golfstrom 04.03.08, 22:55 Mąż mi zadał w ciąży takie pytanie: Jak dziecko, owinięte pępowiną w macicy, może sie udusić/niedotlenić, skoro nie oddycha płucami, tylko dostaje tlen z krwią przez pępowinę? Nagroda to oczywiście uścisk dłoni prezesa lub inna satysfakcja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgosiek2 Re: paradoks? 04.03.08, 23:02 Może sobie "zacisnąć" owinietą pępowinę np.wokół szyi jak sie rusza albo moze zrobić się tzw.węzeł prawdziwy,który zaciska się w czasie przemieszczania się dziecka. Wtedy następuje przerwa w dostarczaniu tlenu poprzez pepowinę i w ten sposób dochodzi do niedotlenienia. Pzdr.Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: paradoks? 04.03.08, 23:03 Chodzi raczej o utrudniony przepływ krwi czy to przez ucisk na tętnice szyjne (niedotleniony mózg), czy też jakiś węzeł na pępowinie (krew przestaje krążyć między dzieckiem a matką). Odpowiedz Link Zgłoś
b.bratka Re: paradoks? 05.03.08, 08:43 to jeden z tzw. mitów ciążowych, opowiadanych z ust do ust - zapytaj lekarza, to się uśmieje, nie ma takiej możliwości. Z tą okręconą pępowiną to chodzi tylko i wyłącznie o komplikacje przy porodzie) Odpowiedz Link Zgłoś
naszaheidi Re: paradoks? 05.03.08, 09:42 Moje dziecko urodzilo sie z supelkiem i owinieta pepowina.Dlugo nie bylo postepu w czasie sn i jak zaczelo spadac tetno szybko na cc mnie wzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: paradoks? 05.03.08, 14:32 > to jeden z tzw. mitów ciążowych, opowiadanych z ust do ust - zapytaj > lekarza, to się uśmieje, nie ma takiej możliwości. To załóż sobie respirator, a następnie się powieś na stryczku. Respirator cały czas będzie tłoczył powietrze do płuc, ale ciekawe, jak długo zostaniesz żywa? Tak samo działa duszenie kogoś ręką i właśnie- zaciśnięcie pępowiny u płodu. Dochodzi do zamknięcia naczyń mózgowych i niedotlenienia mózgowego. Żaden lekarz nie powie, ze to niemożliwe (chyba, ze spał na zajęciach z sądówki). Aczkolwiek dzieci- dzięki hormonom wydzielanym podczas porodu- często wychodzą z takiej zamartwicy bez szwanku. Często- ale nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś