witam, jak w temacie czy ktoś miał? jakie wrażenia?
może macie porównanie z innym porodem?
przeczytałam wątki, które były tu na forum i z tego co
wywnioskowałam, to nie za fajna ta oksytocyna. może ktoś miał jakieś
pozytywne doświadczenia, bo nie dożyję poniedziałku ze stresu, albo
urodzę bez wspomagaczy

jak to się odbywa- ja mam się zgłosić rano na izbę i co potem? na
porodówkę czy na oddział? co z tatusiem? ma się szykować czy raczej
czekać na tel? pytam, bo myślałam o sali 1 0s do porodu i nie wiem
jak z tym dalej...
dziękuję z góry za odpowiedzi!