Dodaj do ulubionych

ASPAT 48, czy to cholestaza?

25.01.08, 16:38
Dziewczyny, pomocy! Lekarka rodzinna dała mi skierowanie na ASPAT i
bilirubinę, bo skarżyłam się na okresowe pobolewania wątroby (miałam je
jeszcze przed ciążą, ciążą jest m.in. wynikiem stymulacji). No i bilirubina w
normie (dolna granica), a ASPAT 48 (norma 38). No i nie wiem, czy to już
cholestaza? Zdycham ze strachu, bo to dopiero 20 tydzień... Czy to prawda, że
zastrzyki domięśniowe mogą podwyższyć ASPAT (biorę z żelaza na anemię)? Błagam
o pomoc, bo się wykończę sad
Obserwuj wątek
    • alix1 Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 26.01.08, 09:45
      Podciągam. Dziewczyny, proszę o pomoc.
    • asta79 Nie panikuj!:) 26.01.08, 10:58
      Przede wszystkim nie panikuj! Ja cierpie na cholestazę i mam ASPAT i
      ALAT w granicach 250. Bardzo źle (przynjamniej tak mówi moja lekarz)
      jest dopiero przy granicy 1000. A poza tym, w laboratorium, w którym
      robię wyniki, normy dla tych dwóch warosći to 0-50. Nie wiem też,
      czy to Twoja pierwsza ciąża, ale jeśli tak, to cholestaza ujawnia
      się zazwyczaj w okolicach 30 tc. Skonsultuj wyniki z lekarzem, a
      skoro miałas juz problemy z wątrobą, to po prostu należy ją czesciej
      kontrolować. Pod kontrolą, wszystko na pewno bedzie dobrze.
      Najważniejsze to się nie denerwowac! Zwłaszcza niepotrzebnie wink

      ania
      34tc
      • alix1 Re: Nie panikuj!:) 26.01.08, 11:36
        Dziękuję za odzew.

        Jest to moja druga ciążą, w dodatku bliźniacza, wiem już, że cholestaza może
        ujawnić się wcześniej.
        W zasadzie jakie kryteria muszą być spełnione, aby można było mówić o
        cholestazie? Ja np. mam bilirubinę w normie i nie swędzi mnie....

        Czy bierzesz jakieś leki? Czy po lekach aspat i alat obniżają się? Ile tygodni
        już ciągniesz z cholestazą? Najbatdziej się boję o jej gwałtowny przebieg, że
        nagle wyniki zrobią się bardzo złe i trzeba będzie robić cesarkę, a to dopiero
        20 tydzień sad
        • ewas35 Re: Nie panikuj!:) 26.01.08, 21:16
          ja w obu ciazach mialam cholestaze. Objawia sie ona glownie
          swedzeniem ciala ( u mnie glownie dlonie i stopy ) , Aspat i alat
          mialam powyzej 100, bilurubine podwyzszona. U mnie w pierwszej ciazy
          cholestaza ujawnila sie okolo 30 tygodnia ciazy. Dostalam leki ,
          dietke ( mialam jeszcze cukrzyce ciazowa) i dotrwalam do 37
          tygodnia, urodzilam zdrowe dzieciaczki. NIc sie nie martw zglos
          problem lekarzowi i co jakis czas rob proby watrobowe.
          • alix1 Re: Nie panikuj!:) 27.01.08, 08:02
            Ewas,

            a ty jakie leki brałaś na cholestazę? Czy po nich poprawiły ci się wartości
            parametrów wątrobowych?
        • asta79 Re: Nie panikuj!:) 26.01.08, 21:23
          Hej!
          Przede wszystkim mam nadzieję, że troche sie uspokoiłaś smile
          U mnie cholestaza "wylazła" 3 tyg. temu, tj. w 31tc. Siostra taty
          cierpiała na dolegliwośc swedzenia (30 lat temu nikt nie znał
          jeszcze tej choroby), i kiedy ja zaczęłam miec podobne problemy,
          skojarzyłam fakty, zajrzałam do neta, a nastepnego dnia byłam juz po
          badaniach ASPAT i ALAT i konsultacji z moją lekarz prowadzącą. Na
          początku bardzo sie denerwowałam, przepłakałam chyba z 3 dni, cała w
          nerwach i stresie, ze cos moze stac sie z moim maluszkiem. Teraz
          biore Hepatil, Witaminę B, i Hydroksyzynę (tę ostatnia tylko na noc,
          by móc choc na chwilę zasnąc). Wartości enzymów watrobowych
          kontroluję 1x na tydz. Na razie troszkę się poprawiły (teraz wynoszą
          ok.200), ale ze swedzeniem bywa różnie. Są dni, kiedy moge zapomnieć
          co to cholestaza, ale bywa bardzo koszmarnie, jak np. w tym tyg.
          kiedy zaliczyłam 3 nieprzespane noce. Chodze jak cien sad 2x w tyg.
          stawiam sie tez na badanie KTG, i 1x w tyg u lekarz prowadzącej,
          która bada stan łożyska i przepływy. Z synkiem wszystko ok-
          rosnie,bryka, jakby całe to zamieszanie go nie dotyczyło. Powtarzam
          sobie dlatego,że spokój jest najwazniejszy i modlę się o kazdy jeden
          dzien mojego malenstwa w brzuszku. Dlatego, tak jak juz pisałam- nie
          panikuj, zwłaszcza, ze Twoje wyniki są ok. Wiem, ze łatwo sie mówi,
          ale spróbuj podejsc do sprawy racjonalnie-zamartwianie sie na zapas
          nic nie da. Ja juz to zrozumiałam- biore leki, oszczedzam wątrobę, z
          pokorą znosze te straszne swedzenie..i wierze, ze wszystko bedzie
          dobrze. I Ty tez musisz tak myslecwink Powodzenia
          ania

          A kiedy wybieraz sie do lekarza?
          • alix1 Re: Nie panikuj!:) 27.01.08, 08:01
            U ginki już byłam, twierdzi, że to niekoniecznie musi być cholestaza, kazała mi
            przejść na dietę i biorę esentiale forte na razie 3 razy po 2. Mowi, zeby z a2
            tygodnie zbadać ASPAT i ALAT a jak zacznie swedziec jechac do niej od razu.
            Najgorsze jest, że mnie troche co jakis czas pobolewa watroba, jestem drugi
            dzien na diecie i biore essentiale i teraz znowu czije klucie. Ale ginka mowi,
            ze to moze maluszki uciskaja na watrobe i stad te dolegliwosci. Podczas usg we
            czwartek przejechala mi po watrobie i mowi, ze na jej oko jest ok, pecherzyka
            żołciowego nie widziała. A w cholestazie to jaki jest obraz wątroby na usg? Inny
            niż normalnie?
            Najgorsze jest to, że ja nie wiem, czy ja mam cholestazę czy nie (nic mnie nie
            swedzi), ale czuję, że czai się ona za rogiem wink

            Dzięki dziewczyny za pociechę smile

            P.S. A ten hepatil to ziołowy?
            • asta79 Re: Nie panikuj!:) 27.01.08, 10:42
              Hepatil to zwykły wspomagacz pracy wątroby-normalne tabletki,
              dostepne także bez recepty. USG wątroby nie miałam, to nie wiem, czy
              i jak jej wygląd zmienia się w przypadku cholestazy. Ale skoro nic
              Cie nie swędzi, nie myśl o tym i zapomnij w ogóle, że taka choroba
              istnieje wink Zdaj sie na lekarza, obserwuj swoje ciało i wyluzuj.

              (A tak odnośnie cholestazy- duzo sie na jej temat naczytałam, także
              artykułów obcojęzycznych i z tego co wywnioskowałam, to mało
              prawdopodobne jest, zeby kobieta zachorowała na nią dopiero w
              drugiej czy kolejnej ciązy. Na ogół dopada ciężarną w pierwszej
              ciązy- i wtedy ok.30 tc, a przy kolejnych to juz prawie 100% i
              prawie 100%, ze nadchodzi wczesniej. Tak wiec, jesli nie cierpiałas
              na nią w pierwszej ciąży, i teraz raczej Ci ona nie grozi. No chyba,
              ze medycyna zna jednak takie przypadki.)

              ania
              • alix1 Re: Nie panikuj!:) 27.01.08, 11:40
                Dzięki za pociechę, od razu mi lepiej wink

                A powiedz mi, ten hepatil to nie szkodzi dzidzi? Przegladalam apteki internetowe
                i na wszystkich tych lekach (nawet na sylimarolu !!) pisze, zeby nie stosowac w
                ciąży. Czy oni tak pisza na wszelki wypadek?
                Powiem szczerze, że oprócz essentiale ginka zaordynowala mi heparegen (na
                recepte) ale na nim tez pisze, zeby nie brac w ciazy i dzieciom ponizej 6 lat
                tez, wiec spanikowalam i nie biore...

                Skoro tyle czytalas, to wiesz moze, jak jest z bezpieczenstwem tych lekow w
                ciazy? Heparegen lezy u mnie w domu, ale nie wiem, brac czy nie.... sad

                Przegladajac fora zauwazylam, ze dziewczyny braly te różne leki, ale zwykle
                właśnie koło 30 tygodnia, ja jestem dopiero w 20tym.

                A w pierwszej ciąży nic mi nie było, przepracowałam całą ciążę i oszłam rodzić w
                zasadzie z pracy, w 41 tc. I urodziłam chłopca 4200 smile Ale fakt, żadnych takich
                badań wtedy nie robiłam.
                • asta79 Leki.. 27.01.08, 14:52
                  Ja sie zdaję na mojego lekarza. tj. mam do niego zaufanie i chyba
                  ogólnie należy wyjsc z załozenia, że zaden dobry ginekolog nie
                  zapisze ciężąrnej leków, które mogłyby zaszkosdzic dziecku. Fakt- ja
                  też "schizuje" i czytam dokładnie każdą ulotkę, ale...nie chce dać
                  sie zwariować. Gdyby dobrze przeanalizować, co mogłoby tak naprawde
                  zaszkodzić naszym maleństwom, musieliby nas chyba odizolowac,
                  zamknąć w szczelnych, sterylnych pomieszczeniach i czekac w nich 9
                  miesięcy. Poza tym, jak leżałam przed świętami kilka dni w szpitalu,
                  jeden z lekarzy powiedział mądrą rzecz, a mianowicie zdrowie i dobre
                  samopoczucie matki, jest dla ciąży tak samo ważne, jak te maleństwa.
                  Jesli zatem pobolewa Cię wątroba, musisz pozwolić sobie pomóc.
                  Owszem, leków należy unikać ( ja ich unikam całe zycie, nawet jak
                  nie byłąm w ciąży, siegam do apteki tylko w skrajnych
                  przypadkach)...ale jeśli konieczne jest ich zazycie, to bez paniki.
                  W końcu nie bierzesz ich bezmyślnie, tylko po konsultacji z
                  lekarzem, który na pewno wie co robi i bedzie to kontrolował.
                  A co do zapisów na ulotkach- koleżanka farmaceutka wytłumaczyłą mi
                  kiedys, ze każdy producent leków woli dopisac taką formułe, bo
                  pomyśl, jak trudno jest przeprowadzic konkretne badania na ich
                  szkodliwość. Bo jaka kobieta w ciązy zdecyduje sie na taki
                  eksperyment?
                  Moja rada: zaufaj lekarzowi! smile I nie martw sie!
                  Zdrówka życze

                  ania
              • zulcia79 Re: Nie panikuj!:) 25.02.08, 23:53
                Ja jestem przypadkiem cholestazy w drugiej ciąży.W pierwszej nie miałam żadnych
                problemów,urodziłam zdrową córeńkę w 39 tc.Teraz jestem w 30 tc. ciąży i
                niestety dopadło mnie to świństwosad Wyniki odebrałam dziś,bo swędziało mnie
                ciało.Aspat mam 116,Alat 190.I też szukam na ten temat inf. w necie,bo do
                lekarza idę jutro.Pozdrawiam
                • asta79 Do zulcia79 26.02.08, 11:31
                  Nie szukaj niczego w necie. Ja popelnilam ten blad i zepsulam sobie
                  2 miesiace ciazy. Naczytalam sie tam roznych strasznych rzeczy i
                  histeryzowalam kazdego dnia. Tymczasem urodzilam zdrowego,silnego
                  synka (wprawdzie troszke przed czasem, ale na to zlozyly sie takze
                  inne powody, a wiec nie tylko cholestaza). Teraz radze wszystkim
                  kolezankom, ktore mają okres ciazy przed soba: co by sie nie działo,
                  ufac lekarzom i nie korzystac za duzo z lektury internetowej.Owszem
                  czasem moze uspokoic, czasem jednak czytanie zamieszczonych w niej
                  artykułów moze wiecej zaszkodzic niz pomoc. Czekaj cierpliwie na
                  spotkanie z lekarzem prowadzacym ciaze, wszystko Ci wyjasni. A
                  cholestaza sie az tak bardzo nie przejmuj (tzn. emocjonalnie, bo
                  poza tym, dbaj o diete watrobowa, bierz leki itp.), wszystko skonczy
                  sie pomyslnie. Zdrowka i powodzenia! No..i sil w walce ze swedzeniem!

                  ania
                  +
                  Rafalek 14.02.08
                  • zulcia79 Re: Do zulcia79 28.02.08, 22:49
                    Dziękuję Ci za poradę.Na razie dostałam lekarstwa essentiale forte,vit.K i
                    Ursocam.Po tygodniu mam zrobić ponowne badania i jak będą wyższe,to mam przyjść
                    po skierowanie do szpitala.7 lat temu wykryto u mnie wzwB.W środę idę do mojej
                    pani hepatolog i zobaczymy co ona powie.Dietę wątrobową też stosuję.Mam
                    nadzieję,że będzie tak jak mówisz i moja córeńka urodzi się zdrowiutka.W każdym
                    razie podniosłaś mnie na duchu i za to przede wszystkim Ci dziękuję.Cieszę
                    się,że Twój synuś mimo cholestazy urodził się zdrowy,bo to najważniejsze.Moja 6
                    letnia córcia już nie może się doczekać siostrzyczki.
      • milka_milka Re: Nie panikuj!:) 28.01.08, 14:46
        JA miałam właśnie ok. 1000. Prowadził mnie genialny lekarz, dzieci mam zdrowe
        (cholestazę miałam dwa razy). Drugi raz zaczęła się właśnie ok 20 tyg, ale
        wyniki miałam duużo gorsze. Nie panikuj, zrób badania po tygodniu od pierwszych.
        Jeśli wskaźniki rosną, to można zacząć przeciwdziałać, a jeśli nie - to
        podwyższone wyniki są efektem czegoś innego, nie cholestazy, ale to już musi
        wypowiedzieć się lekarz.
        • asta79 Do milka_milka 28.01.08, 22:38
          Hej!
          A jak radziłas sobie z tym okrutnym swedzeniem? Mi poza zimnym
          prysznicem, branym czasem 3x w ciągu nocy, nic nie pomaga sad Moze
          znalazłas jakis sposób, by złagodzic te dolegliwosci?
          W którym tygodniu rodziłas? Tj. donosiłas ciąże?
          Dzieki i pozdrawiam

          ania
          35 tc
          • milka_milka Re: Do milka_milka 29.01.08, 09:30
            Po koleismile Ja miałam taką dziwną cholestazę, przy której nic mnie nie swędziało.
            Dopiero przy wynikach podchodzących pod 1000 zaczęły się delikatne swędzenia
            stóp i dłoni i twarzy. To podobno zależy od poziomu kwasów żółciowych. W
            Warszawie robią to badanie na Karowej w laboratorium (z krwi). Generalnie
            rzeczywiście pomagał chłód (zimna woda, niższa temperatura w pomieszczeniu), ale
            ja nie narzekałam, to było naprawdę mało uciążliwe. Córkę urodziłam w 37 tyg.,
            po dwutygodniowym pobycie w szpitalu, poród wywoływano ze względu na złe wyniki.
            Tak naprawdę mój ówczesny lekarz i szpital nie bardzo umieli sobie poradzić z tą
            chorobą. To było osiem lat temu. Teraz było inaczej. Cholestaza zaczęła się ok
            22 tyg. (poprzednio ok. 30), wyniki były gorsze i rosły lawinowo. Nie mogę w tej
            chwili znaleźć swoich wyników, aby napisać Ci dokładnie, jak przebiegała moja
            choroba, ale w którymś momencie doszłam do 1000 jednostek ASPT i ALAT.
            Bilirubinę miałam nieznacznie podwyższoną. Dostałam najpierw cholestyraminę, ale
            nie wiele pomogła. Przy końcowych wynikach ok. 1000 lekarz kazał mi przyjechać
            do szpitala z torbą i nastawiłam się na dłuuugi pobyt. Problemem był fakt, że
            mam juz 6-letnią córkę i nie wyobrażałam sobie zostawienia jej na tak długo. Po
            dokładnym USG dopplerowskim okazało się, że łożysko jest w porządku (1 stopień),
            mały ma się dobrze i lekarz zadecydował, że spróbujemy jeszcze powalczyć bez
            szpitala. Dostałam ursofalk (2 x po 1 kaps., sylimarol brałam od początku ciąży,
            3x1) i bardzo ścisła dieta wątrobowa. Co kilka dni badania krwi, aby stwierdzić,
            czy lek działa i co tydzień USG. I tak cały październik, listopad i grudzień.
            Termin miałam na 14
            stycznia 2007, urodziłam 2 - poród zaczął się sam, nie był wywoływany.Mały jest
            zdrowy, córka też. Z cholestazą da się wygrać, ale trzeba bardzo uważać i mieć
            mądrego lekarza,który zna się na tej chorobie.
            • milka_milka Re: Do milka_milka 29.01.08, 09:33
              Zapomniałam napisać, że po ursofalku wyniki znacznie się poprawiły i
              ustabilizowały. Nie były w normie, ale nie rosły, i osiągnęły wartości do
              zaakceptowania i donoszenia ciąży.
              • asta79 Re: Do milka_milka 29.01.08, 10:50
                Dzięki za odpowiedź. smile U mnie markery nie są aż tak wysokie, bo
                krążą wokół 200-250, ale tak jak napisałaś-ich wartosći nie mają nic
                wspólnego z intensywnoscią swędzenia. Mi świąd dokucza strasznie sad
                i tylko za dnia mogę trochę odetchnąć. Lekarz każe wytrzymac jeszcze
                2 tyg., potem mam już szykować się na szpital, a dalej zobaczymy.
                Pocieszam się tylko, że dzis to juz 35 tc, Mały dużo się rusza, a
                każde USG pokazuje, ile przytył i urósł wink Pierwszy tydzien od
                diagnozy był jednak koszmarny, wystraszyliśmy sie do tego stopnia,
                że wstrzymalismy sie z zakupem wyprawki do dnia porodu. Dziś
                jestesmy spokojniejsi, ale z łózeczkiem i całą resztą nadal wolimy
                poczekac. Bo strach jednak jest sad Dobrze jednak, ze moge poczytac
                historie takie jak Twoja, tj. ze szczesliwym zakonczeniem, bo to
                podnosi mnie trochę na duchu. Dzięki raz jeszcze. Tobie i maluchom
                życzę zdrówka.

                ania
                35 tc
    • justsad Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 27.01.08, 15:40
      Mmie również ok 20 tc zaczęła naprawdę mocno pobolewać wątroba ale
      ja nie robiłam badań w kierunku cholestazy(nie było swędzenia które
      jest głównym objawem)ale Hbs,które wyszło ujemne,po kilku tygodniach
      ból ustąpił.Prawdopodobnie był to ucisk na wątrobę powiększającej
      się macicy,synuś zdrowiutki,pozdrawiam
      • alix1 Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 27.01.08, 17:10
        Dzięki ci za pociechę smile Właśnie tak mówi moja ginka, że to może być ucisk
        wątroby, tym bardziej, że maluszki dwa...........
    • yola13 Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 27.01.08, 21:09
      nie kazde podwyzszenie Aspatu odrazu musi oznaczac cholestazę, przy
      cholestazie to bys miała kilkaset jednostek, a 48 to jest
      nieznacznie podwyższone, w ciąży to norma też tak miałam
      • ulus Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 27.01.08, 22:08
        Niekoniecznie muszą być bardzo wysokie wyniki, aby była cholestaza.
        Ale u mnie przy cholestazie była podwyższona i blilirubina i ASPAt i
        ALAT oraz taki swiąt całego ciała, a szczegolnie stóp i dłoni, że po
        nocach leżałam w wannie, bo tylko woda przynosiła mi ulgę, a potem
        od 30 tyg do konca pobyt w szpitalusad
        Teraz- 26 tydz i też czasem mnie swędzi, ale wyniki są na razie ok.
        Ważne jest trzymać dietę, bo jak tylko sobie trochę pofolguję, to
        od razu czuję świąd.
        Nie panikuj, tylko trzyzmaj dietę, patrz czy nie swędzi i rób
        badania.
        Pozdrawiam
    • yola13 Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 29.02.08, 13:07
      48 to jeszcze nie jest tragedia, przy cholestazie miałabyś grubo
      powyżej 100 jednostek, podwyzszone lekko transaminazy w ciazy to
      norma zwłaszcza jak się przyjmuje jakies leki(na skurcze, na
      nadciśnienie, na plamienie.....itp), bilirubine miałabys podwyższoną
      przy cholestazie
      • gosia244 Re: ASPAT 48, czy to cholestaza? 05.04.08, 19:12
        a ja dzis odebralam wyniki, bilurbina 0,44, ASPAT- 28,7, ALAT- 64,9
        dzwonilam do ginekolog pwoiedziala zeby wprowadzic diete, i badania
        powtorzyc za tydzien i zobaczyc czy nie maja tendencji wzrastajacej.
        mam teraz problem nie wiem co mam jesc. wyczytalam ze nic smazonego,
        pieczonego. ostre przyprawy i pikantne odpadaja. ale sie zsatanwiam
        jakie zupy moge gotowac i na czym?? czy ktos moze mi napisac co moge
        jesc na obiady, kolacje i sniadania. bede bardzo wdzieczna,dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka