Dodaj do ulubionych

Wkopałam się w niezle koszta!

14.01.08, 17:13
Witam,

opiszę wam drogie koleżanki pewną sytuację, która ostatnio nie daje
mi spokoju. Niedawno zmieniłam lekarza prowadzącego moją ciążę.
Powodem były złe wyniki krwi i tym samym bardzo zle samopoczucie i o
mały wlos nie wylądowalam w szpitalu z zawalem serca. A kiedy
mowiłam o tym byłej lekarce mówila, ze to normalne. W związku z ta
sytuacją znajoma mojej mamy poeleciła mi innego lekarza, który
prowadzi wiele ciąż zagrozonych i w ogole jest bardzo uznanym
specjalistą z najlepszymi tytułami medycznymi. Poza tym dowiedziałam
się, ze ten lekarz pracuje w szpitalu w ktorym chcę rodzić, wiec
pomyslalam, ze to super, bo będzie przy porodzie!A jeszcze znajoma
powiedziała mi, że bede mogła przychodzic do niego nie tylko
prywatnie ale też do szpitala, bo on tam przyjmuje panstwowo.Byłam
juz tak zmartwiona czy z dzieckiem wszystko ok, ze zalezało mi juz
tylko na tym. Poszłam na pierwsza wizytę do tego specjalisty
(prywatnie) i rzeczywiscie okazal się byc bardzo fajnym lekarzem.
Zrobił usg i uspokoił mnie, że z dzieckiem wszystko ok. Za wizyte
wziął 200 zł. To bardzo duzo, ale pomyslałam , no trudno raz w
miesiacu na takie wizyty mogę sobie jeszcze pozwolić, a będę
spokojniejsza, ze z dzieckiem wszystko ok. No ale niebawem okazało
się, ze mam słabe wyniki krwi i trzeba czesciej kontrolowac krew. No
wiec pan doktor kazał mi przychodzic co dwa tygodnie z wynikami.
Pomyslałam 200 zl co dwa tyg sad(, ale jak poprawia sie wyniki nie
trzeba bedzie chodzic tak czesto..... Umowiłam sie z nim na usg
połowkowe po swietach. Pojawiłam sie w gabinecie, ale on powiedzial,
ze dzis zrobimy tylko takie zwykle usg, bo polowkowe to on mi zrobi
w szpitalu, gdyz tam jest lepszy sprzet.Wział za te wizyte rownież
200 zł. Pomyslalam jeszcze lepiej, w szpitalu zrobi mi przeciez usg
za darmo. Przyszłam na umowiona wizytę do szpitala i pan doktor
zrobil mi usg połowkowe, które trwało z 10 min. Dostałam ogólny
opis, zadnych szczegółów, ale podczas badania mówił, ze wszystko z
poszczególnymi narządami dziecka jest ok. Po czym po usg wzial ode
mnie pieniadze za badanie!. Wydało mi się to dziwne, gdyz uwazam, ze
w szpitalu korzystajac ze szpitalnego usg nie powinien brac
pieniędzy.A jak wy myslicie, powinien czy nie??? Tymbardziej, ze
przeciez ma pacjentki, ktore do niego chodzą państwowo i im tez
panstwowo wykonuje usg. Po tym zachowaniu stwierdziłam, ze wkopałam
sie w niezłe koszty. Przeciez skoro wział ode mnie za usg w szpitalu
to na pewno wezmie kupe pieniedzy za poród, a na to mnie nie stac!.
Dlatego zdecydowałam, ze nawet nie będę go pytała o porod, tylko
opłacę sobie połozną, która kosztuje 350 zl, a nie zapewne w
przypadku doktorka kilka tysiecy.... Myslałam znowu o zmianie
lekarza, ale nie ma to chyba sensu, bo moge trafić jeszcze gorzej, a
poza tym to juz 6 miesiac u mnie i ile razy mozna zmieniac
lekarza.Za bardzo nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 17:22
      Ja chodząc na usg w szpitalu i na ich sprzęcie płaciłam również
      ponieważ byłam zarejestrowana jako prywatna pacjentka.
      A w koienku izby przyjęć otrzymywałam pokwitowanie za usługę.
      Wiec można jak widaćsmile)
      W szpitalu płaciłam za usg 2D 70 zł.
      a moze te 200 zł to razem z usg?
      Bo jak na samą wizytę to strasznie drogo.
      Nie wiem co Ci doradzić,bo decyzję musisz podjąć sama.
      Pzdr.gośka
      • aluett Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 17:36
        Aha więc tez płaciłaś za taką usługe w szpitalu. Ja myslalam, ze to
        nie jest normalne, ze to stwarzania kazdej okazji do tego by
        wyciagnac kasę. Tymbardziej, ze tydzien przed usg w szpitalu byłam u
        niego na wyzycie i tez robil mi usg tylko że ogolne.Za jedne i za
        drugie musiałam zapłacić z ta róznica, ze za usg w spzitalu wziąl
        150 zł, a nie 200. Nie rozumiem tego. Bo skoro płacisz za usg w
        szpitalu to mogą wziąć od ciebie za kazde inne badanie przed porodem
        lub w trakcie i wyjdzie na to, że nie rodziłas państwowo tylko
        prywatnie w szpitalu panstwowym. Ja tego nie pojmuję...
        • patrice7 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 15.01.08, 00:22
          no to wkopalas sie w bigos, na twoim mejscu zmienilabym lekarza i to szybko! nie
          sugerujesie ze o juz 6 mies,mozesz to zrobic w kazdej chwili! ja w ciazy
          zmienialam mialam ...5 lekarzy po kolei bo ciagle sie przeprowadzalamsmile ostatni
          raz zminilam ok 7 miessmile
        • anyzcweizd Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 10:41
          A może umów sie na wizyte do niego panstwowo?
          Pewnie będa kolejki, ale warto spróbować.
    • ewuncia.a Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 17:44
      a co pan doktor rozumie pod pojęciem "zwykłego usg"; ja jestem w 26 tc i jak
      dotąd miałam 3 usg, w tym jedno było połówkowe; dwa razy usg w odstępie tygodnia
      - dziwna sprawa;
      • id.kulka Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 19:01
        Mój lekarz też ma dodatkową opłatę za usg, ale pobiera ją tylko
        wtedy, gdy jest to "prawdziwe" usg: z pomiarami itd. Gdy przykłada
        tylko głowicę do brzucha, by sprawdzić tętno dziecka (na każdej
        wizycie), opłaty nie pobiera.
        Jestem w 22 tc i dotąd miałam "prawdziwe" usg 2 (na początku i w 13
        tc), teraz idę na trzecie, połówkowe.
    • elza78 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 19:14
      ja tego nie rozumiem, mieszkam w trojmiescie, taka kase bierze sie tutaj za usg
      3d ze wsyzstkimi bajerami u mega specjalisty...
      olej tego lekarza bo to jakis naciagacz jest
    • azzurrina Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 19:33
      Oj rzeczywiście.
      Ja chodzę na wizyty do ordynatora jednego z bardziej znanych warszawskich
      szpitali. Odbywają się w "przychodni" prywatnej - wszystko legalnie, często
      płacę za wizytę kartą itd, wiec nie są to całkiem prywatne wizyty. Co prawda Pan
      profesor nie robi mi usg, ale tego przecież co miesiąc nie trzeba robić. Wizyta
      kosztuje 200 zł.
      Kiedy pojawiły sie małe problemy natychmiast położył mnie na badania na 24 h do
      szpitala - oczywiście bez opłat. Na wizyty co 2 tygodnie każe mi przychodzić
      dopiero teraz, w 8 mc. Kilka razy zdarzyło mi sie do Niego zadzwonić (kiedy
      miałam np złe wyniki badań) - zawsze ze mną spokojnie rozmawiał.
      Nie wiem tylko czy będzie przy porodzie i ile mogłoby to kosztować.... Tez sie
      troszkę tym gryzę, ale myślę, że jeśli do tej pory był drogi ale niech chciwy
      to i przy porodzie mnie jakoś nie "skasuje".
      aluett ja na Twoim miejscu poszukałabym innego lekarza, chyba, że boisz się
      "reperkusji" jeśli na niego trafisz w swoim szpitalu...ciężka sprawa uncertain
      • alojewska Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 20:18
        Hej. Co do płacenia lekarzowi przy porodzie to jest dla mnie
        śmieszne. Lepiej wziąść zapłacić położnej bo ona cały czas jest prze
        tobie a nie lekarz. jak Rodziłam Nikolke to zapłaciłam położnej była
        przy mnie i super się mną zajmowała a lekarz przychodził raz na
        jakiś czas zobaczyc tylko jak idzie.
        • hatta Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 20:27
          TAk, tak, lekarz przy porodzie sn jest malo potrzebny. Polozna
          przynajmniej pomoze, a jesli bedzie sie dzialo cos zlego, najlepiej
          bedzie wiedziala, czy wezwac lekarza i ktoregosmile A taki lekarz z
          tytulami na pewno pochlonie niejedno becikowe, szkoda kasy.
          Powolanie sie na lekarza pracujacego w danym szpitalu moze Ci
          natomiast pomoc w znalezieniu wolnego miejsca. A co do cen - ja za
          usg prywatne, ale w szpitalu nie placilam. A za legalna prywatna
          wizyte bez usg u z-cy ordynatora (W-wa) placilam 120 zl.
          • mim288 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 18.01.08, 12:35
            Nie powiedziałabym. jesli przy porodzie cos złego zacznie się dziać
            połozna nic nie pomoże (najzwyczajniej w świecie zgodnie z prawem
            prawie o niczym nie może decydować - nie może podejmować decyzji
            nawet o podaniu leków - może poza paracetamolem). Wtedy wazne jest
            na jakiego lerza sie trafi i lepiej miec takiego do którego ma sie
            zaufanie i który właściwie zareaguje.
            A dio autorki prostu - zmien lekarza, jesli mieszkasz w Warszawie
            to wielu jest sensownych lekarzy, mniej lecących na kasę i takich z
            którymi - za opłatą to fakt, ale z góry ustaloną - możesz ustalić,
            że na pewno będą przy porodzie.
    • quajp Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 20:35
      witam.
      ja chodzilam prywatnie do lekarza, ktory prowadzil i riozwiazal przez cc dwie
      moje ciaze i za wizyty bral 50 zl (7 i 3 lata temu) co miesiac mialam robione
      usg ze wszystkimi pomiarami-w cenie wizyty. moglam do niego dzwonic ( i nie raz
      to robilam) o kazdej porze dnia i nocy. ) a dodam, ze nie byl to jakis tam
      lekarz, tylko ordynator oddz. porodowego w moim miescie.
      dodam jeszcze, ze jak wyszlam juz ze szpitala po porodzie, to za dwie pierwsze
      wizyty kontrolne nie zaplacilam ani zlotowki.
      dla kontrastu moja znajoma chodzila do innego lekarza, ktory rowniez z powodu
      komplikacji kazal jaj przychodzic co tydzien i za kazdym razem placila mu po 100
      zl. kiedy po cc rozeszla jej sie rana, pojechala do szpitala i bardzo sie
      ucieszyla ze trafila na dyzur swojego lekarza. jakiez bylo jej zdumienie, gdy
      najpierw ja op... za to ze go budzi z takiego powodu zamiast przyjsc prywatnie
      do gabinetu, a jak zaproponowala, ze zaplaci, przyjal ja ale nie mial wydac z
      200 zl, wiec wzial cale 200- szok!!!
      warto szukac dobrego lekarza, nawet jesli trzeba sprawdzic kilku. lepsze to niz
      "zwiazac" sie z kims, kto traktuje Cie jak dojna krowe.
      pozdrawiam
    • wicca11 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 14.01.08, 20:55
      A może bierz od tego lekarza rachunki za każdą wpłatę? Chociaż usg
      będzie chyba jeszcze jedno tylko lub dwa, chociaz widzę, ze pan
      doktor lubi robić usg za opłatąsmile
      Zmienić lekarza jeszcze można! Tylko lepiej teraz niż za dwa
      miesiące!
      pozdrawiam
      wicca
    • lilith76 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 15.01.08, 09:40
      Zadziałała magia Wielkiego Lekarza.
      Drogie placebo.
    • steffa Re: Wkopałam się w niezle koszta! 15.01.08, 20:11
      Ja bym zmieniła lekarza. Naciąga cię po prostu.
      Poza tym będziesz się tymi kosztami stresować do końca ciąży. Za 200 złotych
      można znaleźć wielu dobrych specjalistów. Ja zmieniałam lekarza w 35 tyg. I
      bardzo się cieszę, że się odważyłam.
    • paulina812 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 15.01.08, 20:39
      Zmieniłabym lekarza na Twoim miejscu. Chyba nie czujesz się
      komfortowo przy tym ginekologu a do lekarza powinnaś mieć zaufanie,
      nie kieruj się miesiącem ciąży tylko swoimi odczuciami.
    • nglka Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 03:17
      Nie miał prawa pobrać opłat, jeśli poszłaś na NFZ (w skrócie - jeśli masz
      aktualną książęczkę zdrowia).
      Zmieniłabym lekarza s-z-y-b-c-i-u-t-k-o.
    • azzurrina Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 07:55
      Po przemyśleniu - zdecydowanie zmień lekarza.
      Jeśli jest taki naciągacz - a jest - to nie będzie miał oporów, żeby naciągać
      Cię na niepotrzebne badania, opowiadać o nieistniejących problemach itd. Trudno
      mieć zaufanie do tak chciwego lekarza.
      • aluett Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 09:43
        No tak, ale jak zmienię lekarza to musiałabym tez zmienic szpital, w
        którym chcę rodzić. Ten lekarz jest całym szefem połoznictwa w tym
        szpitalu. Nie chciałabym rodzić gdzie indziej bo juz nastawiłam się
        na to miejsce sad. A poza tym czy znajdę lepszego lekarza? nie mam
        juz siły na kolejnego doktorka.Nie mam gwarancji, że kolejny lekarz
        bedzie ok. Poprzednia moja ginekolozka poza tym, że zlekcewazyła
        moje zle samopoczucie, ktore doprowadziło mnie na izbe przyjec pod
        kroplowke to jeszcze jest tylko cytologiem. W zwiazku z czym jak do
        niej chodzilam na wizyty to niewiele mogła mi powiedziec po badaniu
        zwykłym ginekologicznym. A jakby cos sie działo z dzieckiem to
        poszłabym do niej nie wiem po co, a nastepnie i tak musiałabym isc
        na usg do innego lekarza, ktory sprawdzi czy wszystko z lozyskiem i
        z dzieckim ok. Dlatego tez zmieniłam lekarza, bo uwazam, ze to
        wazne, by lekarz mial usg w razie czego i mógl kontrolować ilosc wod
        plodowych i czy nie ma zagrozenia przedwczesnym porodem.Ech co za
        pech....
        • fra_mauro Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 10:28
          Dziewczyny dobrze radza- przemysl sprawe i jesli tylko masz
          mozliwosc zrezygnuj z tego krwiopijcy bo tego inaczej nazwac sie nie
          da. Ciarki mnie przechodza jak piszesz, ile placisz. Mieszkam we
          Wroclawiu- tam wizyta u gina w dobrych prywatnych klinikach nie
          przekracza z reguly 100-120 zl, a USG- 80. Nie jest to malo ale
          placenie po 200 zl i to co 2 tygodnie jest makabryczna wizja.
          Uwazam,ze do takiego typa nie warto chodzic, bo to czlowiek bez
          skrupulow i pacjentki traktuje jak dojne krowy.
          Rozumiem,ze Twoja ciaza nie jest ciaza wysokiego ryzyka powiazana z
          dodatkowa, skomplikowana diagnoza, wiec tym bardziej nie rozumiem,
          dlaczego dajesz sie tak skubac.
          Ja chodze do lekarza (dr n. med.+ adiunkt na uczelni)- wizyty
          kosztuja 50 zl w tym USG. Nie probuje naciagac i nie wymysla
          kobietom dodatkowych problemow. Jak trzeba kaze dzwonic i jest do
          dyspozycji. Ktos powiedzialby ze to jakis doktor Judym ale tak nie
          jest.
          • mmmmm Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 17:48
            czy ten specjalista ma na imię Witold ? jakby to znam
            • fra_mauro Re: nie, to nie Witold lecz... 17.01.08, 20:26
              ... milo wiedziec,ze jest jeszcze inny przyzwoity pod wzgledem
              kosztowym lekarz we Wroclawiu smile
    • margo8282 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 22:51
      słuchaj, 6 miesiąc to nie taka tragedia. na pewno wiele babeczek
      pomoże Ci tu zanaleźć godnego polecenia fachowca.
      straszne pieniądze od Ciebie bierze!
      ja chodzę prywatnie na wizyty- koszt 70 zł na 3 tyg, a badania mi
      robi u siebie w szpitalu za darmo. zazwyczaj przyjeżdżam na dyżur-
      wieczorem lub w weekendy i nie ma problemu.
      może i praktykowane są takie metody, że w szpitalach biorą jak
      prywatnie, ale nie takie pieniądze.
      w końcu masz jeszcze 3 m-ce, możesz zaoszczędzić sporo kasy!!
      pozdrawiam
    • gaja78 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 16.01.08, 22:58
      Ostry naciągacz z tego lekarza.

      U swojego płacę za wizytę 100 zł, za USG czy cytologię nic dodatkowo nie bierze.
      Wizyta w ciąży nie częściej niż co 6 tygodni, jeśli mam często powtarzać jakieś
      badanie (np. morfologię krwi), to tylko dzwonię powiedzieć jakie mam wyniki.
      Jeśli między jedną wizytą a drugą mam zacząć brać jakiś lek, to lekarz każe
      przysłać do siebie małżonka po receptę dla mnie ;P I oczywiście żadnych
      pieniędzy za to nie bierze.
      • aluett prosba o poleconego lekarza 17.01.08, 10:40
        to może któras z was poleci mi jakiegos dobrego lekarza w Wawie,
        który ma usg w gabinecie i bierze normalne pieniadze za wizytę????
        • annawoj Re: prosba o poleconego lekarza 17.01.08, 11:39
          ja chodzilam do super lekarza, Tomasza Lipinskiego ze szpitala na
          karowej, Polecam, zajmuje sie trudnymi ciazami, ma usg w gabinecie
          na zoliborzu - robi usg w ramach wizyty 100 zl. jak trzeba, kieruje
          do szpitala (np. zalozenie pessara-nic nie placilam). Usg tylko
          polowkowe i to w 12 tyg trzeba wykonac gdzie indziej, bo jego usg
          nie jest najlepsze. Ucieklam do niego od innej lekarki, ktora
          wykonywala usg i cala wizyte na panstwowym sprzecie, a calosc trwala
          z 5 minut, lacznie ze sciagnieciem i zalozeniem majteksmileJesli
          chcesz, wysle ci nr na priv.
          • aluett do annawoj 17.01.08, 12:45
            o to moj email ria_poca@interia.pl, proszę wyslij mi namiary na tego
            lekarza
          • truce Re: prosba o poleconego lekarza 18.01.08, 22:53
            Będę wdzięczna za namiary na dr Lipinskiego. Moj adres email:
            maja@educatio.pl

            pozdrawiam serdecznie,

            maja
    • kalinoweserce Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 12:09
      Podaj nam nazwisko tego lekarza proszę - warto sie dzielić takimi
      informacjami. Ja za wizytę płacę 120 zł - średnio co 4 tyg - jeśli
      mam jakies wątpliwości np co do wyników badań to wyjaśniam je na
      bieżąco telefonicznie. Na każdej mam takie szybkie usg, żeby
      sprawdzic czy wszystko ok. Ale za usg połowkowe płaciłam 250 zł,
      teraz ide w ok. 30 tyg - tez za takie pieniądze ale u kardiologa-
      pediatry (w gabinecie mojego lekarza).
      • z0227 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 12:52
        wITAM mOJA GINEKOLOG Z POZNANIA BIERZE ZA WIZYTĘ 60ZŁ
    • mieszkowamama Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 12:57
      Nie miałaś skierowania na USG w szpitalu, a ciąża prowadzona jest prywatnie.
      Szpital zarabia na takich badaniach (i nie tylko), to normalne.
      Albo zmień lekarza albo cierp ciało, coś chciało wink
      Tak czy inaczej powodzenia.
      • mieszkowamama Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 12:59
        aha, moja gin. też wysyła swoje prywatne pacjentki na połówkowe (płatne) do
        szpitala.
      • aluett Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 13:02
        Nie szpital zarabia tylko lekarz. Wlozyl pieniadze do swojej
        kieszeni, a ja zadnego pokwitowania nie dostalam.
    • milka_milka Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 13:39
      CZy możesz mi wysłać na priva namiary na tego lekarza?
    • nataliak9 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 20:00
      a jak będziesz musiała pod koniec ciązy byc u lekarza tak jak ja co
      tydzien? moja lekarka brała wtedy mniej za wizyte niz standardowo
      tyle co raz w miesiącu, twój lekarz na takiego nie wyglada.
      pieniadze kobiecie w ciazy sa potrzebne tez na inne rzeczy, uwazam
      ze trzeba zmienic lekarza.pozdrawiam
    • aagaa85 Re: Wkopałam się w niezle koszta! 17.01.08, 21:54
      Faktycznie drogo...
      Ja trafiłam na super lekarza. Płaciłam 100 zł za wizytę i 50 za USG. W sumie usg
      mialam tylko 4 razy (+ połówkowe u innego specjalisty na 3D) ale ostatnie w 37
      tyg było na moje życzenie tak dodatkowo i nie wziął kasy, powiedział, że taka
      mała promocja smile dał mi tylko wydruk pomiarów bez opisów. Rodziłam w szpitalu, w
      którym pracował. Był prawie cały czas przy moim porodzie i nie chciał ani
      złotówki za to!
      Na wizycie kontrolnej po połogu kupiłam mu bardzo dobre wino bo na serio
      zasłużył. Po prostu człowiek-dusza! Życzę wszystkim, żeby na takich lekarzy
      trafiali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka