mamaizyimoniki 30.08.03, 11:27 Czy zdarzyło się wam się, aby test wykazał brak ciąży, a jednak później i tak okazało się, że jednak jesteście w ciąży?... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
praktycznyprzewodnik Re: A'propos testów ciążowych 30.08.03, 12:59 To sie zdarza dość często w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
anet22 Re: A'propos testów ciążowych 30.08.03, 18:19 A ja twierdzę, że się nie zdarza! Przynajmniej bardzo rzadko... Oczywiście wtedy, kiedy robisz test co najmniej kilka dni po terminie przewidywanej miesiączki (każdy test ma inny "termin minimalny")i zgodnie z instrukcją użytkowania. Moja pani ginekolog twierdzi, że dzisiejsze - nowoczesne testy dają 99,5% pewności. Pozdrawiam Anet Odpowiedz Link Zgłoś
marta_i3 Re: A'propos testów ciążowych 01.09.03, 16:00 Anet, zdarza się, zdarza, zwłaszcza falszywy wynik ujemny. U mnie tak było - miesiączka 14 czerwca, owulacja zgodnie z wykresem temperatury 29 czerwca, test robiony 17 lipca - ujemny. Syn urodził się 18 marca, ma półtora roku. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
mamadwojga Re: A'propos testów ciążowych 02.09.03, 09:36 Co tam testy domowe. ja robiłam badanie krwi i wyszło, że ciąży brak ale na szczęście zrobiłam też domowy-kreskowy test i ciążę wykrył. Schowałam sobie wynik ujemny z krwi i pokażę kiedyś cóce to się ubawi. Odpowiedz Link Zgłoś
elizjum Re: A'propos testów ciążowych 11.09.03, 10:35 Ja tak miałam. Zrobiłam 3 testy Clearview (strumieniowe). Na pierwszym kreska poprawności była bardzo słaba, a drugiej nie było w ogóle. Drugi test (następnego dnia) pokazał pierwszą kreskę OK, drugą ledwie widoczną i trzeci był normalny (choć kreseczka "ciążowa" nieco wyblakła po kilku godzinach). Na zdrowy rozum sądząc to wydaje mi się, że wszystko zależy od intensywności hormonu HCG, który wykrywają testy. Ja - dla pewności - trzeci test zrobiłam o 6 rano, zaraz po wstaniu z łóżka. Wiem, że to teoretycznie nie ma znaczenia, ale kiedyś czytałam, że rano to stężenie jest największe. a propos testu pozytywnego i braku ciąży - podobno przyjmowanie niektórych leków zawierających HCG może pokazać taki wynik, a ciąży nie ma. Nie wiem, co to za leki - pewnie jakies hormonalne? W swoim życiu zrobiłam test pewnie z kilkanaście razy i nigdy nie pokazał złego wyniku. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: A'propos testów ciążowych 11.09.03, 10:52 z tego, co wiem, znacznie częściej zdarzają się fałszywe wyniki ujemne powodów jest kilka - po pierwsze "spodziewana data miesiączki" - jeśli nie monitoruje się cyklu i nie wie, kiedy miało się owulację (a nawet w najbardziej regularnym cyklu od czasu do czasu może się coś przesunąć), to tak naprawdę nigdy nie ma pewności, kiedy ta miesiączka powinna przyjść, i testy często robione są parę dni za wcześnie drugie - hCG w moczu powinien pokazać się w ilościach wykrywalnych testem począwszy od drugiego dnia po zagnieżdżeniu (bo dopiero do tego momentu jest produkowana). Ale znów - zagnieżdżenie u różnych kobiet i nawet w różnych cyklach u tej samej kobiety może nastąpić tak wcześnie jak 6 dnia po owulacji, albo nawet 12 czy 13 dnia po owulacji. I jak ma się test, który wedle instrukcji wykrywa ciążę już 7 dni po zapłodnieniu, to jeśli nie nastąpiło jeszcze zagnieżdżenie, to on tej ciąży nie wykryje nawet 12 dnia po zapłodnieniu albo i lepiej trzecie - rzadko bo rzadko, ale zdaża się, że u kobiety wykrywalna ilość hCG w moczu pojawia się trochę później. Wtedy warto zrobić test krwi, zwłaszcza, jeśli od potencjalnego dnia zapłodnienia minęło 18 dni, a okresu nie ma Fałszywe pozytywne wyniki są znacznie rzadsze i wiążą się przede wszystkim z niedawną ciążą (wszystko jedno, czy zakończoną porodem czy poronieniem) albo przyjmowaniem leków zawierających hCG (w leczeniu niepłodności na przykład) no i może się zdarzyć tak, że test wykaże wynik pozytywny, później ciąża w sposób naturalny obumrze, ale nie dojdzie do jej naturalnego wydalenia i na usg zrobionym dwa-trzy tygodnie później nic już nie będzie widać, a test jest dalej pozytywny... z Maksiem od razu test był taki jak trza, ale wiedziałam dokładnie, kiedy był poczęty, i z bólem wytrzymałam te 14 dni ale w przeszłości zdarzył mi się jeden fałszywy wynik negatywny i to sporo po tzw "spodziewanej dacie miesiączki", a jednak w ciąży byłam i wszystko skończyło się poronieniem Odpowiedz Link Zgłoś
addria Re: A'propos testów ciążowych 11.09.03, 11:10 W moim przypadku testy zawsze były niezawodne. Robiłam je kilka, może nawet kilkanaście razy w życiu i kiedy nie byłam w ciązy to pokazywały, że wynik ujemny, a kiedy byłam (co prawda tylko raz to pokazały (dwa), że dodatni Jednakże wiem, że możliwe jest, że test może czasem pokazać wynik niezgodny z prawdą, więc dobrze by było, dla pewności, za kilka dni go powtórzyć. Odpowiedz Link Zgłoś