aluett
01.02.08, 16:07
Szukam wsparcia od dziewczyn, które miały podobną morfologię i
wszystko ułozyło się ok. Jestem załamana. Dzisiaj wyszłam ze
szpitala. Lezałam tam 10 dni i dostawałam zastrzyki z żelazem na
anemię. Poszłam do szpitala z hemoglobiną 10,8 i krwinkami
3,3.Lekarz napisał mi skierowanie, poniewaz moja morfologia raz
spadała (nawet do 10.2), a innym razem nieco sie podnosiła by
nasteponie za chwilę zmaleć. No wiec lezałam w szpitalu i dostałam
10 zastrzyków w sumie. Dziś przed wyjsciem zrobiono mi kontrolne
badanie krwi, ktore zadziwło nawet lekarzy a mnie załamało. Otóz
okazało się, że po 10 dniach pobytu i zatrzykach Ferrum Lek moja
hemoglobina spadła z 10.8 do 10.1, a krwinki czerwone z 3.3 do 3.0.
Lekarz nie chciał mnie oczywiscie wypuscic, ale powiedzial, ze moja
anemia nie jest zwiazana z brakiem zelaza i lezenie tu jest dla mnie
troche bez sensu. Doradził abym wypisała się na własne zyczenie ( bo
lekarz nie mógł ze wzgledu na pogorszone wyniki) i udac się do
instytutu hematologii. Podłamałam sie i nie kryłam łez, bo uwazam,
ze w szpitalu doprowadziłam sie do wiekszej anemii przez wyzywienie,
ktore tam serwowali - koszmar jakiś!!!To jest nieprawdopodobne, zeby
morfologia w ciagu 10 dni tak spadła. Mialam wczesniej również
spadki ale niewielkie w porownaniu z tym. Martwie się o dziecko i o
siebie. Boję się ze przy takiej hemoglobinie, ktora mam obecnie
10,1. oraz czerw. krwinek 3.0 może być zle z dzieckiem. Lekarz
powiedział, ze dziecku nic nie będzie, ale oni nigdy prawdy nie
mówią. Powiedzcie jaka wy macie hemoglobinę i proszę pocieszcie mnie
troszkę

Dodam, że u mnie skończył sie własnie 27 tydzień ciąży.