Dodaj do ulubionych

11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szpitala

24.04.08, 09:42
Właśnie wróciłam ze szpitala, skąd odesłano mnie po zrobieniu KTG i
zbadaniu przez lekarza. Dziś mija 11 doba po terminie, zapis KTG
prawidłowy, czuję ruchy dziecka, wygląda na to, że wszystko ok. Nie
przyjęto mnie z braku miejsc.
Lekarz powiedział, że powinnam szukać miejsc w innym szpitalu, albo
siedzieć w domu i czekać. I nie wiem, co mam robić. Czuję się
dobrze, dziecko chyba też, ale martwię się, bo różnie to bywa. Z
jednej strony boję się o dziecko, a z drugiej strony nie chcę mieć
wywoływanego porodu.
Czekam teraz na męża, jak wróci z pracy to pojedziemy chyba do
innego szpitala, chociaż wiem że we wszystkich warszawskich
szpitalach jest tłok.
Czy ktoś był aż tak przeterminowany? Czy mam się martwić? I co robić?
Obserwuj wątek
    • molowiak Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 24.04.08, 09:52
      Urodziłam 20 dni po terminie, od 12 dnia po byłam w szpitalu, poród był
      wywoływany pięć razy,
      • annasi23 Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 24.04.08, 09:57
        O, znam Cię z LB.
        A którą ciążę tak przenosiłaś, pierwszą czy drugą?
      • katarzyna.br Re: annasi 24.04.08, 09:58
        a jaki to szpital???
        • annasi23 Re: annasi 24.04.08, 09:59
          Bielański
          • katarzyna.br Re: annasi 24.04.08, 10:02
            może faktycznie spróbuj w innym szpitalu, ja bym nie czekała. A Twój
            lekarz prowadzący w którym pracuje? Może skontaktuj się z nim i
            spróbuj w ytm właśnie szpiralu. Jeżeli nie pracuje w żadnym, to
            spróbuj na inflanckiej, podobno stamtąd nie odsyłają.
            • annasi23 Re: annasi 24.04.08, 10:05
              Tam właśnie uderzę, pierwsze dziecko tam rodziłam, chociaż wolałabym
              Bielański, bo tu mam bliziutko i znajomą p. pediatrę na oddziale
              pediatrycznym.
              Bardzo nie chcę się ładować do szpitala, ale już czas najwyższy.
              Niech to się już jakoś rozwiąże.
              • tina1000 Re: annasi 24.04.08, 10:22

                Porod 3 tygodnie przed terminem i 2 tyg po terminie jest porodem o
                czesie, wiec masz jeszcze chwilke. Ale wiedomo lepiej skonsultowac
                sie jeszcze z innym lekarzem/szpitalem. Wydaje mi sie, ze po
                terminie powinnas miec robione kntrolne KTG codziennie.

                Zycze powodzenia smile
              • sugarbox Inflancka 24.04.08, 10:49
                Tłok jest wszędzie, na Inflanckiej też. Trzeba się czasem długo naczekać do izby
                przyjęć (ostatnio był tylko jeden lekarz, który biegał od operacji do pacjentek
                czekających na przyjęcie/KTG), ale faktycznie - nie odsyłają. Byłam tam na KTG,
                trochę kręcili nosem, że chcę rodzić w innym szpitalu, ale mnie przyjęli -
                prawdę mówiąc, musieli bez łaski. To odsyłanie ze szpitala do szpitala to moim
                zdaniem trochę słabe jest...Powodzenia!
                • annasi23 Re: Inflancka 24.04.08, 10:51
                  Dzięki za słowa otuchy, trzymajcie kciuki bo bardzo mi to potrzebne.
                  • kobieta741 Re: Inflancka 24.04.08, 11:25
                    Trzymam kciuki!!!
                    Tez bym szukała innego szpitala.
                • memphis90 Re: Inflancka 29.04.08, 10:56
                  >To odsyłanie ze szpitala do szpitala to moim
                  > zdaniem trochę słabe jest...

                  Wolałabyś rodzić leżąc na korytarzu? Jak nie ma wolnych miejsc, to nie ma,
                  przecież nie dokwaterują nikogo bezpośrednio na salę porodów rodzinnych, nie
                  wyrzucą innej rodzącej.
    • sprycia1979 12 dni po terminie 24.04.08, 13:10
      z tego co wiem każdy szpital ma swoje reguły np. żelazna przyjmuje 12 dni po
      terminie najwczesniej ( oczywiście jezeli jest wszystko oki) KTG robią co dwa
      dni... inne szpitale średnio przyjmują po 14 dniach.
      Ja byłam skierowana właśnie 12go dnia po terminie na patologie, jednak tak sie
      złożyło że własnie tego dnia odeszły mi wody i samo sie zaczeło...choć rodziłam
      z oksy.... bryyy
      • insomnia0 denerwuje mnie to!!! 24.04.08, 18:10
        Co to wogole jest płacimy podatki...i nie mamy gdzie urodzic? bo nie ma miejsc..
        gdybysmy sobie skladały ta kase co miesiac..mogłybysmy urodzic w klinice z super
        warunkami!! Wlasciwie powinnysmy pojechac do NFZ i tam oni niech przyjmują
        porody!! Sorki ale jestem wkurzona.. bo ja juz sie nawet nie boję porodu.. co
        obawiam sie ze nie bedzie miejsc... przeciez to chore...
        • jak_matrioszka Re: denerwuje mnie to!!! 24.04.08, 19:29
          Z czego, przepraszam, skladaly? Z wyplacanego zasilku L4??
          • deela Re: denerwuje mnie to!!! 24.04.08, 21:30
            rotfl
          • hanka13 Re: denerwuje mnie to!!! 25.04.08, 10:53
            No to zastanow sie, przez ile lat placisz skladki na ZUS (i jakie to
            kwoty! wlasnie wypelnialam PIT i szlag mnie trafia), a ile
            ew. "dostaniesz" w przypadku, jesli wyladujesz w ciazy na L4...
            Ja np. w ogole nie korzystam z uslug publicznej sluzby zdrowia
            (firma sponsoruje mi Medicover z wszystkimi badaniami itd)- juz
            trzeci rok! i jedyne "swiadczenie" jakie moge otrzymac od NFZ, to
            wlasnie porod w szpitalu... dlatego nie dziw sie, ze niektorych
            denerwuje to, jak malo otrzymuja za swoje skladki!
            hanka
            • hanalui Re: denerwuje mnie to!!! 25.04.08, 12:36
              hanka13 napisała:

              > No to zastanow sie, przez ile lat placisz skladki na ZUS (i jakie
              to
              > kwoty! wlasnie wypelnialam PIT i szlag mnie trafia), a ile
              > ew. "dostaniesz" w przypadku, jesli wyladujesz w ciazy na L4...
              > Ja np. w ogole nie korzystam z uslug publicznej sluzby zdrowia
              > (firma sponsoruje mi Medicover z wszystkimi badaniami itd)- juz
              > trzeci rok! i jedyne "swiadczenie" jakie moge otrzymac od NFZ, to
              > wlasnie porod w szpitalu... dlatego nie dziw sie, ze niektorych
              > denerwuje to, jak malo otrzymuja za swoje skladki!
              > hanka

              Zapomnialas zauwazyc ze ze srodkow ktore oddajesz panstwu placone sa
              jeszcze opieki nad dzieckiem, macierzynskie,kazde chorobowe, renty,
              w przypadku smierci kasa na pochowek itd. Procz tege masz darmowa
              opieke i leczenie siebie i rodziny bez wzgledu czy korzystasz czy
              nie, darmowe szkoly, panstwo doplaca do zlobkow i przedszkoli,
              dzieki temu masz policje na ulicach, budowane sa wiezienia dla
              mordercow, oplacani sa lekarze i pielegniarki, nauczyciele,
              urzednicy i prezydent big_grin...itd itd.
              No a jak bardzo ci sie nie podoba to zawsze mozesz spakowac manatki
              w koncu granice otwarte i poszukac sobie lepszego miejsca skoro to
              ci sie nie widzi big_grin.
              • hanka13 Re: denerwuje mnie to!!! 28.04.08, 09:16
                No zdumiewajace, w Polsce ze skladek na ZUS (bo o nich pisalam,
                jesli bys sprawdzila dokladnie) oplaca sie "darmowe szkoly, panstwo
                doplaca do zlobkow i przedszkoli,
                > dzieki temu masz policje na ulicach, budowane sa wiezienia dla
                > mordercow, oplacani sa lekarze i pielegniarki, nauczyciele,
                > urzednicy i prezydent big_grin...itd itd." brawo nasi politycy i
                urzednicy.....
                Nawiasem mowiac, moj synek drugi rok juz nie dostal sie
                do "darmowego przedszkola", zasilku nie otrzymuje, a z opieki na
                dzieckiem skorzystalam doslownie raz! Wiec mi prosze nie wyliczaj,
                czego to ja nie mam za skladki....moze ty masz, ale ja nie.
                Co do darmowej opieki i leczenia, to chyba ty w innym kraju
                mieszkasz, skoro powaznie o tym piszesz. MOze i darmowa, ale na
                jakim poziomie? jak chcialam zrobic biopsje guza w piersi
                (podejrzenie nowotworu) to okazalo sie, ze albo place, albo czekam 3
                miesiace... bez komentarza.
                Proby rejestracji chorego dziecka do lekarza - "wolny termin jest za
                2 dni". O opiece dentystycznej nawet nie wspomne. Jak chcialam
                dziecku po szkarlatynie skontrolowac poziom ASO, uslyszalam, ze
                lekarka nie wypisze mi skierowania, bo to za drogie badanie.... mam
                kontynuowac te smutna wyliczanke? lepiej miej troche przyzwoitosci i
                nie reklamuj sluzby zdrowia.....
                I z laski swojej, nie wypedzaj innych z kraju, dobrze? Gdybys
                czytala uwaznie moj post, zauwazylabys, ze nie narzekam na "kraj",
                tylko pisze, ze za moje skladki chcialabym opieki lekarskiej
                okoloporodowej na przyzwoitym poziomie, a tego nie ma,....i tyle.
                Nie dorabiaj ideologii...
                hanka
                • hanalui Re: denerwuje mnie to!!! 28.04.08, 21:40
                  hanka13 napisała:

                  > No zdumiewajace, w Polsce ze skladek na ZUS (bo o nich pisalam,
                  > jesli bys sprawdzila dokladnie) oplaca sie "darmowe szkoly,
                  panstwo
                  > doplaca do zlobkow i przedszkoli,
                  > > dzieki temu masz policje na ulicach, budowane sa wiezienia dla
                  > > mordercow, oplacani sa lekarze i pielegniarki, nauczyciele,
                  > > urzednicy i prezydent big_grin...itd itd." brawo nasi politycy i
                  > urzednicy.....

                  A ja pisalam o kasie jaka oddajesz panstwu w postaci skladek i
                  podatkow. Nie wiem czy sie nie myle ale skladka chorobowa to jakies
                  2.5%. Reszta to na renty, emerytury, wypadki idzie.
                  Natomiast podatki cala reszta...czyli szkoly, przedszkola itd.

                  > Nawiasem mowiac, moj synek drugi rok juz nie dostal sie
                  > do "darmowego przedszkola",
                  Tez przeczytaj uwaznie...nie pisalam o darmowym tylko ze panstwo do
                  niego doplaca. Za to szkoly sa darmowe big_grin
                  A co bys powiedziala gdyby panstwo nie doplacalo i kosztowalo cie od
                  50-70% twojej pensji? I dziecko musialabys zapisac bedac w ciazy. A
                  do szkoly juz na 2012 big_grin?

                  > zasilku nie otrzymuje, a z opieki na
                  > dzieckiem skorzystalam doslownie raz! Wiec mi prosze nie wyliczaj,
                  > czego to ja nie mam za skladki....moze ty masz, ale ja nie.

                  Nie nie mam big_grin

                  > Co do darmowej opieki i leczenia, to chyba ty w innym kraju
                  > mieszkasz, skoro powaznie o tym piszesz. MOze i darmowa, ale na
                  > jakim poziomie? jak chcialam zrobic biopsje guza w piersi
                  > (podejrzenie nowotworu) to okazalo sie, ze albo place, albo czekam
                  3
                  > miesiace... bez komentarza.

                  Zapraszam do mnie. Pierwsza wizyta by potwierdzic ciaze w szpitalu
                  17 tydzien big_grin.
                  I terminy sa tez bardzo odlegle.I kolejki do lekarza tez
                  dlugasne...nawet i rok sie czeka. Na glupi wynik cytologii - 6
                  tygodni big_grin. A...i to wszystko panstwowa sluzba zdrowia za ktora
                  musisz jeszcze placic...nie masz za darmo. Ubezpieczenie prywatne
                  zwraca ci w zaleznosci od pakietu od 20-30% poniesionych kosztow.

                  > Proby rejestracji chorego dziecka do lekarza - "wolny termin jest
                  za
                  > 2 dni". O opiece dentystycznej nawet nie wspomne. Jak chcialam
                  > dziecku po szkarlatynie skontrolowac poziom ASO, uslyszalam, ze
                  > lekarka nie wypisze mi skierowania, bo to za drogie badanie....

                  Jak wyzej tez klejki, tez limity, tez czekanie, nikt nie da ci bez
                  uzasadnionej potrzeby skierowanie na badania, bo takie twoje
                  widzimisie (nie zebym miala cos do ciebie, mowi ogolnie)
                  > mam
                  > kontynuowac te smutna wyliczanke? lepiej miej troche przyzwoitosci
                  i
                  > nie reklamuj sluzby zdrowia.....

                  Wiesz...nie musisz wyliczac...zawsze mozesz chodzic prywatnie. Wiele
                  Polek...nie mowie akurat o tobie...mam wrazenie ze jest
                  hipochondryczkami i wrecz uwielbia ciagle chodzenie do lekarzy,
                  kontrolowanie, badanie itd.(Tak tak wiem...tu zaraz na mnie naskacza
                  takie...ze ja chce zeby nie kontrolowc i nie chodzic do
                  lekarzy...niech sobie podaruja bo NIE...nie o tym mowa)...I zeby to
                  dobrze zrozumiec...porownuje Polki z moimi kolezankami z pracy
                  pochodzacymi z rozych panstw , ich stosunkiem do swoich chorob,
                  chorob rodziny i dzieci itd. I naprawde ani Hiszpanki, ani
                  Francuzki, Brytyjki czy Wloszki nie biegaja tak czesto do lekarzy...
                  a moze dlatego ze po prosty to barrrrdzo duzo kosztuje. smile

                  • taje Re: denerwuje mnie to!!! 30.04.08, 21:13
                    >A ja pisalam o kasie jaka oddajesz panstwu w postaci skladek i
                    >podatkow. Nie wiem czy sie nie myle ale skladka chorobowa to jakies
                    >2.5%. Reszta to na renty, emerytury, wypadki idzie.
                    >Natomiast podatki cala reszta...czyli szkoly, przedszkola itd.

                    Nie ma to jak się wymądrzać nie majac elementarnej wiedzy. Co innego składka na
                    ubezpieczenie chorobowe (2,45%), co innego ubezpieczenie zdrowotne (już 9%).
                    Składka na ubezpieczenie zdrowotne nie idzie na zasiłęk chorobowy ani na cytuję
                    "renty, emerytury, wypadki" - idzie w całości na sfinansowanie usług medycznych
                    w ramach publicznej służby zdrowia, a sciślej do NFZ. Przy wyższych zarobkach
                    faktycznie za składkę płaconą przez rok można spokojnie sfinansować prowadzenie
                    ciąży i poród w prywatnej klinice.
                    • hanalui Re: denerwuje mnie to!!! 30.04.08, 23:53
                      taje napisała:

                      > Przy wyższych zarobkach
                      > faktycznie za składkę płaconą przez rok można spokojnie
                      sfinansować prowadzenie
                      > ciąży i poród w prywatnej klinice.

                      Zacytuje kolezanke memphis90:
                      "A jak zachorujesz poważnie- to powiesz "leczcie mnie za moje
                      składki, a jak się
                      skończą, to trudno, umrę spokojnie"? Składki działają na zasadzie
                      solidaryzmu
                      społecznego- płacimy wszyscy na wszystkich. Ktoś ani razu z tego nie
                      skorzysta,
                      inny za to będzie miał opłacone leczenie białaczki (jeden cykl
                      chemii to 18 tyś
                      zł, mówię o samych lekach). Nigdy nie wiesz, kiedy Tobie okaże się
                      to potrzebne."
                      • taje Re: denerwuje mnie to!!! 01.05.08, 14:18
                        Nie obraź się ale osoba, która nie odróżnia ubezpieczenia zdrowotnego od
                        chorobowego czyli wykazuje się niewiedzą w kwestii elementarnej nie jest
                        partnerem do dyskusji na tematy bardziej złożone typu solidaryzm społeczny i
                        redystrybucja obciążeń publicznoprawnych. EOT z mojej strony.
              • steffa Re: denerwuje mnie to!!! 28.04.08, 17:38
                Na "darmową" opiekę płacę rocznie ponad trzy tysiące, na 'darmowe'
                przedszkola (za przedszkole państwowe płacę prawie 400 miesięcznie
                dodatkowo) i inne 'darmowe' instytucje w zeszłym roku zapłaciłam
                wielokrotność sumy, która poszła do NFZ. Nie wiem, co to L4, brzmi
                jak nazwa starego zespołu rockowego wink. Więc nie opowiadaj bajek.
                Albo żyj w swojej bajce i nie tłumacz świadomym, co dostają 'za
                darmo'.
                • hanalui Re: denerwuje mnie to!!! 28.04.08, 21:55
                  steffa napisała:

                  > Na "darmową" opiekę płacę rocznie ponad trzy tysiące,
                  Czy to jest to 2.5% skaldki chorobowej czy calosc na ZUS?

                  > na 'darmowe'
                  > przedszkola (za przedszkole państwowe płacę prawie 400 miesięcznie
                  > dodatkowo)

                  Prosze przeczytaj jescze raz...napisalam ze panstwo doplaca do
                  zlobkow i przedszkoli, szkoly sa darmowe. Nie czytaj tego co chesz
                  przeczytac tylko to co jest napisane big_grin
                  Swoja droga...jak ci sie wydaje...ile powinna kosztowac opieka nad
                  twoim dzieckiem? Za ile skolna bys byla zapewnic opieke maluchom,
                  wikt, opierunek, zabawki, kadre pedagogiczna? Jak myslisz czemu
                  zamykaja panstwowe przedszkola skoro taki popyt na nie? Czemu jak
                  grzyby po deszczu rosna prywatne przedszkola?

                  > i inne 'darmowe' instytucje w zeszłym roku zapłaciłam
                  > wielokrotność sumy, która poszła do NFZ. Nie wiem, co to L4,
                  brzmi
                  > jak nazwa starego zespołu rockowego wink. Więc nie opowiadaj
                  bajek.
                  > Albo żyj w swojej bajce i nie tłumacz świadomym, co dostają 'za
                  > darmo'.

                  Ja nie zyje w tej bajce...mnie zlobek kosztuje 50% pensji i musialam
                  go rezerwowac przed urodzeniem dziecka big_grin, szkole juz na 2012...choc
                  nie wiem czy jeszcze dozyjemy tego czasu i w tym miejscu.
                  I nie narzekam...jak mi sie cos nie podoba to ze wszystkich sil to
                  zmieniam. Ale to ja...niektorzy beda siedziec i narzekac big_grin
                  • suri80 Re: denerwuje mnie to!!! 30.04.08, 11:45
                    > I nie narzekam...jak mi sie cos nie podoba to ze wszystkich sil to
                    > zmieniam. Ale to ja...niektorzy beda siedziec i narzekac big_grin

                    Bardzo śmieszne... To może podasz wszystkim magiczną "receptę" na zmienianie
                    tego bałaganu w kraju, gdzie zwykły podatnik nie ma nic do gadania, a jego
                    pieniądze są marnotrawione???
                  • steffa Re: denerwuje mnie to!!! 30.04.08, 23:01
                    Na służbę zdrowia płacę 9% - tak jak wspomniała przedmówczyni.
                    Inne rzeczy opłacane są z moich podatków (i twoich).
                    Też jestem ciekawa, jak walczysz? Powiedz, to się dołączymy.
                    Bo tak się rodzi społeczeństwo obywatelskie, prawda?
                    Przy okazji: skąd twoja pewność, że inni nie "walczą"?
          • insomnia0 Re: denerwuje mnie to!!! 25.04.08, 23:04
            nie wiem jak Ty ale ja pracowalam przed ciaza 8 lat i w trakcie ciazy tez
            pracowalam obecnie jestem na L4. Jesli Ty cały czas jestes na chorobie..przykro
            mi bardzo...zdrowia zycze
        • dosia2308 Re: denerwuje mnie to!!! 25.04.08, 11:15
          Ja nie jestem na L4 do dziś. Ani jednego dnia. 38 tydzień mija. Płacę dużą
          składkę i jak czytam na forum wspomnienia dziewczyn i doświadczenia z IP to
          zrobiłam dokładnie właśnie to: umówiłam się w Damianie na cc. Po prostu obawiam
          się, że obsługa szpitala musiałaby się ze mną spotkać w sądzie bo albo mnie by
          skarżyli o pobicie albo ja ich o zaniedbanie i narażenie zdrowia smileWspółczuje
          Wam serdecznie, że jesteście zmuszane przez to przechodzić. Poród po terminie
          jest bardzo zagrożony powikłaniami. Nie tyle poród co czas po terminie. Dziecko
          jest zagrożone. Powinnyście być w szpitalu na obserwacji. Tak powie Wam każdy
          zaprzyjaźniony lekarz. Moja przyjaciółka, która prowadzi moją ciążę położyłaby
          mnie na oddział od razu. I dodam, że nie jest zachwycona moim wyborem miejsca
          porodu. Ale ja po prostu nie mogę znieść tego co dzieje się w szpitalach. To
          jest chore i niebezpieczne. Powodzenia w egzekwowaniu Waszych praw do
          bezpiecznego porodu!!!!!
          • diabe do dosia2308 25.04.08, 15:11
            mam identyczny pomysł na poród jak Ty smile
            u kogo robisz cesarkę w Damiana?
            Będę bardzo wdzięczna jak już po wszystkim opiszesz swoje wrażenia.

            mam nadzieję, że będziesz zadowolona i że wszystko pójdzie dobrze smile
            • dosia2308 Re: do dosia2308 25.04.08, 22:41
              Wszystko napiszę. Rodzę u dr. Niemca. W przyszłym tygodniu. Po długim weekendzie dam znać. Tobie też : POWODZENIA
          • kaeira Re: denerwuje mnie to!!! 26.04.08, 11:06
            dosia2308 napisała:
            > Poród po terminie jest bardzo zagrożony powikłaniami. Nie tyle
            > poród co czas po terminie. Dziecko jest zagrożone.

            Sorry, ale to kompletna bzdura. Dziecko jest owszem bardziej zagrożone, ale nie po terminie, a *po skończonym 41 tygodniu*. Poród dwa tygodnie przed terminem i da tygodnie po nim to jest *poród o czasie*.

            > Powinnyście być w szpitalu na obserwacji. Tak powie Wam każdy
            > zaprzyjaźniony lekarz. Moja przyjaciółka, która prowadzi moją ciążę
            > położyłaby mnie na oddział od razu.

            A to juz inna sprawa, że niektórzy lekarze najbardziej lubią kłaść do szpitala i/lub wywoływać, zamiast spokojnie czekać.
            Niestety, tacy lekarze nie znają badań naukowych, które dowodzą, że wywoływanie porodu przed ukończonym 41 tygodniem nie ma żadnych pozytywnych skutków, a poród po "terminie" nie jest w żaden sposób bardziej niebezpieczny dla dziecka.
            Natomiast przy wywoływaniu po skończonym 41t odnotowuje się niewielkie ale istotne zmniejszenie śmiertelności noworodków. Przy wywoływaniu po 41t spada także ilość CC.
            Więcej w tym wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=78469327&a=78469327

            A tu jeszcze cytat z artykułu z Edziecka:

            ------------------------
            Gdy poród się opóźnia
            Tekst: lek med. Agnieszka Kurczuk-Powolny

            Po terminie
            To, że minął wyliczony przez lekarza dzień spodziewanego porodu, nie oznacza jeszcze, że dzieje się coś niepokojącego. Za ciążę przenoszoną lekarze uznają ukończony 42. tydzień ciąży, ale tak naprawdę powodem do niepokoju mogą być dopiero "starzenie się" łożyska i zmniejszenia ilości płynu owodniowego. Często termin mija, a ciąża wcale nie jest przenoszona - łożysko jest wydolne, ilość płynu prawidłowa, a dziecko czuje się świetnie. Porody po wyliczonym terminie zdarzają się często, zaś ciąże rzeczywiście przenoszone to jedynie około 5 proc. przypadków. [...]

            Kiedy do szpitala
            Lekarz wypisze skierowanie do szpitala, gdy mija 14 dni od prawidłowo wyliczonego terminu porodu lub gdy pojawiają się jakiekolwiek objawy zagrożenia dziecka - nieprawidłowości w zapisach KTG, obrazie USG lub ilości ruchów dziecka. Nie warto godzić się na wywoływanie porodu jedynie z powodów kalendarzowych, gdy mija termin, a nic złego się nie dzieje. Nawet jeśli jest to wygodne, może być niezbyt korzystne dla dziecka. Być może w obliczenia wkradł się błąd, może dziecko potrzebuje więcej czasu. Porody wywoływane bywają dłuższe i trudniejsze, zaś wywoływanie porodu bez potrzeby może przynieść niepotrzebne komplikacje. [...]

            Cały artykuł tu:
            www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2806894.html
            • memphis90 Re: denerwuje mnie to!!! 29.04.08, 11:02
              > > Powinnyście być w szpitalu na obserwacji. Tak powie Wam każdy
              > > zaprzyjaźniony lekarz. Moja przyjaciółka, która prowadzi moją ciążę
              > > położyłaby mnie na oddział od razu.

              Tak? A moja mama (lekarka) prowadzona przez profesora z wieloletnim
              doświadczeniem chodziła sobie do samego rozwiązania...W końcu kazała wywołać
              poród, bo miała mnie dosyćwink
          • memphis90 Re: denerwuje mnie to!!! 29.04.08, 11:00
            11 dni po czasie wyznaczonym na podstawie OM to poród w terminie.
        • memphis90 Re: denerwuje mnie to!!! 29.04.08, 10:57
          > gdybysmy sobie skladały ta kase co miesiac..mogłybysmy urodzic w klinice z supe
          > r
          > warunkami!!

          Chorobowe to 2.5% z pensji. Składaj sobie, zobaczymy na co Ci wystarczy w
          prywatnej klinice... Może na gaziki...
          • taje Re: denerwuje mnie to!!! 30.04.08, 21:05
            Mylicie chorobowe (składka na ZUS) z ubezpieczeniem zdrowotnym (składka na NFZ).
            Chorobowe to bodajże 2,45 % ale zdrowotne to już 9%. Chorobowe służy m.in. do
            wypłaty zasiłku chorobowego a świadczenia w ramach publicznej służby zdrowia są
            finansowane z ubezpieczenia zdrowotnego. Zwłaszcza przy dużych zarobkach to
            kwoty już niebagatelne.
    • pillow-book Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 25.04.08, 18:21
      Ja się urodziłam w 15 dobie po terminie. Czyli teoretycznie dobę po terminie bo
      2 tyg. po to jeszcze termin. Było to lat temu wiele.

      Myślę, że zamiast siedzieć przed kompem i się martwić lepiej połazić po dworzu,
      może jakąś podłogę wyszorować albo okno umyć? O praniu w bali wspominać nie będę
      wink Nasze babcie i mamy miały różne patenty na sprowokowanie porodu.

      Teraz położne zalecają duuuużoooo dobrego seksu gdy ktg jest ok smile

      Zawsze to ciekawsze niż szpital i oxy... wink
      • uw1973 Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 25.04.08, 18:41
        Ja dziś byłam na KTG na Bielanach i dobrze, że mam jeszcze 2
        tygodnie do porodu, bo aż mnie ciśnienie się podniosło... Odsyłali
        dziś z Cegłowkiej do... Łomży. W Warszawie podono nie ma już gdzie
        igły wcisnąć. I szlag mnie trafia, bo całą ciążę
        przechodziłam "prywatnie", płaciłam za wszystkie badania, wlazłam w
        II próg podatkowy czyli na służbę zdrowia płacę całkiem niemałe
        pieniądze i co mam jechac 150 km od domu rodzić???? W Damianie nie
        koniecznie mnie chcę, bo to ciąża ryzyka, a tam wolą łatwe
        przypadki. Co się dzieje w tym kraju??? Dlaczego ja mieszkająca 3
        ulice od szpitala mam się tłuc cholera wie gdzie???
        • denea Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 25.04.08, 22:34
          uw1973 napisała:

          Odsyłali
          > dziś z Cegłowkiej do... Łomży. W Warszawie podono nie ma już gdzie
          > igły wcisnąć. I szlag mnie trafia, bo całą ciążę
          > przechodziłam "prywatnie", płaciłam za wszystkie badania, wlazłam
          w
          > II próg podatkowy czyli na służbę zdrowia płacę całkiem niemałe
          > pieniądze i co mam jechac 150 km od domu rodzić???? W Damianie nie
          > koniecznie mnie chcę, bo to ciąża ryzyka, a tam wolą łatwe
          > przypadki. Co się dzieje w tym kraju??? Dlaczego ja mieszkająca 3
          > ulice od szpitala mam się tłuc cholera wie gdzie???

          Bo zupełnie niespodziewanie zaczął się wyż demograficzny wink Nikomu
          nie przyszło do głowy że roczniki ok. 1980 zaczną się w Polsce
          rozmnażać i oto mamy małe zdziwko ;P
          A to dopiero początek schodów. Miejsc nie ma również na oddziałach
          pediatrycznych, w żłobkach, przedszkolach a do szkoły nasze dzieci
          będą chodzić na trzy zmiany...
          • ciociacesia Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 25.04.08, 22:50
            kurna, rodzic w domu, siedziec z dzieckiem do wieku szkolnego a kiedy ten
            nadejdzie siedziec dalej i uprawiac edukacje domowa... trzeba mi było zajsc na
            pierwszej randce
          • aniulekq Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 25.04.08, 22:53
            dokładnie
          • pillow-book Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 26.04.08, 12:07
            Ekhm... wink

            Do roczników osiemdziesiątych dołączają też kolejne dzieci wczesnych roczników
            siedemdziesiątych, które pierwsze dzieci odchowały, w robocie się świetnie
            poustawiały i zatęskniły za słodkim bobo.

            A więc podwójna katastrofa... Biedny kraj... Jak Rzeczpospolita sobie z tym
            wszystkim poradzi?
    • mama_mateusza_i_niny Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 26.04.08, 19:40
      No, trzeba bylo rodzic dzieci jak sie mialo lat 16.nie byloby
      problemu z tlokiem...
      a wrzcajac do tematu moj synek zrobil mi grzecznosc odwlekajac porod
      o 11 dni dzieki czemu zdalam maturewinkurodzil szie 12 godzin po
      ostatnim egzaminie ustnym....a i córa się nie spieszyla, 7 dni po
      terminie z ociąganiem poszlam na oddzial.
    • malta31 Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 27.04.08, 10:46
      annasi23 napisz co u Ciebie, jeśli jeszcze nie leżysz w szpitalu (i
      miejmy nadzieje ze nie w Łomży)... czekamy na wieści

      ja jestem 3 dni po terminie i już sie bardzo denerwuje, ilekroć
      jestem na ktg w bielańskim slysze ze gdy coś zaczeło sie dziać to
      mnie odeślą... brak miejsc sad

      to przykre i smutne, ale chyba nie mamy innego wyjścia tylko szukać
      innej alternatywy... zaczeliśmy własnie starania, zeby dostać się w
      razie draki na starynkiewicza, ale nie da sie ukryć ze dla nas
      kobiet w tak wyjątkowym stanie najważniejszy wydaje sie komfort, ze
      potraktowane bedziemy po ludzku - niestety na to sie nie zanosi

      liczymy ze jezeli zacznie sie akcja to uda nam sie dostać do
      bielańskiego, ale pewności nie ma wiec... tyle ze "kombinowanie" i
      jeżdzenie do dwóch szpitali jednocześnie jest równie stresujące i
      krępujące poniekąd, bo jak napisałyście kręcą nosem ze chcesz rodzić
      w innym szpitalu
      • inflancka Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 29.04.08, 02:13
        U nas też luźno nie jest ale NIE ODSYŁAMY rodzących.
        • annasi23 Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 30.04.08, 10:42
          No i wszystko dobrze się skończyło.
          W tej 11 dobie, kiedy pisałam posta, zaczęłam mieć skurcze,
          pojechałam do Bielańskiego, oczywiście odesłali mnie (już trzeci
          raz, ale tym razem skutecznie) - i tak jak przy pierwszym dziecku
          wylądowałam na Inflanckiej.
          Na szczęście obyło się bez wywoływania, urodziłam szybko, obie z
          córką czujemy się dobrze.
          pozdrawiam!
          • malta31 Re: 11 doba po terminie, nie przyjęto mnie do szp 01.05.08, 12:27
            serdeczne gratulacje smile dla całej rodzinki
            nam się udało w bielańskim, a zaczynającym sie porodem byliśmy
            bardzo zaskoczeni. bylismy tylko na badaniu kontrolnym ktg i usg u
            prowadzącego. jak sie okazało miałam już prawie 5 cm rozwarcia i
            powiedział ze nie ma na co czekać. zadzwonił spytał czy jest miejsce
            i odrazu do przyjęcia. poszło bardzo szybko i sprawnie dzięki
            cudownej osobie - Pani Teresce...
            synuś 4380 i 58 cm sn
            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka