Dodaj do ulubionych

Ciąża a Colitis Ulcerosa

06.01.08, 14:23
Nie wiem czy znajdę na tej stronce osoby chore na colitis ulcerosa
(wrzodziejące zapalenie jelita grubego). Wiem że na innych stronach
o tej chorobie i ciaży jest duzo, ale chciałabym skontaktować sie z
matkami które urodziły dzieci przy tej chorobie i które podczas tej
choroby brały leki.
Ja choruję na CU od ponad 10 lat.Obecnie jestem w 19 tygodniu
ciąży.Biorę tabletki Salofalk 4x2 i ostatnio miałam zaostrzenie
choroby i brałam wlewki Salofalk przez 14 dni.
Mam pytanie czy jest na forum osoba z podobnymi problemami?Szukam
pomocy i mam wiele pytań.Boje sie o dziecko.Mój gastroenterolog
powiedział że leki nie powinny szkodzic dziecku.Ja jednak sie
martwie.Gorąco pozdrawim
Obserwuj wątek
    • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 14.01.08, 23:18
      Witam,

      Ja też mam colitis ulcerosa. I jestem w 13 tc (pierwsza ciąża).
      Właśnie dzisiaj wróciłam ze szpitala, bo miałam zaostrzenie choroby
      i musieli mnie dożywić kroplówkami. Biorę Sulfasalazynę 4x2 tabl -
      mój lekarz powiedział, że te leki nie szkodzą dziecku. A na pewno
      odstawienie i nawrót choroby jest bardziej szkodliwy. Teraz czuję
      się odrobinę lepiej, ale też obawiam się co będzie dalej.

      Mam nadzieję, że odezwie się w tym wątku ktoś kto przechodził ciążę
      z taką chorobą i doda nam otuchy.

      Madzi-amiko - masz ginekologa, który prowadził ciąże z colitis
      ulcerosa lub gastrologa, który prowadził ciąże? U mnie to jest
      problem, bo kursuję między dwoma lekarzami, a ideałem byłby taki,
      który ma wiedzę z obydwu dziedzin. A może ja za wiele oczekuję? wink
      • madzi-amiko Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 14.02.08, 09:42
        Witam! Sorrki że dopiero teraz sie odzywam, ale myśłałam że nikt nie
        odpowie na tym forum!
        Jeżeli chodzi o mojego ginekologa to on "umywa ręce".Owszem
        interesuje sie co i jak, ale uważa że jeśli gastroenterolog
        przepisał takie laki i każe je brać to mam mu ufać.On patrzy tylko
        pod względem ciaży:czy dobrze sie rozwija i czy z dzieckiem jest
        ok.Myslałam o badaniach prenatalnych ale zarówno mój ginekolog jak i
        lekarz rodzinny powiedzieli że nie widza podstaw do ich
        przeprowadzenia.
        Poznałam też na innym forum dziewczyne która brała leki przez całą
        ciażę (Salofalk).Gdy było dobrze to dawke zmniejszała gdy było źle
        wracsała ponownie do swojej normy.Obecnie ma zdrową córke.Mam
        nadzieje że i nam sie wszysko ułoży.
        W moim przypadku nawroty choroby powodują że mam złe wyniki krwi.Gdy
        biorę te dodatkowe leki to wszystko wraca do normy!
        Mam pytanie do osób które chorowały na CU i już urodziły dzieci czy:
        1.wskazana jest cesarka?
        2.dziecko urodziło sie wcześniej lub z niską wagą?
        Z góry dziekuję za odpowiedz.Teraz weim żeby częściej odwiedzać to
        założone forum!
        W dniu Walentynek życzę wszystkim udanego dnia a przede wszyskim
        wieczorku smile
    • amelia_j Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 05.02.08, 10:29
      Witam,

      Choruję na CU, urodziłam dziecko w juz po zachorowaniu na tę
      chorobę. Jesli jeszcze jesteście na forum, dajcie znać to chętnie
      wymienię się doświadczeniami.

      PS. W czasie ciązay miałam s=ostry rzut choroby, synek na szczęście
      urodził się zdrowy. Moja rada: nie odstawiajcie leków, zaostrzenie
      jest bardziej niebezpieczne dla dziecka niż potencjalne efektu
      uboczne brania leków.
      • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 05.02.08, 11:25

        Hej! Cieszę się, że się odezwałaś. Dodałaś mi otuchy. Ja niestety
        nie brałam leków regularnie na początku ciąży, skończyło się rzutem
        choroby i krótkim pobytem w szpitalu. Teraz biorę leki regularnie i
        czuję się dobrze (16 tc).
        • amelia_j Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 06.02.08, 09:37
          ja też na poczatku odstawiłam leki i miałam ostry rzut choroby w
          czasie ciąży (5 miesiąc. Dlatego piszę, że nie należy ich odstawiać-
          byłam przerażona kiedy w szpitalu podali mi dożylnie sterydy, ale
          profesor- szef kliniki w której leżałam uspokoił mnie, że są
          bezpieczne i nie nalezy sugerować się informacjami z ulotek - firmy
          farmaceutyczne podają te informacje na wyrost. Niestety ginekolodzy
          bardzo często nie znają naszej choroby a co do leków- też opierają
          się wyłącznie na ulotkach i na tej podstawie sugeruja odstawienie-
          nie zdając sobie sprawy, czym to się może skończyć. ja przez miesiac
          próbowałam walczyć z ostrym rzutem - za radą internistów- za
          pomocą "naturalnych" metod. Schudłam do 45 kg i w chwili
          przyjmowania do szpitala byłam tak osłabiona, że zejście z łóżka
          było nie lada wysiłkiem. Dopiero intensywne leczenie i kroplówki
          postawiy mnie na nogi. Dzięki temu mam zdrowe dziecko, mial
          wprawdzie trochę niską wagę urodzeniową ale pediatra powiedział, że
          niekoniecznie musi rto być związane z moją chorobą- waga urodzeniowa
          moja i męża były podobne, więc równie dobrze mogło to być
          uwarunkowane genetycznie.
    • coco.chanelka Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 06.02.08, 13:12
      Ja choruję, a raczej chorowałam na colitis ulcerosa... Jakieś pół
      roku po porodzie wszelkie objawy choroby ustąpiły, a ja czuję się
      znakomicie i nic nie wskazuje na to, że to paskudztwo zamierza mnie
      jeszcze dopaść (a chorowałam na nie ponad 5 lat).

      Ale pytałyście o samą ciążę... W ciąży z moim starszym synem brałam
      przez cały czas Salazopirynę i to w końskich dawkach oraz regularnie
      przez całą ciążę, jak i po niej, ale mimo wszystko czułam się
      fatalnie (objawy bardzo nasilone, bóle brzucha itp.). Mój malec
      urodził się z wagą 3400 g. oraz w terminie, ale za to z silną
      żółtaczką, a potem mieliśmy poważne problemy z karmieniem piersią
      ponieważ miał synuś cierpiał na ostre kolki po Salozopirynie (po
      próbie jej odstawienia przechodziły mu, za to ja czułam się jeszcze
      gorzej, więc przeszliśmy na butlę). Pół roku później nastąpił cud i
      jak już pisałam wyżej, wyzdrowiałam, czego i Wam życzę.

      Obecnie jestem w 29 tygodniu ciąży, nie biorę leków, czuję się
      znakomicie, można powiedzieć idealnie, a po chorobie nie ma śladu.
      • amelia_j Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.02.08, 16:22
        A brałaś coś poza Salazopiryną ? Stosowałaś jakąś dietę ? Bo u mnie
        odwrotnie, choroba nie chce mnie opuścić, czuję się raz lepiej, raz
        gorzej ale w badaniach ciągle wychodzi stan zapalny, biorę Jucolon,
        bralam też sterydy. Teraz lekarz włączy mi Azathiprynę, zobaczymy
        czy pomoże. martwię sie tylko potencjalnymi skutkami ubocznymi.
        • asi-k27 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 19.02.08, 18:49
          Cześć dziwczyny,
          ja również choruję na to paskudztwo i jestem obecnie w 11tc -
          pierwsza ciąża. Od tygodnia czuję się fatalnie i na razie tylko
          lekarz zwiększył mi dawkę Assamaxu, który biorę od 2 lat. W sumie
          choruję od 5 lat z dwoma pobytami w szpitalu w bardzo ciężkim
          stanie. Niestety co do lekarzy to każdy mówi coś innego choć nie
          spotkałam takiego, który by kazał przestać zazywać leki w czasie
          ciąży. Są jednak różne teorie na temat porodu jakie macie informacje
          i co radzą wasi lekarze odnośnie casarki. Jaką stosujecie dietę przy
          zaostrzeniu w ciąży?
          Pozdrawiam
          • madzi-amiko Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 25.02.08, 09:32
            Witam!Jak rozmawiałam z ginekologiem odnośnie cesarki to on
            powiedział że nie widzi ku temu powodów aby ja przeprowadzić.Kazał
            mi sie skontaktować z moim gastroenterologiem.Ten odrzekł ze on nie
            decyduje!Sama nie wiem jak to będzie.Ja mam dodatkowo taki problem
            że przy ostruch rzutach pękają mi ścianki jelita.Jeśli bedę miaóła
            ostry rzut przed terminem to i tak będe walczyc o cesarkę.Jeśli nie
            wówczas zdecyduje sie na naturalny poród.
            Jeśli chodzi o diete to w czasie ciazy miałam ją trzymać ale nie
            udało sie i mam nawroty choroby.Jem to na co mam ochote.Najbardziej
            gubi mnie słodkie.Staram sie panować też nad jedzeniem smażonym!
            Czasami wychodzi mi tylko mówienie o tym a i tak wszystko
            zjadam.Wprowadziłam także do swojego zywienia dużo owoców i
            warzyw.Nie kiedy niezbyt dobrze sie po nich czuje.Tak wiec każdy
            organizm jest inny i toleruje coś innego
            Pozdrawiam
            • kajazz Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 06.03.08, 10:57
              Witajcie,dziękuję Wam za ten wątek...mam 27 lat, od 10 lat choruję na colitis
              ulcerosa...na szczęście nie miałam jeszcze bardzo poważnych rzutów choroby,
              jakoś sobie radzę, choc bywały dni, że po prostu nie wychodziłam z domu, bo
              fizyczne dolegliwości nie pozwalały. Mój lekarz powiedział mi, że nie powinnam w
              ogóle myśleć o ciąży, bo to za duże zagrożenie, użył nawet brutalnych słów: chce
              Pani niech Pani zachodzi, ale jak Pani osieroci dziecko to może mieć Pani
              pretensje tylko do siebie....temat ciąży nie jest jeszcze "palący" ,bo nie
              jestem mężatką, ale myślę o dziecku, chciałabym bardzo....dzięki Waszemu wątkowi
              widzę, że można urodzić zdrowe dzieciatko mimo CU. Dziękuję Wam..dodałyście mi
              otuchy..a swoją drogą postanowiłam założyć forum dla chorych na CU...zapraszam
              Was serdecznie: za jakiś czas znajdziecie je pod adresem colitis ulcerosa -
              grupawsparcia w katalogu forów prywatnych dział Zdrowie. Pozdrawiam, K.
              • asik0682 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 15.06.08, 23:20
                Witamsmile
                Nie ma sensu do końca wierzyć lekarzom,ponieważ każdy organizm jest inny i inaczej znosi tą chorobę.Mam na imię Asia,mam 26 lat i od 4 choruję na Colitis,niestety postać rozległa,całe jelito owrzodziałe,zaczynałam od Sulfozalazyny,Colitanu,a od 3 lat Jucolon 3x2.Jestem w 12 tygodniu ciąży i gastrolodzy doradzali mi ją od samego początku(wiadomo co lekarz to inna teoriasmile))kazali również odstawić leki,ponieważ nie jestem pod stałą opieką żadnego,zaufałam ginekologowi,który doradził branie lekarstw.Dwie moje koleżanki poznane przed laty na forum,urodziły w tym roku zdrowe dzieci biorąc mesalazynę.Jestem tylko załamana faktem,że ja wymiotuję jak zwariowana,je to ominęłosmile)Co do jelitek to jest różnie.Oczywiście wszystko zależy od jedzeniasmile)a z tym ciężko,oczy chcą,a brzuszek cierpi,raczej mam silną wolę,ale słodycze nie rzadko zwyciężają,a później mega gazy i bóle brzuchasmile))
                Wracając do lekarzy to ja mam pecha i nie trafiłam na godnego zaufania gastrologa,ale tak naprawdę w tej chorobie nie ma żadnych reguł,nie warto wierzyć im bezgranicznie,bo Matka Natura płata figle i może nas miło zaskoczyć.Ja marzę już tylko o grudniu i o tym jak biorę moją dzidzię na ręce,na pewno będzie zdrowa,bo ja innych myśli nie dopuszczamsmile)))
                Trzymam mocniutko kciuki,byś jak najszybciej mogła mi napisać na forum,że spodziewasz się dzidziusiasmile)
                Pozdrawiam serdecznie
                • madeinka2 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 20.06.08, 17:36
                  Krótko o sobie.Mam 30 lat, jestem w 15 tygodniu ciąży. Termin porodu to początek
                  grudnia. Na CU choruję od października ubiegłego roku.Obecnie mam zaostrzenie
                  choroby, pewnie z własnej winy, bo odstawiłam leki na 3 tygodnie, gdyż lekarz
                  powiedział, że sama muszę zdecydować czy brać czy odstawić. Na rezultat nie
                  musiałam długo czekać. Obecnie biorę sulfasalazynę 3x2 i salofalk w czopkach
                  2x1.W lipcu mam się zgłosić do kontroli do gastrologa.Niby jest już poprawa, ale
                  nie taka jakiej bym się spodziewała. Pani ginekolog na razie nawet nie
                  przepisała mi żadnych witamin, żeby nie obciążać jelit. Wczoraj robiłam badania
                  krwi i nie mam zbyt dobrych wyników. Jestem przerażona, chociaż na tym forum
                  dodajecie otuchy. Wiem, że mimo przyjmowania leków mozna urodzić zdrowe dziecko.
                  • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 22.06.08, 17:53
                    Hej, ja też na początku ciąży odstawiłam sulfasalazynę i była to
                    największa głupota jaką mogłam zrobić!!! Oczywiście Tobie nie
                    doradzam tu brania leków, jedynie mówię jak było w moim przypadku.
                    Najlepiej jak porozmawiasz z jakimś lekarzem, ale mi każdy mówił, że
                    Sulfasalazyna nie szkodzi. Mówili, że dużo bardziej szkodzi jej
                    niebranie - ja wylądowałam w 12tc (teraz jestem w 36 tc) na tydzień
                    w szpitalu - przez 7 dni biegunki, wymioty, kroplówki, itd. Nic
                    miłego. Od tego czasu biorę Sulfasalazynę jak w zegarku. Na
                    wszystkich USG wychodzi, że z Małą jest wszystko ok. Miałam na
                    początku niską hemoglobinę (nawet 9 z kawałkiem), ale teraz mam 12,3
                    co jest u mnie super wynikiem. Od stycznia biorę 3 x dziennie żelazo
                    (biofer folic) i nareszcie widać rezultaty. Witaminy (Feminantal N)
                    też biorę od drugiego trymestru. Też mam 30 lat, CU wykryto u mnie
                    jakieś 8 lat temu. Sulfasalazyna brana regularnie zawsze mi
                    pomagała - nie pomagała jedynie jak jej nie brałam wink To tyle z
                    moich doświadczeń.

                    Życzę Ci, aby jelita się uspokoiły (tiaaaa, wiem, wiem - sezon
                    truskawkowy temu nie sprzyja) no i oczywiście, aby Maleństwo się
                    ładnie rozwijało i było zdrowe.
                  • claudia424 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 02.07.08, 16:01
                    czescsmile)mam 23 lata choruje od 10 lat na cu w tej chwili jestem w 22
                    tyg.ciazy(ciaza 1)lekow nie biore choc jelito mi troszke krwawi!!
                    wiem co to jest jak zaostrza sie chhorobasadpamietam jak dzis bóle
                    bieganie do ubikacji itp.teraz troszke sie pogorszyło bo podobno w
                    ciazy jelita sie rozciagaja!!a chormony powinny powodowac zaparcia a
                    przy naszej chorobie zaparcia to raczej rzecz niemozliwa:/strach
                    jest tym wiekszy bo nie chcemy by maluszek nam zaszkodził ani
                    zebysmy my mu nie zaszkodziły!!ja z regoły do energoterapełty jezdze
                    bo tylko chyba wiara i radosc z życia moze zwalczyc ta chorobe !!
                    kiedys było strasznie chodziłam do szkoły było duzo nerwow jako
                    nastolatka rodzice mnie wkurzali itp.brałam wtedy duuuzo lekow
                    sulfasalazyna lub salofalk encorton i wiele wiele innych!brałam je
                    do czasu gdy zaznalam spokoju psychicznego przy boku mojego meza!!
                    wiec mysle ze trzeba starac sie nie podchodzic zbyt powaznie do
                    choroby bo takie podejscioe tylko pogarsza nasz stan....... uwazam
                    ze ta chorabe spowodowały nerwy bac nerwica ktora od wielu lat była
                    w naszym zyciu!!wiec mysle ze kazde z nas powinno sobie usiasc i
                    pomyslec jak wygladało jego zycie sprzed choroby!!!jaki mielismy
                    stan emocjonalny itp bo nic sie z niczego nie bierze!!!!kazdy musi
                    poszukac w sobie przyczyny swojej choroby bo to nie jest choroba
                    genetyczna tylko nabyta!!!!!wiadomo ze leki z regóły pomagaja!!!ale
                    ja sobie przysiegłam ze tyle sie nacierpialam z powodu tego
                    krepujacego paskudztwa i nie chce by moje malenstwo co we mnie
                    rosnie tez to odczuło!!poki co jestem nie co w badziej komfortowej
                    sytuacji bo nie jest tak zle ale musle ze to jest kwestia mojego
                    podejscia do tego tematu ktora była pielegnowana przez tyle lat!!
                    wiec nienalezy sie załamywac!!3majcie sie przyszłe i juz obecne
                    mamusiesmile)
    • ksztab01 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 27.03.08, 09:35
      zapraszam na crohn.home.pl/forum/
      pomimo tego, że w adresie www jest 'crohn', to jednak większa część
      forumowiczów żyje z 'colitisem'. Znajdziecie tam odpowiedzi na wiele
      pytań dotyczących naszych chorób - również w związku z ciążą.
      • madzi-amiko Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 16.06.08, 08:27
        Urodziłam zdrową córkę mimo brania leków
    • lidka.w Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 27.03.08, 14:07
      hej dziewczyny, ja co prawda na colitis nie choruje, ale moj maz
      tak. i stwierdzilam, ze napisze kilka slow "ku pokrzepieniu serc".
      poniewaz mielismy troche problemow (jestem teraz w 34tc) pytalismy
      lekarza meza, czy to moze miec zwiazek z choroba i lekami (bral
      sterydy, sulfasalazyne, teraz jest na pentazie + czopki). lekarz
      powiedzial, ze raczej nie. Wspomial rowniez, ze jest bardzo duza
      liczba kobiet, ktore choruja na colitis, biora sterydy i inne leki
      i rodza zdrowiutkie dzieciatka. Tak wiec trzymam za Was kciuki,
      zycze bezproblemowych ciaz, duzo sil i wiary, i wyczekanych,
      zdrowych, slodkich maluszkow!!! pozdrawiam
    • kaplani Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 28.03.08, 08:05
      Cześć dziewczyny,
      ja od 15 lat choruję na colitis, 5 lat temu urodziłam zdrowego
      synka. Brałam wówczas Salofalk i lekarz zapewniał mnie, że wszystko
      będzie OK. Urodziłam siłami natury. Mały miał po porodzie ostrą
      żółtaczkę, miałam tez problemy z karmieniem. # miesiące po porodzie
      wystąpiła też u niego cytomegalia, ale nie wiem na ile było to
      powiązane z braniem leków. Dodam, że ja zarówno przed ciążą jak i po
      porodzie miałam przeciwciała świadczące o przebytej chorobie, ale
      nie aktywne. A więc ode mnie się nie zaraził. Po kilku miesiącach od
      porodu cilitis ustąpiła na rok i znowu nawróciła. Teraz jestem w
      drugiej ciąży, biorę tylko pentase w czopkach, rzut raz jest słabszy
      raz silniejszy. Jak macie jakieś pytania to piszcie, spróbuję
      odpowiedzieć.
      • claudia424 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 02.07.08, 13:13
        czescsmileja na chwilę obecna juz od 10 lat choruje na cu!!roznie to ze
        mna bywało sterydy,sulfasalazyna zatrzymywanie wody w organizmie
        biegunki krwawienia itp..........jstem z gniezna i od ok 5 lat lecze
        sie u energoterapełty...zawsze mi pomaga ale na chwile obecna jestem
        w 22 tygodniu ciazy i nie wiem czy sie decydowac na kolejna wizyte u
        niego!!mi to pomaga ale nie wiem jak mały odczyje takie leczenie!!w
        tej chwili moja choroba jest unormowana wiadomo jest krwawienie
        czasami brzuszek boli ale nic poza tym do ubikacji ide 1 raz
        dzienni!!naszczescie nie jezt zle 3majcie siesmile)
    • bolm-owa Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 23.06.08, 08:36
      Witajcie!
      Ja także choruję na colitis. Choroba ujawniła się w ostatnim
      trymestrze pierwszej ciąży (najprawdopodobniej żelazo, które
      przepisano mi na anemię było "czynnikiem wyzwalającym"- ponoć jelita
      nie lubią żelaza). Poprawnie zdiagnozowana zostałam dopiero 1,5 roku
      po porodzie (miałam nietypowe objawy, bo zaparcia + krwawienie,
      początkowo leczono mnie na hemoroidy ;/). Od postawienia diagnozy
      biorę cały czas pentasę (raz w większej dawce, raz w minimalnej- w
      zależności od stanu). Kiedy decydowałam się na drugie dziecko
      rozmawiałam z gastrologiem, dał swoje "błogosławieństwo", zwiększył
      na czas starań i początki ciąży dawkę kwasu foliowego. Ciąża z
      lekami w tle przebiegała w miarę spokojnie, choć pogorszenia stanu
      jelit były (wtedy zwiększałam dawkę pentasy). W lutym urodziłam po
      raz drugi naturalnie. Po porodzie moje jelita potrzebowały troszkę
      czasu aby się unormować, ale szczęśliwie nie doszło do poważnego
      zaostrzenia- pentasa dała radę.
      Oba dzieciaczki są zdrowe! Waga urodzeniowa...nie szaleńczo wysoka,
      bo pierwsza córka 3000 a syn 3200, ale pediatrzy nie mieli
      zastrzeżeń. Co prawda w pierwszej ciąży z córką leczona nie byłam i
      rzeczywiście sama końcówka- 9 miesiąc niepokoił lekarzy z tego
      powodu, że córcia przybierała na wadze bardzo malutko (nie łączono
      wtedy tego z jelitami). Dodam, że i ja i mąż też nie byliśmy
      gigantami przy urodzeniu- więc jak pisała któraś z Was może to
      kwestia genetyki. Nie karmiłam piersią, bo nikt nie odpowiedział mi
      jednoznacznie na pytanie, jaki będzie wpływ leków na syna.
      Stwierdzali, że do mleka matki przenikają, a jest za mało badań co
      będzie się działo się z dzieckiem, podobno wielce prawdopodobne
      byłyby kolki i biegunki. Podjęłąm decyzję- od początku butla, tym
      bardziej że gastrolog absolutnie zakazał odstawiania leków. OD
      jednego z pediatrów usłyszałam " niech się PAni nie przejmuje, teraz
      są takie dobre mieszanki dla dzieci, niech Pani nie ma bez
      wyrzutów". Zatem posłuchałam pani dr, wyrzutów nie mam, dziecię
      butelkowe zdrowe i ładnie rośnie smile...
      Życzę Wam wszystkim Towarzyszki Niedoli spokojnych ciąż i zdrowych
      maluszków!
      Pozdrawiam smile
      Ola
      • andre20 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 30.06.08, 09:58
        Cześć,
        dopisuję się do listy chorujących mam. Mam szczęście, bo jak na razie moja choroba obchodzi się ze mną w miarę łagodnie.
        Moja córka w lipcu skończy 6 lat - od urodzenia super się rozwija i jest zdrowa (chociaż troszeczkę obawiam się, czy choroba nie "siedzi" jej w genach).
        Jako kolejna przestrzegam przed odstawieniem leków. Ja popełniłam ten błąd w 8 mies. bo czułam się rewelacyjnie, jakbym nigdy nie chorowała. Nawrót przyszedł w ciągu tygodnia-dwóch - nawet nie zdążyłam zorientować się, co się święci. Skończyło się końskimi dawkami sulfasalazyny i sterydów. O dziwo córka nie odczuła tego zbytnio - miała 4 kg (to chyba rekord w tym wątku? - może skutek sterydów mamy?) Co ciekawe, w kwestii karmienia piersią szpitalny neonatolog zaproponował salomonowe rozwiązanie: ograniczyłam sulfa do jednej dawki dziennie a karmiłam piersią przez +- pół doby, kiedy leków było najmniej w organizmie. Poza tym butla. Kolki, niestety, nas nie ominęły.
        W razie jakichkolwiek pytań - służę. No i życzę Wam powodzenia!
        Sama też proszę o trzymanie kciuków - zaczynamy starania o drugiego potomkasmile
        • agtoka Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 03.02.09, 23:52
          Witam!
          Ile nalezy odczekac z karmieniem po zazyciu sulfasalazinu,aby najmniej dostalo sie do mleka matki?
          Pozdrowienia!
          Aga.
          • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 06.02.09, 00:40
            Nie ma to znaczenia ile poczekasz, bo największe stężenie jest od 12
            do 24 godzin po zażyciu leku. Czyli jak łykasz 2 razy dziennie to de
            facto cały czas poziom leku w mleku jest podobny. Z dostępnych badań
            nie wykazano negatywnego wpływu na dzieci. Trzeba tylko obserwować
            kupki dziecka - jeżeli pojawi się krew - od razu skontaktować się z
            lekarzem. U mnie jak do tej pory (karmię prawie 7 miesięcy) -
            wszystko jest ok. Powyżdze info mam od pani profesor - szefowej
            neonatologii na Karowej, więc źródło jest wiarygodne. Generalnie
            niewiele jest badań na ten temat, a te które są nie mówią o
            negatywnym wpływie na dziecko karmione piersią.
            • agtoka Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.02.09, 00:07
              Dzieki!
              To samo powiedzial mi pediatra.......
              Dokladnie tyle samo karmie....moja corcia tydzien temu skonczyla 7 miesiecy,i niestety u mnie po wirusowej grypie choroba sie uaktywnila.Biore sulfasalazin 3x1,kilka dni,ale juz widac poprawesmile
      • asik0682 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 22.07.08, 22:04
        Witam!!Wcześniej z radością opisywałam fakt bycia w 12tc,dzisiaj zaczął się
        17tc,a ja od m-ca męczę się z zaostrzeniemsad(i o zgrozo po raz pierwszy
        nietypowym,bo zamiast biegunek jak zwykle,mam zaparcia z silnymi
        krwotokami.Obecnie biorę Asamax 500 3x2 i od jutra zaczynam wlewki z
        Salofalku,wlewki z Pentasy nie pomogły,jak to nie pomoże sterydysad(Powiem
        szczerze,że powoli opadam z sił,zamiast cieszyć się ciążą wiecznie zwijam się z
        bólu,zaczyna mi już brakować wcześniejszego optymizmusad(Z USG na szczęście jak
        na razie dzidzia rozwija się prawidłowo,proszę trzymajcie kciuki,by ta katorga
        trwająca ponad m-c już się skończyła.Krwawienia są naprawdę silne,patrząc z
        perspektywy 4 lat choroby i kilku rzutów,więc boję się o mojego dzidziusiasad(
        Pozdrawiam wszystkie Colitkismile))
        • bella555 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 04.10.08, 13:59
          witam!
          jestem na forum pierwszy raz z mnóstwem wątpliwości i pytań. Jestem
          w 28 tc bliźniaczej. Na cu zachorowałam podczas pobytu w szpitalu z
          powodu kamicy nerkowej w 23 tc. Zaczęło się od czarnych biegunek i
          odwodnienia. W ciężkim stanie znalazłam się w klinice, gdzie
          zdiagnozowano cu. Przepisano mi sulfasalazin EN 500mg 2x2 tabl.
          Bardzo się ucieszyłam, że mój stan zdrowia sie polepszył, bo dzięki
          temu moje dzieci mogły wreszcie normalnie rosnąć.Kilka dni temu
          wróciłam do domu z kliniki ( teraz jest 28 tc) i zaczęłam mieć
          wątpliwości. Przeczytałam w ulotce tego leku, że nie należy go
          stosować szczególnie w III trymestrze ciąży i nie zaleca się również
          przyjmowania go podczas karmienia piersią. Od kilku dni sama na
          własne ryzyko przestałam brać sulfasalazynę, bo zwyczajnie boję się
          o swoje dzieciątka, które i tak z racji tego, że to ciążą mnoga,
          urodzą się z niższą niż w ciąży pojedynczej wagą urodzeniową.
          Narazie nie mam żadnych objawów, ale nie wiem co będzie dalej...
          Jakie jest mniejsze zło? Brać czy nie brać? Pomóżcie.
          • tarja30 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 04.10.08, 14:36

            zdecydowanie brać
          • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 05.10.08, 23:10
            Zdecydowanie BRAĆ!!!

            Tak jak pisałam powyżej u mnie odstawienie leku skończyło się
            pobytem w szpitalu. Moja Martynka urodziła się praktycznie w
            terminie (ostatni dzień 38 tc) i ważyła 2220g. Stwierdzono
            hipotrofię i dlatego wywoływali poród troszeczkę wcześniej. Mała
            rośnie prawidłowo, wszystko jest ok.

            Co do karmienia piersią - nie ma przeciwskazań. Oczywiście dopytaj
            lekarza, ale ja tę opinię mam od pani profesor, szefowej
            neonatologii na Karowej - osobiście z nią rozmawiałam. Stężenie tego
            leku największe jest od 12 do 24 godziny od łyknięcia, więc jak
            bierzesz 2 razy dziennie jak ja to cały czas masz podobne stężenie -
            więc nie ma znaczenia kiedy karmisz. Nie są to jednak związki, które
            wpływają na dziecko. Zdecydowanie niebranie leku skończy się gorzej
            niż branie i karmienie - po co Maleństwu mama, która wyląduje w
            szpitalu z nawrotem choroby? Tak więc bierz leki regularnie, please!

            Trzymam za Ciebie kciuki i wpisz się jak już urodzisz! Powodzenia!

            Tu jest jeszcze jeden wątek o CU:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=80759450&a=80759450
            • claudia424 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 18.10.08, 22:03
              też uwazam ze nalezy brac leki jestem w 37 tyg. ciazy lekarz rowniez
              przepisał mi sulfasalazyne ---nie ma zadnych przeciwskazan --nalezy
              brac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • asik0682 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 23.11.08, 19:20
            Witajsmile
            Każdy lekarz mówi coś innego.Ja obecnie jestem w 34tc i nie zamierzam karmić
            piersią!!Od czerwca mam zaostrzenie biorę Salofalk500 3x2 i zawiesinę
            doodbytniczą Salofalk co 2 dzień,na wszystkich lekach jest wyraźnie napisane,że
            nie przeprowadzono wystarczająco dużo badań,by jednoznacznie stwierdzić,że lek
            nie szkodzi.Ja nie zamierzam eksperymentować na mojej dzidzi jeszcze po
            urodzeniu,wystarczy teraz......
            To jest tak jakby zdrowy człowiek zaczął nagle brać duże ilości leków,które nie
            są mu do niczego potrzebne.Przecież to chemia!!
            Decyzję podjęłam po tym jak zachorował synek mojej koleżanki.Dwie Colitki,z
            którymi mam stały kontakt urodziły w podobnym
            czasie,zdrowe,duże(4,5kg)dzieci.Jedna karmi mlekiem w proszku od początku i
            dzidzia jest zdrowiutka,natomiast synek drugiej,karmiącej piersią zachorował na
            pnemokokowe zapalenie opon mózgowych(choć był zaszczepiony),lekarz jej
            zasugerował,że mały ma bardzo słabą odporność i,że mogły mieć na to wpływ leki
            na CU.........
            Przeraziłam się,wiem jednak,że nie ma reguły...organizm każdej Colitki jest
            inny,naszych dzieci też,więc oczywiście decyzję każda z nas musi podjąć
            sama.Lekarze tylko gdybają,nie mają prawa mówić,że lek nie szkodzi skoro
            producent mówi co innego.....

            Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe i obecne mamuśkismile))
            • bella555 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 24.11.08, 21:03
              witaj! No tak- jestem juz w 36 tygodniu ciąży i przez ten cały czas
              biorę jednak sulfasalazynę w obawie przed nawrotem choroby. dzieci
              rosną ok, niby wszystko jest w porządku, ale zobaczymy. Już i tak
              nie mam na to wpływu... Pozdrawiam.
              • pszczolkamaja78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 25.11.08, 17:02
                Witam
                też choruje na CU juz ponad 15 lat,
                czasem bywalo lepiej nawet na kilka lat przeszło całkowicie.
                Nie było wtedy leków ani wizyt kontrolnych
                ale pod wplywem duzego stresu niestety wszystko wróciło.
                Obecnie jestem w 5 tyg ciązy wink
                ide na 1 usg podgladac nasza fasolke,
                długo walczyliśmy z meżem o tą dzidzie
                wiec bardzo sie boje!!
                biore salofalg 3x2 no i bralam metypred
                tylko nie wiem czy nie powinnam tego odstawic
                bo i tak juz dosc dlugo sie tym trulam
                zobacze co powie gin w czwrtek a pozniej
                skosultuje to z moim gastrologiem wink
                Ale mam do was pytanie, czy bolala was pachwina?
                mnie tak jakby rwie w prawym boku i
                przechodzi czasem na prawa noge
                nie wiem co to moze byc? bo nie jajnik a takie nieprzyjemne
                rwanie, dziewczyny cos tu pisza na ten temat
                ale one byly dalej w 30-40 tyg i mialo to zwiazek z porodem
                wiec dlaczego mnie boli??
    • anik801 pytanie 25.11.08, 18:23
      Czym u Was objawiła się ta choroba?Od kilku lat szukam powodów
      swoich dolegliwości(miałam już gastroskopię i kolonoskopię).Jakie
      badania mogą to potwierdzić?W badaniu wyszło mi,że jelita mam w
      stanie zapalnym,a lekarz nic z tym w sumie nie robi i nie mówi
      mi,czym to grozi(raczej uważa to za nieistotne).
      • estrella78 Re: pytanie 28.11.08, 22:19
        U mnie CU potwierdziła kolonoskopia.
        Może idź z wynikami kolonoskopii do innego gastrologa?
      • titowa1 CU a ciaza - moje doswiadczenie. 02.01.09, 00:50
        Witam Was bardzo serdecznie, szkoda tylko ze postow jest tu
        niezawiele,ale z tego co przeczytalam to coz, dziewczeta, lekarz
        lekarzowi nie rowny...
        Mam 28lat od 10lat aktywna choroba, rok temu poronilam, ale to przez
        toxo, teraz jestem w 12tyg, choroba w zasadzie ucichla od przeszlo
        1.5roku, ale mysle ze to przez zmiane lekow, wczesniej bralam
        tabletki antykoncepcyjne co przymulaja prace jelit, zmienilam tez
        leki: sulfalazyna nie dzialala na mnie w ogole, salofalk tak, ale to
        z encortonem, dwa razy szpital zaliczony, ale odkad biore Pentasa i
        kwas foliowy w dawce 0.4mg jest naprawde ok, czasem rzuci sie co
        nieco, wiecie same, u mnie objawy widac bardzo szybko, kolonoskopie
        mialam zrobiona chyba 3lata temu i powiedzialam ze poraz ostatni!
        bolalo jak nie wiem, wycofali sie z badania, byla wlewka i
        przeswietlenie, pobrano wycinki, histopatologia w kazdym punkcie
        (++) gdzie skala od jednego do trzech plusow, ale zmian rakowych nie
        ma...
        I powiem Wam szczerze, ze od tych badan kolonoskopii, rektoskopii to
        zawsze mi jakos gorzej bylo, a teraz nie...
        podczas tej ciazy czuje dyskomfort, ale jem w zasadzie wszystko, i
        kapuste tez sie zdazy, owoce i soki zdecydowanie nie moge i mleka
        tez,na mdlosci ktore dopadaja mnie wieczorem pije kilka lykow coca-
        coli,ale nie codziennie! wiem ze nie powinnam, ale po tym mi
        przechodzi ten niesmaczny trampek w buzi...
        u mnie wyniki krwi sprzed 4tyg, byly bardzo dobre, nawet zaskoczona
        bylam poziomem zelaza,a w sumie nie zazywam go ani w tabletkach ani
        az tak bardzo w posilkach, bo wiele rzeczy przeciez nie mozna...
        za 6dni kolejne usg i zobaczymy co dalej z dzidzia, tkliwe piersi i
        spotkania z toaleta mnie uspokajaja, bo w poprzedniej ciazy w tyg
        jej obumarcia objawy te zanikly niemalze mowaic blyskawicznie.

        Proponuje Wam dziewczeta Pentase, jest ona najdrzsza z mesalazyny
        ale dla mnie najlepsza, dzis jestem na dawce (podczas ciazy) 2tabl
        500mg dziennie, podczas ciazy odczuwam poprawe i zacisze choroby,
        ale wczesniej udalo mi sie brac jedynie 4ry te tabletki dziennie i
        kwas foliowy podstawa.
        Podczas brania mesalazyny czy sulfalazyny poziom kwasu i zelaza
        spada, po prostu sie wyplukuje, z moich obserwacji a jest ono
        10letnie gdy biore kwas i pentase, wchclaniam ja lepiej i dawki
        mniejsze.
        Ale tez wraca choroba i objawy, czasem do tygodnia, ale nie mam juz
        takich biegunek jak kiedys na sulfalazynie.

        Przepraszam za tak dlugi post,ale ja z tych dlugopiszacych smile
        Temat zreszta ten jak rzeka i trudno tak w jednym slowie.
        A co do cesarki sama jestem ciekawa...

        A co do zachodzenia w ciaze i przeciwskazan, kazdy jest inny, fakt
        lepiej podleczyc chorobsko i pozniej dzialac, jednych ciaza ulecza,
        odsresowac sie i byc dobrej mysli!

        pozdrawiam!
        • mpawlica Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.01.09, 00:20
          Witam wszystkie panie. Chyba pierwszy chlop na forum. Czuje sie jak
          rodzynek. Od razu odpowiadam na dreczace Was z pewnoscia pytanie:
          nie, nie jestem w ciazy. To znaczy jestem, ale z zona...

          Do rzeczy: moja zona zostala dzisiaj zdiagnozowana. Od razu dodam,
          ze zaburzenia pracy jelit nie sa dla nas tematem nowym, brat mojej
          zony choruje na Crohna. Potwierdza to teze, ze obie choroby moga
          miec podloze genetyczne. Mniejsza z tym. Moja zona jest w 17
          tygodniu ciazy i dzisiejsza wiadomosc nie wplynela na nia najlepiej.
          Osobiscie doradzalem zonie od dluzszego czasu <czytaj: od conajmniej
          2 lat> by zglosila sie do gastrologa, poniewaz miewala okresy
          kilkotygodniowych biegunek, ale ona, pamietajac z dziecinstwa, ile
          wycierpial jej brat przy okazji wszelkiego rodzaju badan
          inwazyjnych, nie chciala o tym slyszec i bagatelizowala problem. Do
          dzisiaj. Nasz pech polega na tym, ze od 7 lat nie mieszkamy w Polsce
          tylko na malej brytyjskiej wysepce, gdzie opieka medyczna jest na
          wysokim poziomie, ale lekarzy maja tu od wszystkiego, czyli od
          niczego. Tyle slowem wstepu.

          W zwiazku z powyzszym, mamy kilka pytan do drogich Pan:
          1) czy mozliwe jest poprawne zdiagnozowanie tej choroby bez
          dokladnych badan <u nas w gre wchodzilo badanie krwi i kalu i
          wywiad, nic ponadto ze wzgledu na ciaze>
          2) czy ktorekolwiek z lekow, o ktorych wspominacie (assamax,
          sulfasalazyna, salofalk, pentas) to sterydy? pytamy, gdyz tutejszy
          gastrolog od razu zaproponowal kuracje sterydowa, bez stosowania
          innych lekow, a jedyna dolegliwosc mojej zony to biegunki, bez
          krwawien, bez buli, bez oslabienia, bez utraty wagi
          3) jakie sa skutki uboczne wymienionych lekow, gdyz nikt jeszcze o
          tym nie wspomnial na forum

          Na chwile obecna to byloby wszystko. Przepraszam za dlugi wpis i
          zwracanie sie do calej druzyny, ale jestesmy nowi w temacie. Nie
          pytam nawet o wlyw lekow na plod i karmienie, bo nawet nie
          rozpoczelismy terapii. Bedziemy sie tez konsultowali z profesorem w
          Warszawie, ktory prowadzi brata zony przez chorobe Crohna.

          Serdecznie pozdrawiamy i z gory dziekujemy za jakakolwiek pomoc.

          M&M
          • marcowa_mama Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.01.09, 10:22
            Witam Wszystkich!
            Od 7 lat choruję na CU. Obecnie jestem w 30 t.c., a od 13 t.c.
            przyjmuję (w zależności od zaostrzeń - 1x1 lub 1 co 2 dni) czopki
            Asamax 500 mg i Pentasa 1g.
            Wg mojego gastrologa(sprawia wrażenie myślącego i dba o mnie bez
            zarzutów przez całą ciążę), nie przyjmowanie tych leków w ciąży
            miałoby gorsze skutki dla dzidziusia niż ich branie. Krwawienia z
            jelita i biegunki mogłyby powodować niewłaściwe odżywianie dziecka.
            Powiem szczerze, że próbowałam odstawić czopki na 2 tygodnie,
            naiwnie sądząc, że to pomoże dziecku, ale krwawienie natychmiast
            wróciło ze zdwojoną siłą, a CRP (białko ostrej fazy) w wynikach krwi
            od razu było podwyższone.
            A więc biorę leki i czuję się OK.
            Pozdrawiam wszystkich!
          • nemezis26 do mpawlica 08.01.09, 15:21
            1. Nie - tylko kolonoskopia albo inne badanie endoskopowe
            potwieradza diagnozę - colitis ulcerosa albo leśniowski crohn.
            Wywiad i badanie kału to za mało - nie wykluczy np. celiakii i
            innych świństw o podobnym przebiegu
            2. nie, to nie sterydy tylko niestedydowe leki przeciwzapalne na
            bazie mesalazyny, część ropuszcza się w żołądku, a część w jelitach,
            dlatego tak ważne jest, by przed rozpoczęciem kuracji wiedzieć,
            gdzie sa zmiany - czyli zrobić kolonoskopię. W ciąży kolonki się nie
            robi, więc będziecie się pewnie którymś z tych specyfoków leczyć
            objawowo
            3. nie ma specjalnych skutków ubocznych
            z całą resztą pytań odsyłam na : crohn.home.pl/forum/
            to jest skarbnica wiedzy o tych chorobach
            pozdrawiam
          • estrella78 Mpawlica 16.01.09, 11:02
            Napiszę tylko o tym co wiem - ja biorę Sulfasalazynę i to nie jest
            steryd. I mój lekarz też powiedział, że gorszą szkodę wyrządzę
            dziecku jak nie będę brać tych leków niż jak je będę łykać. Ja
            brałam 2x2 tabletki Sulfasalazyny EN.

            U mnie jednoznacznie stwierdzono CU dopiero po kolonoskopii. No ale
            wtedy oczywiście nie byłam w ciąży, więc nie było przeciwskazań do
            badania.

            Trzymam za Was kciuki!!!
            • diwianna Re: Mpawlica 25.01.09, 15:05
              Mam pytanie do dziewczyn które chorują ( o ile takie wogóle zaglądaja na ten watek) na wrzodziejące zapalenie jelita grubego tj.CU i jednocześnie leczyły się na niepłodność

              Ja choruje na CU od 12 lat, zdiagnozowano u mnie policystyczne jajniki, staramy sie od 1,5 roku o dziecko i jestem właśnie przed przed kolejnym miesiącem stymulacji i włosy rwę z głowy bo dziś znowu pojawiło sie u mnie krwawienie z jelita i nie wiem czy nie będe musiała wstrzymac sie ze stymulacją?

              Prosze o opinie
              • sweetheart79 Re: diwianna 01.03.09, 18:25
                Rok temu zdiagnozowano u mnie po rzucie choroby CU. Ponad rok staraliśmy się z mężem o dziecko. Myślałam, że to wina CU, że nie mogliśmy zajść i że podawane hormony przez ginekologa nie działały. Dopiero wizyta w klinice leczenia bezpłodności u specjalisty przyniosła rezultaty po pierwszym m-cu stymulacji. smile
                Teraz jestem w 20 t.c. i przyjmuję Asamax 3x2. Jelita się uspokoiły (podobno ciąża wycisza autoagresję organizmu, a układ odpornościowy blokuje się), a maleństwo rozwija się dobrze. Przed ciążą byłam co chwila chora i ciągle źle się czułam. Teraz cieszę się z remisji i jestem pod kontrolą gastrologa i ginekologa.
                Także trzymam kciuki za wszystkie starające się z CU i te, które są w ciąży!
    • osiemrazy Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 06.05.09, 14:35
      czy ktoś tu jeszcze zagląda dziewczyny pomóżcie!!! jak było u was ze stawami w
      ciązy i temperatura ciała ja mam cały czas 37,2 i odchodze od zmysłow jelito
      nie szaleje tak mocno ale boli cały czas no i do tego stawy i ten stan
      podgoraczkowy, biore sulfe lekarz twierdzi ze nie ma paniki bo morfologia
      piekna biegunek brak niech mnie ktos pocieszy!!! jestem w 11 tygodniu ciazy i
      sie boje czy dam rade donosic
      • estrella78 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 07.05.09, 23:13
        Kochana, trzymam za Ciebie kciuki!!! Mnie stawy nie bolały, nie
        pamiętam też podwyższonej temperatury. Też brałam sulfasalazynę.
        Skoro masz super morfologię (zazdroszczę, ja nie miałam, bo niska
        hemoglobina), brak biegunek to czego więcej chcieć do szczęścia przy
        naszej chorobie? wink Kup sobie duże ciastko, zrelaksuj się i niech
        Maleństwo zdrowo rośnie!!! Wszystko będzie dobrze! Najważnejsze być
        pod kontrolą dobrego lekarza i głowa do góry!
        • osiemrazy Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.05.09, 07:08
          dzięki za odp. lekarz mowi ze jak sie uciszy jelito to stawy przejdą ,więc
          czekam mam nadzieje ze bedzie dobrze momentami tracę cierpliwość
          • nemezis26 Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 08.05.09, 23:18
            Spokojnie, stawy przejdą, mnie przynajmniej łamały potwornie kolana
            i nadgarstki, ledwie wstawałam z łóżka, ale wszystko jakoś minęło,
            samo. Temperatury sobie nigdy nie mierzyłam w ciąży, więc nie mam
            pojęcia, ale chyba była w normie wink
            pozdrawiam
            • osiemrazy Re: Ciąża a Colitis Ulcerosa 09.05.09, 09:22
              dziekuję bardzo za wsparcie, u mnie tez właśnie nadgarstki i kręgosłup w dolnej
              części daje w kość ale tez zauważyłam ze jak tylko jelito przestaje to i stawy
              odpuszczają tak jak by jedno drugie pociągało, pozostaje tylko cierpliwie
              czekać ze przejdzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka