kati792 15.05.08, 21:51 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9959830&ticaid=15e4d Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amoszyn Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 09:20 Teoretycznie racja. Na pewno powinni pytać o zgode pacjentkę (najlepiej uzgodnic to juz na samym poczatku). Jednak, jak we wszystkim, jest jeszcze druga strona medalu. Zdarzaja sie przypadki, że kobieta uprze sie, ze nie chce nacinania krocza i w trakcie parci po prostu krocze jej się rozrywa - znacznie gorzej taka rana sie goi (jest poszarpana, nie równa), bardziej boli, częściej zdarzaja sie komplikacje. Jesli da się przewidzieć, czy krocze sie rozerwi czy nie, to idealnie i tylko powinno sie wtedy nacinać gdy jest to konieczne. Ale szczerze to nie jestem pewna czy da się to stwierdzić zanim nie bedzie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
blueberry77 Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 09:35 amoszyn napisała: > Jednak, jak we wszystkim, jest jeszcze druga strona medalu. Zdarzaja > sie przypadki, że kobieta uprze sie, ze nie chce nacinania krocza i > w trakcie parci po prostu krocze jej się rozrywa - znacznie gorzej > taka rana sie goi (jest poszarpana, nie równa), bardziej boli, > częściej zdarzaja sie komplikacje. Hm... skąd masz takie informacje? Ja, ofiara "rozerwanego krocza" twierdzę, że goi się zupełnie normalnie. Rana nie jest poszarpana, pęknięcie przebiega zgodnie ze strukturą ciała w przeciwieństwie do nacięcia. Jasne, że są przypadki, kiedy nacięcie jest konieczne. Doświadczona położna potrafi to rozpoznać. Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 19:26 > Hm... skąd masz takie informacje? Ja, ofiara "rozerwanego krocza" twierdzę, że goi się zupełnie normalnie. Rana nie jest poszarpana, pęknięcie przebiega zgodnie ze strukturą ciała w przeciwieństwie do nacięcia. Właśnie... "Rana szarpana" - strasznie brzmi Ale chodzi wyłącznie o to, że nie jest idealnie równo cięta - i rana przebiega naturalnie, tak jak jej na to optymalnie pozwalają mięśnie i tkanka. I ZAWSZE takie rany szybciej się goją (odpowiednio opatrywane i zadbane). Rana cięta w każdym przypadku goi się dłużej, bo cięcie przecina niepotrzebnie i dość głęboko tkanki, które normalnie nie ulegałyby "zniszczeniu". Mam nadzieję, że trafię na jakąś dobrą położną, która zamiast rutyną, będzie się posługiwać doświadczeniem i realną oceną zagrożenia - nie książkową... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 10:06 krocze jej się rozrywa - znacznie gorzej > taka rana sie goi (jest poszarpana, nie równa), bardziej boli, > częściej zdarzaja sie komplikacje. Ja też słyszałam (z fundacji "RpL"), że krocze rozerwane samo goi się i wraca do normy szybciej, łatwiej niż to nacięte. Odpowiedz Link Zgłoś
muchaklucha Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 10:15 A moje NACIĘTE krocze zagoiło się bardzo szybko, bez bólu i innych koszmarów tam opisanych. Dziś nie ma po tym śladu, nic nie uwiera sex ok. Cięcie nie bolało. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia to nie prawda znowu 18.05.08, 18:07 krocze peka tam gdzie tkanka najslabsza, i tylko tyle ile musi. Goi sie dwa do pieciu dni, i czesto nawet szwow nie trzeba zakladac. Gdzie ty sie takich bzdur nasluchalas??? Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: a ja bylam nacinana 16.05.08, 10:15 ranka (na 3 szwy) zagoila sie bardzo szybko. neciecia w ogole nie czulam, zakladanie szwow bylo nieprzyjemne, ale coz - porod to nie wizyta u kosmetyczki. nie zaluje, wolalabym jednak nie peknac... ale pisze to jako czysty teoretyk. Odpowiedz Link Zgłoś
dagis.1 Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 10:21 no to rewelacyjnie ze ten caly odkrywczy Joseph DeLee wyglosil teorie patologicznego porodu w 1913 roku a w polsce do dzis sie stosuje nacinanie jako rutynowa praktyke w czasie porodu niedlugo 100 lat minie od wygloszenia teorii... dobre tempo przyswajania pewnych rzeczy do wiadomosc lekarze w polsce maja )) od 1985 roku nie moga wdozyc do mogow zalecen WHO ... Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 17:48 to jeszcze nic IMO lepsze jest to, że kobiety, na rzecz których przecież jest ta akcja (!), same się będą nawzajem przekonywać, że nie, akcja RPL jest szkodliwa, rutynowe nacinanie to zabieg potrzebny, niezbędny, kluczowy dla ochrony dziecka i krocza, zaraz przeczytam, że nacięcie było przyjemnie a wyciąganie nici z p.ipy i gojenie najmilszym elementem połogu. Najwyraźniej jakoś trzeba sobie zracjonalizować poddanie się zbędnemu najczęściej zabiegowi, bo głupio tak przed samą sobą przyznać, że się pozwoliło niepotrzebnie okaleczyć tylko dlatego, ze w szkole rodzenia postraszyli "brakiem troski o dobro dzidzi". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 20:05 Ciekawe tylko, że to nacięcie to "okaleczanie", "trauma" itd, a znacznie bardziej inwazyjne cc to- wnoskując z lektury forum- jedyny "ludzki" sposób kończenia ciąży... Czemu o cc bez wskazań medycznych nie mówi się "okaleczenie"? Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 20:35 CC na życzenie, a nie ze wskazań lekarskich - to dla mnie tak, jakby iść i poprosić o wycięcie wyrostka robaczkowego, który nie boli. Niepotrzebna operacja. A każda operacja może mieć poważne komplikacje, niestety. Może raczej więc nie "okaleczenie", tylko "operacja na życzenie" Tylko chyba sporo osób traktuje ją właśnie jako "wygodne rozwiązanie", nie biorąc pod uwagę ewentualnych komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ciekawe,ciekawe... 17.05.08, 22:32 jayin - biorąc pod uwagę to, że dochodzenie do siebie po cc nie należy do przyjemności, nie nazwałabym tego "wygodnym rozwiązaniem". Ja akurat miałam tę nieprzyjemność dochodzenia do siebie po cc dwa razy. Za drugim razem zdecydowałam się na nią świadomie, bo się balam, że peknie mi blizna z pierwszego razu. Trudno mi głosować za nacięciem czy nie bo ja już nawet gdybym miała 3-cie dziecko to nie urodzę naturalnie z wiadomych powodów, ale chyba wolałabym, żeby tyłek nie pękał mi spontanicznie, bo wolę nie myśleć gdzie to pęknięcie miałoby się skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jayin Re: ciekawe,ciekawe... 18.05.08, 10:46 Osa, ja tak tego nie nazywam. Nie lubię operacji Jedną cesarko-podobną przeżyłam, komplikacji niet - ale efekty odczuwalne dochodzenia do siebie do przyjemnych nie należały. I wolę unikać powtórek operacyjnych w okolicy brzucha Ale spotkałam się wiele razy z tekstami dziewczyn (będących przed porodem), że wolą cc, bo to wg nich będzie właśnie "wygodniejsze". U mnie też nie wiadomo, czy się skończy na sn, czy cc, przez tamtą operację właśnie. Ale jeśli mogłabym sobie "życzyć" - to wolałabym sn bez nacinania, jeśli się tylko da. No i najlepiej z zzo (dwa razy miałam zzo i same plusy tylko w tym widzę, jeśli chodzi o mój prywatny organizm). Ale u nas zzo nie dają. Mimo wszystko wolałabym nie mieć cc. Ale jeśli ktoś chce - to jego wybór. Tak jak nacinanie, czy stosowanie znieczulenia, albo obecność ojca dziecka przy porodzie. Chyba najważniejsze jest po prostu, żeby ten wybór mieć i żeby prawo do niego było respektowane (jeśli nie ma przeciwskazań REALNYCH medycznych). Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 20:56 zysk z cc na życzenie w postaci zdrowego dziecka i szczęśliwej matki bo urodziła t.a.k. j.a.k. c.h.c.i.a.ł.a. jest niewspółmiernie większy od r.u.t.y.n.o.w.e.g.o. nacięcia które niczemu nie służy, no może oprócz wygody położnej, która ciacha bo tak pół wieku temu nauczono między zabiegiem wykonanym za zgodą kobiety, na jej życzenie, za jej pieniądze a zabiegiem który w żaden sposób rodzącej nie pomaga, jest tylko kolejną dziurą w ciele zrobioną dla wygodny personelu, bo jego wiedza zatrzymała się na zaleceniach sprzed 50 lat, jest wielka przepaść. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: Memphis 16.05.08, 21:39 Nic dodac, nic ujac! Masz calkowita, stuprocentowa racje!!!Niestety, Twoj sposob rozmyslania o cc i nacieciu (i moj takze) jest mniejszosciowy...Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: nie taki znowu mniejszosciowy 17.05.08, 10:39 osobiscie przylaczam sie do Waszego zdania, ale... nie rozumiem o co ta draka. ja chce byc nacieta - ktos ma z tym problem? pani X nie chce byc nacieta, woli sobie robic bolesne masaze krocza, albo woli peknac - jej wybor. ktos ma ochote eksperymentalnie dac sobie przeszczepic mozg prosiaka - dlaczego by nie? mozemy miec swoje opinie na konkretne tematy, ale wybor w kwestiach tak intymnych powinien byc indywidualny. wolny wybor Maura dziala w obie strony. jak nie chcesz byc nacinana, oznajmiasz to poloznej i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: nie taki znowu mniejszosciowy 17.05.08, 11:39 Akcja RpL dotyczy nagminnego olewania prawa rodzącej do owego wolnego wyboru, kobiety się tnie jak leci, potrzebnie czy nie, bez pytania o zgodę i bez informowania o zamiarze wykonania tegoż. I na podstawie przedpotopowej wiedzy czyniącej ten zabieg doskonale zbędnym dla ca 80 % rodzących Wielbicielki nacinania mogą sobie życzyć nacięcia po łopatki, mnie to zwisa, nie o nie chodzi w tej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: maurra 17.05.08, 11:57 akcja RpL powinna edukowac w tym zakresie nie tylko pacjentki, ale rowniez "nagminnie olewajacy" personel medyczny. mysle, ze wtedy rzeczywiscie bylaby to akcja rzetelna. poza tym akcja tak mocno nacechowana negatywnie moze wyrzadzic wiecej szkody niz pozytku, tak jak to juz ktos zauwazyl. zrozum - nie wszystkie kobiety mysla racjonalnie, a ich odsetek gwaltownie spada podczas porodu. to ze Ty jestes swiadoma jednostka, nie oznacza, ze mozna na Twojej postawie wnioskowac o calej populacji. przeciwniczki nacinanie jak dla mnie moga popekac po lopatki, mi rowniez to zwisa, a dodatkowo powiewa. i to rowniez nie o nie chodzi w tej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: maurra 17.05.08, 13:15 liwilla1 napisała: >akcja RpL powinna edukowac w tym zakresie nie tylko pacjentki, ale rownie "nagminnie olewajacy" personel medyczny.Mysle, ze wtedy rzeczywiscie bylaby to akcja rzetelna Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby napisać o tym do p. Offinowskiej czy p. Dąbrowskiej z których jedna się nawet w przyszpilonym wątku wypowiada. Jeśli faktycznie uważasz pominięcie tego aspektu za istotnie, po prostu o tym do fundacji napisz, a nie odrzucaj a priori tylko dlatego, że dla u ciebie cięcie i gojenie poszło OK. I bdb, że tytuł akcji jest nacechowany, bo i proceder jest nacechowany, z czym tu się cackać? Niemal 100% pierworódek się w PL tnie, jest jakieś medyczne uzasadnienie tego idiotyzmu? 100% pierworódek rodzi 5-kilogramowe dzieci, u 100% pierworódek pierwsze dziecko się klinuje w drogach rodnych, 100% pierwszych porodów to porody z komplikacjami? Rutyniarstwo, z tym walczy ta akcja. Póki co o kobietach popękanych po łopatki, bo im fundacja wmówiła, że mają się nie dać, jakoś nie słychać za to kobiet, które nacięto nie wiadomo po co, jest cała masa Odpowiedz Link Zgłoś
auszrine Re: maurra 17.05.08, 13:25 liwilla1 napisała: > zrozum - nie wszystkie > kobiety mysla racjonalnie, a ich odsetek gwaltownie spada podczas porodu. A co, w czasie porodu kobiety jakieś głupsze się robią? Właśnie takim poglądom "zawdzięczamy" przedmiotowe traktowanie kobiet: skoro "nieracjonalna" się robi,to ktoś inny powinien za nią decydować. Typowy sposób na odebranie innemu człowiekowi prawa do decydowania o sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: nie taki znowu mniejszosciowy 17.05.08, 17:09 wielbicielka nacinania nie jestem, ale tez histerycznie nie bronilabym sie przed tym nacieciem! Tak jak pisze Memphis-cesarka jest zabiegiem kosmetycznym niemalze, a naciecie-pogwalceniem praw ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: nie taki znowu mniejszosciowy 17.05.08, 17:54 a w którym momencie przeciwniczki nacinania piszą o cc jak o zabiegu kosmetycznym? To o czym piszecie, to może i efektowne ale puste jak wydmuszka uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: nie taki znowu mniejszosciowy 17.05.08, 22:48 Wiesz co-nie bardzo chce mi sie z Toba rozprawiac. Nikt nie pisal o peknieciach do plecow-a jednak o nich wspominalas. Moze gdybys dokladniej czytala watki na forum, zrozumialabys o czym Memphis pisala. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: ciekawe,ciekawe... 16.05.08, 22:32 Pewnie dlatego, że się odbywa za przyzwoleniem a właściwie na życzenie kobiety. Gdybym ja miała życzenie być nacięta bez względu na to, czy mam wskazania czy nie to też bym tego nie uważała za traumę i okaleczenie. A jako ciekawostkę dodam, że w moim rodzinnym mieście łatwiej sobie załatwić cesarkę niż uniknąć rutynowego nacinania, co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia do ciecia nie ma wskazan 18.05.08, 18:09 to jest wymysl lekarzy zeby im bylo latwiej. nie dajcie sie ciac! Odpowiedz Link Zgłoś
amoszyn Re: do ciecia nie ma wskazan 19.05.08, 09:54 a ja myślę (wbrew temu, ze tak na mnie naskoczyłyście), że to jest zwykła moda. Kiedyś była moda na nacinanie, teraz - "broń Boże nie nacinać" Podobnie jest przecież z karmieniem piersią i wieloma innymi sprawami. Poczekajmy rok dwa i zobaczymy, ze wtedy będzie jeszcze inna moda. Ja byłam nacinana, nie mam z tego powodu traumy, rana zagoiła sie szybko i bez problemów. Samo nacięcie mnie nie bolało bo było zrobione w trakcie skurczu. A do nacięcia namowił mnie lekarz i położna i wcale nie żałue. Zreszta nie wiem, w jaki sposób miało by im być trudniej gdyby mnie nie nacinali. Odpowiedz Link Zgłoś
auszrine Re: do ciecia nie ma wskazan 19.05.08, 10:46 amoszyn napisała: Kiedyś była moda na nacinanie, teraz - "broń Boże nie > nacinać" Podobnie jest przecież z karmieniem piersią i wieloma > innymi sprawami. Poczekajmy rok dwa i zobaczymy, ze wtedy będzie > jeszcze inna moda. To nie moda, tylko fizjologia > A do nacięcia namowił mnie lekarz i > położna i wcale nie żałue. Gratuluję Ci "modnej" blizny! Odpowiedz Link Zgłoś
amoszyn Re: do ciecia nie ma wskazan 19.05.08, 15:28 "Gratuluję Ci "modnej" blizny!" Bardzo dziekuję. Ale jeśli myslisz, że jak ci sie samo krocze rozerwie i nie bedzies zmieć blizny, to trochę sie rozczarujesz. a tak w ogóle, to blizny nie iwdac i nie czuć juz w ogole. Ale zresztą - przekonasz się sama. a jesli chodzi o fizjologię - no cóż, nie iwdze tu związku. Zobaczysz, za jakiś czas bedą radzić - ródźcie tylko przez cc, a za następne pare lat ktos wymyśli coś nowego i tylko to będzie najlepsze. Dziewczyny nie popadajmy w paranoję. Odpowiedz Link Zgłoś