krążek

10.06.08, 09:51

Jutro zaczynam 27 tc. Od 2 miesięcy mam skurcze, leżę, biorę Cordafen. USG
miałam miesiąc temu i szyjka była długa i zamknięta mimo skurczy. W piątek po
badaniu lekarka stwierdziła że nie jest źle ale zaproponowała mi założenie
krążka. Czy na tym etapie ciąży jest to bezpieczne? Czy mogą być po tym jakieś
powikłania? Proszę o Wasze opinie.
    • malutkabu Re: krążek 10.06.08, 11:05
      ja mam załozony pessar od tygodnia... ale z innych powodów. Moja szyjka juz
      poprostu sie skrócila na maxa no i mam rozwarcie na 1,5 palca (w 27 tygodniu).
      Pessar zakładany jest dla odciązenia szyjki macicy, ma za zadanie zapobiegac
      porodom przedwczesnym. Zawsze to lepsze niz załozenie szwu.
      Generalnie samo zalozenie nic nie boli i sczzerze mowiąc ja nie czuje go nic a
      nic.... jedynie co to wkladam 1 globulke Macmirroru co 4 dni aby zapobiec infekcji.
      I wierz mi czuje sie o wiele lepiej niz wczesniej, i zdecydowanie moge byc
      bardziej aktywna niz dotyczczas ( lezenie ).
      Więc głowa do góry to nie jest niEbezpieczne... pare moich kolezanek tek nosilo
      go do ok 36 tygodnia i mają zdrowe dzieciaczki.aaa i dodając ze po zdjęciu
      przewaznie szybciutko zaczyna sie akcja porodowa. Na co i ja licze smile

      pozdrawiam
      MB
      • vi-23 Re: krążek 10.06.08, 15:34
        ja mialam zalozony pessar w 29 tc, czuje sie z nim duzo bezpieczniej bo z ta
        skracajaca sie szyjka to nigdy nie wiadomo a tak zawsze jakies zabezpieczenie,
        zalozenie nie boli ale jest troche nieprzyjemne (przynajmniej w moim przypadku)
        ale na szczescie trwa tylko chwilke, teraz normalnie funkcjonuje i wogole go nie
        czuje, pessar ma ratowac naszego maluszka wiec na pewno nie jest niebezpieczny smile
    • benia78 Re: krążek 10.06.08, 16:52
      klemensik2 ja też zaczelam 27tc i pomimo brania kupy leków mam i tak
      bardzo duzo skurczy (koło 15-20).
      Szyjka na szczeście nie skrócona. Pytałam swojego gina wczoraj
      własnie o ten krążek. A on na to że pierwszym z przeciwskazań do
      załozenia krążka jest właśnie wzmożona czynność skurczowa macicy.
      Powiedział ze w moim przypadku nawet gdyby szyjka była krotsza nie
      byłoby sensu zakładać krążka bo on po prostu by sie obsunął przy
      tych skurczach.
      powiedzial że nie ma co się przejmować zbytnio skurczami ktore nie
      powodują skracania i rozwierania szyjki, widocznie taka uroda.i
      dodal że jeśli by coś sie działo niedobrego to są inne sposoby niz
      zakładanie krążka ale jakie to już nie spytałam.
      A mialam nadzieje ze w razie skrócenia szyjki założy mi go i będę
      spokojniejsza.
      A powiedz mi co na to Twoja gin, jest za krążkiem?
      • anka1188 Re: krążek 10.06.08, 18:43
        ja także miałam założony krażek w 27 tygodniu gdyż moja szyjka była
        już o połowę krótsza niż powinna. W 30 tygodniu zaczęły się skurcze
        porodowe ale brałam Fenoterol i udało mi się dotrwać do 39 tygodnia
        (głównie leżąc bo pessar nie daje 100% gwarancji i trzeba się
        oszczędzać). Urodziłam zdrową dziewczynkę dwa tygodnie po
        wyciągnieciu krażka i miesiać po odstawieniu fenoterolu. Ważna
        informacja-porody po krążkowych ciążach są lżejsze i mój taki był. A
        moja córcia bardzo źle znosi upaly i daje nam nieźle w kość smile
        • asia-5 Re: krążek 10.06.08, 21:49
          Ja miałam założony pessar w 33tc oraz brałam m.in. fenoterol. Pod koniec 37tc
          krążek został zdjęty, leki odstawiłam i po dwóch dniach urodziłam mojego synka.
          Założenie pessara nie boli ale nie jest też przyjemną sprawą. Jak mi zdejmowali
          to nawet nie poczułam kiedy. Poród trwał 3godz - pierwsza faza oraz 35 min
          (druga faza czyli parcie). Jak na pierwszy poród to szybko... więc jest też
          jakaś dobra strona skracającej się szyjki smile
Pełna wersja