Dodaj do ulubionych

indukcja porodu- kto się podzieli info?

25.01.08, 15:35
witam, jak w temacie czy ktoś miał? jakie wrażenia?
może macie porównanie z innym porodem?
przeczytałam wątki, które były tu na forum i z tego co
wywnioskowałam, to nie za fajna ta oksytocyna. może ktoś miał jakieś
pozytywne doświadczenia, bo nie dożyję poniedziałku ze stresu, albo
urodzę bez wspomagaczysmile
jak to się odbywa- ja mam się zgłosić rano na izbę i co potem? na
porodówkę czy na oddział? co z tatusiem? ma się szykować czy raczej
czekać na tel? pytam, bo myślałam o sali 1 0s do porodu i nie wiem
jak z tym dalej...
dziękuję z góry za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • mamaly Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 25.01.08, 16:58
      A ile jesteś po terminie ? Skąd wiesz, że w poniedziałek będziesz miała wywołanie ?
      Na ogół kładą Cię najpierw do szpitala (ok. 7 dnia po terminie) i robią najpierw
      testy oksytocynowe (mogą wywołać poród). Sprawdzają jak się dziecko zachowuje
      pod wpływem oksytocyny i wtedy dopiero zapada decyzja o wywołaniu, cesarce?

      Powinnaś się zgłosić na izbę na przyjęć. Tam zostaniesz zbadana i zapadnie
      decyzja. Do Tatusia zdążysz zadzwonić.

      Ja zostałam przyjęta na patologię ciąży 7 dni po terminie. Zrobili mi dwie
      próby oksytocynowe, nie wywołały porodu. 14 dni po terminie zapadła decyzja o
      indukcji. Spytali mnie gdzie chce rodzić (na ogólnej czy 1 os.), zadzwoniłam po
      męża, zdążył dojechać zanim trafiłam na porodówkę.

      Pozdrawiam,

      A.
      • margo8282 Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 14:56
        wiem, bo chcę rodzić sn, a jestem po operacji bioder. dziecko jest
        duże i nie mogę już czekać.
    • m.1.p Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 25.01.08, 18:12
      Witaj
      Urodziłam 10 di temu,właśnie poprzez wywołaie porodu[pierwsz ciąża
      też tak zakoczona]Bałam się bardzo,ale wcale nie było tak żle.
      Zacznę od tego,że byłam 12 dni po terminie,zero bóli zero
      rozwarcia ,po prostu ic a nic się nie działo.Dostałam skierowanie do
      szpitala i tam stwierdzili,że nie ożna dłużej czekać.Miałam założony
      tzw balon do ujscia-nieprzyjeme uczucie przy założeniu[balon a z
      iego zwisały dwie rurki],chodziłam z tym cały dzień i noc,rao
      wypadłi i dopiero wtedy podłączyli kroplówkę[o 10]zadzwoniłam do
      męza,zaraz przyjechał,ie było probleu z porodem rodzimmym.Do 11 nic
      się nie działo,zadnych bóli,nic.Potem ruszyło i to w expresowym
      tempie.Bolało,więc dostałam znieczuleie [chciałam bardzo]i o 14
      urodziłam cudną córeczkę.Nie było tak strasznie,ale dodam,że to moje
      drugie dziecko,więc wszystko poszło szybciej[pierwszy poród 11 godz]
      Nie masz się czego bać i nie czekaj długo z wywołaniem,moja córka
      urodziła się z zielonymi wodami,na szczęscie zdrowa.Powiem ci
      jeszcze że nie wiem gdzie ty będziesz rodzić,ale w moim szpitalu
      indukcje odbywają się z samego rana,więc można się do niej
      przygotować,Najpierw badanie,a potem decyzja,tylko zapytaj czy od
      razu kroplówka,czy balon bo wtedy sie opózni.pozdrawiam i trzymam
      kciuki.
      • m.1.p Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 25.01.08, 18:14
        dodam jeszcze że nie miałam robionych testów oxy.po prostu 12 di po
        dostałam skierowanie do szpitala,ordynator mie zbadał ,zrobił usg i
        stwierdził,że dośc czekania.pozdrawiam
    • budzik11 Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 11:41
      Pierwszy poród, z oksytocyną, wspominam lepiej niż drugi, bez. Urodziłam
      szybciutko (4 godziny od podania kroplówki) i mniej boleśnie (bez znieczulenia).
      Rodziłam sama, ale nie było problemu, gdybym chciała rodzić z mężem.
    • kika32easy Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 12:19
      Witam.Ja tez bardzo balam sie pierwszego porodu jak kazda kobieta smile
      Kazda kobieta moim zdaniem przezywa to na swoj sposob i innaczej go
      ocenia.Po sobie wiem,ze pierwszy porod wiadomo jest czyms nowym i
      mimo tego,ze czasami dluzej trwa to wszystko dzieje sie jakby trwalo
      chwile.Ja rodzilam ze znieczuleniem i bylam zadowolona i drugi porod
      planuje,rowniez ze znieczuleniem.Pozdrawiam smile
    • margo8282 Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 14:58
      dzięki dziewczynki. pozdrawiamsmile
      • elfik31 Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 19:34
        mi kazali leżeć 30 godzin pod oksytocyna i podłączonym ktg bez
        jedzenia i picia zanim zapadła decyzja o cesarce. Teraz ze strachem
        mysle o 2 porodzie jak wspomnę te długie godziny na plecach na
        porodówce...
        • kika32easy elfik31 26.01.08, 20:22
          Wspulczuje sad Trzymam kciuki,aby 2-gi byl lzejszy.
    • corkaswejmamy Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 20:25
      Moja ciąza od poczatku była poważnie zagrożona. Dlatego przyjmować musiałam
      znaczne ilości leków. Poinformowano mnie także, że mogę po takiej dawce ciążę
      przenosić. Faktycznie tak tez się stało. Dziesiątego dnia po terminie ze
      skierowaniem trafiłam na połozniczy. 9,30 kroplówka, skurcze były, bolalo, ale
      mogłam jeszcze czytać-czyli nie było tak źle. o 20 odłączono mnie od kroplówki.
      Brak postępu w porodzie. Miałam wtedy 4 cm. żdna rewelacja, zwłaszcza, że 3 cm
      miałam już w 29 tc. Zatem przez tyle godzin jeden marny cm. No nic. Trochę byłam
      niepocieszona. Nie tak sobie ten dzień wyobrażałam. Miał byc piękny finish, a
      tak, mimo bólu nie działo się nic. Jeszcze tego samego dnia dostałam zastrzyk.
      Nastepnego dnia również trzy razy dziennie zastrzyk, a od środy powtórka z
      rozrywki. Tym razem pod kroplówką byłam już o 8,30. Tym razem nie było mowy, że
      się nie uda. Wraz z pierwszymi kroplami kroplówki pojawiły się bole brzucha.
      Najpierw jedynie miesiaczkowe, ale upierdliwe. O 11 już zaczynałam płakać, czyli
      bolało naprawdę mocno. Najlepsze jednak bylo przede mną. Najtrudniej było mi
      przeskoczyc ten magiczny 5 cm. Podobno jest to krytyczny moment, ten atep
      rozwierania się szyjki macicy jest najgorszy. Potem poszło gładko. Położna
      zbadała mnie. Jest 8 cm. Wyszła, a ja proszę by powiadomił ją, że zaczynam
      przeć, że będę rodzić. Słysze tylko"Niemożliwe, nie przy 8 cm.". Ale wróciła,
      bada mi i mówi: "No, bedziemy rodzić". Ja do niej: "A co do cholery robię od
      ośmiu godzin?". Za 15 minut usłyszałam pierwszy krzyk mojej córki. Najgorsze w
      porodzie indukcyjnym jest to, że nie wiadomo, jak dziecko zareaguje na
      oksytocynę. Dlatego cały(prawie) czas byłam podłaczona i pod kroplówke i pod
      ktg. Czułam się jakbym była na smyczy. Nie mogłam spacerować, nie mogłam pójśc
      pod prysznic. Własciwie nie mogłam nic zrobic by choć trochę usmierzyc ból.
      Wszystko jednak da się przezyc, zapomina się natyuchmiast(może nie zapomina, ale
      ból znika natychmiast).
    • mamawif Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 26.01.08, 23:20

      Mam za sobą 3 indukowane porody - oksy, żele, czopki, masaże - czyli
      wszystkie przyjemności ;0
      nie przeszłam jeszcze porodu bez wspomagaczy, więc porównania nie
      mam.
      Porody nie były najgorsze smile
      Nie wiem czy jestes po terminie czy nie, ale ,,wspomagacze'' nie
      zawsze działają...przy drugim podłączyli mie pod oksy, dwie
      lroplówki i nic....wróciłam na salę strasznie zawiedziona, bo
      myslałam że tego dnia będę tulic maluszka....dopiero po kilku dniach
      wzięły się za mnie porządnie położne i jakoś poszło wink

      Powodzenia smile
    • agg3 Re: indukcja porodu- kto się podzieli info? 27.01.08, 01:42
      ja mialam indukcje w anglii. 12 dni po terminie. zero rozwarcia,
      boli itp. mialam czopki potem oxy. rodzilam 27 godzin w bolach.
      zakonczylo sie cesarka bo mimo wszystko nie mialam rozwarcia tylko
      bóóóól! Ale co tam, moge rodzic jeszcze raz smile Nie ma sie co bac.
      Cokolwiek sie nie wydarzy, bedzie dobrze! smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka