mama_frania
20.08.08, 15:39
Jestem w 38 tyg. Od 10 dni męczy mnie biegunka (latam po kilka razy dziennie
do kibelka). Innych objawów nie mam- żadnej gorączki, bólu brzucha itp.).
Byłam już dwa razy u internisty- za każdym razem kazała brać smectę i enterol,
ale to wcale nie pomaga. Jutro idę do ginki to może ona mi cos podpowie.
Schudłam trzy kilo i to mnie martwi najbardziej (przed tą biegunką brało mnie
jakies przeziębienie i tez nie jadłam bo było mi niedobrze cokolwiek
przełknęłam). Zaczynam już panikować, że to cos poważnego i że to wszystko
może zaszkodzić mojej małej.
Apetyt mam, więc staram się jeść lekkostrawne rzeczy, jakieś kisielki, ryż,
banany, jagody, ale biegunka jak była tak jest...
Może ktoś zna jakieś jeszcze sposoby by sobie bezpiecznie pomóc...