TRZY TORBY hehehe

10.03.08, 18:18
Hello babeczki! Tak sobie błądzę po stronach i czytam co też nam tu
radzą. Trzy torby mnie po prostu rozłożyły na łopatki. Jak Boga
kocham, nie wiem, która z udających się na porodówkę "dyga" z sobą
(albo u męża na plecach) trzy torby z takimi pierdołami jakie są
wymienione w poradzie. Zacznę od końca, torba z ubrankami dziecka
powinna byc uszykowana, owszem, ale w domu i czekać aż mąż czy inny
członek rodziny przywiezie ją w dniu wypisu. Zostały nam dwie torby.
Zapewniam Was, że przydatnośc drugiej torby mogę osobiście
potwierdzić. Rzeczywiście większość z tych rzeczy nam się przyda.
Natomiast pierwsza torba na tzw. poród. Poród czy gabinet SPA? Czy
osoba, która nam doradza rodziła siłami natury czy miala cudnie
przeprowadzoną cesarkę? Ja rodziłam sama, w nowoczesnym szpitalu, na
nowoczesnej porodówce, sala była do mojej dyspozycji, pilot do
łóżka, prysznic, cisza, spokój... ale powiem Wam, że do głowy mi
wtedy nie przychodziło by skrapiać sobie twarz wodą w aerozolu, czy
też przykładac termofor na zmiane z kostakami lodu. Zapewniam, że
gdyby mój mąż lub któraś z uroczych położnych zatruwała mi d...
takimi rzeczami zaczęłabym pokazywac na co stać moje struny głosowe.
Kobiety, nie zabierajcie 3 toreb, bo nawet w najprywatniejszej
klinice czy w najpospolitszym szpitalu miejskim położne Was
wyśmieją, co zresztą nie jest istotne, ale będzie to dla Was (a
właściwie męża) dodatkowy ciężar, całkowicie zbędny. Wystarczy jedna
torba. Pozdrawiam wszystki pierworódki - nie taki diabeł straszny
(ja rodziłam 22 h hehehehe)
    • gonia28b Re: TRZY TORBY hehehe 10.03.08, 21:50
      big_grinDD
      ja rodziłam w sumie od pierwszego skurczu licząc 6 godzin smile
      ale torby do szpitala przygotowałam sobie dwie
      i postanowiłam zabrać je ze sobą od razu, bo przecież mój mężulek
      mógłby zapomnieć sobie o niej wink)))
      w jednej oprócz najpotrzebniejszych rzeczy miałam jeszcze trochę
      czasopism i poradników dotyczących porodu i pielęgnacji niemowlęcia,
      bo przecież w szpitalu cały czas będę leżeć i będzie mi się nudzić,
      hahahaha! - nie wierzcie w to! smile
      • maretina Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 11:15
        oj gonia.... jak dziecko nie bedzie wylo i zarlo, to bedziesz spac.
        nie tylko w szpitalu ale i pozniej w domusmile
        milego zetkniecia sie z rzeczywistopscia zyczesmile
    • deela ooo i tu sie mylisz 10.03.08, 23:30
      ja mialam DWIE torby i absolutnie nie bylo tam areozolu do pryskania sobie na
      twarz, nie rodzilam w jakiejs dziurze ino w STOLYCY w calkiem niezlym szpitalu,
      ale panstwowym, gdzie trzeba bylo mniec WSZYSTKO swoje (wlacznie z kubkiem i
      sztuccami, dobrze ze mnie kolezanka doswiadczona oswiecila w tym wzgledzie bo
      bym zostala bez sztuccow)
    • totorotot Re: TRZY TORBY hehehe 10.03.08, 23:34
      Sorki, ale dlaczego niby położna miałaby prawo się wyśmiewać z czegokolwiek?
      • kati792 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 08:01
        Ja tam miałam ze sobą tylko jedną torbę-same najpotrzebniejsze rzeczy potrzebne
        do porodu.Reszta rzeczy czekała przygotowana w domu i jak czegoś potrzebowałam
        dzwoniłam do męża i przywoził.A na bieżąco wywoził,to czego już nie
        potrzebowałam.I tak był u mnie codzienniesmile
      • memphis90 Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 20:14
        Bo to naprawdę wygląda smiesznie, jak ktoś dyga do szpitala pół mieszkania, z
        czego połowa to zupełnie zbędne pierdoły... Czasem brakuje tylko leżaka
        plażowego i kółka do pływania.
        • kpg81 Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 22:18
          no akurat kółko do pływania może sie przydać po porodzie do
          siedzenia, zamiast specjalnej poduszki poporodowejsmile
    • matiiaga Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 09:37
      Ja biore dwie torby. Przy pierwszym porodzie nie miałam np
      podkładów, a najwieksze podpaski mi nie wystarczyły i za nic nie
      mogłam się doprosić męża żeby przywiózł, był taki oszołomionysmile
      Sztućce i kubek również muszę wziąć, bo na dniach będę rodziła w tym
      samym szpitalu i wiem jakie warunki. Druga torba dla dzidziusia też
      musi byc, bo zaraz po porodzie proszą o ubranka dla dziecka. Tak
      więc chyba zależy to od szpitala. W tym akurat trzeba mieć wszystko
      swoje.
      • beatka251175 Re: TRZY TORBY hehehe 13.03.08, 16:41
        Ja jestem w 34 tygodniu więc jeszcze troszkę czasu na torby, ale
        najlepiej iść do szpitala w którym chce się rodzić i poprostu
        zapytać położnej co jest niezbędne, bo w każdym szpitalu wymagają
        czegoś innego , ja tak zrobiłam i wiem co potrzebuje od razu a co
        później.
    • magnolia22 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 13:22
      a gdzie rodziłaś, Oledaj34?
      • oledaj34 Re: TRZY TORBY hehehe 19.03.08, 12:10
        rodziłam na Polnej w Poznaniu - mimo róznych opinii (jak wszędzie)
        nadal polecam ten szpital, przede wszystkim w razie co, mają świetny
        oddział neonatologii i świetnych fachowców. Położne co prawda
        zabiegane i czasami niezbyt miłe, ale od tego masz rodzinę by Ci
        nadskakiwała.
    • iska76 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 13:52
      To chyba wiele zależy od szpitala. Ja miałam dużą torbę i reklamówke
      ( więc w sumie dwie smile ). Zapewniam same potrezebne rzeczy. Ubranka
      dla dzidzi czasem są potrzebne w szpitalu, bo nie wszystkie szpitale
      zapewniają ubranka szpitalne. A same podkłady, szlafrok, pampersy,
      podpaski zapełniają mi już prawie całą torbę. Ale też za pierwszym
      razem czułam się głupio jadąc z taką wielką torbą. smile
    • mamajulki080506 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 14:50
      A ja miałam tylko plecak, taki szkolny smile
      dla dziecka tylko husteczki nawilżane i ubranko na wyjście, dla
      siebie jedynie żel pod prysznic, koszulę, cienki szlafrok, wodę
      mineralną...wszystko inne dostępne było w szpitalu (podkłady,
      pampersy, nawet na wyjście założyłam małej pampersa szpitalnego)
      potem mąż dowoził mi jeszcze wodę, soki, coś do
      jedzenia...czasopisma dostałam po porodzie w paczkach dla dziecka...
      teraz może bedzie trochę inaczej, bo drugie dziecko (pierwszy poród
      zaskoczył nas odejściem wód 4 tyg przed terminem) może wezmę coś
      jeszcze, ale na pewno zmieści się w jednej torbie...

      Swoją drogą rodziłam raczej w dziurze, nie w stolicy, ale szpital w
      Trzciance mogę polecić każdemu, poród w wodzie, odzielny pokój dla
      mnie i męża, który mi towarzyszył, a to wszystko za darmo!!!!
    • marsupilami25 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 19:39
      Tez czytalam te zlote rady wink
      Jedyne co wymienilas, a moze sie przydac to woda w sprayu - nieoceniona gdy chce
      sie pic, a jak wiadomo nie wolno.
    • brydzia100 Re: TRZY TORBY hehehe 11.03.08, 19:47
      Ja nie widzę w tym nic śmiesznego. Miałam i będę mieć 3 torby. Do
      szpitala wzięłam 2 - jedna dla mnie, druga dla malucha, trzecią
      dowiózł mąż na wyjście ze szpitala.
      Jeśli do szpitala, w którym rodzisz musisz zabrać kubeczek,
      talerzyk, koszule, szlafrok itp dla siebie, oraz całą wyprawkę dla
      dziecka to spróbuj zmieścić sie w 1 torbę.
      P.S. niektóre mamy nie mają takiego szczęścia czy luksusu, ze kilak
      razy dziennie mąż będzie im dowoził różne potrzebne rzeczy. A jak
      mówi przysłowie "lepiej nosić niż się prosić"
      • wiolka007 Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 11:07
        Ja zabrałam torby dwie jedna dla mnie drugadla maluszka i powiem Wam
        jedno - to było mało!! Mąż mi wszystko donosił i wyszłam z dodatkową
        torbą a w dodatku jak już mężulek coś doni€sł to już była tragedia
        chłop jak chłop w kwietniu do szpitala zabrał dla mnie skarpetki
        narciarskie bym nie zmarzła.. Więc lepiej mieć wiecej niż mniej..
        Choć przyznam, że jak rodzila moja znajoma i weszła z torbą podróżną
        na oddział to usłyszała, że ma połowę zabrać do domu bo tu stroić
        się nie będzie i że to nie hotel... Pozdrawiam
        • londine Re: TRZY TORBY hehehe 19.03.08, 18:28
          O BOŻE!!! USMIAŁAM SIĘ SETNIE!!! Do tej pory rechoczę a brzuch mi się trzęsie!!
          Gratulacje za poprawę humoru!!
      • ewuncia.a Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 15:47
        Ja też jestem tego zdania - lepiej nosić niż się prosić, więc moja torba też pewnie będzie wypełniona po brzegi, albo będzie więcej niż jedna torba smile Jednak sprayu do spryskiwania twarzy i tym podobnych rzeczy nie będę ze sobą zabierać smile
    • maretina Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 11:14
      ja siebie i dziecko spakuje w jedna nieduza torbesmile
      polowa rzeczy z madrych list krazacych w necie jest niepotrzebnasmile
    • uullaa Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 11:43
      oledaj34 napisała:
      "nawet w najprywatniejszej klinice czy w najpospolitszym szpitalu
      miejskim położne Was wyśmieją". No tak. Ciekawe jak wyglądałoby moje
      życie, gdyby głównym motywem mego działania było to czy ktoś mnie
      wyśmieje czy nie. Stare ale jare: "co ludzie powiedzą". Powodzenia w
      życiu, Oledaj34 tongue_out
      • oledaj34 Re: TRZY TORBY hehehe 19.03.08, 12:29
        żal mi Cie dziewczynko
    • ewa-krystyna Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 12:16
      pewnie glupie pytanie z mojej strony,ale nie rozumiem poco do szpitala zabierac
      sztucce i talerze? czy ich nie daja? to jedzenie tez trzeba miec wlasne?
      • alpepe Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 14:17
        właśnie tak, tam, gdzie ja dwa razy rodziłam, sztućce trzeba było mieć własne,
        talerzyk na swoje dodatkowe jedzenie również. Zresztą mnie mąz przynosił
        dodatkowe porcje z kantyny, bo to, co dawali, to był śmiech na sali, nawet jeden
        taki posiłek mój mąż sfotografował: bułka i kostka MARGARYNY.
      • matiiaga Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 15:05
        W wiekszości szpitali trzeba mieć swoje sztućce, kubek. Nawet papier
        toaletowy. Takie są realia. Niestety. Nie mówiąc o pieluchach czy
        mokrych chusteczkach dla dziecka. Ja rodziłam pierwsze dziecko w W-
        wie na Kasprzaka i dobrze że mąż mógł mi to wszystko szybko dowieźć,
        bo nie miałabym nawet w czym herbaty dostać.
      • brydzia100 Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 16:08
        u nas musisz mieć, bo inaczej zupę wypijesz z talerza a drugie danie
        zjesz palcamismile Kubki też musisz mieć swoje, bo inaczej nawet się
        herbaty nie napijesz. Przykre to, ale prawdziwe. Pamiętam jak
        przyjechała dziewczyna z miasta odległego o 600 km i nie miała nic z
        tych rzeczy (no bo kto by pomyślał, że do szpitala trzeba mieć
        talerz czy kubek) i biedna potem wysłała męża do hipermarketu na
        zakupy, a w szpitalnym kiosku plastikowa łyżeczka do herbaty
        kosztowała 1zł!
      • tylko_mama Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 20:28
        No niestety takie realia. W naszym miescie tez daja owszem jedzenie w talerzach,
        ale to wszystko - sztucce, kubek na cos do picia, trzeba miec swoje.
        Poza tym te trzy torby tez mnie nie smiesza, bo dla mnie to normalka. Rodzilam
        dwa razy i rzeczy dla dziecka nie byl mi potrzebne na wypis, tylko na caly pobyt
        3-5 dni. Tylko na porodowce ubierali noworodka w szpitalne - pozniej juz tylko
        swoje.
        A wiec zabranie ubranek na kilka dni, pieluszek tetrowych do podkladania,
        ocierania itp., pampersow (na poczatku nawet po 10 na dzien), chusteczek
        nawilzanych, dla siebie bielizny, podstawowych kosmetykow (typu szampon, czy zel
        pod prysznic), recznika, wspomnianych wyzej sztuccow, talerzyka, kubka, duzych
        podkladow poporodowych (jedna paka to masa miejsca, a zuzylam 3), podkladow
        nieprzemakalnych na lozko (zeby nie zakrwawic poscieli), koszuli nocnej,
        szlafroka, kapci, nie mowiac o bieliznie, czy skarpetach, a takze jakiejs wodzie
        do picia, w jednej torbie jest po prorstu niewykonalne.
        Szczegolnie jesli np. rodze z dala od domu i nie ma mozliwosci dowiezienia
        czegokolwiek.
    • osa551 Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 12:33
      No i właśnie tu jest problem. Z jednej strony najlepiej nie pakować
      się jak na 3 tygodniowe wakacje a z drugiej realia są takie, że w
      niektórych szpitalach wszystko trzeba mieć swoje, włączając
      pieluszki i chusteczki.
      Ja trafiłam do szpitala wogóle bez torby i parę godzin też
      przeżyłam, ale jak już dziecko było na świecie, to wykorzystałam
      wszystkie ubranka i pieluchy, które ze sobą przywiozłam (4 dni). Mąż
      oczywiście mi dowoził różne rzeczy. Sztuśce, kubek i takie inne
      pomijam oczywiście.
      • gonia28b Re: TRZY TORBY hehehe 12.03.08, 17:08
        całą jedną torbę miałam z rzeczami dla dziecka:
        dwa pampersy, kilka pieluszek tetrowych, ale okazało się, że w
        szpitalu zawsze dba się o zapas, żeby był pod ręką, a dziecko całe
        spowijało się w pieluchy i taki niby-becik.
        generalnie bardzo dużo miałam ze sobą ubranek, bo nie byłam do końca
        pewna jak ubiorę dziecko do wyjścia ze szpitala - cóż, brak
        doświadczenia...
        big_grinDD
        • marysia.piekos Re: TRZY TORBY hehehe 13.03.08, 16:34
          Tam gdzie ja rodziłam, sztućce pieluszki itd wszystko trzeba było mieć swoje.
          Bardzo mnie to zaskoczyło, przyznaję nie spodziewałam się. Ale konieczność
          posiadania własnego termometru kompletnie rozłożyła mnie na łopatki smile Tym które
          nie miały pozostawało prosić sąsiadki. Pierwszego dnia tak się złożyło że na
          sali był tylko jeden okaz termometru a pacjentek 5! Jednym słowem ubaw PO PACHY
          hihi
          • gonia28b Re: TRZY TORBY hehehe 13.03.08, 22:09
            z tym termometrem, to akurat nie jest dla mnie dziwne
            przed porodem dostałam od mojej pani doktor listę potrzebnych
            rzeczy, które rodząca musi zabrać ze sobą do szpitala
            i właśnie oprócz ligniny, podkładów i megapodpasek wyszcególniony
            był również termometr.
            w szpitalu, w którym rodziłam bardziej zdumiewający był dla mnie
            zakaz... używania majtek! bo się będzie krocze źle goiło...
    • steffa Re: TRZY TORBY hehehe 14.03.08, 09:30
      Ja miałam jedną torbę, ale coś tam jeszcze mi dowożono. Choć przede wszystkim
      były to godziwe posiłki, których nie da się wziąć w dwóch torbach na zapas. wink
      Dementuję też pogłoski, że ubranek dla dziecka nie trzeba. No trzeba trzeba. W
      końcu kiedyś się je w tym szpitalu ubiera. Moje w każdym razie gołe do wypisu
      nie 'chodziło'. smile
    • oledaj34 Re: TRZY TORBY hehehe 19.03.08, 12:27
      Moje drogie, przeczytałam uwaznie każdy post i dochodzę do wniosku,
      że mogłam nie miec racji w 100%. Ale w 90% na pewno smile Skąd moja
      poprawka? Otóż rzeczywiście szpital, szpitalowi nie równy i
      wyposażeniem się różnią. Gdy ja rodziłam, sztućce, kubki, talerzyki
      były w szpiatlu, pieluchy (pampersy) również, ubranka dla dzieci
      (koszulki i kaftaniki bawełniane) również, koszula i szlafrok (w
      opłakanym stanie) też były szpitalne, i kobieta w tym właśnie
      musiała chodzić, bo choc może niezbyt efektowne (a kto powiedział,
      że to pokaz mody bieliźnianej) to zdrowe, bo bawełna, wygodne do
      karmmienia. Jezeli był problem z karmieniem maleństwa to od położnej
      dostawałaś także mieszankę mleczną, a nie musiał mąż latac po
      aptekach. Ja pojechałam, z własna koszulą, szlafrokiem, kubkiem,
      sztućcami i talerzykami i nic z tego nie użyłam. Ale jak
      powiedziałam, szpital szpitalowi nie równy. Pozdrawiam, ja po raz
      drugi będę się pakowac we wrześniu smile Aha, do asertywnej UULLLLIII:
      kochanieńka moja psychoanalityczko, zluzuj troszkę, to forum jest
      bardzo przyjazne, jak chcesz sobie podokuczać albo pomoralizować to
      może ulżyj sobie na jakiś politycznych forach .
      • mefika1 Re: TRZY TORBY hehehe 24.03.08, 23:01
        Jak się dowiedziałam ile potrzeba w moim szpitalu to rzeczywiście
        zapakowałam 3 torby, u mnie nawet koszule do porodu trzeba mieć
        swoją i kubki i sztućce i podkłady i pampersy i rzeczy dla dziecka i
        generalnie wszystko, szpital zapewnia łóżko, pościel i posiłki i
        kropka. podobno nawet bywają problemy ze spirytusem uncertain
        Tak ze bez pierduł w stylu czasopisma, mp 3, dvd woda w spraju
        zestaw do makijażu uncertain wyszły 3 torby, 2 zabieram a trzecia
        przywiezie mąż na wypis
    • asiu-sia Re: TRZY TORBY hehehe 26.03.08, 22:56
      Ja pojechałam z jedną ale byłam dni 17 i dowożono mi rzeczy tak wiec ze trzy by się uzbierały na wypis (oczywicie juz wcześniej odsylałam niepotrzebne rzeczy po trochu, bo szpital to nie hotel i pomieścić tego nie była jak).
      Rzeczy dziecka miałam przygotowane na wypis w domu, ale w szpitalu choć zapewniali pieluchy to prosili o posiadanie własnych, jak również chusteczki, co już robi jedną reklamówkę. Do tego laktator(mi był potrzebny), trzy koszule nocne (jedna na poród-taki dłuższy T-shirt, który mi sie nie przydał bo mialam cesarkę, dwie rozpinane do karmienia, bo trzeba mieć na zmianę jak zapocisz, a to pewne), szlafrok, ręcznik kąpielowy + mały do rąk, klapki (niektórzy doradzają kapcie+klapki pod prysznic ale ja uznałam że to chyba na jedno wychodzi i nie będe dźwigać 2 par butow bo o jakaś paranoja a i tak te klapki musialam specjalnie kupić na tę okazję). Oczywiście naiwnie wzięłam też książke bo nie wiedziałam ile czasu spędzę na patologii, ale i tak przeczytałam 1 stronę bo nie było czasusmile. Taszczyłam też 2 butelki wody mineralnej, co mi zajęło sporą część torby(a w szpitalu były automaty z wodą butelkowaną-czynne całą dobęsmile).
      Dużą część torby zajęły też 2 paczki pieluszek bella (czyli mega dużych podpasek poporodowych, tj.20 szt.a zajęły chyba 1/4 torby).
      Ale po porodzie leżałam z dziewczyną, która rodzila już 3 raz i miala wprawę-miala jedną torbę (no może mąż jej coś doniósł, ale do domu zapakowała się do jednej niewielkiej torby, i wracala sama, bo mąż w domu z dziećmi. Ta torba była n prawdę mała smilei mąż jej nie dowoził nic bo siedzial z dziećmi, a podpaski można kupić w sklepiku w szpitalu, a jak nie masz to ostatecznie też ci dadzą smile
    • ewuncia.a Re: TRZY TORBY hehehe 27.03.08, 08:37
      Ja właśnie pakuję swoją torbę. Zapakowałam już kosmetyczkę z podstawowymi
      środkami higieny, a teraz wzięłam się za większe rzeczy, tj. koszule, ręczniki,
      papcie, klapki itp i chyba moja torba jest za mała sad A tu jeszcze rzeczy dla
      maluszka, bo muszę mieć w szpitalu własne pieluszki, chusteczki dla małej, mile
      widziane są też własne ubranka ... uff. Nie wiem, chyba plecak ze stelażem
      zabiorę (to oczywiście żart smile
Pełna wersja