Dodaj do ulubionych

Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży

20.04.08, 12:55
Oto, dlaczego nie powinno się farbować włosów w ciąży:

Czynniki ryzyka [edytuj]

Stwierdzono większą częstość występowania nerwiaków płodowych w zespole
Beckwitha-Wiedemanna[23] i rzadkim zespole Simpsona-Golabiego-Behmela.
Wykazywano statystycznie większe ryzyko zachorowania u dzieci matek:

* przyjmujących fenytoinę w czasie ciąży (ryzyko zwiększone w niewielkim
stopniu)[24]
* często spożywających alkohol w czasie ciąży[25]
* używających koloryzujących farb do włosów[25]
* stosujących hormony płciowe[25]
* leczących się diuretykami[25].

Nie stwierdzono związku neuroblastoma z paleniem papierosów przez matkę,
spożyciem kawy i ekspozycją na medyczne źródła promieniowania jonizującego[25].

Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Nerwiak_p%C5%82odowy
Obserwuj wątek
    • tropicielka Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 13:11
      generalnie trzebaby wyjechac na jakąs farmę nie smarowac się niczym
      jeśc to co sie wyhoduje i przeczekac 9 miesięcy uncertain litości
      • id.kulka Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 13:17
        A myć by się można było ???
        • tropicielka tylko w strumyku w okresach letnich :-) 20.04.08, 13:39

          • deela Re: tylko w strumyku w okresach letnich :-) 21.04.08, 00:44
            strumyki nawet w lecie są zimne.
            można zaziebic dzidzie :F
      • iwonka50 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 13:57
        Wiadomo, że dzisiaj wszystko szkodzi ale ja na przykład pierwszy raz spotkałam
        się z wyraźnym sygnałem z odniesieniem do piśmiennictwa, że farbowanie włosów
        może narazić dziecko na groźną chorobę. Dotychczas były na tym forum
        przepychanki na ten temat ale jakoś nikt nie przytoczył żadnych konkretów ani za
        ani przeciw.
        • raisa83-easy Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 00:16
          ja tam nie wyobrazam sobie chodzic i mega odrostami przez 9
          miesiecy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • beciunia35 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 13:45
      bez przesady!!! pytałam ginekologa o farbowanie włosów,stwierdził,że mogę bez
      problemu,a był to pierwszy trymestr!Chodzi tylko o wrazliwośc kobiety na zapachy
      o nic więcej!To w sumie kobieta w ciązy ma wyglądać jak gruba niezadbana
      baba?sorry za wyrazenie! ale kosmetyki są też szkodliwe...itd
    • relaxo1981 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 13:58
      Mój lekarz też nie widzi problemu z farbowaniem włosów, nawet przy ciąży
      zagrożonej, a jest w tej kwestii specjalistąsmile
      Ja w pierwszej ciąży, 2 tyg przed porodem poszłam zrobić pasemka.I co?
      Zdecydowanie lepiej się poczułam psychicznie!Dziecko też nie ucierpiało, nawet
      nie spowodowało to wcześniejszego porodusmile
      W tej ciąży też nie mam zamiaru odmawiać sobie tej przyjemności.
      A bardziej niż farbowaniem włosów przejęłabym się tym,że lekarze nie przepisują
      kwasu foliowego w dawce zabezpieczającej przed chorobami serca u płodu!!!
      • iwonka50 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 14:11
        > Ja w pierwszej ciąży, 2 tyg przed porodem poszłam zrobić pasemka.I co?
        Pasemka to co innego. Farba prawie nie styka się ze skórą głowy.
    • gaja78 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 14:01
      No ja przy każdej okazji powtarzam, że trzeba być bardzo naiwnym by wierzyć, że
      farba do włosów jest całkowicie obojętna dla organizmu.

      Ale też sytuacja nie wygląda na tyle strasznie, żeby wpadać w panikę. Osobiście
      nie zrezygnowałam z farbowania włosów podczas ciąży. Ale robię to rzadziej.
      Ponadto - niezależnie czy w ciąży czy nie - warto sprawdzać, czy w składzie
      farby nie ma czegoś z tej listy:

      www.halat.pl/kosmetyki.html
      I jeszcze kilka linków do poczytania:
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=159
      zielonykonik.blox.pl/2006/09/Jadowite-kosmetyki.html
      wiadomoscikosmetyczne.pl/content/view/2744/135/
      Generalnie lepiej nie farbować włosów częściej niż raz na miesiąc.
    • memphis90 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 16:29
      Wiesz, jak już dziecko ma Beckwith-Widemanna, to nie-farbowanie włosów niewiele
      mu pomoże. Te choroby są genetycznie uwarunkowane, powstają raczej w chwili
      poczęcia lub podczas pierwszych podziałów zygoty, a nie podczas nakładania farby
      na głowę przez ciężarną.
      • iwonka50 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 19:37
        > Wiesz, jak już dziecko ma Beckwith-Widemanna, to nie-farbowanie włosów niewiele
        > mu pomoże.

        Wydaje mi si, że nie chodziło o akurat ten zespół tylko ogólnie o nerwiaka
        zarodkowego


        • memphis90 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 16:46
          Może źle zrozumiałam, wydawało mi się, ze cytat dotyczył nerwiaków w podanych
          zespołach genetycznych.
    • memphis90 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 16:30
      Poza tym te badania pochodzą z lat 70...
      • siasiunia1 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 12:43
        > Poza tym te badania pochodzą z lat 70...

        i to chyba powinno zakończyć dyskusję. Chyba ze ktoś zna uaktualnienie...
        • gaja78 Z lat 70 -tych ? 21.04.08, 14:04
          Odnośnik [25] dotyczy publikacji z roku 1987. To tak gwoli ścisłości, bo 20 czy
          30 lat to w tym konkretnym przypadku dla nas wielkiej różnicy nie robi.

          Ale warto sobie zdawać sprawę, że kolejne ograniczenia na farby do włosów z
          powodu toksycznych, często rakotwórczych związków, są wprowadzane niejako "na
          naszych oczach". Poważny szum wokół składników farb w ciemnych kolorach podniósł
          się w 2003 roku. Oficjalny zakaz stosowania pewnych toksycznych związków w
          farbach do włosów UE wprowadziła grudniu 2006 - AŻ półtora roku temu.

          Ja jestem za tym żeby farbować, ale rzadko.
          • memphis90 Re: Z lat 70 -tych ? 21.04.08, 16:48
            Gwoli ścisłosci odnosnie odnośnika 25 "A matched case-control study of prenatal
            risk factors for neuroblastoma was conducted, including 104 cases diagnosed over
            the period 1970-79 in the Greater Delaware Valley."
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3471992?dopt=Abstract
            • gaja78 Re: Z lat 70 -tych ? 21.04.08, 17:03
              memphis90 napisała:

              > Gwoli ścisłosci odnosnie odnośnika 25 "A matched case-control study of prenatal
              > risk factors for neuroblastoma was conducted, including 104 cases diagnosed ove
              > r
              > the period 1970-79 in the Greater Delaware Valley."
              > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3471992?dopt=Abstract

              Dobra, racja, nie zwróciłam uwagi smile
    • esmeraldine Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 17:42
      Mi lekarz powiedział, że w pierwszym trymestrze lepiej się
      powstrzymać przed farbowaniem, a potem też raczej szukać
      profesjonalnych farb, bez amoniaku albo z bardzo małą jego
      zawartością. Bo nie wiem czy wiecie, ale farby z supermarketu mają
      kilka razy większą zawartość amoniaku niż farby profesjonalne. Tę
      informację mam akurat od znajomego fryzjera nie od lekarza. Farba z
      supermarketu musi dać spodziewany efekt aby klientka po nią wróciła,
      a to jest możliwe tylko dzięki wysokiej zawartości środków
      chemicznych.
      Ale to tak na marginesie.
      Tak naprawdę chciałam napisać coś innego. Czytam was od pewnego
      czasu od kiedy wiem, że jestem ponownie w ciąży. Te wszystkie
      dyskusje typu: ja farbowałam i dziecko jest zdrowe, ja piłam wino i
      dziecko jest zdrowe, ja robiłam to i tamto i nic się nie stało....
      Ja patrzę na to z innej perspektywy. Moje dziecko urodziło się
      chore, ma wadę rozwojową mózgu, ciężką postać padaczki, nigdy nie
      będzie takie jak inne dzieci, ma 4 lata i nie mówi, nie raczkuje nie
      mówiąc o chodzeniu. Ciążę miałam modelową, zero dolegliwości, żadnej
      toxoplazmozy, cytomegalii, żadnych problemów, czułam się cudownie.
      Farbowałam czasem włosy, popiłam czasem kolację lampką wina,
      wyjechałam na wakacje za granicę, podchodziłam do tego tak samo jak
      wy teraz. Przecież ciąża to nie choroba.
      Nie wiadomo co spowodowało wadę u mojego dziecka, być może jakiś
      wirus, który u mnie przeszedł niepostrzeżenie, być może opryszczka,
      nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiem. Ale teraz uważam, że nic mi
      się nie stanie jeśli nie ufarbuję tych włosów, nie wypiję wina, nie
      pójdę do pracy łapać infekcje kolegów i koleżanek mimo ich
      niezadowolenia. Teraz wiem, że zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby
      moje dziecko urodziło się zdrowe. A nawet jeśli znowu nie daj Boże
      będzie inaczej, to żebym nie siedziała więcej dniami i nocami i nie
      rozpamiętywała każdej lampki wina i każdej farby do włosów.
      Pozdrawiam was serdecznie.
      • sugarbox Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 08:52
        Bardzo mądry post. Pozdrawiam i życzę dobrego czasu w ciąży.
        • esmeraldine Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 14:50
          Dziękuję smile mam nadzieję, że tak będzie smile
    • maretina Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 17:48
      kolejna nawiedzona, ktora nie umie zrobic uzytku z tego co wykopie w
      necie.
      • iwonka50 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 19:31
        A według Ciebie to jak wygląda te "zrobienie użytku"?
        • yoku Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 11:03
          teraz profesjonalne farby fryzjerskie IV generacji nie przenikają
          prezez naskórek i nie dostają się do kwioobiegu w odróżnieniu od
          tych sprzed 30 lat...
    • deodyma Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 20.04.08, 18:32
      e tam. farbowalam wlosy w ciazy i zyje. dziecko urodzilo sie zdrowe.
      przesada.
      • alela1 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 14:18

        pewien gin. za granica tak skomentowal, moje watpliwosci a propo
        farbowania: Bullshit...... (sorry za wyrazenie)
        • esmeraldine Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 14:49
          Tak..., mój ginekolog też zwykł mawiać, żeby pić czerwone wino w
          ciąży bo to dobre na czerwone krwinki, i że trochę alkoholu nikomu
          jeszcze nie zaszkodziło.
          Teraz jak przychodzę do niego z moim niepełnosprawnym dzieckiem to
          patrzy na niego z przerażeniem i mówi, że bardzo mu przykro, że nie
          wie co się stało. No właśnie, wtedy już lekarze nie wiedzą,
          niestety sad
          "Niech Pani postara się o kolejne dziecko, bo z takimi dziećmi to
          już do końca życia są problemy" - tyle usłyszałam od lekarza. I
          gdybym mogła cofnąć czas, to bym nie wypiła ani lampki wina, nie
          farbowała włosów choćbym miała wyglądać jak upiór z opery, siedziała
          bykiem w domu zamiast codziennie latać do pracy i robiła wszystko co
          w mojej mocy, żeby nie mieć potem w razie czego ani krzty wyrzutów
          sumienia. Bo przekonałam się na własnej skórze, że lekarze niewiele
          wiedzą, a jak przychodzi co do czego to nie wiedzą nic i umywają
          ręce.
          • memphis90 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 16:56
            Wiesz, ale narzucanie takiego reżimu (ograniczanie każdego "potencjalnego"
            zagrożenia) każdej kobiecie oczekującej dziecka powoduje tylko i wyłącznie
            narastanie ciążowych histerii. Jest kilka rzeczy, których w ciąży rzeczywiscie
            nie wolno, ale zakaz farbowania włosów nie zmniejszy w żaden sposób tego odsetka
            dzieci chorych, a tylko będzie nasilał lęk i niepokój ciężarnych. Bo jak farba
            do włosów, to może i lakier do paznokci? A jak lakier, to może i dezodorant
            (podobno powodują raka sutka). I na pewno znajdzie się wtedy osoba, która
            malowała paznokcie/używała antyperspirantu i niesstety jej dziecko urodziło się
            chore. I tak rusza lawina... Wiadomo, ze kobieta, która doświadcza utraty lub
            choroby dziecka dmucha na zimne, ale nie ma sensu narzucanie tego samego
            każdemu. Mimo wszystko jednak większosć kobiet farbujących włosy, pijących tę
            jedną lampeczkę wina od święta, pracujących rodzi zdrowe dzieci i żadne badania
            nie są w stanie udowodnić, ze ta farba rzeczywiście odpowiada za jakieś szkody.
            • esmeraldine Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 19:03
              Nie jestem zwolenniczką ciążowych histerii ale po prostu większej
              świadomości i ograniczania czynników potencjalnie niebezpiecznych.
              Jednemu nie zaszkodzi a drugiemu tak, nie raz się o tym już
              przekonałam.
              Poza tym nie porównywałabym farby do włosów do lakieru do
              paznokci smile Wystarczy poczytać skład chemiczny farby do włosów, a
              można się przerazić smile
              No i absolutnie nic nikomu nie narzucam. Chciałam napisać jak to
              wygląda z mojego punktu widzenia, i tyle. Sama nie raz farbowałam
              włosy w ciąży, wtedy nie wydawało mi się to bynajmniej niczym
              niewłaściwym.
              A co do badań... Dla mnie tu leży problem właśnie, bo dopóki czegoś
              nie udowodnimy naukowo to to nie istnieje. Ale to nie znaczy wcale,
              że nie jest potencjalnie groźne dla płodu, tylko że to nie zostało
              udowodnione. A dla mnie to nie jest bynajmniej to samo smile
        • maretina Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 15:29
          heheheheheh. swoj chlopbig_grin
    • alicja0 do esmeraldine 21.04.08, 18:23
      Esmeraldine, rozumiem Twoje stanowisko i wcale nie chcę na siłę nic
      udowadniać, ale powiem może moją b.krótką historię, jednak odmienną
      nieco od Twojej:
      pierwsza ciąża bardzo wyczekana, a w zasadzie już nie czekana, bo
      dotarło do mnie, że ja z tych "co to jednak nigdy nie zajdą w
      ciążę". Dlatego w ciąży nie farbowałam włosów (prawie do końca), nie
      piłam coli, ani tym bardziej alkoholu; żadne stresujące wyjazdy itp.
      Żadna oficjalnie znana mi infekcja się nie miała miejsca, choć
      faktycznie pierwszą połowę ciązy chodziłam do pracy.
      Dziecko urodziłam 10 pkt, ale dziś ma 3 lata i genetycy ustalają
      jako to zespół genetyczny (jedną z cech jest również wada mózgu). To
      prawda, że moje dziecko jednak wyszło bardzo obronną ręką - choć
      wiadomo, że to jednak wada genetyczna, a nie neurologiczna i choć na
      początku rokowania były mizerne, to jednak jakoś idzie do przodu.
      Geniuszem i baletnicą nie będzie, ale może jednak samodzielną osobą
      jej się uda.
      Natomiast drugie dziecko - pozwoliłam sobie na colę, alkoholu jednak
      nie, ale nieco lekką ręką traktowałam tą drugą ciążę, bo skoro przy
      pierwszej tak dbałam i nie wiele to dało, to drugą - już z większym
      luzem. Farbowałam włosy po pierwszym trymesterze smile
      W ciązy drugiej miałam kilka infekcji typu przeziębienie, a rodziłam
      kaszląc na potęgę. W ciązy bralam leki na tarczycę i clexane (bo
      środkową ciążę wcześnie straciłam). I drugie dziecko jest generalnie
      zdrowe. Ma owszem, naczyniaka, w ciązy były jakieś obiekcje do jego
      nerek, ale potem wszystko się wyprostowało i jest OK.
      Moje doświadczenie mówi mi, że warto dbać o siebie w ciąży, ale też
      nie trzymać się pod kloszem, bo jak ma coś być (typu np. genetyczne)
      to będzie niestety. Polecałabym jednak wiele spraw sprawdzić przed
      ciążą, ja np. w pierwszej ciązy nie miałam leczonej tarczycy, a
      powinnam. Być może to właśnie jest przyczyną zaburzeń gen u córki.
      Farbowanie włosów? Hm... Moim zdaniem, mimo wszystko lepiej po
      pierwszym trymestrze smile
      • esmeraldine Re: do esmeraldine 21.04.08, 18:57
        Ja się z tobą zgadzam, że nigdy nie należy popadać w paranoję. Po
        prostu z mojego punktu widzenia patrząc było odwrotnie. Pierwsza
        ciąża kompletnie bez świadomości jakichkolwiek zagrożeń i na luzie,
        i wszystko było w porządku. Więc druga ciąża tak samo i niestety.
        Wiele miesięcy spędziłam rozpamiętując co zrobiłam nie tak, gdzie
        popełniłam błąd, pytając lekarzy "dlaczego", ale nie uzyskałam
        odpowiedzi. Moje dziecko nie ma wady genetycznej tylko rozwojową.
        Tarczycę miałam całą ciążę pod kontrolą, wszystko było w porządku.
        Miałam zrobione wszystkie możliwe badania i naprawdę nie było do
        czego się przyczepić. Do początku ósmego miesiąca wydawało się, że
        wszystko będzie super. Aż wybuchła bomba.
        I po prostu teraz myślę, że jestem bardziej świadoma. Przedtem
        wydawało mi się, że takie rzeczy zdarzają się innym ale nie nam. Że
        mnie to nie może spotkać. Teraz wiem, że może i że jedyne co mogę
        zrobić to ograniczyć tę możliwość do minimum. Dlatego jeśli mogę
        chodzić z odrostami i nie jest to moim priorytetem, żeby ich nie
        było, to będę chodzić smile Oczywiście nie twierdzę absolutnie, że
        farba do włosów jest odpowiedzialna za całe zło tego świata, ale coś
        jest na rzeczy, że jak farbuję włosy sama to nikt z domowników nie
        jest w stanie wejść do łazienki smile ja tego amoniaku nie czuję ale
        innych odrzuca. Wolę chuchać na zimne chociażby dlatego, żeby się
        później nie zadręczać smile
        PS. a colę piłam prawie całą ciążę, teraz odstawiłam smile
        • alicja0 Re: do esmeraldine 21.04.08, 22:20
          esmeraldine napisała:

          > > Wiele miesięcy spędziłam rozpamiętując co zrobiłam nie tak,
          gdzie
          > popełniłam błąd, pytając lekarzy "dlaczego", ale nie uzyskałam
          > odpowiedzi.

          Wiesz, im bardziej poznaję środowisko lekarzy, to nie ujmując ich
          wiedzy jaką niewątpliwie posiadają, to poraża mnie ogrom
          skomplikowania ludzkiego organizmu, że nie sądzę, aby ktokolwiek na
          świecie był w stanie nawet tylko się nauczyć jak działa ludzki
          organizm, co na niego wpływa, jakie są tego konsekwencje. Lekarze
          dużo wiedzą, ale w stosunku do precyzji ludzkiego organizmu, to
          kropla w morzu.. Tu wszystko działa jak domino - dasz leki na serce,
          to szkodzą wątrobie itd. O ile część rzeczy wydaje się, że już
          znamy, to tysiące nie wiemy, skąd się biorą i pewno żadnej z nas nie
          uda się tak w 100% pewności stwierdzić co i za co jest
          odpowiedzialne. Ale próbować warto smile) Żeby ograniczyć ryzyko do
          minimum smile)

          > Dlatego jeśli mogę chodzić z odrostami i nie jest to moim
          priorytetem, żeby ich nie
          > było, to będę chodzić smile Oczywiście nie twierdzę absolutnie, że
          > farba do włosów jest odpowiedzialna za całe zło tego świata, ale
          coś
          > jest na rzeczy, że jak farbuję włosy sama to nikt z domowników nie
          > jest w stanie wejść do łazienki smile

          Ja nie mogę na siebie patrzeć, jak mam odrosty, ale moja koleżanka
          cierpliwie odczekała, aż wszystko jej odrośnie i ma teraz fajne
          włosy koloru stalowego smile)))
          Moja gin też mi odradza farbowanie włosów w ciązy, na zasadzie "na
          zimne dmuchać", więc tak do połowy ciąży jestem w stanie wytrzymać,
          potem publicznie nie mogłabym się pokazywać wink)
          Pozdrawiam i życzę dużo radości i powodzenia!
    • mamma320 Re: Jednak lepiej nie farbować włosów w ciąży 21.04.08, 19:03
      To może link do badań które to udowadniają , bo tu nie ma konkretów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka