboru i na tzw. wszelki
              wypadek siedzi w ciąży w domu.
              A dziewczyna pytała czy nie ma przeciwskazań. W jednym wypadku są, w
              innym nie. Jedni jadą, a drudzy nie i każdy ma prawo do swojego
              zdania. Uważam dyskusję za zamkniętą.
    • gaja78 Re: Ciąża w wyjazd w góry 05.02.08, 09:34
      Zabronić ci nie zabroni, jeśli ciąża przebiega prawidłowo. Może najwyżej wyrazić
      swoje osobiste zdanie na ten temat. Mojemu się takie wycieczki nie podobają.
    • soemi Re: Ciąża w wyjazd w góry 06.02.08, 18:21
      Jeśli nie zamierzasz wypuszczać się wysoko w góry to spokojnie
      możesz jechać. Spacery po dolinach wyjda Wam na zdrowie. Jeśli
      planujesz wjeżdżać kolejką na jakieś wysokie szczyty sprawdź ich
      wysokości i zapytaj najpierw lekarza (ma to związek z kosmówką i
      łożyskiem). Baw się dobrze!
    • kasian00 Re: Ciąża w wyjazd w góry 06.02.08, 20:35
      Ja będąc w 7 miesiącu ciąży (jesienią) chodziła po Tatrach.
      Było super, wszyscy żyją i mają się dobrzesmile
      • claudia84 Re: Ciąża w wyjazd w góry 06.02.08, 23:57
        W 25tc byłam na wakacjach na Krecie. Tam w góry też się wybraliśmy. Wszystko
        było ok. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka